Dodaj do ulubionych

Bialorus! Tylko Bialorus!

04.02.03, 17:51
Zauwazam z pewna satysfakcja, ze ostatnimi czasy glownym argumentem na tym
forum zwolennikow akcesji na "najlepszych z mozliwych" warunkach
wynegocjowanych przez L. Cezara Millera jest teza o bezalternatywnosci dla
tego przedsiewziecia.

Umilkly w znacznym stopniu glosy - jak to bedzie fajnie, i co to Unia nam da:
i w sensie materialnym, i know-how, i zarzadzanie, i wyksztalcenie i w sensie
awansu cywilizacyjnego.

Pozostala gola teza: nie ma alternatywy: jak nie UE to KILA.

Jako przeciwnika integracji na "najlepszych z mozliwych" warunkach, taki
obrot sprawy cieszy mnie bardzo, bowiem pokazuje ze argumentacji pozytywnej
juz brak, pozostala jedynie negatywna: tzn. straszenie Bialorusia.

Dobrze sie dzieje.

Tym niemniej, drodzy zwolennicy akcesji (no i moze od czasu do czasu trafia
sie tu ktos nowy), pozwolcie ze odswieze wasza pamiec: sa alternatywy. Rozne,
a jedna z nich jest:

Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) - European Economic Area jest układem w
ramach którego dobrodziejstwa Wspólnego Rynku (tzw. cztery wolności) obejmują
państwa spoza Unii.

Obowiązuje:

1. wolny przepływ towarów przemysłowych,
2. wolny przepływ kapitału,
3. wolny przepływ usług i
4. wolny przepływ siły roboczej.

Ostatni - 4 - punkt ma dla Polski znaczenie kluczowe, o ile bowiem w ramach
Układu Stowarzyszeniowego Polskę obejmują już pierwsze 3 wolności, o tyle jak
dotąd Polacy nie mogą bez ograniczeń podejmować pracy w Unii Europejskiej.
Polska negocjując akcesje do Unii Europejskiej wynegocjowała już wszystkie
kwestie powiązane z funkcjonowaniem Wspólnego Rynku. Nie należy spodziewać
się żadnych cudów – okresy przejściowe wynegocjowane obecnie obowiązywałyby
także w sytuacji przystąpienia Polski do EOG.

Do EOG należą wszystkie państwa Unii, Norwegia, Islandia i Liechtenstein. Nie
wielkość tych państw jest tu istotna (choć nota bene PNB Norwegii jest wyższy
od PNB Polski), a fakt istnienia mechanizmów prawnych i ekonomicznych
określających zasady wzajemnych stosunków.

Państwa poza-Unijne należące do EOG zachowują własną politykę rolna, i mogą
chronić własny rynek rolno-spożywczy. Polsce taki scenariusz pozwoliłby w
sposób ewolucyjny transformować i modernizować polskie rolnictwo w sposób nie
powodujący kryzysu socjalnego na wsi. Wymagałoby to zgody samych
zainteresowanych: zarówno rolników, jak i polityków ich reprezentujących.

O tym ze obecny kształt polskiego rolnictwa nie jest atrakcyjny dla samych
rolników, i ze świadomość potrzeby jego reformowania istnieje, niech świadczy
choćby fakt ze jedynie 1 proc. 15-latkow deklaruje chęć podjęcia zawodu
rolnika (badania przeprowadzone wśród młodzieży szkolnej rozpoczynającej w
1998 roku naukę w szkołach ponadpodstawowych podległych kuratorium
torunskiemu, N = 4251 osób - Patrz „Raport o stanie Polskiej Wsi - Polska
Wieś 2002” pod redakcją Prof. J. Wilkina, str. 32-33). Ludność wiejska nie
unika podejmowania pracy poza rolnictwem – tej pracy po prostu nie ma. Jak
powszechnie wiadomo wieś, wraz z rolnictwem, są “zamrażarką” bezrobocia w
Polsce. Doprowadzenie w krótkim czasie (po ewentualnej akcesji do UE) do
pozbawienia ponad miliona osób ich podstawowego źródła utrzymania nie
rozwiąże żadnego z polskich problemów, a te istniejące tylko zaostrzy.

Państwa poza-Unijne należące do Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie są
także związane tzw. Wspólną Polityką Zagraniczną i Bezpieczeństwa i tzw.
Wspólną Polityką Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (tzw. II i III filar
Unii).

Polska jest w NATO, politykę bezpieczeństwa ma jasno zdefiniowaną – jesteśmy
najbliższym sojusznikiem USA w Europie Środkowej i tzw. wspólna politka
bezpieczeństwa żadnej nowej jakości w tym obszarze dla Polski nie wnosi.
Przykłady niemożności tzw. Europejskiej Wspólnej Polityki Zagranicznej i
Bezpieczeństwa można mnożyć. Nawet zatarg hiszpańsko-marokański latem br. o
parę skał na Morzu Śródziemnym rozwiązać musiał Departament Stanu USA. co sie
dzieje w sprawie Iraku to juz groteska.


Osobom liczącym zaś, że Wspólna Polityka Sprawiedliwości usprawni działalność
polskich sądów pragnę dać pod rozwagę jedynie przykład włoskiego wymiaru
sprawiedliwości.

Negatywną stroną medalu pozostawania poza-unijnym członkiem EOG jest to, że
możliwość wpływania na legislacje dotyczącą Wspólnego Rynku jest ograniczona
do konsultacji w ramach Wspólnego Komitetu EOG. Jest to o tyle mało istotne,
że normy dotyczące Wspólnego Rynku są ze swej natury normami technicznymi i
Polska tak czy owak zgodziła się je przyjąć akceptując już w 1992 roku Układ
Stowarzyszeniowy, a w procesie akcesyjnym tzw. acquis communautaire.

Dla jasności Układ Schengen nie jest Układem "unijnym". To porozumienie do
którego nie należą niektóre kraje Unii (np. Wielka Brytania) a należą poza-
Unijne państwa EOG.

Moglibyscie Euro-Entuzjasci przekraczac granice bez paszportu nawet gdyby
Polska do UE nie weszla.

Innymi słowy: uczestnictwo Polski w Europejskim Obszarze Gospodarczym
niosłoby dla naszego kraju wszelkie ekonomiczne dobrodziejstwa pełnego
członkostwa w Unii Europejskiej, jednocześnie nie narażając go na olbrzymie
zagrożenia związane z fatalnymi warunkami narzuconymi Polsce w obszarze
rolnictwa ifinansów.

Do kwestii pełnego członkostwa w Unii zaś powinniśmy wrócić za 15-20 lat, po
modernizacji sektora rolno-spożywczego i dopiero po uzyskaniu przez niego
kompatybilności z unijnym. W przypadku likwidacji unijnej Wspólnej Polityki
Rolnej, okres ten mógłby być krótszy.



Pozdrawiam.


Robert de Molesme



Obserwuj wątek
    • vico1 Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 04.02.03, 18:49
      Co sie za tym kryje, ze Polska do tej pory do EOG nie nalezy?
      Do tego jest potrzebna zgoda obu stron. Czy UE jest zainteresowana takim
      sposobem wspolpracy? Obawiam sie, ze jesli Polska do EOG do dzisiaj nie nalezy,
      sa jakies przeszkody, ktore mi nie sa znane.
      Inne pytanie, to czy Polska ma dostatecznie dobra kondycje by samodzielnie
      reformowac swoja gospodarke przez kolejnych kilkanascie lat?
      Byle nie znalezc sie w pozycji Argentyny.
      Zainteresowanie UE za kilkanascie lat Polska, i odwrotnie, zalezaloby od jej
      stanu gospodarki, sytuacji politycznej i spolecznej, a to sa wielkie niewiadome.

      • Gość: mirmat Z "Ukladu Stowarzyszeniowego" pod rynne IP: *.dialup.eol.ca 04.02.03, 19:09
        Vico1: Co sie za tym kryje, ze Polska do tej pory do EOG nie nalezy?
        Mirmat: Owczy ped zapoczatkowany przez Balcerowicza do pozbycia sie
        suwerennosci za wszelka cene. Ci co oplakiwali utrate dominacji Sowieckiej
        postanowili znalesc alternatywe w ZSRE.
        V: Do tego jest potrzebna zgoda obu stron. Czy UE jest zainteresowana takim
        sposobem wspolpracy? Obawiam sie, ze jesli Polska do EOG do dzisiaj nie nalezy,
        sa jakies przeszkody, ktore mi nie sa znane.
        Mirmat: Przeszkody sa w Polsce. Euroentuzjasci obawiaja sie, ze udzial w EOG
        moze wypalic i uniemozliwic anschluss.
        V: Inne pytanie, to czy Polska ma dostatecznie dobra kondycje by samodzielnie
        reformowac swoja gospodarke przez kolejnych kilkanascie lat?
        Mirmat: Jezeli sami nie zreformujemy naszej gospodarki to nam nikt nie pomoze.
        A napeno nie Unia. To Unia narzucila nam "Uklad Stowarzyszeniowy", ktory okazal
        sie kaftanem bezpieczenstwa" dla kazdych reform.
        V: Byle nie znalezc sie w pozycji Argentyny. Zainteresowanie UE za kilkanascie
        lat Polska, i odwrotnie, zalezaloby od jej stanu gospodarki, sytuacji
        politycznej i spolecznej, a to sa wielkie niewiadome.
        Mirmat: Nasze byle przeklenstwo jakim jest nasze polozenie geograficzne jest
        dla nas dzis ogromnym atutem. Atutem ktory zostal w Kopenhadze kompletnie
        zignorowany przez prymitywnych negocjatorow Millera. Polska lezy w centrom
        Europy (dokladnie wagowy srodek Europy znajduje sie na Kujawach). Ale dla
        podbicia naszej stawki przydalo by sie wieksze zaangarzowanie Ameryki: na
        przyklad przeniesienie baz wojsk Amerykanskich do Polski. Wtedy moglibysmy
        pogadac z Niemcami i Francuzami.





        • Gość: PABLO Re: Z 'Ukladu Stowarzyszeniowego' pod rynne IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 19:49
          No tak, ale eurofani tego nie widzą. Wmowiono im że
          prowadzenie samodzielnej polityki realizującej interes
          narodowy jest niemozliwe.
          Ponadto jesli chodzi o pęd ku unii sądze że tak naprawdę
          istotny jest tu tzw. IV filar o którym mało się mówi.
          Sparwy gospodarcze mozna załatwić w zasadzie EOG. Unia
          służy realizacji tzw. IV filaru a więc pewnemu projektowi
          ideologicznemu który ma na celu utowrzenie Europy bez
          państw narodowych i rzadzenie taką wykorzenioną masą
          ludzką. Stąd czołgając się do Unii powinniśmy wiedzieć iż
          jak zwykle nie chodzi tu ani o rozwój kraju, ani o awans
          cywilizacyjny a o realizacje pewnego utopijnego projektu
          społecznego. tylko tyle.
        • heimer Re: Z 'Ukladu Stowarzyszeniowego' pod rynne 05.02.03, 09:47
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > Mirmat: Owczy ped zapoczatkowany przez Balcerowicza do
          > pozbycia sie suwerennosci za wszelka cene. Ci co
          > oplakiwali utrate dominacji Sowieckiej postanowili
          > znalesc alternatywe w ZSRE.

          Chyba jestes kolego za mlody, zeby to pamietac.
          Po dojsciu solidarnosci do wladzy nikt chyba nie wierzyl,
          ze kiedykolwiek wejdziemy do NATO i UE. Nikt nie probowal
          sie pozbywac suwerennosci, bo nie bardzo bylo wiadomo na
          czyja rzecz by sie to mialo stac.

          > Mirmat: Przeszkody sa w Polsce. Euroentuzjasci obawiaja
          > sie, ze udzial w EOG moze wypalic i uniemozliwic
          > anschluss.

          Przepraszam. Ja jestem euroentuzjasta. Coz takiego by mi
          sie mialo pogorszyc w EOG, jesli tam jest tak dobrze. Z
          tego co zrozumialem to mialo by mi byc lepiej.
          JA NIE CHCIAL BYM MIEC LEPIEJ ? KTO BY NIE CHCIAL MIEC
          LEPIEJ ?
          Opanuj sie.


          > Polska lezy w centrom Europy (dokladnie wagowy srodek
          > Europy znajduje sie na Kujawach).

          I co z tego ? Bo nie bardzo rozumiem gdzie tu korzysc.
          Transport ? Morski przez baltyk jest tanszy. Drogowy
          przez Czechy tez jest mozliwy.


          > Ale dla podbicia naszej stawki

          Jakiej stawki ?!?!? Jakiej stawki ?!?!?!?
          Polska w tej grze ma same dwojki.

          > przydalo by sie wieksze zaangarzowanie Ameryki:

          No taaaakkkk, wojcio z ameryki az sie rwie do Polski,
          zeby ja wyniesc na wyzyny.

          > na przyklad przeniesienie baz wojsk Amerykanskich do
          > Polski.

          Ha, ha, ha, ha.

          > Wtedy moglibysmy pogadac z Niemcami i Francuzami.

          Ciekawe o czym ?
      • Gość: robi za i przeciw IP: *.dialup.warszawa.pl 04.02.03, 22:06
        vico1 napisał:

        > Co sie za tym kryje, ze Polska do tej pory do EOG nie nalezy?
        > Do tego jest potrzebna zgoda obu stron. Czy UE jest zainteresowana takim
        > sposobem wspolpracy? Obawiam sie, ze jesli Polska do EOG do dzisiaj nie
        nalezy,
        >
        > sa jakies przeszkody, ktore mi nie sa znane.
        > Inne pytanie, to czy Polska ma dostatecznie dobra kondycje by samodzielnie
        > reformowac swoja gospodarke przez kolejnych kilkanascie lat?
        > Byle nie znalezc sie w pozycji Argentyny.
        > Zainteresowanie UE za kilkanascie lat Polska, i odwrotnie, zalezaloby od jej
        > stanu gospodarki, sytuacji politycznej i spolecznej, a to sa wielkie
        niewiadome

        To są pytania jak najbardziej na miesjcu i mnie samemu też nie dają spokoju.
        Ale bardziej nie mogę oprzeć się przekonaniu, że jesteśmy do akcesji
        kompletnie nieprzygotowani i przystępujac do UE w takim stanie gospodarki,
        przez długie lata pogrążymy kraj w kryzysie. Sorry, ale nie idę na to ryzyko,
        bo w przeciwieństwie do Ciebie i RdM żyję w tym kraju i muszę dbać o byt mojej
        rodziny tu i teraz, a nie za 15 czy 20 lat. Szkoda tych zmarnowanych lat, kiedy
        należało poczynić odpowiednie przygotowania, a przede wszystkim zapewnić
        wystarczające fundusze. Teraz panu Kołodce pozostaje tylko kreatywna
        ksiegowość. Obyśmy tylko nie podzieli losu Enronu.
    • kimmjiki Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 04.02.03, 20:43
      Nie wiem, ktory juz raz wklejasz ten sam tekst, ale mniejsza z tym. Chce tylko
      (a moze "az"?) dowiedziec sie w koncu, kto nas do tego EOG wprowadzi, bo w
      watku "Co z ta alternatywa" nie raczyles odpowiedziec na moje pytanie, dlaczego
      LPR mialaby poprzec wejscie do EOG.
      • robert_de_molesme Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 05.02.03, 10:14


        > Nie wiem, ktory juz raz wklejasz ten sam tekst, ale mniejsza z tym. Chce
        tylko
        > (a moze "az"?) dowiedziec sie w koncu, kto nas do tego EOG wprowadzi, bo w
        > watku "Co z ta alternatywa" nie raczyles odpowiedziec na moje pytanie,
        dlaczego
        >
        > LPR mialaby poprzec wejscie do EOG.

        Nudzisz kolego k.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4446177&a=4477813
        Po 8 czerwca (uwaga 22h14 pierwsze wyniki referendum, 22h15 upadek rzadu Cezara
        Millera) powstanie nowa sytuacja polityczna kraju.

        (chyba jako biegly politolog zgodzisz sie ze: "w wyniku hipotetycznej wygranej
        przeciwnikow akcesji w referendum - powstanie w kraju nowa sytuacja polit"?
        Hipotetycznie, bien sur.) Powstalaby, bien sur?

        Ale jak wiadomo nie powstanie, bo referendum wygraja zwolennicy akcesji, bien
        sur, na 69% glosow. bien sur.

        Dalej jak we wpisach we wklejonym watku

        Krotko: do EOG wprowadza nas Kaczor z Giertychem no zwycieskich wyborach
        jesienia 2004.

        I z gory zapowiadam ze nie odpowiem na pytanie dlaczego sadze ze referendum
        bedzie na "nie" i ze Kaczor z Giertychem wygraja wybory. Odpowiedzi na te
        pytania przynosi codzienna prasa (giewu najmniej) - wystarczy czytac.

        A programy partyj swoich K i G zmienia bo sa inteligentnymi politykami twardo
        stapajacymi po ziemi. To sie "realizm" nazywa.


        RdM
        • kimmjiki Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 05.02.03, 12:06
          robert_de_molesme napisał:

          > Krotko: do EOG wprowadza nas Kaczor z Giertychem no zwycieskich wyborach
          > jesienia 2004.
          >
          > I z gory zapowiadam ze nie odpowiem na pytanie dlaczego sadze ze referendum
          > bedzie na "nie" i ze Kaczor z Giertychem wygraja wybory.

          Moze nie zauwazyles, ale ja o to ani razu nie pytalem.

          > A programy partyj swoich K i G zmienia bo sa inteligentnymi politykami twardo
          > stapajacymi po ziemi.

          HA HA HA HA HA HA HA!!!!! Trzymajcie mnie, bo padne! Giertych "inteligentnym
          politykiem twardo stapajacym po ziemi"! Chyba o jakims innym Giertychu mowisz,
          bo na pewno nie o tym z LPR. Kaczor zreszta niewiele lepszy. A to tlumaczenie
          jest w ogole zalosne, bo ja tez moge powiedziec, ze SLD po referendum wprowadzi
          podatek liniowy, bo Miller to "inteligentny polityk twardo stapajacy po ziemi".
          Raz jeszcze sie potwierdza, ze te wszystkie "alternatywy" istnieja tylko w
          wyobrazni eurofobow.
    • Gość: Tomm Re: Bialorus! Tylko Bialorus! IP: *.*.*.* 05.02.03, 09:09
      Jako że bardzo zainteresowałeś mnie problemem EOG, odpowiedz mi, proszę, na
      nastepujące pytania:
      1) Przystępując do EOG będziemu uczestniczyć w swobodnym przepływie towarów,
      czyli znikną cła na granicach. Jako że z państwami EOG prowadzimy ok. 70%
      wymiany, powstanie strata z tutułu utraty częsci wpływów z ceł (ok. 1-1,5 mld).
      Jak to zrównoważyć?
      2) Jako że mamy znaczny deficyt w obrotach z państwami EOG, jaki wpływ na naszą
      gospodarke będzie miał fakt zniesienia ceł?
      3) Swobodny przepływ towarów nie dotyczy produktów rolnych i rybołówstwa. Czy
      produkty spożywcze wysoko przetworzone zalicza się do tej grupy?
      4) Czy będą okresy przejściowe i jakie?
      5) Ile wynosi subwencja dla krajów biedniejszych przeznaczona na wyrównywanie
      szans?
      6) Czy, więc, nam się to opłaca? Przedstaw jakieś uproszczone wyliczenia.
      • Gość: erik Re: Bialorus! Tylko Bialorus! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 09:52
        Nie minął miesiąc od czasu gdy nam grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
        Ponieważ jestem jeszcze ciągle w nastroju tamtych dni, śpieszę z pomocą
        zagubionemu w zglobalizowanym świecie koledze.


        Gość portalu: Tomm napisał(a):

        > Jako że bardzo zainteresowałeś mnie problemem EOG, odpowiedz mi, proszę, na
        > nastepujące pytania:
        > 1) Przystępując do EOG będziemu uczestniczyć w swobodnym przepływie towarów,
        > czyli znikną cła na granicach. Jako że z państwami EOG prowadzimy ok. 70%
        > wymiany, powstanie strata z tutułu utraty częsci wpływów z ceł (ok. 1-1,5
        > mld). Jak to zrównoważyć?


        obniżyć podatki, a wtedy wpływy budżetowe wzrosną znacznie


        > 2) Jako że mamy znaczny deficyt w obrotach z państwami EOG, jaki wpływ na
        > naszą gospodarke będzie miał fakt zniesienia ceł?


        obniżyć podatki, wtedy przyciągniemy inwestorów ze świata całego i nasz eksport
        wzrośnie raz dwa


        > 3) Swobodny przepływ towarów nie dotyczy produktów rolnych i rybołówstwa. Czy
        > produkty spożywcze wysoko przetworzone zalicza się do tej grupy?
        > 4) Czy będą okresy przejściowe i jakie?
        > 5) Ile wynosi subwencja dla krajów biedniejszych przeznaczona na wyrównywanie
        > szans?


        Typowe dylematy socjalisty


        > 6) Czy, więc, nam się to opłaca? Przedstaw jakieś uproszczone wyliczenia.


        Od wyliczeń dobrobytu nie przybywa. Potrzebna jest tylko praca, praca, praca...
        • heimer Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 05.02.03, 10:26
          Gość portalu: erik napisał(a):

          > Od wyliczeń dobrobytu nie przybywa. Potrzebna jest
          > tylko praca, praca, praca...

          To jak tekst z XIII Zjazdu KPZR. Praca, praca, praca.
          Klasa pracujaca miast i wsi buduje dobrobyt.

          Nie kolego. Wiedza, wiedza, wiedza. Technika, technika,
          technika. Informacja, informacja, informacja.
          Te trzy rzeczy sa wazniejsze od zwyklej pracy nie
          popartej wiedza, technika i informacja.

          Dobrobyt buduja obecnie nie pracowici ale madrzy.
          Jest takie powiedzenie. Dlaczego zostal matematykiem ? Bo
          byl leniwy. I to jest komplement. Zastanow sie.
          • Gość: erik bez pracy nie ma kołaczy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 11:08
            heimer napisał:

            >
            > To jak tekst z XIII Zjazdu KPZR. Praca, praca, praca.
            > Klasa pracujaca miast i wsi buduje dobrobyt.


            Tak, komuniści też czasami głosili dobre hasła. Tak jak ten zegar, który mimo
            że stoi dwa razy na dobę i tak wskazuje dobrą godzinę


            > Nie kolego. Wiedza, wiedza, wiedza. Technika, technika,
            > technika. Informacja, informacja, informacja.
            > Te trzy rzeczy sa wazniejsze od zwyklej pracy nie
            > popartej wiedza, technika i informacja.


            No ale drogi panie, gdzie ja napisałem że praca ma być niczym nie poparta?
            Czepiasz się dla zasady?


            > Dobrobyt buduja obecnie nie pracowici ale madrzy.


            Nie, nie, nie. Nie ma dobrobytu bez pracy! Odrzuć szybko ten socjalistyczny
            przesąd!


            > Jest takie powiedzenie. Dlaczego zostal matematykiem ? Bo
            > byl leniwy. I to jest komplement. Zastanow sie.


            Nie! Lenistwo nie może wśród cywilizowanych ludzi uchodzić za komplement!
            Człowieku, ty musisz wszystko sobie przemyśleć od nowa.
            • Gość: heimer Re: bez pracy nie ma kołaczy IP: *.becker.de / 172.16.216.* 05.02.03, 14:03
              Gość portalu: erik napisał(a):

              > heimer napisał:
              >
              > >
              > > To jak tekst z XIII Zjazdu KPZR. Praca, praca, praca.
              > > Klasa pracujaca miast i wsi buduje dobrobyt.
              >
              >
              > Tak, komuniści też czasami głosili dobre hasła.

              Pogratulowac.


              > > Nie kolego. Wiedza, wiedza, wiedza.
              > > Technika, technika, technika.
              > > Informacja, informacja, informacja.
              > > Te trzy rzeczy sa wazniejsze od zwyklej pracy nie
              > > popartej wiedza, technika i informacja.
              >
              >
              > No ale drogi panie, gdzie ja napisałem że praca ma być
              > niczym nie poparta?
              > Czepiasz się dla zasady?

              Nie. Czepianie sie nie jest moja zasada.

              > > Dobrobyt buduja obecnie nie pracowici ale madrzy.
              >
              >
              > Nie, nie, nie. Nie ma dobrobytu bez pracy! Odrzuć
              > szybko ten socjalistyczny przesąd!

              Nie. Socjalistycznym przesaden byla praca jako najwyzsza
              wartosc.

              > > Jest takie powiedzenie. Dlaczego zostal matematykiem
              > > ? Bo byl leniwy. I to jest komplement. Zastanow sie.
              >
              > Nie! Lenistwo nie może wśród cywilizowanych ludzi
              > uchodzić za komplement!

              Oczywiscie, ze tak. Dla spoleczenstwa duzo bardziej
              wartosciowy jest madry len niz glupi robol.

              Przytocze tu historie ksiecia wsrod matematykow Gaussa.
              Gauss byl mlody. Byl w szkole. Pan nauczyciel aby miec
              swiety spokoj kazal uczniom obliczyc sume kolejnych liczb
              naturalnych od 0 do 100 (nie pamietam gornej granicy).
              Oczywiscie wszyscy z wyjatkiem Gaussa zaczeli PRACOWICIE
              dodawac kolejne liczby.
              Gaussowi sie nie chcialo, to bylo za duzo roboty.
              Pomyslal, pomyslal i wymyslil wzor na sume szczeregu
              arytmetycznego.
              Jak wielkie bylo zdziwienie pana nauczyciela , gdy po
              kilku minutach podszedl Gauss z gotowym wynikiem, mozna
              sie domyslac.
              Gbybysmy mieli tylko PRACOWITYCH bylibysmy w epoce
              kamiecia lupanego.

              > Człowieku, ty musisz wszystko sobie przemyśleć od nowa.

              A ja myslalem, ze Ty to zrobisz.

              • robert_de_molesme Hasla komunistyczne 05.02.03, 14:49
                erik napisał: Tak, komuniści też czasami głosili dobre hasła.
                >
                heimer: Pogratulowac.

                RdM: "Niewazne czy kot jest bialy czy czarny, wazne by lowil myszy"

                Deng Siao Ping, Gen Sek. Kom-partii Chin Ludowych, 1986

                Bez zwiazku ze zwiazkiem.
                • heimer Re: Hasla komunistyczne 05.02.03, 14:59
                  robert_de_molesme napisał:

                  > erik napisał: Tak, komuniści też czasami głosili dobre
                  hasła.
                  > >
                  > heimer: Pogratulowac.
                  >
                  > RdM: "Niewazne czy kot jest bialy czy czarny, wazne by
                  > lowil myszy"
                  >
                  > Deng Siao Ping, Gen Sek. Kom-partii Chin Ludowych, 1986
                  >
                  > Bez zwiazku ze zwiazkiem.


                  :))) widze.
                  Koty nie byly najwyzsza wartoscia socjo-/pseudokomunizmu.
                  Praca tak.
      • robert_de_molesme Szachy symultaniczne? 05.02.03, 09:56
        Zdecyduj sie gdzie chcesz prowadzic rozmowe. Moze byc w giewu. Tu nie
        cenzuruja.

        Czesc twoich pytan wynika z nierozumienia "slow pisanych".

        Ile razy mozna pisac ze nie ma juz cel na towary przemyslowe miedzy Polska a
        UE (i rykoszetem EOG?) No ile?

        Na pozostale twoje pytania odpowiadzialem juz pare miesiecy temu w watku
        ponizej.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3883412&a=4007615
        Pozdrawiam

        Robert de Molesme (niech bedzie Mugabe)
        • robert_de_molesme Artykul w Heraldzie 05.02.03, 10:30
          Z ONETU zniknala niestety informacja (z 17 grudnia 2002) tlumaczaca na polski
          artykul z Heralda, na ktory powolywalem sie we wpisie powyzszym.

          Nic to: w Heraldzie nadal jest, po angielsku. Ale inteligentni forumowicze z
          tak zacnego forum, jak forum giewu, jezyki przeciez znaja:

          www.iht.com/articles/80494.html

          RdM

        • Gość: Tomm Re: Szachy symultaniczne? IP: *.*.*.* 05.02.03, 11:13
          Odsyłam więc do taryf celnych.
          • robert_de_molesme jedna zasada... 05.02.03, 11:23
            Gość portalu: Tomm napisał(a):

            > Odsyłam więc do taryf celnych.

            Moze ustalmy sobie zasade: ten co sie na cos powoluje - sam daje link na adres
            strony podtrzymujacej teze (i przybliza o co mu chodzi.)

            W temacie cel z Unia: patrz "Raport z wykonania programu działań
            dostosowujących polską gospodarkę i system prawny do wymagań Układu
            Europejskiego oraz przyszłego członkostwa Polski w Unii Europejskiej według
            stanu na koniec 1997 roku" (strona 43).

            www.cie.gov.pl/dokumenty/Rue1997.pdf
            RdM

            • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 11:33
              Więc wyjaśniam. Zadałem pytania, które nie są bynajmniej złośliwe i od eksperta
              oczekiwałem konkretnych odpowedzi.
              • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 12:58
                Gość portalu: Tomm napisał(a):

                > Więc wyjaśniam. Zadałem pytania, które nie są bynajmniej złośliwe i od
                eksperta
                >
                > oczekiwałem konkretnych odpowedzi.

                Twoje pytania moze nie sa zlosliwe ale sa naiwne i wskazuja na brak podstawowej
                wiedzy. A mnie nudzi rozmowa na poziomie przedszkola.

                Na tym poziomie to ja dzieciom bajki czytam wieczorem

                (obecnie: "Idzie Grzes przez wies, worek piasku niesie, a przez dziurke piasek
                ciurkiem sypie sie za Grzesiem." To jest o Kolodce i jego budzecie)

                > OK. Proste wyliczenie: o ile samo EOG jest korzystniejsze
                > niż UE?

                Koszty po stronie Polski zwiazane z przystapieniem do Unii -

                - składka 5 mld zl (proporcjonalnie - nie za 8 miesiecy a za 12 - wiecej od
                2005)

                - utrata wpływów z cel na granicy nie unijnej: 1,6 mld złotych w 2004 roku,
                proporcjonalnie więcej następnych latach),

                Tych kosztow w EOG nie poniesiemy

                Pozostale koszty: jak: koszty dostosowania do prawa unijnego, koszty
                dostosowania do norm technicznych obowiązujących w Unii beda takie same i w EOG
                i w Unii.

                Koszty zapomóg dla zbakrutowanych przez nieuczciwa konkurencje (w ramach WPR)
                rolnikow sa trudno wymierne - "wyjda w praniu". Nalezy sie liczyc z 1-1.5
                milionami nowych bezrobotnych na garnuszku panstwa w przeciagu pierwszych 3
                lat. Zapomoga socjalna rzedu 200 zl miesiecznie (chyba niezbyt szczodra) dla
                kazdej takiej osoby to 2.4 - 3.6 mld zlotych rocznie.

                Czyli koszty wstapienia do Unii to 9 - 10.6 mld zl


                Liste przychodow (zyskow) to euroentuzjasci znaja lepiej ode mnie.

                Moze ty mi ja podasz?

                Sugeruje jednak bys zalozyl ze fundusze strukturalne wykorzystamy w 50%. Stare
                panstwa UE dociagaja do 70% - nie ma cudow bysmy my w pierszych latach wyszli
                ponad polowe.


                Pozdrawiam

                stary znajomy


                • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 13:25
                  Skąd wziąłeś 5 mld składki członkowskiej?
                  Pozostałe dane nie nadają się do komentowania.
                  Skoro przyjmujesz agresywną retorykę... "stary znajomy" ;)
                  Jeszcze jedno: UE proponuje przyznanie kompensaty budżetowej w przypadku jeśli
                  bilans netto Polski wobec budżetu UE w latach 2004-2006 byłby pogorszony w
                  stosunku do roku 2003.
                  • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 14:41
                    Gość portalu: Tomm napisał(a):

                    > Skąd wziąłeś 5 mld składki członkowskiej?

                    Z rzepy, bodaj wspomniany art z 3 grudnia

                    > Pozostałe dane nie nadają się do komentowania.

                    nadaja, nadaja, tylko trzeba miec argumenty....

                    > Skoro przyjmujesz agresywną retorykę... "stary znajomy" ;)

                    "stary znajomy" z innego forum. nie ma tu woli agresji.

                    > Jeszcze jedno: UE proponuje przyznanie kompensaty budżetowej w przypadku
                    jeśli
                    > bilans netto Polski wobec budżetu UE w latach 2004-2006 byłby pogorszony w
                    > stosunku do roku 2003.

                    cos chyba mecisz. jest scisle okreslony "rabat" budzetowy, nie ma upustow
                    warunkowanych stanem bilansu. jeszcze raz prosze - jak cos twierdzisz , to
                    podaj zrodlo. Inaczej to wybacz - bede ignorowal goloslowie.

                    RdM
                    • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 14:49
                      Źrdódło Rzepa i miesięcznik Integracja Europejska.
                      Składka Polski 800 mln euro w równych miesięcznych ratach.
                      • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 14:51
                        Gość portalu: Tomm napisał(a):

                        > Źrdódło Rzepa i miesięcznik Integracja Europejska.
                        > Składka Polski 800 mln euro w równych miesięcznych ratach.

                        linki, k....a mac, linki!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 14:56
                          Co Ty taki nerwowy?
                          arch.rp.pl/a/rz/2002/11/20021113/200211130030.html?k=on;t=2002010620030205
                          Integrację Europejską mam w wersji papierowej.
                          • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 15:03
                            Gość portalu: Tomm napisał(a):

                            > Co Ty taki nerwowy?
                            > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2002/11/20021113/200211130030.html?
                            k=on;t=20020
                            >
                            10620030205"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2002/11/20021113/200211130030.html?
                            > k=on;t=2002010620030205</a>
                            > Integrację Europejską mam w wersji papierowej.


                            cytat: Bo składka członkowska to 2400 mln euro, z tego nakłady na rolnictwo

                            KOMENTARZ : dane sprzed Kopenhagi wiec g.... warte.


                            Ja podaje 5 mld ZLOTYCH (sprawdz sobie) tj. 1.25 mld Euro. Z rabatem itp.

                            Jako iz podalem z glowy, to je zanizylem, by nie zarzucono mi czarnowidztwa.
                            Mysle ze na papierze znajdziesz kwote blizsza 6,2 mld zl.

                            ALe dziekuje za te dane.

                            Co jest tym wieksza strata w porownaniu z EOG.
                            • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 15:20
                              Po raz już ostatni tłumaczę widząc, że problem domknięcia budżetu bardzo leży
                              Ci na sercu, cytują za "Integracja Europejską": "Gdyby pojawiło się ryzyko, że
                              nowe państwa wiecej by wpłacały niż otrzymywały, to Unia proponuje nam
                              rekompensatę finansową w wynegocjowanej wysokości, zapisanej w traktacie
                              akcesyjnym. Rekompensata ta miały być malejąca i obejmować lata 2004-2006."
                              • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 15:43
                                Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                > Po raz już ostatni tłumaczę widząc, że problem domknięcia budżetu bardzo leży
                                > Ci na sercu, cytują za "Integracja Europejską": "Gdyby pojawiło się ryzyko,
                                że
                                > nowe państwa wiecej by wpłacały niż otrzymywały, to Unia proponuje nam
                                > rekompensatę finansową w wynegocjowanej wysokości, zapisanej w traktacie
                                > akcesyjnym. Rekompensata ta miały być malejąca i obejmować lata 2004-2006."

                                Taaaak. czyli Unia jako koszt po stronie Polski bierze pod uwage gola skladke?

                                To fajnie.

                                RdM

                      • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 14:53
                        Przepraszam, 2,4 mld euro. :)
                        • robert_de_molesme Re: jedna zasada... 05.02.03, 14:56
                          Gość portalu: Tomm napisał(a):

                          > Przepraszam, 2,4 mld euro. :)

                          drobiazg, za roznice kup sobie lizaka.
                          • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 15:01
                            Słuchaj koleżko, nie będę dłużej tolerował twoich złośliwości. Jeżeli wszystkie
                            Twoje dane są tak wiarygodne jak choćby podawana przez Ciebie wielkość składki,
                            to dyskusja staje się bezpodstawna.
                            Agresja, złośliwość tak wygladać ma dyskusja w Twoim wykonaniu?
                            To ja odpadam.
                            • robert_de_molesme tu masz dane o finansach... po kopenhadze. 05.02.03, 15:11
                              arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021216/200212160050.html?k=on;t=2002120620030205
                              • Gość: Tomm Re: tu masz dane o finansach... po kopenhadze. IP: *.*.*.* 05.02.03, 15:25
                                Czytałem ten artykuł. Rzeczywiście nie wesoło to wygląda. Nie ma tu mowy o
                                redukcji składki. Ja mam dane ze stycznia!
                                Do UE nie wchodzimy na trzy lata. Gdyby 1989 powiedziano ludziom, że czekją ich
                                lata inflacji, spedku siły nabywczej pieniądz i bezrobocie obawiam się, że ni
                                doszło by do zmiany ustrojowej.
                                • robert_de_molesme Re: tu masz dane o finansach... po kopenhadze. 05.02.03, 15:46
                                  Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                  > Czytałem ten artykuł. Rzeczywiście nie wesoło to wygląda. Nie ma tu mowy o
                                  > redukcji składki. Ja mam dane ze stycznia!

                                  Jak dotad dales namiar na Rzepe z 13 listopada.

                                  > Do UE nie wchodzimy na trzy lata. Gdyby 1989 powiedziano ludziom, że czekją
                                  ich
                                  >
                                  > lata inflacji, spedku siły nabywczej pieniądz i bezrobocie obawiam się, że ni
                                  > doszło by do zmiany ustrojowej.

                                  W 1989 powiedziano ludziom ze czeka ich 6 miesiecy wyrzeczen. Dlatego nie dziw
                                  sie ze ludzie nie wierza rzadzacym.
                • Gość: Tomm Re: jedna zasada... IP: *.*.*.* 05.02.03, 13:39
                  Niemniej, żebyśmy się dobrze rozumieli, uważam Twoją, Robercie, propozycje
                  odnośnie EOG za sensowną.
                  Pozdrawiam
      • robert_de_molesme Re: Bialorus! Tylko Bialorus! 05.02.03, 12:06
        Gość portalu: Tomm napisał(a):

        > Jako że bardzo zainteresowałeś mnie problemem EOG, odpowiedz mi, proszę, na
        > nastepujące pytania:
        > 1) Przystępując do EOG będziemu uczestniczyć w swobodnym przepływie towarów,
        > czyli znikną cła na granicach. Jako że z państwami EOG prowadzimy ok. 70%
        > wymiany, powstanie strata z tutułu utraty częsci wpływów z ceł (ok. 1-1,5
        mld).
        >
        > Jak to zrównoważyć?

        Po raz ostatni: nie ma cel w handlu tow. przemyslowymi miedzy Unia i Polska.
        Rykoszetem miedzy EOG(czyli w praktyce Norwegia a Polska tez nie ma). Co chcesz
        rownowazyc jak tych cel NIE MA?

        > 2) Jako że mamy znaczny deficyt w obrotach z państwami EOG, jaki wpływ na
        naszą
        >
        > gospodarke będzie miał fakt zniesienia ceł?

        Jakich cel?
        > 3) Swobodny przepływ towarów nie dotyczy produktów rolnych i rybołówstwa. Czy
        > produkty spożywcze wysoko przetworzone zalicza się do tej grupy?

        Patrz: arch.rp.pl/a/rz/2002/10/20021017/200210170117.html?
        k=on;t=2002090120021031

        Liberalizacja handlu rolnego

        Wczoraj przedstawiciele Komisji Europejskiej podpisali w Warszawie porozumienie
        z rządem o liberalizacji handlu rolnymi towarami przetworzonymi. Polska
        zgodziła się na obniżkę ceł w ramach kontyngentów na import wysokoprocentowych
        alkoholi. Dziś cła takie dochodzą do 100 proc. Umowa nie obejmuje wódek. Polscy
        negocjatorzy wywalczyli również w ramach kontyngentów bezcłowy dostęp do
        unijnego rynku słodyczy, wyrobów czekoladowych i cukierniczych. Rząd zgodził
        się jednak także na obniżenie ceł importowych na te wyroby, choć nie ich
        likwidację, jak to zrobiła Unia. Negocjacje będą kontynuowane tak, aby objąć
        kolejne sektory przemysłu spożywczego. J.BIE.


        > 4) Czy będą okresy przejściowe i jakie?

        Ale na co?, gdzie?, w UE, w EOG. Naucz sie zadawac pytania.

        Generalnie: tak beda iw EOG i w UE.


        > 5) > subwencja dla krajów biedniejszych przeznaczona na wyrównywanie
        > szans?

        Nie ma czegos takiego jak subwencja dla krajów biedniejszych na wyrównywanie
        > szans?

        Jest konkurencja i to ostra. Sa fundusze strukturalne. O CO PYTASZ?

        >
        > 6) Czy, więc, nam się to opłaca?

        Ale co? Unia? EOG?

        Przedstaw jakieś uproszczone wyliczenia.

        Kolego: albo kpisz, albo o zdrowie pytasz. Od wyliczen sie roi w prasie. Ot na
        start, prosze bardzo:

        arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021203/200212030046.html?k=on;t=2002120120021205

        Pozdrawiam
        RdM



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka