Gość: erik
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
04.04.03, 13:44
Zawsze tutaj głosiłem że proamerykanizm "naszych" postkomunistycznych "elit"
to lipa. Powtarzałem w kółko że "nasz" rząd jest na usługach interesów
eurosocjalistycznych (czyli głównie francuskich i niemieckich). I miałem
rację. W dzisiejszej "Rzepie" ukazały się trzy artykuły po zestawianiu
których nasuwa się jeden wniosek: RZĄD NAS ZDRADZIŁ!
Z pierwszego artykułu pt. "Sojusznicza dywidenda" (str. A1) dowiadujemy się,
że "administracja USA zwróciła się do Polski o przygotowanie listy firm
chętnych do robienia interesów z Irakiem".
Z drugiego artykułu pt. "Powell się nie doczekał" (str A8) dowiadujemy się,
że wczoraj Cimoszewicz "wybrał najpóźniejszy rejsowy samolot" do Brukseli,
który miał dotrzeć na miejsce "zaledwie kilkanaście minut" przed terminem
spotkania "w cztery oczy" między Cimoszewiczem a Colinem Powellem, podczas
którego Cimoszewicz miał usłyszeć "jakie są szanse dla naszych firm na
intratne kontrakty na odbudowę Iraku". Cimoszewicz na spotkaniu się nie
stawił, gdyż... samolot przylecia do Brukseli z opóźnieniem!!!
Nie ma wątpliwości, że to "spóźnienie" było celowe. Z trzeciego artkułu
z "Rzepy" pt. "Zgoda co do ogólników" (str A8) dowiadujemy się bowiem, że
podczas późniejszego spotkania plenarnego z Powellem Cimoszewicz w obronie
interesów Niemiec i Francji opowiedział się za odbudową Iraku
pod "przewodnią" rolą ONZ!!! Z tego też powodu Cimoszewicz nie przekazał na
razie Amerykanom owej listy polskich przedsiębiorstw gotowych wziąć udział w
odbudowie Iraku!!!
Panowie i Panie, jeśli to nie jest zdrada, to co to jest?!