IP: *.31-136-217.adsl.skynet.be 23.05.04, 12:53
Jak dotad euro nie spelnia obiecanych zamierzen. Niektorzy uwazaja ze to
prawdziwa katastrofa gospodaecza na dluzsza mete. Ceny juz w Europie poszly
o 30-40 % w gore tylko nie bardzo wolno o tym mowic w europejskich mediach.
Trzeba bardzo odwaznych. Bo to demokracja. Jak w zwiazku Sowieckim. Wszystko
wolno mowi oprocz tego co nie wolno.
Obserwuj wątek
    • Gość: BRvUngern-Sternber Gdyby tylko chodzilo o ceny... IP: *.bg.am.lodz.pl 24.05.04, 19:07
      Ale tu wzrost gospodarczy spadl do zera...To jest dno...Kompletne bagno
      ekonomiczne i nikt nie rozumie ze to Euro jest powodem...
      • snajper55 Re: Gdyby tylko chodzilo o ceny... 24.05.04, 22:48
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Ale tu wzrost gospodarczy spadl do zera...To jest dno...Kompletne bagno
        > ekonomiczne i nikt nie rozumie ze to Euro jest powodem...

        Chciałbym mieć ICH poziom PKB na głowę. Nawet z zerowym wzrostem.

        S.
        • Gość: PABLO Re: Gdyby tylko chodzilo o ceny... IP: 193.28.230.* 25.05.04, 17:03
          Teraz już masz ICH poziom bo nie my i oni wszystko teraz to MY EUROPEJCZYCY!
          Poczułeś się lepiej?
        • Gość: BRvUngern-Sternber A ja bym nie chcial... IP: *.bg.am.lodz.pl 25.05.04, 19:31
          Bo jak latwo sie domyslic z zerowym wzrostem juz niedlugo osiagna poziom
          trzeciego swiata,ktory szybko idzie do przodu.Moze nie Afryki ale Azja i
          Ameryka Lacinska ich przescigna...Tymczasem bedziesz mial w Polsce OBECNY
          POZIOM Z ZEROWYM WZROSTEM...
          • snajper55 Re: A ja bym nie chcial... 25.05.04, 22:51
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Bo jak latwo sie domyslic z zerowym wzrostem juz niedlugo osiagna poziom
            > trzeciego swiata,ktory szybko idzie do przodu.

            To super. W takim razie to raczej trzeci świat osiągnie ich poziom.
            Zazdrościsz ?

            > Moze nie Afryki ale Azja i Ameryka Lacinska ich przescigna...

            Belgia: PKB per capita 29.200 USD, wzrost 0,7%
            Niemcy: PKB per capita 22.700 USD, wzrost 1,5%

            Brazylia: PKB per capita 7.600 USD, wzrost 1,5%
            Argentyna: PKB per capita 10.500 USD, wzrost -10,9%
            Wenezuela: PKB per capta 5.400 USD, wzrost -8,9%

            Polska: PKB per capita 9.700 USD, wzrost 1,4%

            No to kiedy ich prześcibną, ignorancie ?

            > Tymczasem bedziesz mial w Polsce OBECNY POZIOM Z ZEROWYM WZROSTEM...

            Jakoś ostatnio mamy wysoki poziom wzrostu. Nie podoba Ci się to ?

            Dane liczbowe z: www.cia.gov/cia/publications/factbook/

            S.
            • Gość: BRvUngern-Sternber No widzisz mas stare dane sprzed 3 lat... IP: *.bg.am.lodz.pl 26.05.04, 19:47
              Ignorancie...A sytuacja strefy Euro od tamtej pory znacznie sie pogorszyla.1,5%
              wzrostu w Niemczech to MARZENIE NIEOSIAGALNE...Widzisz trzeba miec orientacje
              zeby zabierac glos...
              Ostatnio to jest I kwartal 2004 roku PRZED PRZYSTAPIENIEM DO UE...Ale to sie
              pogorszy...
              • snajper55 Lepiej naucz się angielskiego. 27.05.04, 09:42
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Ignorancie...

                No i kto tu jest ignorantem ? Nawet czytać nie potrafisz. >Country information
                has been updated as of 18 December 2003<.

                > A sytuacja strefy Euro od tamtej pory znacznie sie pogorszyla.
                > 1,5% wzrostu w Niemczech to MARZENIE NIEOSIAGALNE...Widzisz trzeba miec orien
                > tacje zeby zabierac glos...
                > Ostatnio to jest I kwartal 2004 roku PRZED PRZYSTAPIENIEM DO UE...

                Tylko idiota może oceniać stan gospodarki na podstawie danych z jednego
                kwartału.

                > Ale to sie pogorszy...

                Znów fusy lub krysztaowa kula ? ;)))

                S.
                • Gość: BRvUngern-Sternber A ty zapoznaj sie z danymi... IP: *.bg.am.lodz.pl 31.05.04, 19:46
                  Wzrost 1,5 % byl w UE 3 lata temu...Zreszta dane z grudnia 2003 nie moga
                  obejmowac roku 2003...Chyba to oczywiste???
            • Gość: Jan Re: A ja bym nie chcial... IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.04, 21:32
              Sklad CIA wie,ile per capita maja poszczegulne kraje???Szpieguja,czy co?
              Podaje za niemieckim rocznikiem stytystycznym za 2003:
              Bruttonationaleinkommen (Bruttosozialprodukt)wynosl 2 118,15 euro na 83 mln.obywateli.Daje 25.500 euro na osobe czyli 30 000$.W RFN jest tego 33.000$
              www.destatis.de/basis/d/vgr/vgrtab2.htm
              • snajper55 Re: A ja bym nie chcial... 27.05.04, 09:45
                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > Sklad CIA wie,ile per capita maja poszczegulne kraje???Szpieguja,czy co?

                To są ogólnodostępne dane, podawane przez poszczególne państwa.

                S.
                • Gość: Jan Re: A ja bym nie chcial... IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.04, 19:39
                  To Niemcy falszywie podali,bo dane z CIA roznia sie znacznie od tch z Urzedu Statystycznego Niemiec...
                  • snajper55 Re: A ja bym nie chcial... 27.05.04, 22:42
                    Gość portalu: Jan napisał(a):

                    > To Niemcy falszywie podali,bo dane z CIA roznia sie znacznie od tch z Urzedu
                    > Statystycznego Niemiec...

                    Przepraszam, pomyliłem się. Prawidłowe dane, to: PKB per capita 26.200 USD,
                    wzrost 0.2% (dane za 2002 rok). Różnice mogą wynikać z przyjętego przez Ciebie
                    kursu przy przeliczniu euro na USD. Dane z CIA FactBook zgadzają się także z
                    danymi podawanymi np na stronie PAP: Niemcy, PKB 22 814,4 USD na osobę. Twoje
                    dane wydają się zawyżone.

                    euro.pap.com.pl/cgi-bin/panstwa.pl?ID=22

                    S.
                    • Gość: Jan Re: A ja bym nie chcial... IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.04, 08:48
                      Oczywiscie ze bierze sie przelicznik oficjaly walut.Euro bylo pare lat temu ustalone do $ w przeliczeniu 1 Euro-1,2$Teraz mamy przypadkowo to samo.I tak powinno byc.Dzis $ jest polowe warty niz 10 lat temu!Ile kosztowala Pizza czy chleb w USA wtedy?Wzrost wartosci euro wplywa przeciez kozystnie na Import ze strefy dolarowej.A potem nalezy przyjrzec sie cenom w poszczegolnych krajach by stwierdzic poziom dobrobytu.Dodam ze w Niemczech srednia stawka godzinowa wynosi 15,56 euro czyli 18,6 $ a w USA 15,59 $.
    • Gość: Lila Re: Euro IP: *.73-200-80.adsl.skynet.be 27.05.04, 10:05
      Byc moze dane dotyczace wzrostu cen sa prawdziwe ( osobiscie nie kontroluje
      statystyk ) i byc moze to wszystko katastrofe gospodarcza zwiastuje ale ja
      oceniajac to z pozycji zwyklego konsumenta jestem innego zdania: od momentu
      wprowadzenia euro moje wydatki naprawde nie wzrosly o 30-40%. Nie zauwazylam
      spektakularnych wzrostow cen artykulow ( wszelkiego rodzaju ) czy wzrostu cen
      przecietnych uslug. Mowie tylko o Belgii, owszem zauwazam spektakularny wzrost
      cen ale niestyty tylko w Polsce
      • snajper55 Re: Euro 27.05.04, 10:35
        Gość portalu: Lila napisał(a):

        > Byc moze dane dotyczace wzrostu cen sa prawdziwe ( osobiscie nie kontroluje
        > statystyk ) i byc moze to wszystko katastrofe gospodarcza zwiastuje ale ja
        > oceniajac to z pozycji zwyklego konsumenta jestem innego zdania: od momentu
        > wprowadzenia euro moje wydatki naprawde nie wzrosly o 30-40%. Nie zauwazylam
        > spektakularnych wzrostow cen artykulow ( wszelkiego rodzaju ) czy wzrostu cen
        > przecietnych uslug.

        Statystyki mówią to samo. Po wprowadzeniu euro inflacja nie wzrosła i cały czas
        była na tym samym, niskim poziomie. To eurofobi wymyślają niestworzone
        historie, aby ludzi straszyć.

        > Mowie tylko o Belgii,

        W innych państwach było tak samo. Cena zależy przede wszystkim od popytu i
        podaży, a wprowadzenie euro wszak na nie wpływu nie miało.

        > owszem zauwazam spektakularny wzrost cen ale niestyty tylko w Polsce

        Bo my nie mamy jeszcze euro. ;))

        S.
        • Gość: PABLO Re: Euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:31
          Dane makroekonomiczne którymi lubują się podpierać eurofani żyjący w gazetowym
          świecie jak snajper mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Wszelkie sondaże
          prowadzone wśód konsumentów wskazują żę odczuli oni bardzo duży lub duży wzrost
          cen po wprowadzeniu euro. Z pewnością są to ofiary wrednego knucia eurofobów
          chcących wywalić do góry nogami wspaniały projekt "Europa", Statstykami o braku
          wzrostu cen podpierał się niezapomniany tow. Wiesław wskazując że co prawda
          cena mięsa wzrosła ale lokomotyw staniała. Statytstycznie wyszło że ceny spadły!
          Natomiast ciekaw jestem szalenie jak to geniusze z Europejskiego Banku
          Centralnego oceniają ile pieniądza jest na rynku potrzebne w całej strefie
          euro. Niech mi to ktoś przybliży. Ja już mam poważne kłopoty z pojęciem jak RPP
          tym zarządza wskali jednego kraju. I wreszcie co to jest silny pieniądz? Znaczy
          taki którego za dużo się nie drukuje ale skąd wiadomo ile go drukować?
          Zważywszy że zjawisko inflacji pojawiło się wraz ze znisieniem parytetu złota
          należy uznać że wszystkie banki centralne to hucpa na resorach i okradanie
          ludzi - wypuszczają coś czego nie mają obowiązku wymienić na towar. tak z
          grubsza szacuja że mniej więcej na oko to pokrycie w towarach będzie na tyle
          wypuszczonych banknotów oczywiście zawsze sie rypną stąd zjawisko inflacji 2-3%
          rocznie ale zawsze do przodu po 20 latach to już oznacza okradanie nas na 40-
          60% z oszczędności. Fenomenalny system! I ogłoszony jako najlepszy! nasi
          pradziadowie przecieraliby oczy ze zdumienia widząc czym jest pieniądz w
          obecnej gospodarce! Chyba dla wątłych na umysle zwanej wolnorynkową.
          • snajper55 Re: Euro 27.05.04, 22:47
            Gość portalu: PABLO napisał(a):

            > Dane makroekonomiczne którymi lubują się podpierać eurofani żyjący w gazetowym
            > świecie jak snajper mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Wszelkie sonda
            > że prowadzone wśód konsumentów wskazują żę odczuli oni bardzo duży lub duży
            > wzrost cen po wprowadzeniu euro.

            Ale ja nie mówię, co odczuli konsumenci, tylko czy jak bardzo wzrosły ceny. A o
            tym mówi wskaźnik inflacji. Podobnie jak o temperaturze mówi nam termometr, a
            nie wrażenia przechodniów.

            > Z pewnością są to ofiary wrednego knucia eurofobów
            > chcących wywalić do góry nogami wspaniały projekt "Europa", Statstykami o bra
            > ku wzrostu cen podpierał się niezapomniany tow. Wiesław wskazując że co prawda
            > cena mięsa wzrosła ale lokomotyw staniała.

            Wskaźnik inflacji jest obliczany na podstawie artykułów które kupujemy. Cena
            lokomotyw, łodzi podwodnych i odrzutowców nie jest brana pod uwagę.

            S.
            • Gość: PABLO Re: Euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 23:28
              Czyli konsumenci mylą się głęboko bo wskaźnik inflacji nie wzrósł?! Rozumiem że
              wszyscy ci którzy chodzą u nas do sklepów i wydają w nich coraz więcej za te
              same towary też ulegaja złudzeniu bo wskaźnik nie rośnie! Wolne żarty. Mnie nie
              obchodzą wskaźniki inflacji tylko to że tankując samochód niedawno płaciłem 130
              zł a teraz 160 zł. To jest mylne odczucie? zwariowałem? mam wziąć do ręki
              rocznik statystyczny i wierzyc wskaźnikowi inflacji czy swojej kieszeni? W
              mięsnym zostawiam o 20% więcej kasy. Też złudzenie? Wiesz gdzie możesz sobie
              wsadzic swoje wskaźniki inflacji? Tak samo jak PKB i inne dane makroekonomiczne
              Socjaliści lubują sie takich danych a one z ekonomia mają niewiele wspólnego i
              służą tylko sciemnianiu spraw oczywistych. Taki PKB jest np. liczony wraz z
              VAtem akcyza etc. To jest żałosne; rząd podnosi VAT a potem oznajmia że PKB
              wzrósł znaczy produkcja w górę! Bezrobocie co prawda rosnie ale znaczy jeszcze
              się wzrost gospodarczy nie przekłada na nowe miejsca pracy! Idę o zakład że w
              skład PKB wchodzą też dochody banków z udzielanych rządowi pożyczek (w końcu to
              tez sprzedaż!) jak produkt krajowy brutto to nie widzę powodów aby eliminować z
              niego dochody banków! PKB nam rosnie jak cholera nawet budownictwo ruszyło w
              kwietniu z kopyta. ciekawe jak będzie w maju i czerwcu? czegos tylko ludzie
              tego wzrostu nie czują. To wielki dramat rządu Leszka Millera.
              • snajper55 Re: Euro 28.05.04, 01:29
                Gość portalu: PABLO napisał(a):

                > Czyli konsumenci mylą się głęboko bo wskaźnik inflacji nie wzrósł?!

                Skoro inflacja nie rośnie, to się mylą.

                > Rozumiem że
                > wszyscy ci którzy chodzą u nas do sklepów i wydają w nich coraz więcej za te
                > same towary też ulegaja złudzeniu bo wskaźnik nie rośnie!

                Wiesz, to ciekawe. Skoro wydają coraz więcej, to muszą widocznie coraz więcej
                zarabiać. Ja jakoś zarabiam praktycznie tyle samo, więc i wydaję tyle samo.

                > Wolne żarty. Mnie nie
                > obchodzą wskaźniki inflacji tylko to że tankując samochód niedawno płaciłem
                > 130 zł a teraz 160 zł.

                Rozumiem, że są to wszystkie Twoje miesięczne wydatki ? W takim razie
                rzeczywiście w Twoim przypadku wydatki wzrosły o 23%. Tylko nie każdy wydaje
                wszystkie pieniądze na benzynę.

                > To jest mylne odczucie? zwariowałem? mam wziąć do ręki
                > rocznik statystyczny i wierzyc wskaźnikowi inflacji czy swojej kieszeni? W
                > mięsnym zostawiam o 20% więcej kasy. Też złudzenie? Wiesz gdzie możesz sobie
                > wsadzic swoje wskaźniki inflacji? Tak samo jak PKB i inne dane makroekonomicz
                > ne Socjaliści lubują sie takich danych a one z ekonomia mają niewiele wspólne
                > go i służą tylko sciemnianiu spraw oczywistych.

                Rozumiem. Ty jako miernik ekonomiczny stosujesz >odczucia ludzi<.

                > Taki PKB jest np. liczony wraz z
                > VAtem akcyza etc. To jest żałosne; rząd podnosi VAT a potem oznajmia że PKB
                > wzrósł znaczy produkcja w górę!

                PKB może być liczony w cenach rynkowych lub w cenach netto.

                > Bezrobocie co prawda rosnie ale znaczy jesz
                > cze się wzrost gospodarczy nie przekłada na nowe miejsca pracy! Idę o zakład
                > że w skład PKB wchodzą też dochody banków z udzielanych rządowi pożyczek

                Nie, nie wchodzą, specjaslisto od ekonomii i finansów.

                > (w końcu to tez sprzedaż!) jak produkt krajowy brutto to nie widzę powodów aby
                > eliminować z niego dochody banków!
                > PKB nam rosnie jak cholera nawet budownictwo ruszyło w
                > kwietniu z kopyta. ciekawe jak będzie w maju i czerwcu? czegos tylko ludzie
                > tego wzrostu nie czują. To wielki dramat rządu Leszka Millera.

                Jakiego rządu ?????

                S.
              • Gość: lila Re: Euro IP: *.73-200-80.adsl.skynet.be 28.05.04, 08:20
                Pablo,
                Wzrost ceny benzyny nie jest wina zadnego rzadu tylko skutkiem rekordowych cen
                oleju na swiatowym rynku, niestety owe ceny ksztaltuje sytuacja na Bliskim
                Wschodzie a nie polski rzad.
                Najprosciej jest narzekac.
                Od dwoch tygodni cena biletu samolotowego linii belgijskich ( i nie tylko )
                wzrosla o cà 10 euro, tylko tu nikt nie narzeka, ze przyczyna tego zjawiska
                jest rzad lub euro. To jest zwyczajnie konsekwencja wysokich cen oleju.
                • Gość: PABLO Re: Euro IP: *.idea.pl 28.05.04, 16:02
                  Tę śpiewkę słyszę od lat jak rosnie to zawsze wzrost cen na rynkach tylko jakos
                  nigdy nie spada jak spada na rynkach! ja twierdzę że cała makroekonomia w
                  której wskaźnikach tak lubuja się keynesiści jest g. warta. Nie jestem w tym
                  odosobniony gdyz podobnie twierdził von Mises. Dlatego więcej z ekonomicznego
                  punktu widzenia warte są odczucia ludzi niż pieprzenia jakiś dretwych facetów
                  którzy wyliczaja wskaźniki! Ekonomia snajper to nie pieciokąty stabilizacji
                  Kolodki i inne temu podobne brednie. ekonomia to ciocia Frania sprzedajaca
                  szczypiorek na ryneczku! Twoja głęboka wiara snajper że ekonomie można opisać w
                  sposób naukowy jest śmieszna. Ja nie mam takich megalomańskich zapędów. nie
                  będę więć twierdził że wiem co jutro stanie się na rynku. Natomiast raz jeszcze
                  powtarzam odczucia uczestników gry rynkowej są więcej warte niż opasłe tomy
                  wskaźników. to ci ludzie decydują o tym co sie stanie a nie wskaźniki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka