Dodaj do ulubionych

POLSKAnie potrzebuje euro

04.01.11, 08:59
z chwila wejscia euro w francji,wzrosly ceny zywnosci,gazu ,pradu i wszelkich uslug,euro to byla porazka dla francji, francuzow,a opinia prezydenta czy czlonkow rzadu,jest mydleniem oczu obywatelom, tak kaze unia,bo z nia sie trzeba zgadzac, lecz ja jestem szczesliwy jesli my pozostaniemy przy zlotym jak angliia przy funcie,bo wejscie w strefe euro nie jest obowiazkiem,jesli polsqka wejdzie w strefe euro....straca tylko zwykli obywatele,emreryci,rencisci,i masa robotnicza.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 14:10
      marne napisał:

      > z chwila wejscia euro w francji,wzrosly ceny zywnosci,gazu ,pradu i wszelki
      > ch uslug,euro to byla porazka dla francji, francuzow,a opinia prezydenta czy cz
      > lonkow rzadu,jest mydleniem oczu obywatelom, tak kaze unia,bo z nia sie trzeba
      > zgadzac, lecz ja jestem szczesliwy jesli my pozostaniemy przy zlotym jak angli
      > ia przy funcie,bo wejscie w strefe euro nie jest obowiazkiem,jesli polsqka wejd
      > zie w strefe euro....straca tylko zwykli obywatele,emreryci,rencisci,i masa rob
      > otnicza.

      Nie masa robotnicza, tylko klasa robotnicza, towarzyszu.

      S.
      • ddyzma5 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 17:56
        snajper55 napisał:

        >
        > Nie masa robotnicza, tylko klasa robotnicza, towarzyszu.
        >
        Twoja uwaga nie ma nic wspólnego z tematem, raczej wygląda na to, że starasz się zdyskredytować kogoś kto mówi prawdę.

        Faktem jest przecież , że narody w których euro wprowadzano zostały oszukane.
        Pamiętam dokładnie jakie argumenty były używane w akcji propagującej tą walutę.
        Nic z tych argumentów się nie sprawdziło.
        Jeden z nich mówił , że po wprowadzeniu euro wszystko stanieje, ponieważ nie będzie żadnych operacji przeliczania między transakcjami handlowymi między krajami posiadającymi różną walutę.
        Były nawet wprowadzone komisje kontrolujące ceny , które miały karać za to jak wymiana waluty na euro była wykorzystana do podniesienia cen.
        To wszystko było wielkie oszustwo, de facto prawie wszystkie ceny wzrosły drastyczne .
        Wzrost cen towarów i opłat za usługi był rozłożony w czasie i był katastrofalnie nieproporcjonalny do wzrostu wynagrodzenia za pracę.
        Wcześniej nie było tak , że człowiek pracujący nie może pozwolić sobie na opłacenie świadczeń . Obecnie wielu pracujących jest zmuszona do korzystania z pomocy socjalnej.
        Np. koszt mieszkania wzrósł od czasu wprowadzenia euro od 300 euro za miesiąc do ponad 500 euro. Pieczywo i wyroby cukiernicze wzrosły o ponad 300% .
        Natomiast zarobki rosną tak , że nawet ten wzrost nie jest w stanie pokryć inflacji.
        Oznacza to faktycznie spadek zarobków.
        Wzrost cen nie był proporcjonalny do wzrostu energii ( benzyny , prądu i,i i ), był znacznie szybszy i większy .


        • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 19:03
          ddyzma5 napisał:

          > Faktem jest przecież , że narody w których euro wprowadzano zostały oszukane.

          Nie jest to fakt, tylko nieprawda.

          > Pamiętam dokładnie jakie argumenty były używane w akcji propagującej tą walutę.
          > Nic z tych argumentów się nie sprawdziło.

          Te które ja pamiętam sprawdziły się.

          > Jeden z nich mówił , że po wprowadzeniu euro wszystko stanieje, ponieważ nie b
          > ędzie żadnych operacji przeliczania między transakcjami handlowymi między kraja
          > mi posiadającymi różną walutę.

          Nieprawda. Nikt tak nie twierdził. Dlaczego niby miałyby stanieć po wprowadzeniu euro ziemniaki, bilety do kina czy taksówki? Mówiono, że zmniejszą się kaoszty jhandlu z powodu braku ryzyka kursowego i to się stało.

          > Były nawet wprowadzone komisje kontrolujące ceny , które miały karać za to jak
          > wymiana waluty na euro była wykorzystana do podniesienia cen.
          > To wszystko było wielkie oszustwo, de facto prawie wszystkie ceny wzrosły drast
          > yczne .

          Jest to nieprawda. Jedyne zmiany cen wynikały z zaokrągleń a bardzo długo ceny były podawane w obu walutach, aby widać było, iż żadnych podwyżek nie ma. O specjanych komisjach sam napisałeś.

          > Wzrost cen towarów i opłat za usługi był rozłożony w czasie i był katastrofal
          > nie nieproporcjonalny do wzrostu wynagrodzenia za pracę.

          A kto gwarantuje, że kiedykolwiek wzrosty cen i płac są proporcjonalne??? To nie PRL.

          > Wcześniej nie było tak , że człowiek pracujący nie może pozwolić sobie na opłac
          > enie świadczeń . Obecnie wielu pracujących jest zmuszona do korzystania z pomoc
          > y socjalnej.

          O czywiście nie jest to z żadnym kryzysem związane, tylko z euro. Ciekawe, dlaczego w Polsce ceny rosną w zastraszający sposób? U nas euro nie ma.

          > Np. koszt mieszkania wzrósł od czasu wprowadzenia euro od 300 euro za miesiąc d
          > o ponad 500 euro. Pieczywo i wyroby cukiernicze wzrosły o ponad 300% .
          > Natomiast zarobki rosną tak , że nawet ten wzrost nie jest w stanie pokryć inflacji.

          A podobno ceny wędliny to wzrosły o 3000000000%!!!

          > Oznacza to faktycznie spadek zarobków.
          > Wzrost cen nie był proporcjonalny do wzrostu energii ( benzyny , prądu i,i i )
          > , był znacznie szybszy i większy .

          Jednym realne zarobki rosną, innym - spadają. Tak jest niezależnie od waluty.

          S.
          • bokertov1947 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 21:35
            Hi yksperci!
            mojo dewizo je zlotowka!
            Pozdrowko!
          • ddyzma5 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 23:10
            snajper55 napisał:

            > Nie jest to fakt, tylko nieprawda.
            >
            Dla Ciebie może jest to nieprawda , jak również dla tych co się nie znają na temacie.
            Proponuje Tobie się dokształcić u specjalistów , którzy są rozchwytywani przez różne kraje.
            Jednym z nich jest np. Prof. Hankel innym Prof. Senf.
            To są ludzie, którzy są specjalistami w tej dziedzinie, którzy kierowali systemami finansowymi różnych krajów.

            www.youtube.com/watch?v=1ndrjQubd3w&NR=1
            www.youtube.com/watch?v=zNdYekfUJ5M&NR=1&feature=fvwp
            www.youtube.com/watch?v=HcbJ2Ip4QZc&feature=related
            " target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=-iopag4GAME&feature=related>
            >
            >
            > Te które ja pamiętam sprawdziły się.
            >
            Ale nie podałeś w przeciwieństwie do mnie żadnego, co się sprawdziło.
            >
            >
            > Nieprawda. Nikt tak nie twierdził. Dlaczego niby miałyby stanieć po wprowadzeni
            > u euro ziemniaki, bilety do kina czy taksówki? Mówiono, że zmniejszą się kaoszt
            > y jhandlu z powodu braku ryzyka kursowego i to się stało.
            >
            Koszta handlu między krajami , które miały się przełożyć na cenę towaru.
            Napisałeś to samo co ja tylko niedokładnie, bardziej ogólnie i innymi słowami, to zostawia przestrzeń spekulacyjną w interpretacji.
            Jeśli żyłeś w tym czasie w Austrii czy Niemczech to musiałeś to słyszeć , że ceny miały spaść.
            Przed wymianą waluty na euro były nieustanne dyskusje w TV niemiecko- języcznym.
            Dziś w Niemczech na euro wielu ludzi mówi teuro, właśnie z tych powodów gdzie przyrostek „t” oznacza drożyznę.
            Poza tym wzrost cen to nie ziemniaki czy bilet do kina, to ogólny wzrost cen, który ma wpływ na standard życia.
            >
            >
            > Jest to nieprawda. Jedyne zmiany cen wynikały z zaokrągleń a bardzo długo ceny
            > były podawane w obu walutach, aby widać było, iż żadnych podwyżek nie ma. O spe
            > cjanych komisjach sam napisałeś.
            >
            Tu masz kolego małą analizę instytutu z 2002 roku przeprowadzoną dwa lata po wprowadzeniu euro w Niemczech.
            Większość artykułów wzrosła od 20% - do 70%, nieliczne i nieistotne artykuły zmalały na krótki czas.
            Tu znajdziesz przykładowo 120 artykółów i ich procentowy wzrost po wprowadzeniu euro.

            Eksplozja cen w Austrii spowodowana wprowadzeniam euro

            Rozwój cen po wprowadzeniu euro w Niemczech

            www.euroabschaffung.de/bilanz/index.htm
            >
            >
            > A kto gwarantuje, że kiedykolwiek wzrosty cen i płac są proporcjonalne??? To ni
            > e PRL.
            >
            W PRL-u tak nie było synu.
            Z Tobą jak z dzieckiem albo myślisz po lichwiarsku.
            Muszą być zachowane rozsądne proporcje w tym wzroście , inaczej spadnie konsumpcja .
            A co to oznacza to każde dziecko wie.
            >
            >
            > O czywiście nie jest to z żadnym kryzysem związane, tylko z euro.
            >
            Poczytaj sobie synu analizy instytutów z ponad ośmiu lat , wtedy nie było kryzysu.
            Teraz w kryzysie ceny wcale nie rosną , one urosły przed kryzysem.
            Obecnie mamy do czynienia z wachaniem się deflacja inflacją.
            Euro okazało się wzmacniaczem kryzysu w europie.

            >
            > Ciekawe, dlac
            > zego w Polsce ceny rosną w zastraszający sposób? U nas euro nie ma.
            >
            Gdybyś interesował się i potrafił myśleć, nie zadawał byś takich prostych i dziecinnych pytań.-
            Polaka jest w fazie dopasowawczej do unii walutowej w europie, a więc naturą tej fazy jest właśnie to co Ty nie rozumiesz.
            >
            >
            > A podobno ceny wędliny to wzrosły o 3000000000%!!!
            >
            Tu pokazałeś swoją mądrość Snajper55.
            >
            >
            > Jednym realne zarobki rosną, innym - spadają. Tak jest niezależnie od waluty.
            >
            Tu nie jest mowa o tych procesach, nie pisz czego nie rozumiesz . Ośmieszasz się tak
            Snajper55.
            A Anglii i w innych krajach odbywają się sympozja naukowe w tej dziedzinie.
            Materiały filmowe z tych wykładów są do dyspozycji w sieci.
            Tam nie biorą udziału takie chochliki i marionetki jak np. Barroso, które to biorą co dziennie na jedzenie z pieniędzy podatnika UE dwa tyś euro.
            • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 04.01.11, 23:39
              ddyzma5 napisał:

              > Dla Ciebie może jest to nieprawda , jak również dla tych co się nie znają na te
              > macie.
              > Proponuje Tobie się dokształcić u specjalistów , którzy są rozchwytywani przez
              > różne kraje.

              To są tacy specjaliści jak u nas specjalistą od katastrofy smoleńskiej jest Macierewicz a specjalistą od gospodarki jest Korwin Mikke. ;) Dziękuję pięknie za takich "nauczycieli".

              > Koszta handlu między krajami , które miały się przełożyć na cenę towaru.
              > Napisałeś to samo co ja tylko niedokładnie, bardziej ogólnie i innymi słowami,
              > to zostawia przestrzeń spekulacyjną w interpretacji.

              Nie, nie napisałem tego samego tylko całkiem co innego. To, że nie widzisz i nie rozumiesz różnicy świadczy jedynie o Tobie.

              > Jeśli żyłeś w tym czasie w Austrii czy Niemczech to musiałeś to słyszeć , że ce
              > ny miały spaść.

              Żyłem w Polsce i nikt nie mówił, że wprowadzenie euro spowoduje spadek cen. Jeśli ktoś Ci tak wmówił, to Cię oszukał. Winą za swą łatwowietrość nie obarczaj euro.

              > Tu masz kolego małą analizę instytutu z 2002 roku przeprowadzoną dwa lata po wp
              > rowadzeniu euro w Niemczech.
              > Większość artykułów wzrosła od 20% - do 70%, nieliczne i nieistotne artykuły z
              > malały na krótki czas.

              "W momencie wprowadzania w Europie Zachodniej wspólnej waluty wielu ekspertów uspokajało – wzrost cen nie będzie żadnym problemem. To iluzja – mówili. Jeszcze w styczniu 2002 r., czyli pierwszym miesiącu wprowadzenia euro, twierdził tak ówczesny prezes Europejskiego Banku Centralnego Wim Duisenberg. – Na razie nie ma dowodów, że zmiana waluty wpływa na średni poziom cen. I nie oczekujemy takiego wpływu w przyszłości – mówił. W pewnym sensie miał rację. Jeszcze w 2001 r. inflacja w strefie euro wynosiła 2,3 proc., w 2002 r. obniżyła się do 2,1 proc., a rok później wyniosła 2,2 proc."
              www.rp.pl/artykul/120781.html

              > W PRL-u tak nie było synu.
              > Z Tobą jak z dzieckiem albo myślisz po lichwiarsku.
              > Muszą być zachowane rozsądne proporcje w tym wzroście , inaczej spadnie konsumpcja .
              > A co to oznacza to każde dziecko wie.

              Wytłumacz to gospodarce. Jak te ceny nieruchomości miały czelność spaść:? Pewnie nie wiedziały, że muszą być proporcjonalne do zarobków. ;)

              > re to biorą co dziennie na jedzenie z pieniędzy podatnika UE dwa tyś euro.

              I radzę sobie ortografię przypomnieć, bo matury nie zdasz. Skrótem od tysiąca jest tys. a nie tyś.

              S.
              • ddyzma5 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 05.01.11, 10:43
                snajper55 napisał:

                >
                >To są tacy specjaliści jak u nas specjalistą od katastrofy smoleńskiej jest Macierewicz a >specjalistą od gospodarki jest Korwin Mikke. ;) Dziękuję pięknie za takich "nauczycieli".
                >
                Jeśli dla Ciebie ludzie wykształceni w finansach o renomie światowej , którzy sprawdzili się w tej dziedzinie są partaczami, to podejrzewam kto dla Ciebie jest guru.
                Zapewne tacy ludzie jak były pierwszy sekretarz instytutu Marksizmu i Leninizmu Balcerowicz.
                Względnie tacy ludzie co kształcili się we własnym środowisku i przy myciu talerzy w New Yorku jak węgierski Żyd Soros . Człowiek który jest zdania , że etyka nie ma nic do szukania w bankach.
                >
                > Nie, nie napisałem tego samego tylko całkiem co innego. To, że nie widzisz i nie rozumiesz
                > różnicy świadczy jedynie o Tobie.
                >
                Czyżbyś naprawdę nie widział wspólnych elementów będących w obietnicach rządów przed wprowadzeniem euro, że ceny artykułów zmaleją , ponieważ odpadną wszelkie operacje związane z przeliczaniem na inne waluty . Logiczne jest , że to musi ułatwić a tym samym zmniejszyć koszta.
                I między Twoim podobnym twierdzeniem że ceny handlu stanieją w gruncie rzeczy nie ma różnicy. Naturalnie przy założeniu , że chodzi Tobie o spadek cen handlu między krajami.
                A o tym tu jest mowa.
                >
                > Żyłem w Polsce i nikt nie mówił, że wprowadzenie euro spowoduje spadek cen. Jeśli ktoś Ci
                > tak wmówił, to Cię oszukał. Winą za swą łatwowietrość nie obarczaj euro.
                >
                Jeśli żyłeś w Polsce to musiałeś być pod wpływem polskiej propagandy .
                Kto co w Polsce mówił to jest nie istotne w tej kwestii , poza tym wyrażasz się bardzo nie precyzyjnie . Z Twojej wypowiedzi nie można wywnioskować jednoznacznie czy Tobie chodzi informacje rozprzestrzenianie w strefie polsko – języcznej czy zachodniej.
                A to są niestety do dzisiaj dwa logistyczne światy.
                >
                > "W momencie wprowadzania w Europie Zachodniej wspólnej waluty wielu ekspertów
                > uspokajało – wzrost cen nie będzie żadnym problemem. To iluzja – mówili. Jeszcze w
                > styczniu 2002 r., czyli pierwszym miesiącu wprowadzenia euro, twierdził tak ówczesny
                > prezes Europejskiego Banku Centralnego Wim Duisenberg. – Na razie nie ma dowodów, że
                > zmiana waluty wpływa na średni poziom cen. I nie oczekujemy takiego wpływu w przyszłości
                > – mówił. W pewnym sensie miał rację. Jeszcze w 2001 r. inflacja w strefie euro wynosiła 2,3
                > proc., w 2002 r. obniżyła się do 2,1 proc., a rok później wyniosła 2,2 proc."
                > www.rp.pl/artykul/120781.html
                >
                Twoja przeciwwaga argumentów jest co najmniej zabawna.
                Ty stawiasz analizę młodego dziennikarza Ignacego Morawskiego nad analizami profesorów wykładających tą dziedzinę na każdym znaczącym się uniwersytecie na tym świecie, jak również analizę specjalistów kierujących systemami finansowymi.
                Dobry jesteś.
                Tu masz następnego Prof Joseph-a Huber-ta opowiadającego o systemie finansowym , który wypadł z pod kontroli.
                Aby go zrozumieć nie wystarczy tylko znajomość języka niemieckiego.

                Prof. Joseph Huber

                Prof. Hanke


                Nie kastruj własnej świadomości.

                Wykład Schiller Instytut 1 / 4

                Wykład Schiller Instytut 2 / 4

                Wykład Schiller Instytut 3 / 4

                Wykład Schiller Instytut 4 / 4

                >
                > Wytłumacz to gospodarce. Jak te ceny nieruchomości miały czelność spaść:? Pewnie nie
                > wiedziały, że muszą być proporcjonalne do zarobków. ;)
                >
                Jeśli to jeszcze Tobie nie wiadome to gospodarka jest dla człowieka a nie odwrotnie.
                Ona ma służyć człowiekowi, i też tak się dzieje w przypadku gdy nie ma lichwiarstwa i zmów spekulantów giełdowych czyhających jak hieny na korzyści wynikające przekrętów giełdowych.
                A więc gospodarce nie da się tego wytłumaczyć, to nie jest przecież partner do dyskusji.
                Natomiast partnerem do dyskusji są ludzie, którzy kierują i stymulują rozwój gospodarczy.
                Obecnie zakłada się kaganiec tym hieną czyhającym na kradzież profitu innym ludziom, te hieny to są ludzie którzy są zdania , że etyka nie ma nic do szukania w systemach finansowych.
                >
                > re to biorą co dziennie na jedzenie z pieniędzy podatnika UE dwa tyś euro.

                > I radzę sobie ortografię przypomnieć, bo matury nie zdasz. Skrótem od tysiąca jest tys.
                > a nie tyś.

                >
                Ortografia to rzecz umowna .
                Poza tym w sieci często się mówi , że jak ktoś nie ma się czego czepić to czepia się pisowni.
                Oznaczać to może również deficyt argumentów wynikający z ubóstwa intelektualnego.
                • przyjacielameryki Re: POLSKAnie potrzebuje euro 05.01.11, 16:38
                  Akurat Balcerowicz to polski ekonomista który spośród Polaków ma najwyższy autorytet w świecie ekonomii!!!!!!
                  A euro jest potrzebne ponieważ likwiduje widmo nieustannych spekulacyjnych zakupów i sprzedaży złotówki na czym zarabiają spekulanci ale nie Polska i stabilizuje handel, zarówno eksport jak i import. Natomiast deficyty, zadłużenia itd. to już wewnętrzna polityka każdego rządu i kraju. Kultura finansowa i dyscyplina budżetowa to trudne zadanie ale wykonalne, tyle że wszelkiej maści socjaliści, komuniści i inni populiści nie będą już mogli obiecywać gruszek na wierzbie, dlatego tak bardzo boja się euro!!!!!!!!!!!!
                  • ddyzma5 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 05.01.11, 18:43
                    przyjacielameryki napisał:

                    > Akurat Balcerowicz to polski ekonomista który spośród Polaków ma najwyższy auto
                    > rytet w świecie ekonomii!!!!!!
                    >
                    Balcerowicz nie jest ekonomistą ale monetarystą .
                    A jego autorytet jest nadmuchanym balonem przez polskie media.
                    >
                    > A euro jest potrzebne ponieważ likwiduje widmo nieustannych spekulacyjnych zaku
                    > pów i sprzedaży złotówki na czym zarabiają spekulanci ale nie Polska i stabiliz
                    > uje handel, zarówno eksport jak i import.
                    >
                    Dobrze by było aby Polska gospodarka była na tyle witalna aby mogła pozwolić sobie na euro.
                    W tamtym tygodniu premier Słowacji powiedział , że Słowacja musi się powoli przygotować na wystąpienie z unii walutowej. Powód tego jest logiczny i prosty . Tak długo jak długo witalność gospodarcza Słowacji nie jest na tyle dobra, że jej odzwierciedlenie jest prawie odzwierciedleniem wartości euro , tak długo euro będzie niszczyło gospodarkę Słowacji i prowadziło do większego zadłużenia.
                    Europa ma szansę przetrwać i się rozwijać , jak również wspólna waluta , ale tylko wtedy jak takie logiki będą dominowały. Tak jednak nie jest . Pieniądz musi odzwierciedlać stan gospodarki .
                    >
                    > Natomiast deficyty, zadłużenia itd. t
                    > o już wewnętrzna polityka każdego rządu i kraju. Kultura finansowa i dyscyplina
                    > budżetowa to trudne zadanie ale wykonalne, tyle że wszelkiej maści socjaliści,
                    > komuniści i inni populiści nie będą już mogli obiecywać gruszek na wierzbie,
                    > dlatego tak bardzo boja się euro!!!!!!!!!!!!
                    >
                    Nie można się z tym zgodzić, kultura finansowa i dyscyplina finansowa jest konieczna , ale nie kosztem społecznym, bowiem koszta społeczne po krótkim czasie wykreują większe straty jak zyski. A w Polsce społeczeństwo jest mało wydajne , przeciętna wieku emerytalnego najniższa w europie , dużo nieuzasadnionych rent inwalidzkich . Oczywiście nieuzasadnionych według kryteriów zachodnich, i, i,i.
                    Jak euro powiększyły problemy np. Grecji , Irlandii , Hiszpanii i innych krajów o powiedzmy niespecjalnej kulturze pracy , to każdy widzi.
                    Aspiracje bez pokrycia są zawsze szkodliwe.
                    • przyjacielameryki Re: POLSKAnie potrzebuje euro 07.01.11, 15:27
                      ddyzma5 napisał:

                      >
                      > >
                      > Balcerowicz nie jest ekonomistą ale monetarystą .
                      > A jego autorytet jest nadmuchanym balonem przez polskie media.

                      To nie żaden balon ale faktyczne uznanie na Zachodzie. Takie są fakty, żaden inny polski ekonomista czy "monetarysta" nie ma takiego uznania i szacunku!

                      Słowacja popełniła błąd na początku przy przeszacowywaniu euro(zawyżyła), pomimo pewnych sceptycznych i krytycznych głosów, już nie zamierza wychodzić ze strefy euro. Grecja ma problemy ale nie dlatego że jest w strefie euro a dlatego, że prowadziła złą politykę gospodarczą i fiskalną.
                      Oczywiście potrzebna jest silniejsza integracja gospodarcza i polityczne UE ale wspólna waluta pomimo obecnych kłopotów jest docelowo absolutnie zasadna o ile zależy nam na UE, na jej silnej integracji i rozwoju. Konieczne są zmiany w Traktacie Unijnym ale takie jeszcze bardziej integrujące i dyscyplinujące wszystkie kraje unijne w szczególności w polityce gospodarczej i fiskalnej.
                      Integracja UE i to bardzo zdecydowana jest konieczna bo w wypadku rozpadu strefy euro już tylko krok do rozpadu UE a to będzie oznaczać dla nas koniec - kolejne nowe sojusze, prowokacje i wtrącanie się Rosji, Chin i USA, strefy wpływów, czyli powrót do XIX w.
                • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 06.01.11, 01:35
                  ddyzma5 napisał:

                  > Jeśli dla Ciebie ludzie wykształceni w finansach o renomie światowej , którzy s
                  > prawdzili się w tej dziedzinie są partaczami, to podejrzewam kto dla Ciebie jes
                  > t guru.

                  Masz jakieś zwidy. Gdzie ja użyłem słowa "partacze"??? Radzę uważniej czytać, a to przeczytasz - rozumieć.

                  > Czyżbyś naprawdę nie widział wspólnych elementów będących w obietnicach rządów
                  > przed wprowadzeniem euro, że ceny artykułów zmaleją , ponieważ odpadną wszelkie
                  > operacje związane z przeliczaniem na inne waluty . Logiczne jest , że to musi
                  > ułatwić a tym samym zmniejszyć koszta.

                  Nie było obietnic, że ceny artykułów zmaleją. Ile razy jeszcze będę musiał Ci to tłumaczyć? Likwidacja ryzyka kursowego (to coś całkiem innego niż koszty przeliczania walut, ignorancie), to nie to samo co obniżka cen detalicznych.

                  > I między Twoim podobnym twierdzeniem że ceny handlu stanieją w gruncie rzeczy n
                  > ie ma różnicy. Naturalnie przy założeniu , że chodzi Tobie o spadek cen handlu
                  > między krajami.

                  Nie ma czegoś takiego jak ceny handlu. Są za to koszty handlu. Żadne ceny nie tanieją. Ceny mogą maleć lub rosnąć. To towary i usługi tanieją. Przyswój sobie przynajmniej podstawowe słownictwo, skoro usiłujesz o gospodarce dyskutować.

                  Wróć znowu, gdy już tego dokonasz, to wtedy pogadamy. Wklejanie artykułów bez ich rozumienia nic Ci nie da.

                  S.
                  • ddyzma5 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 06.01.11, 16:41
                    snajper55 napisał:

                    >
                    > Masz jakieś zwidy. Gdzie ja użyłem słowa "partacze"??? Radzę uważniej czytać, a
                    > to przeczytasz - rozumieć.
                    >
                    Czyżby dla Ciebie jedynym ratunkiem szukania argumentów było szukanie słówek które można jakoś wykorzystać ?
                    Ja nie napisałem , że Ty tak napisałeś , że to oni są partacze.
                    Ja napisałem , że „ skoro oni dla Ciebie są partacze „ , to oznacza , że Ty nie akceptujesz autorytety naukowe o światowej renomie. Dla Ciebie autorytet prowincjonalnego dziennikarza jest większy, jeśli pokrywa się jego zdanie z Twoim poglądem.
                    A więc z tego moja konkluzja jest taka jak ja napisałem , dla Ciebie oni są partacze, choć tak nie napisałeś.
                    Twój stosunek do nauki jest jednoznaczny.
                    Tak jak Ty postępują ludzie co mają cele wyższe.
                    >
                    > Nie było obietnic, że ceny artykułów zmaleją. Ile razy jeszcze będę musiał Ci t
                    > o tłumaczyć? Likwidacja ryzyka kursowego (to coś całkiem innego niż koszty prze
                    > liczania walut, ignorancie), to nie to samo co obniżka cen detalicznych.
                    >
                    Jeszcze raz Tobie powtarzam jak było w Niemczech i Austrii to ja wiem.
                    A czy były obietnice w Polsce tego nie mogę powiedzieć.
                    A więc moje wypowiedzi tyczą się do krajów o których ja piszę, a w których ostatnie trzydzieści lat spędziłem.
                    >
                    >
                    > Nie ma czegoś takiego jak ceny handlu. Są za to koszty handlu. Żadne ceny nie t
                    > anieją. Ceny mogą maleć lub rosnąć. To towary i usługi tanieją. Przyswój sobie
                    > przynajmniej podstawowe słownictwo, skoro usiłujesz o gospodarce dyskutować.
                    >
                    Tobie pozostało tylko bazować na tym , że ja ponad trzydzieści lat nie używam na co dzień języka polskiego, nie żyję w Polsce , a więc czasami używam słowa które Ty udajesz że nie rozumiesz.
                    Ceny handlu to nic innego jak koszta ponoszone przy wymianie handlowej między podmiotami.
                    A jeśli ceny tanieją to oznacza to nic innego jak to , że ceny poszczególnych artykułów względnie transakcji handlowych zmieniają się w kierunku korzystnym dla klienta względnie przedsiębiorcy.
                    A więc najwidoczniej Ty z braku rzeczowych argumentów zaczynasz, jak już wspomniałem, czepiać się pisowni.
                    Wyrazy współczucia.
                    >
                    > Wróć znowu, gdy już tego dokonasz, to wtedy pogadamy. Wklejanie artykułów bez i
                    > ch rozumienia nic Ci nie da.
                    >
                    Jesteś nie tylko grubiańskim krętaczem , ale również bardzo mało inteligentny.
                    Takie zachowanie jest poniekąd logiczne, a nawet konieczne u jednostek , które muszą mieć za wszelką cenę rację.
                    Jeszcze raz wyrazy współczucia.
                    Ponieważ z braku argumentów stajesz się Snajper55 agresywny , to nie zostało mi nic innego jak podziękować Ci za tą dyskusję.

                    > S.
                    • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 06.01.11, 23:30
                      ddyzma5 napisał:

                      > Czyżby dla Ciebie jedynym ratunkiem szukania argumentów było szukanie słówek kt
                      > óre można jakoś wykorzystać ?

                      Czyżby dla Ciebie jedynym ratunkiem w dyskusji było wkładanie mi w usta słów, których nie napisałem? Nie ładnie, nie ładnie...

                      > Ja nie napisałem , że Ty tak napisałeś , że to oni są partacze.
                      > Ja napisałem , że „ skoro oni dla Ciebie są partacze „ , to oznacza
                      > , że Ty nie akceptujesz autorytety naukowe o światowej renomie. Dla Ciebie aut
                      > orytet prowincjonalnego dziennikarza jest większy, jeśli pokrywa się jego zdani
                      > e z Twoim poglądem.

                      A skąd w Twojej głowie wziął się pogląd, że oni są dla mnie partaczami, skoro ja tego nie napisałem??? I po co z tą ezą walczysz, skoro ja jej nie postawiłem?

                      > A więc z tego moja konkluzja jest taka jak ja napisałem , dla Ciebie oni są par
                      > tacze, choć tak nie napisałeś.
                      > Twój stosunek do nauki jest jednoznaczny.
                      > Tak jak Ty postępują ludzie co mają cele wyższe.

                      O ciekawe, czyli jak?

                      > Jeszcze raz Tobie powtarzam jak było w Niemczech i Austrii to ja wiem.
                      > A czy były obietnice w Polsce tego nie mogę powiedzieć.
                      > A więc moje wypowiedzi tyczą się do krajów o których ja piszę, a w których osta
                      > tnie trzydzieści lat spędziłem.

                      OK. Twierdzisz, że takie obietnice Ci składano. No to dałeś się oszukać, gdyż nikt poważny takich obietnic nie powinien składać i nie wierzę, aby ktokolwiek poważny takie obietnice składał. Według mnie usłyszałeś jedno, zapamiętałeś drugie, a teraz masz do bogu ducha winnych ludzi pretensje. Zacytuj jakiś artykuł, w którym rządzący polityk składa deklaracje, że po wprowadzeniu euro wszystko potanieje.

                      > Tobie pozostało tylko bazować na tym , że ja ponad trzydzieści lat nie używam n
                      > a co dzień języka polskiego, nie żyję w Polsce , a więc czasami używam słowa kt
                      > óre Ty udajesz że nie rozumiesz.
                      > Ceny handlu to nic innego jak koszta ponoszone przy wymianie handlowej między p
                      > odmiotami.
                      > A jeśli ceny tanieją to oznacza to nic innego jak to , że ceny poszczególnych a
                      > rtykułów względnie transakcji handlowych zmieniają się w kierunku korzystnym d
                      > la klienta względnie przedsiębiorcy.

                      Niekoniecznie. Obniżenie kosztów handlu może powodować, że kontrahent otrzyma kontrakt, którego w innym przypadku by nie otrzymał. I towar sprzeda Polak czy Niemiec zamiast Japończyk czy Hindusa. Spowoduje to wzrost produkcji przemysłowej "po naszej stronie", ale w żaden sposób nie musi wpłynąć na cenę produktu finalnego. Zmniejszy za to u nas bezrobocie i zwiększy nasz PKB oraz dochody budżetu.

                      S.
                      • Gość: hubert100 Re: POLSKAnie potrzebuje euro IP: 173.180.81.* 08.01.11, 09:50
                        Co Polska potrzebuje to takich przywodcow co dbaja o kraj. Nie zdrajcow i zlodzieji. To jest bardziej wazne niz wszystkie pieniadze. A co do Euro to nie przejmujcie sie jest na wykonczeniu. Takie kraje jak Norwegia, Szwecja wiedzialy co sie swieci Euro nie chcialy i nie chca. Szwajcaria sie olala na Unie, Niemcom wsadzili Euro na sile w gardlo i tylko czekaja na powrot DM. Trzymaja miljardy Marek ktore dalej nie powymieniali. Snajper myslal ze sie "przedawnia". Ha,ha,ha. Tu tez by mozna bylo zrobic miejscowe "Euro" w krajach NAFTA. Nie sa glupi, jeden partner jest do dupy Meksyk. Tu mozecie przeczytac Pogonowskiego a zobaczycie ze USA wam dokopuje do dupy z tym Euro ratujac wlasna skore i dolara....

                        www.pogonowski.com/?p=2382
          • nelsonek Re: POLSKAnie potrzebuje euro 16.01.11, 18:37
            > Nieprawda. Nikt tak nie twierdził. Dlaczego niby miałyby stanieć po wprowadzeni
            > u euro ziemniaki, bilety do kina czy taksówki? Mówiono, że zmniejszą się kaoszt
            > y jhandlu z powodu braku ryzyka kursowego i to się stało.

            No tak. Najpierw krętaczz snajper twierdził, że wprowadzenie euro nie powoduje wzrostu cen, a później twierdzić, że wzrost cen jest czymś normalnym pomimo tego, że koszty handlu spadły. Dawno takiego idiotyzmu nie czytałem. hahaha!

            > O czywiście nie jest to z żadnym kryzysem związane, tylko z euro. Ciekawe, dlac
            > zego w Polsce ceny rosną w zastraszający sposób? U nas euro nie ma.

            A kto twierdził, że niewprowadzenie euro samo w sobie będzie cokolwiek powodować? U nas ceny rosną nie dlatego, że istnieją wahania kursów a dlatego, że rosną podatki. I to w zastraszającym tempie. Tak się dzieje nie tylko w Polsce.
            • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 16.01.11, 20:42
              nelsonek napisał:

              > No tak. Najpierw krętaczz snajper twierdził, że wprowadzenie euro nie powoduje
              > wzrostu cen, a później twierdzić, że wzrost cen jest czymś normalnym pomimo teg
              > o, że koszty handlu spadły. Dawno takiego idiotyzmu nie czytałem. hahaha!

              Co powiesz o kimś, kto będzie mówić, że kanonizacja JP II spowoduje dramatyczny wzrost cen? A przecież ceny wzrosną po kanonizacji (tak samo jak po wprowadzeniu euro). Czy te dwa fakty (kanonizacja i wprowadzenie euro) miały jakiś istotny wpływ na wzrost cen? Nie miały.

              > A kto twierdził, że niewprowadzenie euro samo w sobie będzie cokolwiek powodowa
              > ć? U nas ceny rosną nie dlatego, że istnieją wahania kursów a dlatego, że rosną
              > podatki. I to w zastraszającym tempie. Tak się dzieje nie tylko w Polsce.

              Brawo, o to właśnie mi chodziło. Cent rosną i tam gdzie wprowadzono euro, i tam gdzie euro nie wprowadzono. Dlaczego? Ponieważ wprowadzenie euro nie ma żadnego istotnego wpływu na ceny.

              S.
              • nelsonek Re: POLSKAnie potrzebuje euro 16.01.11, 21:24
                Chcesz powiedzieć, że drastyczny wzrost cen w momencie wprowadzania euro jest zupełnie przypadkowy? Karkołomna teza.
                Natomiast oczywiście za wzrost cen odpowiada wiele czynników. Jednym z nich jest wprowadzenie euro. U nas euro nie ma, ale polityka fiskalna państwa jest łudząco podobna do tej "starounijnej" i dlatego TEŻ odotowujemy wzrost cen. Byłby on wiekszy gdybyśmy wprowadzili euro.

                I nie ośmieszaj się porównywaniem czynnika ekonomicznego jakim jest zmiana waluty z jakąś kanonizacją.
                • snajper55 Re: POLSKAnie potrzebuje euro 16.01.11, 22:57
                  nelsonek napisał:

                  > Chcesz powiedzieć, że drastyczny wzrost cen w momencie wprowadzania euro jest z
                  > upełnie przypadkowy? Karkołomna teza.

                  Nie ma drastycznych wzrostów cen z powodu wprowadzeniu euro.

                  S.
                  • nelsonek Re: POLSKAnie potrzebuje euro 03.02.11, 16:08
                    > Nie ma drastycznych wzrostów cen z powodu wprowadzeniu euro.

                    Są drastyczne wzrosty cen z powodu wprowadzeniu euro.
        • kaszebe12 Daj spokoj ,Dyzma... 17.01.11, 07:24
          Snajper ma zakodowany negacjonizm wszystkiego ,nawet roznicy miedzy bialym ,a czarnym...-zwrot marne byl sluszny ; -klasa robotnicza juz nie istnieje...
          • karbat Re: Polska nie potrzebuje Euro 17.01.11, 09:45
            zarabiajac 1200 zl to brzmi lepiej , niz zarabiac ... 300 Euro :)

            1 Euro kosztuje raz ca 3 ,2 zl , by po niedlugim czasie kosztowac 4, 3 zl - wielu nie kapuje , nie zaskakuje , kto za to palci , traci kto na tym zaraabia , to fakt

            co do polskich stabilnych cen , zblizaja sie coraz bardziej sie do europejskich ....
            powoli .... systematycznie ida w jednym kierunku .

            • Gość: hubert100 Re: Polska nie potrzebuje Euro IP: 173.180.81.* 19.01.11, 20:52
              Unia sie sypie. Teraz nawet Chiny "przychodza z pomoca". Nazbierali troche Euro i trzesa portkami. Aby uratowac Unie i euro potrzeba 3-5 trylionow dolarow. Kto taka sume ma. Merkelowa gada jak w menopozie. Raz ze da 1 trylion i to wszystko, drugi raz ze Niemcy nie pozwola aby euro upadlo nie wazne ile to bedzie kosztowalo. Ciekawe jak to wszystko sie rozwinie? Chiny chyba wiecej pieniedzy nie wpompuja a Niemcy jak chca sie zrownac poziomem zycia z Bulgria to noich placa.
              PS. Ciekawe na ile obdoja Polske przy tym "ratowaniu"????
              • blogakt Re: Polska nie potrzebuje Euro 04.02.11, 12:03
                Przede wszystkim EURO to jeden wielki szwindel, kto miał na tym zarobić już to zrobił, w prosty sposób za pośrednictwem EURO odebrano państwu narodowemu możliwość wpływu na kurs walutowy. Jeżeli w gospodarce zachodziły jakieś fluktuacje państwo miało możliwość czy to nazwiecie "niewidzialną ręką rynku" czy "protekcjonizmem" ingerencję w rynek i odwrócenie niebezpiecznych tendencji. Unia walutowa słabe kraje uzależniła od krajów wysoce rozwiniętych prowadząc na nich grabieżczą politykę.
                • Gość: hubert100 Re: Polska nie potrzebuje Euro IP: 173.180.81.* 04.02.11, 19:17
                  Ten byly szef Motoroli i nie tylko on napisal ze Irlandia "dodrukowala " sobie 25% GDP w "German Euro's" w elektroniczne kredyty i wpompowala to w swoje banki. Tak ze rozwadniaja Niemcom walute. Niemcy ciezko pracuja na swoje Euro a ci drukuja. Pomijajac juz ze zdziadowane USA drukuje dolary jak wariaci to co by np. powiedzieli jak by jakis inny kraj tez sobie wydrukowal troche dolarow aby zatkac dziure? Atak nuklearny lub cos podobnego ?. Ciekawe kto bedzie nastepny po Irlandii? Nie ma innej drogi. Albo Euro wysiadzie albo Euro i Unia sie podzieli na kraje silne i zdyscyplinowane ekonomicznie i na reszte. Moze bedzie 2 Euro. Te prawdziwe i te inne z litera "J" co znaczy "junk" (smiec). Ciekawe gdzie Polska wyladuje????
    • Gość: hubert100 Re: Polska nie potrzebuje Euro IP: 173.180.81.* 04.02.11, 20:15
      Zobacz jak szybko zablokowali ta wiadomosc. Chodzi o to ze Chiny chca kupic cala produkcje platyny w Zimbabwe i kontrolowac kopalnie. Na razie daja Zimbabwe 3 miliardy dolarow a mowia juz o 10 miliardach w niedalekiej przyszlosci. Nie bombami i zabijaniem ale pieniedzmi i investycjami "opanowuja" swiat...
      • Gość: hubert100 Re: Polska nie potrzebuje Euro IP: 173.180.81.* 05.02.11, 06:27
        O tej chinskiej platynie wyskakiwalo error. Snajper przeczytal terror i szybko "wyczyscil".....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka