Dodaj do ulubionych

Do przemyślenia młodzi

IP: 212.160.148.* 11.05.03, 20:59
Weź udział w referendum i powiedz Unii NIE!
BRAK KONKRETNYCH KORZYŚCI DLA POLAKÓW !

WPROWADZENIE EURO W POLSCE SPOWODUJE OGÓLNY WZROST CEN

Jeśli oprzeć się na badaniach Europejskiej Federacji Konsumentów (BEUC) z
Brukseli, i założyć, że wprowadzenie euro będzie miało u nas podobne skutki
co w krajach Strefy Euro, to np. za warzywa zapłacimy o 18,3% więcej, za
nabiał o 8%, a za chleb o 4% więcej. Możemy, jak Austriacy, płacić o ponad
30% więcej przy co dziesiątym kupowanym produkcie lub, jak Niemcy, o prawie
40% więcej przy aż co trzecim produkcie! Przeciwko podobnym podwyżkom w
ubiegłych dekadach ludzie w Polsce demonstrowali na ulicach!
Na zakończenie ubiegłego roku, znaczny wzrost cen oraz wzrost inflacji
potwierdził oficjalnie prezes Europejskiego Banku Centralnego, Wim
Duisenberg. Ponad 60% obywateli UE uznało, że inflacja wzrosła, a ceny w
niektórych sektorach nadal idą w górę.
Nie możemy wejść do Unii i pozostać przy złotówce. Jak dotąd przy swojej
walucie mogły pozostać Anglia, Szwecja i Dania, ale nowi kandydaci nie mają
wyjścia - dla nas i innych wejście do UE wiąże się z przymusowym
przystąpieniem do Unii Walutowej (być może w 2007 r.). Nie będziemy też mogli
powrócić do złotówki, jeśli nie spodoba nam się życie z euro: szef Komisji
Europejskiej, Romano Prodi, zapowiedział, że Unia Walutowa to "nierozerwalne
małżeństwo".
Śmiesznie i naiwnie jest twierdzić, że dzięki euro łatwiej nam będzie
podróżować zagranicą. Ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, nie muszą używać
gotówki - już teraz posługują się kartami lub pobierają z bankomatów
pieniądze w walucie danego kraju.
Wprowadzenie euro oznacza też utratę suwerenności - nie będziemy mogli
prowadzić własnej polityki pieniężnej. Nową walutę emitował będzie nie NBP
lecz Europejski Bank Centralny i to on będzie sterował naszą ekonomią.

INTEGRACJA Z UE NIE PRZYNIESIE WZROSTU ZAROBKÓW I STOPY ŻYCIOWEJ
Wielu Polakom wydaje się, że po wejściu do Unii zwiększą się ich zarobki i
wzrośnie stopa życiowa. Tymczasem między jednym a drugim nie zachodzi żaden
logiczny związek. W krajach UE średnia stawka za godzinę różni się
zasadniczo - od 11,69 euro w Hiszpanii do 20,86 euro w Austrii i 24,58 euro w
Niemczech - podczas gdy nasza średnia stawka to tylko 3,90 euro! Niby
dlaczego miałaby nagle trzykrotnie wzrosnąć, aby dogonić choćby Hiszpanię?
Pracujemy też więcej niż obywatele Unii. Jeśli porównać nasze 2022 godziny w
skali roku z 1519 godzinami Austriaka lub 1467 godzinami Niemca, i uwzględnić
różnice w średniej stawce, to realnie zarabiamy pięciokrotnie mniej niż
obywatele Unii! Przecież Unia nam tego nie wyrówna, bo z jakiej racji i z
jakich źródeł miałaby wziąć na to środki? Nie zrobili tego z Hiszpanią,
Grecją i Portugalią - i nie zrobią tego z Polską!
Mało tego: po wejściu do Unii musielibyśmy w odpowiednim terminie obowiązkowo
wprowadzić w Polsce euro. Jeśli wprowadzenie euro spowoduje wzrost cen, to
realnie zarabialibyśmy jeszcze mniej niż przed wejściem do Unii! Unia nie ma
przecież żadnej wspólnej polityki socjalnej!
Możemy też spodziewać się dodatkowego drenażu kieszeni, gdyż na coraz więcej
artykułów i usług narzucony będzie VAT lub jego obecna stawka wzrośnie. Z
wpływów z VAT jest częściowo utrzymywana unijna biurokracja, nie ma więc co
liczyć, że otrzymamy jakiekolwiek ulgi. Wiedzą o tym nasi negocjatorzy, lecz
propaganda o tym milczy.
Pieniądze z naszych kieszeni będą też wyciągane w postaci innych przymusowych
opłat, które nasz rząd pewnie wprowadzi, gdyż będzie szukał wszelkich
możliwych sposobów zebrania pieniędzy na pokrycie unijnej składki i naszego
obowiązkowego wkładu w inwestycje współfinansowane przez Unię. Przykładem
była propozycja winiet.
Przez niektóre kraje Unii przetoczyła się fala strajków, a coraz więcej ich
mieszkańców jest niezadowolonych ze stanu gospodarki - nie ominęło to nawet
bogatych Niemiec. Z czego więc miałyby wzrosnąć nasze płace, zwłaszcza że nie
zanosi się na znaczące ożywienie naszej rodzimej gospodarki po wejściu do
Unii? Wszak mamy być dla niej jedynie dodatkowym rynkiem zbytu.

INTEGRACJA Z UE NIE SPOWODUJE SPADKU BEZROBOCIA
Jeżeli Unia sama boryka się z bezrobociem, to w jaki sposób nasze członkostwo
w UE miałoby przyczynić się do spadku bezrobocia w Polsce?
Według Eurostatu (unijny odpowiednik GUS-u), w czerwcu 2002 r. średnie
bezrobocie we wszystkich krajach UE wynosiło 7,7%, a w Strefie Euro, czyli w
12 krajach, które przyjęły wspólną walutę - 8,4%. Średnia nie daje jednak
rzetelnego obrazu. Wg danych z kwietnia 2001 r. w niektórych regionach UE
poziom bezrobocia wynosi zaledwie 1,2%, a w innych sięga aż 33,3%, czyli co
trzecia dorosła osoba jest bez pracy!
Poziom bezrobocia rozkłada się różnie w prawie wszystkich krajach Unii, nawet
w najbogatszych Niemczech, gdzie w lipcu 2002 r. bezrobocie
przekroczyło "psychologiczną barierę" 4 milionów bezrobotnych, czyli 9,7%
(prawie co dziesiąty Niemiec jest bez pracy). Lecz i tam nie rozkłada się ono
równomiernie: np. w zachodniej części wynosi 7,8%, a we wschodniej - 18%. We
wschodnich Niemczech panował ten sam system ekonomiczno-polityczny, co w
Polsce. I pomimo iż są one częścią Unii już od ponad 10 lat, to jednak
bezrobocie utrzymuje się na podobnym poziomie, co w naszym kraju.
Najwyraźniej więc przynależność do UE nie ma większego wpływu na poziom
bezrobocia w danym regionie.
A zatem nasi decydenci zupełnie bezpodstawnie twierdzą, że po wejściu Polski
do Unii spadnie u nas bezrobocie.

MŁODZI POLACY NIE ZNAJDĄ ŁATWO PRACY W KRAJACH UNII
Całkowicie gołosłownie obiecuje się młodym, iż znajdą legalne zatrudnienie w
dowolnym kraju UE. Bowiem Unia nie radzi sobie z problemem bezrobocia wśród
młodych poniżej 25 roku życia. Wg badań Eurostatu, w niektórych regionach UE
(np. we włoskiej Campanii) sięga ono 59,9%! Dla odmiany w Belgii bezrobocie
wśród młodych wynosi 27,2% (stołeczny region Brukseli), a nawet 34,1% (region
Hainaut). Nie lepiej pod tym względem wyglądają niektóre regiony Francji:
22,8% (region Paryża) a nawet 29,7% (region Picardie). Alzacja z odsetkiem
9,5% młodych bezrobotnych wydaje się być przy tym rajem! Szwedzki region
Sztokholmu szczyci się jedynie 4,4% młodych bezrobotnych, ale w innym
regionie sięga ono 18,4% (Norra Mellansverige).
Jeżeli młody Belg z regionu wysokiego bezrobocia nie może znaleźć
zatrudnienia w innym belgijskim regionie o niskim bezrobociu, to jaką szansę
na legalną pracę ma tam młody Polak? Takie samo pytanie można zadać o dowolny
kraj Unii...
Wystarczy jednak przyjrzeć się obecnym młodym obywatelom UE. Jeżeli we
włoskiej Campanii aż 59,9% młodych jest bez pracy, a w holenderskim
Utrechtcie zaledwie 2,1% - to dlaczego młody Włoch nie może otrzymać pracy w
regionie Utrechtu? Przecież pośród krajów "Piętnastki" nie obowiązują żadne
okresy przejściowe (za pomocą których niektóre kraje UE zabezpieczyły swoje
rynki pracy przed napływem polskiej siły roboczej) i istnieje swobodny
przepływ ludności! Czyżby cała ta unijna propaganda o "lepszym jutrze dla
Polaków" w Unii Europejskiej była tak samo prawdziwa jak PRL-owska
propaganda, według której "już w następnej pięciolatce" mieliśmy nie tylko
dogonić, ale i przegonić dobrobytem USA?


Wydrukuj i przekaż tym, którzy nie mają internetu - niech podają dalej!
Przygotujmy się do referendum i zadbajmy o Polskę!
Obserwuj wątek
    • Gość: ted Re: Do przemyślenia młodzi IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 21:23
      To wszystko co opisałeś to mamy i bez Uni I Unia ma takie problemy bez nas. Czy
      przystąpienie do Uni zwiekszy u nas bezrobocie, obnizy poziom zycia, zabierze
      zatrudnienie młodzieży?
      Ceny jak wzrosną , to ktos musi zarobić, Wzrost cen np w Niemczech nie był
      spowodowany podatkiem czy VAT tylko wzrostem cen przez producentów,
      usługodawców, itp. Oni zwiekszyli swoje dochody.
      Nikt nam nic nie da za darmo, nawet z Uni jesli dostaniemy to musimy wykazac
      sie inicjatywą. Z takim nastawieniem do życia jak twoje to chyba duzo nie
      osiągnołeś. Widząc same trudności i nic nie robiąc aby je pokonac, trudno
      osiągnąc sukces
      ted
    • heimer Re: Do przemyślenia młodzi 12.05.03, 10:53
      Gość portalu: tom napisał(a):

      > WPROWADZENIE EURO W POLSCE SPOWODUJE OGÓLNY WZROST CEN

      Przeciez my nie wchodzimy do sfery euro !!!!!!
      U nas nadal bedzie zlotowka !!!!

      Poniewaz zalozenie jest bledne, to i teza jest do dupy.
      Nie mowiac o dowodzie.
      • Gość: krzysztofsf Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.155.166.* 12.05.03, 10:56
        heimer napisał:

        > Gość portalu: tom napisał(a):
        >
        > > WPROWADZENIE EURO W POLSCE SPOWODUJE OGÓLNY WZROST CEN
        >
        > Przeciez my nie wchodzimy do sfery euro !!!!!!
        > U nas nadal bedzie zlotowka !!!!



        NA WIEKI WIEKOW AMEN
        >
        > Poniewaz zalozenie jest bledne, to i teza jest do dupy.
        > Nie mowiac o dowodzie.


        Tak jest. Uplyw czasu w unii i dalsze zalozenia intergracji sa nieistotne.
        Nalezy zyc chwila....01-05-2004....W Polsce dalej bedzie zlotowka. Precz z
        eurofobami rozsiewajacymi klamliwe prognozy...przeciez bedzie zlotowka
        • heimer Re: Do przemyślenia młodzi 12.05.03, 11:09
          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

          > > Poniewaz zalozenie jest bledne, to i teza jest do dupy.
          > > Nie mowiac o dowodzie.
          >
          >
          > Tak jest. Uplyw czasu w unii i dalsze zalozenia intergracji sa nieistotne.

          1) Obecnie wchodzimy do UE, a nie do strefy euro.
          2) Do strefy euro wejdziemy NAJWCZESNIEJ (!!!) w latach 2007-2010.
          Gospodarka bedzie juz dostosowana do uni monetarnej.
          A jak nie bedzie dostosowana, to tez nie wejdziemy i bedzie dalej zlotowka.
          • Gość: krzysztofsf Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.155.166.* 12.05.03, 11:12
            heimer napisał:

            > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
            >
            > > > Poniewaz zalozenie jest bledne, to i teza jest do dupy.
            > > > Nie mowiac o dowodzie.
            > >
            > >
            > > Tak jest. Uplyw czasu w unii i dalsze zalozenia intergracji sa nieistotne.
            >
            >
            > 1) Obecnie wchodzimy do UE, a nie do strefy euro.
            > 2) Do strefy euro wejdziemy NAJWCZESNIEJ (!!!) w latach 2007-2010.
            > Gospodarka bedzie juz dostosowana do uni monetarnej.

            A kiedy unia dostosuje SWOJA gospodarke ? :-o

            "wprowadzenie euro będzie miało u nas podobne skutki
            co w krajach Strefy Euro, to np. za warzywa zapłacimy o 18,3% więcej, za
            nabiał o 8%, a za chleb o 4% więcej. Możemy, jak Austriacy, płacić o ponad
            30% więcej przy co dziesiątym kupowanym produkcie lub, jak Niemcy, o prawie
            40% więcej przy aż co trzecim produkcie! Przeciwko podobnym podwyżkom w
            ubiegłych dekadach ludzie w Polsce demonstrowali na ulicach!
            Na zakończenie ubiegłego roku, znaczny wzrost cen oraz wzrost inflacji
            potwierdził oficjalnie prezes Europejskiego Banku Centralnego, Wim
            Duisenberg. Ponad 60% obywateli UE uznało, że inflacja wzrosła, a ceny w
            niektórych sektorach nadal idą w górę."



            > A jak nie bedzie dostosowana, to tez nie wejdziemy i bedzie dalej zlotowka.
            • heimer Re: Do przemyślenia młodzi 12.05.03, 14:08
              Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

              > heimer napisał:
              > > 1) Obecnie wchodzimy do UE, a nie do strefy euro.
              > > 2) Do strefy euro wejdziemy NAJWCZESNIEJ (!!!) w latach 2007-2010.
              > > Gospodarka bedzie juz dostosowana do uni monetarnej.
              >
              > A kiedy unia dostosuje SWOJA gospodarke ? :-o

              DO CZEGO ????? DO POLSKI ?????
              Toc to nie samobojcy !!! Ty im naprawde zle zyczysz.
      • Gość: Nika Heimer, nie uczysz się IP: *.chello.pl 12.05.03, 13:18
        heimer napisał:

        > Przeciez my nie wchodzimy do sfery euro !!!!!!
        > U nas nadal bedzie zlotowka !!!!

        Nie czytałeś, co Ci odpisałam w wątku "Po wejściu do UE spadną ceny"...? To Ci
        przypomnę, pomimo iż potem nam zarzucacie, że w kilku dyskusjach piszemy o tym
        samym:

        """"""
        Mylisz się, nowi członkowie MUSZĄ przystąpić do strefy euro, choć nie stanie
        sie to od razu
        • heimer Ty tez 12.05.03, 14:15
          Gość portalu: Nika napisał(a):

          > heimer napisał:
          >
          > > Przeciez my nie wchodzimy do sfery euro !!!!!!
          > > U nas nadal bedzie zlotowka !!!!
          >

          > Jak dotąd przy swojej walucie mogły pozostać Anglia, Szwecja i Dania, ale
          > nowi kandydaci nie mają wyjścia - szef Komisji Europejskiej, Romano Prodi,
          > zapowiedział w ubiegłym roku, że Unia Walutowa to "nierozerwalne
          > małżeństwo".

          To co bajdurzy Prodi, to pierdoly. Wazne jest to co jest NAPISANE.
          A nie slyszalem, aby w dokumencie akcesyjnym byl wpis o koniecznosci
          przystapienia do uni monetarnej.
          Jesli sie myle to wskaz mi miejsce gdzie to sie znajduje.


          > I jeszce jeden fakt: na zakończenie ubiegłego roku, ZNACZNY WZROST CEN w
          > strefie euro oraz wzrost inflacji potwierdził oficjalnie prezes
          > Europejskiego Banku Centralnego, Wim Duisenberg.

          No i?
          Jak to ma sie do tematu dyskusji?
          U nas nie ceny nie musza wzrosnac. Nie musimy importowac po wejsciu do UE
          wiecej zywnosci niz robimy to teraz.


          > Złotówka to u nas będzie tylko do momentu przystąpienia do Unii Walutowej, a
          > euro wprowadzimy przymusowo.

          Ale pokaz mi gdzie jest napisane, ze MUSIMY wstapic do uni walutowej.
          • Gość: Nika Re: Ty tez IP: *.chello.pl 12.05.03, 14:47
            heimer napisał:

            > To co bajdurzy Prodi, to pierdoly.

            Jasne, zwłaszcza jesli na konferencji prasowej stoi obok niego komisarz ds.
            gospodarczych i monetarnych, Pedro Solbes.

            > Wazne jest to co jest NAPISANE.
            > A nie slyszalem, aby w dokumencie akcesyjnym byl wpis o koniecznosci
            > przystapienia do uni monetarnej.

            A co, przeczytałeś te parę tysięcy stron albo chociaż odpowiedni rozdział?
            Nie słyszałeś, że nawet nie kwestionuje się, CZY przystąpimy do Strefy Euro,
            tylko KIEDY spełnimy kryteria? To po jaką cholerę propaganda traci moje
            pieniądze na zachwalanie korzyści z wprowadzenia euro?

            Przy okazji polecam też (po ang.):
            "Eurozone voting system unfair for new entrants"
            www.euobserver.com/index.phtml?sid=19&aid=11066
            Z tej notki wynika, że kraje przystępujace do Unii będą miały ograniczony wpływ
            na EBC po wejściu do Strefy Euro, gdyż może się zmienić system głosowania w
            Radzie Zarządzającej (czy jak tam przetłumaczyć "Governing Council").
    • Gość: kai Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.76.135.* 12.05.03, 11:01
      Wywód oparty na sufitologicznych danych. Równie dobrze można skonstruować,
      taki, który dowodzi czegoś przeciwnego.
      • Gość: krzysztofsf Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.155.166.* 12.05.03, 11:03
        Gość portalu: kai napisał(a):

        > Wywód oparty na sufitologicznych danych. Równie dobrze można skonstruować,
        > taki, który dowodzi czegoś przeciwnego.

        A...to juz w telewizji mozna sie zapoznac
        • Gość: kai Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.76.135.* 12.05.03, 11:08
          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

          > Gość portalu: kai napisał(a):
          >
          > > Wywód oparty na sufitologicznych danych. Równie dobrze można skonstruować,
          >
          > > taki, który dowodzi czegoś przeciwnego.
          >
          > A...to juz w telewizji mozna sie zapoznac

          Czyli wychodzi na remis?
          • Gość: krzysztofsf Re: Do przemyślenia młodzi IP: 213.155.166.* 12.05.03, 11:10
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kai napisał(a):
            > >
            > > > Wywód oparty na sufitologicznych danych. Równie dobrze można skonstru
            > ować,
            > >
            > > > taki, który dowodzi czegoś przeciwnego.
            > >
            > > A...to juz w telewizji mozna sie zapoznac
            >
            > Czyli wychodzi na remis?


            Jakosciowo mozliwe. Ilosciowo bijecie nas na glowe
    • sothis666 Do przemyślenia starszym 12.05.03, 13:11
      Nic a nic mnie to nie przekonuje.

      (Pomijając merytorykę i twierdzenia typu:

      >Śmiesznie i naiwnie jest twierdzić, że dzięki euro łatwiej nam będzie
      >podróżować zagranicą. Ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, nie muszą używać
      >gotówki - już teraz posługują się kartami lub pobierają z bankomatów
      >pieniądze w walucie danego kraju.

      Autor chyba nie był za granicą, i wydaje mu się że szpara bankomatu czycha na
      każdym kroku a pięniędzy w ogóle się nie używa).

      Aby mnie do czegokolwiek przekonać musiałbyś napisać o korzyściach z
      nieprzystąpienia do unii - to proste, napisz o nich w taki sposób by w każdym
      nagłówku pojawiło się TAK.
      Bo, wybacz, ale już po prostu niedobrze się robi od argumentacji na NIE,
      charakterystycznej dla frustratów. Każdy tylko wybrzydza, marudzi, czarnowidzi
      i kręci nochalem. A sukces bierze się z motywacji DO a nie OD, czyz nie?
      Napisz o korzyściach z nieprzystąpienia. Wtedy kogoś zachęcisz, bo takie teksty
      jak wyżej trafiają tylko do tych co lubia klimaty a'la "dzień świra". Jesli
      uważasz że jest szaro i niedobrze pisz pozytywami (obojetnie czy za czy przeciw
      unii) i ktoś Cie posłucha. Taplania się w błotku każdy ma juz dość (niektórzy
      lubią).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka