Dodaj do ulubionych

Usługi w UE pozostaną na smyczy

16.02.05, 11:33
Socjaliści zawsze szkodzą

--
forever

.
Obserwuj wątek
    • Gość: tryper Socjalistyczne d..ile zrujnują eurokołchoz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:55
      Ale i tak 99% polactwa zagłosuje na TAK dla eurokonstytucji. Wszak trzeba "chronić miejsca pracy", "harmonizować standardy socjale" etc. Nóż się w kieszeni otwiera. Bastiat ponad 150 lat temu pisał o intelektualnym paraliżu protekcjonizmu. Wykazał krok po kroku, że popierający podobne praktyki to banda skończonych durniów i imbecyli. Że chronią nieliczne, wpływowe lobby pasożytów, kosztem konsumentów (a tych jest kilkadziesiąt razy więcej). Nic to. Kopernik przełamał ptolemejskie przesądy po z górą 1700 latach zastoju. Ciekawe, kiedy w końcu etatystyczny bełkot utonie pod ciężarem własnych nonsensów
    • Gość: Konsultant Re: Usługi w UE pozostaną na smyczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:56
      A ja Rosattiego zawsze uważałem za mądrego człowieka, a tu, proszę. Uważą, że w
      UE istnieje wspólny rynek. Owszem, ale na papierze. Niech przeczyta sobie
      raport Alana Wooda "Przegląd europejskich zamówień publicznych".
    • eva15 Pogoda dla kretaczy 16.02.05, 11:59
      Kompletna i niekontrolowana swoboda bylaby zmora i horrorem dla zachodniego
      konsumenta, i rajem dla kretaczy.

      Dentysta/turysta robi szybko i tanio mostki i koronki. Bierze pieniadze i
      znika.Koronki sie sypiam, nikt nie wie, kto je wykonywal, nikt za nic nie
      odpowiada. Firma budowlana stawia szybciutko i taniutko dom i znika z forsa,
      zanim wprowadza sie mieszkancy i zobacza CALA fuszerke. Jest caly szereg
      uslug, gdzie niska jakosc ich wykonania widoczna jest nie natychmiast przy
      odbiorze lecz po paru tyg. lub miesiacach. Tyle tylko, ze w miedzyczasie
      wykonawca przniosl sie juz z np. Anglii do Niemiec czy Wloch, lub odwrotnie.
      Lub po prostu wrocil do siebie do domu zbiwszy kase. I teraz moze sie smiac z
      naiwnosci i glupoty zachodnich Europejczykow.

      Jesli p. Rosati uwaza, ze tak powinna wygladac "wolna" gospodarka, to niech to
      najpierw wyprobuje na sobie. Ukraina potrzebuje konkretnej pomocy, czas hasel
      politycznych na wyborczych barykadach minal. Nalezaloby wpuscic do Polski
      wszystkich chetnych zarobku Ukraincow i dac im pelna wolnosc dzialania po ICH
      CENACH i wg. ICH norm socjalnych. Po roku takiego eksperymentu warto byloby
      posluchac, co p. Rosati o tym sadzi.

      Czemu juz teraz Polska broni sie przed Ukraincami pracujacymi na czarno na
      budowie? Przeciez sa tansi, bardziej konkurencyjni, a jest wolna gospodarka.
      Wiec o co chodzi? Czyzby o metalnosc Kalego, ktora zaprezentowala ostatnio p.
      Hübner tlumaczac, ze zachodnie firmy powinny sie przenosic do nowych krajow
      czlonkowskich , bo te sa tansze, bardziej konkurencyjne, ale powinno sie
      zapobiegac przenosinom do Azji. Ciekawa logika, przeciez w Azji jest jeszcze
      taniej...


      • Gość: kondorek Re: Pogoda dla kretaczy IP: *.cmkp.edu.pl 16.02.05, 12:09
        nie rozumiem: czy uważasz, że jak dentystka będzie miała jeden papier wiecej,
        to koronki nie będą sie sypać? Przecież można się z nią sądzić. podobnie z
        firmami budowlanymi.
        A Ukraińcy pracują przecież w Polsce na potęgę, bez żadnych norm socjalnych i
        po rynkowych cenach, i zarówno oni są zadowoleni (jakby nie byli, to by nie
        pracowali) jak i ich zatrudniający (zdarzało mi się zatrudniać Ukraińców i
        zawsze byłem zadowolony: robią zazwyczaj tanio i dobrze). Polska nie broni się
        przed Ukraińcami, to różni socjaliści próbują bronić nas przed nimi bronić,
        chociaż nikt ich o to nie prosi, na szczęście robią to nieudolnie.
        • eva15 Re: Pogoda dla kretaczy 16.02.05, 12:35
          Nie twierdze, ze swobodna wymiana uslug jest czyms zlym. Przeciwnie - jest
          dobra, ale powinna odbywac sie wg. praw i stawek kraju w ktorym wykonywana jest
          usluga. Dopoki Europy Wsch. nie bylo w EU nie bylo tego tematu, bo zarowno normy
          socjalne jak i ceny byly w miare zblizone. Teraz tak nie jest, i jesli do tego
          dochodzi fakt, ze firma moze dzialac wg. swoich praw i przepisow to przekrety sa
          zaprogramowane.
          Czemu dentysta ma sie wysilac i zrobic dobra koronke, jesli moze dac ja do
          wykonania tanio i szybko. Dentysta moze nie jest najlepszym przykladem, bo nie
          moze sie ze wzgl. na gabinet przenosic az tak szybko, jak np. mala firma
          budowlana. Ta moze jak najbardziej dumpingowo zebrac sporo zamowien, tu sknocic,
          tam skonocic, wziac pieniadze,zwinac firme i pojsc dalej. Kto ja zlapie, gdzie
          sie procesowac, jesli firma nie ma nawet adresu w kraju wykonania uslugi? Ktory
          zwykly obywatel zachodni bedzie ryzykowal kosztowne zagraniczne procesy w obcym,
          nieznamym kraju kraju nieuczciwego wykonawcy?

          Napewno znajda sie wsrod tych firm firmy uczciwe, ale generalnie rzecz biorac
          jest to jest metoda na szybkie zlupienie zachodnich konsumentow. Po jakims
          czasie polapia sie i oni i przestana sie kierowac naiwnie nizsza cena, ale do
          tego czasu sporo bedzie zlej krwi. Z tak pojeta "wspolnota" nikt nie bedzie sie
          chcial solidaryzowac, a co dopiero jeszcze na nia placic via EU.

          >Polska nie broni się przed Ukraińcami,

          Ukraincy pracuja w Polsce na CZARNO, to znaczy nie maja zadnych praw i moga,
          wrecz musza, o ile zostana zlapani, zostac wyrzuceni z Polski, ze stosownym
          steplem w wizie. Na powszechna zgode na prace dla Ukraincow rzad Polski sie nie
          godzi. Czyli rzad polski nie chce dac tego, czego sam od innych (od krajow
          zachodnich) oczekuje.
          • Gość: kondorek Re: Pogoda dla kretaczy IP: *.cmkp.edu.pl 16.02.05, 13:37
            Nie rozumiem,dlaczego chcesz decydować za innych? PRzecież to, że mała nieznana
            firma może się zwinąć wie każde dziecko, i ma się to nijak do norm i stawek
            socjalnych. Dlatego zresztą jest tańsza. Każdy decydując się na nieznaną tańszą
            firmę wie, że płaci mniej, ale za to ryzykuje. I to jest jego wybór! Tak samo
            jest wszędzie i akurat członkowstwo w UE nic tu nie zmienia. Nie wiem na jakiej
            podstawie uważasz, że "generalnie rzecz biorac jest to jest metoda na szybkie
            zlupienie zachodnich konsumentow"?. Prowadziłaś jakieś badania, czy tak CI się
            wydaje?
            • eva15 Re: Pogoda dla kretaczy 16.02.05, 14:02
              Gość portalu: kondorek napisał(a):

              Klient nie jest w stanie sprawdzic wszystkich firm z ktorych uslug korzysta.
              Musialby przestac pracowac i wszystkich brac pod lupe, czyli bawic sie w
              dedektywa przed podjecime decyzji - od tego sa np. przepisy prawa oraz
              organizacje typu zrzeszenia aby gwarantowac jakies minimum.
              Gdy minimum jest gwarantowane i tak masz nadal wolny wybor nikt cie nie ogranicza.

              > podstawie uważasz, że "generalnie rzecz biorac jest to jest metoda na szybkie
              > zlupienie zachodnich konsumentow"?. Prowadziłaś jakieś badania, czy tak CI się
              > wydaje?

              Jesli nie ma kary, no bo jak ukarac firme krzak, to oczywiscie, ze szerzy sie
              lupanie klienta. Sa na to stosowne badania: prace wykonywane na czarno sa
              czesciej fuszerka, bo winnego niesposob zlapac i ukarac. Firma, ktora nie
              podlega lokalnemu prawodawstwu (a to wlasnie chce EU wprowadzic), bedzie
              wykazywac te same sklonnosci co firma na czarno - bo bedzie tak samo BEZKARNA.
          • Gość: *.lib Sama sobie odpowiedzialas ev15 IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.02.05, 14:59
            > Ktory zwykly obywatel zachodni bedzie ryzykowal kosztowne zagraniczne procesy
            w > obcym,nieznamym kraju kraju nieuczciwego wykonawcy?

            ---------
            Wiec oooo co chooodzi??? Albo firma jest zla= nie ma zlecen. (kropka)
            Albo firma jest dobra=ma zlecenia. (kropka)
            • Gość: *.lib W szerszym kontekscie.... IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.02.05, 15:05
              w szerszym kontekscie stosowanie zasady kraju pochodzenia spowoduje KONKURENCJE
              FISKALNA pomiedzy krajami TO ZNACZY pojawi sie szansa na faktyczna realizacje
              Strategii Lizbonskiej- chociaz byc moze nikt tak tego nie nazwie. W obecnej
              sytuacji dogonienie USA jest nierealne bo KOSZTY sledzenia prawodawstwa w kilku
              (2, 3 itd.)krajach i dostosowania firmy do kilku systemow prawnych sa
              absurdalnie wysokie, co niszczy mozliwosc wzrostu gospodarczego na miare zamiaru
              dogonienia Ameryki.
              • eva15 Re: W szerszym kontekscie.... 16.02.05, 16:17
                Gość portalu: *.lib napisał(a):

                > W obecnej > sytuacji dogonienie USA jest nierealne bo KOSZTY sledzenia
                >prawodawstwa w kilku (2, 3 itd.)krajach i dostosowania firmy do kilku systemow
                >prawnych sa absurdalnie wysokie, co niszczy mozliwosc wzrostu gospodarczego na
                >miare zamiar u dogonienia Ameryki.

                Koszty sie w niczym ie zmniejsza, beda takie same i ilosc krtajow bedzie ta
                sama. Tyle tylko, ze zamiast sledzic prawodawstwo kraju wykonania- kraju
                leceniodawcy uslugi, bedzie trzeba sledzic prawodawstwo kraju wykonawcy uslugi.
                Czyli sledzenie zostanie zdjete z barek wykonawcy iprzerzucone na barki
                zamawiajacego. Czy to tak trudno zrozumiec?

            • eva15 Re: nie zrozumiales mnie 16.02.05, 16:20
              Gość portalu: *.lib napisał(a):

              > > Ktory zwykly obywatel zachodni bedzie ryzykowal kosztowne zagraniczne pro
              > cesy w obcym,nieznamym kraju kraju nieuczciwego wykonawcy?
              >
              > ---------
              > Wiec oooo co chooodzi??? Albo firma jest zla= nie ma zlecen. (kropka)
              > Albo firma jest dobra=ma zlecenia. (kropka)


              Zachodni konsument/zleceniodawca nabity przez obcego wykonawce w butelke nie
              bedzie dochodzil swych praw w kraju wykonawcy, czyli np. w Polsce, bo to dla
              niego zbyt duza bariera jezykowa, prawna etc.. Predzej bedzie musial pogodzic
              sie ze strata, jesli nie bedzie horendalnie duza. Oszusci o tym wiedza, znaja
              rachunek zyskow i strat i na tym beda jechac, i to swietnie.
      • Gość: tryper Re: Pogoda dla kretaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:20
        Następna, co uważa, że jak się "ureguluje i przereguluje" to zapanuje raj. I klienci będą "chronieni", boć stoi za nimi "autorytet" bandyckiego państwa. G..no prawda. O interes klientów najlepiej dba KONKURENCJA na rynku. A klienci nie dzieci-niech się w końcu nauczą samodzielności. Element ryzyka istnieje zawsze, ale pogląd, że jak zabraknie "regulatora" to zaleje nas fala oszustów i krętaczy, jest zupełnie paranoiczny. W ten sposób wyłazi na wierzch socjalistyczna chęć wszechobecnej kontroli. W PRLu też wszystko było niby "regulowane i poukładane" i co? Kto powie, że ówczesny poziom usług był wyższy niż dzisiaj??? Chodzi o to, by oduczyć ludzi czekania na państwowego cyca i regularną zmianę pieluchy. Są osoby, którzy uważają, że bez interwencji wszechwiedzącego biurokraty i w..rać się nie będą potrafiły, a bez dopłat, dotacji, preferencji padnie produkcja mleka, pomidorów i w ogóle wszystkiego. Tylko, że takie bzdety nie mają nic wspólnego z prawdą. Ludzie GDZIEŚ muszą wydać swoje pieniądze, a głowy mają od tego, by w życiu uczyć się sobie radzić. I by najlepiej wydawać swoje własne, ciężko zarobione pieniądze. I to jest najlepszy regulator, a nie 100-na norma, 1000-na dyrektywa i kilometrowy stos papieru poprawiający świat
        • eva15 Re: Pogoda dla kretaczy 16.02.05, 12:53
          Nie rozumiesz, o co chodzi. Minimum kontroli musi istniec.
          Po 1. to nieprawda, ze rynek kontroluje wszystko - o tym, ze i rynek ma swoje
          granice ucza juz na 1. roku ekonomii na zachodzie.
          Po 2. rynek rynkiem - a zycie jest jedno. Co maja zrobic mlodzi ludzie, ktorzy
          zainwestowali duze pieniadze w wolnorynkowe ksztacenie na prywatnej uczelni
          wyzszej, ktora forse wziela, wyksztalcila do kitu, nie dala za te pieniadze
          zadnej jakosci,bo nie byla przez nikogo kontrolowana, mogla wiec robic co
          chciala. na koniec zwinela forse i rozplynela sie w powietrzu. I co? Rynek
          zastapi im dyplom???

          >O interes klientów najlepiej dba KONKURENCJA na rynku

          Naiwny jestes, a nieuczciwi uslugodawcy wlasnie na tym bazuja i to oni
          najglosniej krzycza o wolnosci.
          • Gość: tryper Re: Pogoda dla kretaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:13
            <Minimum kontroli musi istniec> -1, 2, 3, 4...50,80,90%-ile to jest minimum kontroli? Dla mnie "minimum kontroli"=0

            <to nieprawda, ze rynek kontroluje wszystko - o tym, ze i rynek ma swoje
            granice ucza juz na 1. roku ekonomii na zachodzie>-owszem, rynek jest w stanie skontrolować dokładnie wszystko. RYNEK jest tak "naturalnym" stanem, jak ewolucja biologiczna w przyrodzie. Nieustannie się zmienia i dostosowuje do nowych warunków. Genialnie potrafią go za to deformować i zakłócać różnej maści regulatorzy, co to chcą dobrze, a wychodzi jak zwykle. A dlaczego? Bo widzą 1 dobry skutek swoich działań, a nie widzą dziesięciu ułomności. Więc dalej poprawiają te 10 ułomności, tworząc 100 nowych. I tak bez końca. A co do tej "ekonomii", którą wykładają już na pierwszym roku "na zachodzie", to jaka to ekonomia? Friedmanowska, keynesowska, stiglitzowska, misesowska, rothbardowska? A może jeszcze jakaś inna? A może wszędzie wykładają tę samą, SŁUSZNA ekonomię, co to uczy o ułomności rynku (a ja myślałem, że ekonomia to nauka mówiąca o radzeniu sobie w świecie ograniczonych zasobów)? Bo o tym, że rynek jest ułomny, a państwo jest dobre, słyszałem z reguły u marksistów i rozmaitych po nich popłuczyn

            <Co maja zrobic mlodzi ludzie, ktorzy
            zainwestowali duze pieniadze w wolnorynkowe ksztacenie na prywatnej uczelni
            wyzszej, ktora forse wziela, wyksztalcila do kitu, nie dala za te pieniadze
            zadnej jakosci,bo nie byla przez nikogo kontrolowana, mogla wiec robic co
            chciala. na koniec zwinela forse i rozplynela sie w powietrzu>-taak, na pewno kontrola coś tu pomoże. Zapraszam na szereg prowincjonalnych uczelni państwowych. Syf, kiła i mogiła, mimo, że "kontrole" działają przecież pełną parą. Kto jest na tyle naiwny, że płaci ciężkie pieniądze za wykształcenie bez wartości? Czyżby nie chodziło tu o taktykę "papier na zawołanie"? Przez te wszystkie lata nikt ze studentów niczego nie widział? Nie myślał? Nie konfrontował? Nikt nie zauważył niekompetentynych wykładowców, przestarzałej wiedzy, marnej bazy (zakładam, że tak było)? Jeżeli literalnie NIKT niczego nie zauważył, to przykro mi-ci ludzie są niegodni otrzymania dyplomu wyższej uczelni. A, że "szkoła" się rozpłynęła i nic nie można zrobić? To jest wyłącznie efekt przeregulowania rynku szkolnictwa, które sprawia, że ludzie o określonym poziomie wiedzy nie mogą kontynuować nauki (np. w innej szkole, po egzaminach poziomujących), tylko muszą startować od nowa.

            <I co?Rynek
            zastapi im dyplom???>-j.w. Dyplom powinien być odpowiedzią na rynkowe zapotrzebowanie. Tylko wtedy ma wartość. Inaczej jest sztuką dla sztuki. A to nie jest chyba powód, by WSZYSCY płacili za wykształcenie NIELICZNYCH

            <Naiwny jestes, a nieuczciwi uslugodawcy wlasnie na tym bazuja i to oni
            najglosniej krzycza o wolnosci>-najlepiej rozstrzelać co dziesiątego. W końcu od NIEUCZCIWYCH usługodawców aż się roi. W przeciwieństwie do ultra-uczciwych pracobiorców, posłów, ustawodawców, księży itp. świętych. Jednym słowem: wprowadźmy państwo policyjne, a zapanuje raj. Nikt nikogo nie oszuka, nie zawiedzie, a ludzie W KOŃCU zostaną zwolnieni od brzemienia odpowiedzialności za własne życie. NIech Wielki Brat się za nich martwi
            • Gość: Eva Re: Pogoda dla kretaczy IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 15:59
              tryper napisał(a):

              > co do tej "ekonomii", którą wykładają już na pierwszym roku "na zachodzie", to
              > jaka to ekonomia? Friedmanowska, keynesowska, stiglitzowska, misesowska,
              >rothbardowska? A może jeszcze jakaś inna?

              Wyglada na to, ze nie wiesz, co to tzw. dobra publiczne, problem free-riders,
              spoleczna uzytecznosc krancowa oraz tzw. merit goods. Pojalbys wtedy, ze rynek
              NIE wszystko reguluje i, ze sa dobra, ktore z natury rzeczy nie bardzo nadaja
              sie do kontroli rynku, lub tez nie powinny byc przez niego kontrolowane.. Co
              panstwo policyjne ma z tym wspolnego, nie wie nikt, oprocz ciebie. Na ekonomii
              ucza inaczej. No ale trudno kilkoma zdaniami zastapic lata nauki. Pozostaniesz
              wiec przy swoim - innego wyjscia nie ma. Przynajmniej na szybko..
    • Gość: Cywilizowany BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 12:22
      I bardzo dobrze. Europejczycy po prostu wiedzą, że w cywilizowanym kraju muszą
      istnieć inne metody kontrli nad usługdawcami niż tylko wolny rynek. Skoro wolny
      rynek jest taki wspaniły to czemu nie leczycie się u lekarzy w krajach
      afrykańskich, albo u znachorów ? Cywilizacja europejska przez steki lat
      wyprcowała określone metody ochrony konsumentów, zwłaszcza w najbardziej
      newralgicznych i wrażliwych na skutki niekompetencji dziedzinach jak służba
      zdrowia czy notariat. Problemem nie jest ich istnienie, ale sposób egzekwawania
      tych zabezpieczeń, które w krajach innych niż Polska -wiecznie zmagająca się ze
      swoją anarchią i "wolnorynkowym" podejściem niektórych do swej pracy - zdają
      doskonale egzamin. Wolny rynek to nie jest Złoty Cielec przed którymi wszyscy
      mają bić pokłony i niszczyć dorobek setek lat, rujnować sprawnie działające
      instytucje. Polakom wydaje się, że brak całkowitej wolności usług w innych
      krajach skutkue tym co widzą w Polsce tj., niekompetencją i bałaganem. Otóż nie
      rynki regulowane sprawują się na zachodzie doskonale, zapewniając klientom
      bezpieczeństwo i profesjonalną obsługę, za słuszne wynagrodzenie, i nikt nie ma
      tu ochoty likwidować tego stanu, tylko w imię doktrynerskich bredni o idealnym
      panaceum, czyli wolnym rynku. Zwolennicy wolneog rynku zmieniają się powoli w
      nudnych komunistycznych idelogów, którzy całe lata powtarzali bez przerwy swoje
      zużyte teorie, próbując je zrealizować wszędzie, abstrahując od konkretnych
      warunków. Cywilizowane państwo winno zapewnić swojemu społeczeństwu nieco
      bardziej rozwinięte metody ochrony przed nieuczciwością usługodawców niż "prawa
      wlnego rynku". W Europie zachodniej te metody przez kilka set lat wypracowano,
      i skoro się sprawdzają to nie będzie się ich likwidować tylko dlatego, że w
      jakimś dzikim kraju na wschodzie nikt nie chce ich zrozumieć i wykorzystać. To
      nie jest Liberia, panowie, tylko Europa.
      • Gość: kondorek Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA IP: *.cmkp.edu.pl 16.02.05, 13:42
        Weź mnie nie rozśmieszaj! Świetnym przykładem kontroli państwowej jest polska
        służba zdrowia - PRAWDZIWY DRAMAT! Porównaj to sobie np. z rynkiem usług
        weterynaryjnych, który nie jest praktycznie regulowany.
        A jeśli chodzi o wolny rynek w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich,
        to rzeczywiscie go tam nie ma, ale dlatego właśnie Europa przegrywa konkurencję
        z USA i Azją i wcześniej i później będzie musiała do niego wrócić, żeby nie
        dopuścić do całkowitej degradacji ekonomicznej.
        • eva15 Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA 16.02.05, 13:52
          zawsze "przegrasz" z tymi, ktorzy maja jeszcze nizsze standardy socjalne i
          placowe. Europa przegrywa w tym wzgledzie z USA, gdzie stawki za godz. stiója od
          lat w miejscu lub wrecz (realnie) maleja (b. silna konkurencja pracy Latinos na
          czarno)i gdzie wielu pracownikow jest NIEubezpieczonych, wiec firma nie ma
          stosownych wydatkow.

          USA przegrywaja z Azja, szczegolnie z Chinami, bo tam stawki jeszcze nizsze i to
          o wiele, a o ubezpieczeniach socjalnych czy chocby tylko 2 tyg. amerykanskim
          urlopie nikt nie slyszal.

          Myslisz, ze to dobre jesli wszyscy na koniec beda pracowac za kromke chleba
          dziennie? Rozumiem, ze mogölby ci sie taki system podobac, gdybyc byl
          pracodawca. Ale jesli jestes pracobiorca, to chyba jestes bezinteresownym
          naiwnym lub masochista.
          • Gość: kondorek Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA IP: *.cmkp.edu.pl 16.02.05, 14:07
            Mylisz się, wolny rynek jest korzystny dla pracobiorców. Ale dla tych
            uczciwych, pracowitych i cenionych na rynku. Natomiast oczywiście cała hołota
            związkowa itp w takich warunkach nie ma racji bytu. Okres nieskrępowanego
            kapitalizmu (XIX wiek) był okresem największego skoku cywilizacyjnego ludzkości
            w historii, właśnie dzięki swobodzie gospodarczej, która promuje pracowitych i
            pomysłowych. Wbrew temu co piszesz w tym okresie pensje wzrosły dramatycznie!
            • 1tomasz1 Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA 16.02.05, 15:22
              Gość portalu: kondorek napisał(a):

              > Mylisz się, wolny rynek jest korzystny dla pracobiorców. Ale dla tych
              > uczciwych, pracowitych i cenionych na rynku. Natomiast oczywiście cała hołota
              > związkowa itp w takich warunkach nie ma racji bytu. Okres nieskrępowanego
              > kapitalizmu (XIX wiek) był okresem największego skoku cywilizacyjnego
              ludzkości
              >
              > w historii, właśnie dzięki swobodzie gospodarczej, która promuje pracowitych
              i
              > pomysłowych. Wbrew temu co piszesz w tym okresie pensje wzrosły dramatycznie!

              Nie da się ukryć, że XIX w był to okres "nieskrępowanego kapitalizmu". Na
              marginesie, piękny eufemizm. :)
              Czy był to jednak okres największego skoku cywilizacyjnego, to bardzo trudno
              ocenić. Teza powiadziałbym ryzykowana i trudna do udowodnienia. Jedno wiemy
              natomisat z całą pewnością: jak się ten okres "nieskrępowanego kapitalizmu"
              zakończył. Przegięciem w drugą stronę. Z czego do dzisiaj probujemy się
              wykaraskać.
              Mniej radykalizmu, kolego.
              • Gość: kondorek Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA IP: *.chomiczowka.waw.pl 16.02.05, 15:38
                Z jakiej konkretnie zdobyczy kapitalizmu chcesz sie wykaraskać? Żarówki? kolei?
                • 1tomasz1 Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA 16.02.05, 15:48
                  Gość portalu: kondorek napisał(a):

                  > Z jakiej konkretnie zdobyczy kapitalizmu chcesz sie wykaraskać? Żarówki?
                  kolei?
                  >
                  ???? A byłbyś łaskawy jeszcze raz na spokojnie przeczytać mój poprzedni post?
                  Może za drugim podejściem się uda...? ;)
                  • Gość: MMM Re: BARDZO DOBRZE !!! EUROPA=CYWILIZACJA IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 16.02.05, 20:20
                    kondorek nic nierozumie.
    • Gość: Krzysztof Re: Usługi w UE pozostaną na smyczy IP: *.oepd.com.pl / 83.136.227.* 16.02.05, 12:42
      Juz widzę tych Judymów którzy zamiast euro pobieraja za leczenie np. Nimeców
      złotówki na zasadzie 1 euro=1 zł. Kto to wymyślił ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka