Dodaj do ulubionych

Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1%

27.05.03, 22:29
Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych przykładów na szybki
rozwój oprócz UE. I w dodatku nie mają zbawiennego EURO i nie korzystają z
dotacji. Jak to możliwe?
biznes.onet.pl/0,724572,wiadomosci.html
Obserwuj wątek
    • Gość: end Bebokk i tak wiemy, ze ty ze stronnictwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 22:32
      pro rosyjskiego, takze jedz do Putina i nie zawracaj nam glowy((:
      • bebokk Bingo ! Wiedziałem, że to napiszesz ! 27.05.03, 22:41
        Strasznie łatwo osądzasz ludzi.
        Nawet przez chwilę nie zastanowiłeś się nad meritum sprawy, ani nie czytałeś
        artykułu z "onetu".
        Bo ty jesteś tylko od obrzucania błotem.
        Myśleć ci nie kazali.
        • Gość: end Oj beboczku nie rozsmieszaj mnie, bo tu ludzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 22:47
          nie przychodza po to zeby wasze bzdurki czytac, tylko posty enda poogladac.
          A to tez twoja zasluga, wielkie dzieki((:
    • kimmjiki Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 27.05.03, 23:17
      Czekam na zachwyty nad gospodarka Bangladeszu i teksty o jego szansach na
      rychle przegonienie "zdychajacego zadupia", jak wdziecznie okreslil Unie JKM.
      • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:34
        Ciekawe, ciekawe...
        Teraz euroentuzjaści bagatelizują wzrost gospodarczy, bo przykłady państw nie
        są najsympatyczniejsze (Białoruś, Rosja, Bangladesz) i tak dalej.
        Ale sami uwielbiają cytować raporty "ekonomistów" którzy udowadniają, że wzrost
        gospodarczy po wejściu do UE będzie wynosił 4%.

        A kwestia jest inna. Jakim cudem w Bangladeszu (o ile faktycznie tyle wynosi)
        czy innej Rosji można osiągnąć taki poziom wzrostu gospodarczego, jeśli te
        państwa nie są w UE, a przecież tylko w UE Polska może rozwinąć gospodarkę?
        • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 28.05.03, 11:19
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          > Teraz euroentuzjaści bagatelizują wzrost gospodarczy, bo przykłady państw nie
          > są najsympatyczniejsze (Białoruś, Rosja, Bangladesz) i tak dalej.
          > Ale sami uwielbiają cytować raporty "ekonomistów" którzy udowadniają, że
          > wzrost gospodarczy po wejściu do UE będzie wynosił 4%.

          Roznica jest taka, ze my mowimy o stalym wzroscie, a nie jednorazowym wyskoku.
          Wy natomiast podniecacie sie tymi wyskokami i dowodzicie, ze np. Bialorus ma
          lepsza gospodarke niz UE, co jest kompletnym idiotyzmem. Tak rozumujac, pewnie
          znalazloby sie kilkadziesiat krajow lepszych gospodarczo od USA.

          > A kwestia jest inna. Jakim cudem w Bangladeszu (o ile faktycznie tyle wynosi)
          > czy innej Rosji można osiągnąć taki poziom wzrostu gospodarczego, jeśli te
          > państwa nie są w UE, a przecież tylko w UE Polska może rozwinąć gospodarkę?

          W Rosji dzieki ropie, a co do Bangladeszu - biednym panstwom latwiej osiagac
          wysoki wzrost np. dzieki taniej sile roboczej, ktora zacheca inwestorow do
          przenoszenia tam fabryk.
          • tomek9991 Mataczenie 28.05.03, 11:37
            Całkiem sie pogubiłeś w swoich manipulacjach.
            Raz dla ciebie wzrost gospodarczy jest słuszny, bo unijny,
            drugim razem niesłuszny, bo pozaunijny.
            Sam już nie wiesz, co pisać !

            • kimmjiki Re: Mataczenie 28.05.03, 11:48
              Chyba wyraznie napisalem, na czym polega roznica. Poza tym gospodarka nie
              konczy sie na wzroscie PKB - sa jeszcze takie wskazniki jak inflacja, deficyt,
              zadluzenie, PKB per capita itd. Dopiero po uwzglednieniu wszystkich (i to nie z
              jednego roku, a z kilku kolejnych) mozna robic porownania. Porownujac tak, jak
              Wy to robicie, mozna udowodnic dowolna bzdure.
              • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:13
                kimmjiki napisał:

                > Chyba wyraznie napisalem, na czym polega roznica. Poza tym gospodarka nie
                > konczy sie na wzroscie PKB - sa jeszcze takie wskazniki jak inflacja,
                deficyt,
                > zadluzenie, PKB per capita itd. Dopiero po uwzglednieniu wszystkich (i to nie
                z
                > jednego roku, a z kilku kolejnych) mozna robic porownania. Porownujac tak,
                jak
                > Wy to robicie, mozna udowodnic dowolna bzdure.
                Zgodnie z Waszymi metodami aż by się chciało żyć w Brazylii czy w Jugosławii z
                lat 90tych, gdzie ludzie naprawdę dużo zarabiali. Zapominacie w swoich
                komuszych łebkach, że liczy się parytet nabywczy. Czyli nie kto ile zarabia,
                tylko kto ile może za swoją pensję kupić. Mnie naprawdę nie interesuje
                zarabianie 5000 złotych m-c jeśli za tę sumę mogę ledwie rachunki opłacić. Wolę
                zarabiać 1000 i móc żyć jak król. Więc weź te swoje keynsistowskie porównania
                do Korei Północnej czy innego ukochanego przez Was ustroju.
                Pozdrawiam.
                • kimmjiki Re: Mataczenie 28.05.03, 13:18
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                  > Zgodnie z Waszymi metodami aż by się chciało żyć w Brazylii czy w Jugosławii
                  > z lat 90tych, gdzie ludzie naprawdę dużo zarabiali. Zapominacie w swoich
                  > komuszych łebkach, że liczy się parytet nabywczy.

                  I co z tego? Sugerujesz, ze po uwzglednieniu parytetu wyjdzie na to, ze w UE
                  jest gorzej? Nic z tego, pod tym wzgledem Unia tez jest w swiatowej czolowce.
                  • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:44
                    kimmjiki napisał:

                    > I co z tego? Sugerujesz, ze po uwzglednieniu parytetu wyjdzie na to, ze w UE
                    > jest gorzej? Nic z tego, pod tym wzgledem Unia tez jest w swiatowej czolowce.
                    Urastasz do rangi mojego ulubionego komunisty. Z góry mówię, że nie wiem czy
                    powinieneś się z tego cieszyć...Nie sądzę.
                    Tyle z tego, że argumenty o średniej na łebka właśnie znaczą tyle co nic.
                    Nie kwestionuję, że UE jest w czołówce pod względem parytetu. Nic takiego nie
                    napisałem. Komunizm mózg Ci wyżarł?
                    • kimmjiki Re: Mataczenie 29.05.03, 01:21
                      Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                      > Urastasz do rangi mojego ulubionego komunisty. Z góry mówię, że nie wiem czy
                      > powinieneś się z tego cieszyć... Nie sądzę.

                      Ja tez nie sadze. Co mi z tego, ze mnie lubisz?

                      > Tyle z tego, że argumenty o średniej na łebka właśnie znaczą tyle co nic.

                      To po co piszesz o tym parytecie?
                      • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:32
                        kimmjiki napisał:

                        Będę o Tobie dzieciom bajki opowiadał. O złym czerwonym, który ludzi nie
                        szanował.
                        O parytecie piszę żeby nie brać za wyznacznika zamożności wyłącznie ile kto
                        zarabia, bo czasami to jest po prostu chybione. Gdybyś nie był tak zaślepiony
                        nienawiścią do euroentuzjastów wiedziałbyś o co mi chodzi. Ale czego mogę
                        oczekiwać po czerwonym?
                        • kimmjiki Re: Mataczenie 29.05.03, 18:49
                          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                          > O parytecie piszę żeby nie brać za wyznacznika zamożności wyłącznie ile kto
                          > zarabia, bo czasami to jest po prostu chybione.

                          Ale w tym przypadku nie.

                          > Gdybyś nie był tak zaślepiony nienawiścią do euroentuzjastów

                          ???

                          > Ale czego mogę oczekiwać po czerwonym?

                          Niebieskim. Teraz komunisci sa niebiescy, czyz nie tak glosi guru JKM?
                          • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:53
                            kimmjiki napisał:

                            > > Gdybyś nie był tak zaślepiony nienawiścią do euroentuzjastów
                            Drobne przejęzyczenie. Miałem oczywiście na myśli eurosceptyków, których
                            nienawidzisz chyba za samo istnienie. Jak to dobrze, że wchodzimy do UE, gdzie
                            tolerancja wpisana jest w prawo pierwotne.
                            > Niebieskim. Teraz komunisci sa niebiescy, czyz nie tak glosi guru JKM?
                            Nie jestem pewien czy już to pisałem, czy nie, ale JKM nie jest dla mnie żadnym
                            guru, wyrocznią, wyznacznikiem.
                            • kimmjiki Re: Mataczenie 29.05.03, 18:59
                              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                              > Drobne przejęzyczenie. Miałem oczywiście na myśli eurosceptyków, których
                              > nienawidzisz chyba za samo istnienie.

                              Moge prosic o przyklady tej nienawisci?

                              > Nie jestem pewien czy już to pisałem, czy nie, ale JKM nie jest dla mnie
                              > żadnym guru, wyrocznią, wyznacznikiem.

                              Wszyscy jego wyznawcy tak twierdza.
                              • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:06
                                kimmjiki napisał:

                                > > Drobne przejęzyczenie. Miałem oczywiście na myśli eurosceptyków, których
                                > > nienawidzisz chyba za samo istnienie.
                                > Moge prosic o przyklady tej nienawisci?
                                Chociażby to, że każdego, kto pisze co innego niż Ty nazywasz głupcem (lub w
                                domyśle). Każda wypowiedź eurosceptyka jest z definicji wypowiedzią idioty. I
                                tak dalej.

                                > > Nie jestem pewien czy już to pisałem, czy nie, ale JKM nie jest dla mnie
                                > > żadnym guru, wyrocznią, wyznacznikiem.
                                > Wszyscy jego wyznawcy tak twierdza.
                                Kiedyś byłem sympatykiem JKMa, w następnych wyborach pewnie będę głosował na
                                UPR. Ale jak dla mnie JKM jest zbyt proamerykański. I wierz mi, że nie
                                wszyscy "wyznawcy" JKM tak twierdzą. Znam ich pewną grupę i żaden nie ukrywa co
                                czuje do swojego "miszcza"
                                • kimmjiki Re: Mataczenie 29.05.03, 19:12
                                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                  > Chociażby to, że każdego, kto pisze co innego niż Ty nazywasz głupcem

                                  Kogo niby tak nazwalem?

                                  > Kiedyś byłem sympatykiem JKMa, w następnych wyborach pewnie będę głosował na
                                  > UPR. Ale jak dla mnie JKM jest zbyt proamerykański.

                                  Co pokazal przy okazji Iraku. Ale mniejsza o to. A Ty zatem pro-jaki jestes?

                                  > I wierz mi, że nie
                                  > wszyscy "wyznawcy" JKM tak twierdzą. Znam ich pewną grupę i żaden nie ukrywa
                                  > co czuje do swojego "miszcza"

                                  Jak to sie stalo, ze przez lata siedzenia w sieci nigdy na takich nie trafilem?
                                  • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:17
                                    kimmjiki napisał:

                                    > > Chociażby to, że każdego, kto pisze co innego niż Ty nazywasz głupcem
                                    > Kogo niby tak nazwalem?
                                    Członków UPR (nie znasz na tyle tej partii by każdego znać każdego matoła).


                                    > > Kiedyś byłem sympatykiem JKMa, w następnych wyborach pewnie będę głosował
                                    > na
                                    > > UPR. Ale jak dla mnie JKM jest zbyt proamerykański.
                                    > Co pokazal przy okazji Iraku. Ale mniejsza o to. A Ty zatem pro-jaki jestes?
                                    Mam na myśli jego ciągoty ku gospodarce amerykańskiej, która idealna przecież
                                    nie jest. A pro-jaki jestem to już moja zafajdana tajemnica. Nie chcę byś
                                    wyśmiewał moje autorytety ekonomiczne.


                                    > > I wierz mi, że nie
                                    > > wszyscy "wyznawcy" JKM tak twierdzą. Znam ich pewną grupę i żaden nie ukry
                                    > wa
                                    > > co czuje do swojego "miszcza"
                                    >
                                    > Jak to sie stalo, ze przez lata siedzenia w sieci nigdy na takich nie
                                    trafilem?
                                    Widocznie nie korzystają z tego forum, albo w ogóle nie korzystają z sieci. Ale
                                    wierz mi, że są tacy, którzy tego nie ukrywają.
                                    • kimmjiki Re: Mataczenie 29.05.03, 19:21
                                      Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                      > Członków UPR (nie znasz na tyle tej partii by każdego znać każdego matoła).

                                      Byla mowa o jej glownych "politykach". A oni wielokrotnie sobie na to zasluzyli.

                                      > Widocznie nie korzystają z tego forum, albo w ogóle nie korzystają z sieci.

                                      Nie tylko tutaj bywam. A UPRowcy przeciez pasjami siedza w sieci (co najlepiej
                                      widac we wszelakich sondach, gdzie UPR zbiera potezne poparcie), wiec czemu
                                      akurat ci sa inni?
                                      • Gość: mr_pope Re: Mataczenie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:25
                                        kimmjiki napisał:

                                        > Nie tylko tutaj bywam. A UPRowcy przeciez pasjami siedza w sieci (co
                                        najlepiej
                                        > widac we wszelakich sondach, gdzie UPR zbiera potezne poparcie), wiec czemu
                                        > akurat ci sa inni?
                                        Może to przez pokrewieństwo w linii prostej z JKM? Albo brak czasu na sieć?
                                        Różnie to bywa.
          • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:07
            kimmjiki napisał:

            > Roznica jest taka, ze my mowimy o stalym wzroscie, a nie jednorazowym
            wyskoku.
            > Wy natomiast podniecacie sie tymi wyskokami i dowodzicie, ze np. Bialorus ma
            > lepsza gospodarke niz UE, co jest kompletnym idiotyzmem. Tak rozumujac,
            pewnie
            > znalazloby sie kilkadziesiat krajow lepszych gospodarczo od USA.
            Kogo masz na myśli pisząc "Wy"? Na mózg Ci się komuna rzuciła? Czy ja się
            podniecam Białorusią?
            To nie ja podniecam się wzrostem gospodarczym tylko "ekonomiści" i
            eurokomuniści cytując gdzie się da jaki będziemy mieli wzrost gospodarczy.
            Chcesz pomówić o stałym wzroście? To może popiszemy sobie o Korei Południowej?

            > W Rosji dzieki ropie, a co do Bangladeszu - biednym panstwom latwiej osiagac
            > wysoki wzrost np. dzieki taniej sile roboczej, ktora zacheca inwestorow do
            > przenoszenia tam fabryk.
            A dzięki czemu w Polsce ma być wzrost gospodarczy jeśli nie mamy ropy naftowej
            i droga siłę roboczą? Wyjaśnij mnie, eurosceptykowi, który nie może się z Tobą
            równać wiedzą ekonomiczną. Przy okazji wyjaśnij czemu państwa Azji Płd.-
            Wschodniej mają taki wzrost gospodarczy? Ropy naftowej i taniej siły roboczej
            nie posiadają. Jestem ciekaw co wymyślisz.
            • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 28.05.03, 13:27
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > Kogo masz na myśli pisząc "Wy"?

              Eurofobow. Nie jestem komputerem, zeby pamietac, ktory konkretnie co bredzil,
              wiec moze mi sie czasem cos pomylic.

              > Chcesz pomówić o stałym wzroście? To może popiszemy sobie o Korei Południowej?

              Obecny wzrost 3%. Prawie dwa razy mniej od cudownej Rosji.

              > A dzięki czemu w Polsce ma być wzrost gospodarczy jeśli nie mamy ropy
              > naftowej i droga siłę roboczą?

              W porownaniu z wiekszoscia panstw UE tania. Poza tym nieskrepowany dostep do
              unijnego rynku (tylko nie wyjezdzaj mi tu z EOG, chyba ze potrafisz udowodnic,
              ze Bruksela by sie na to zgodzila) i fundusze strukturalne.

              > Przy okazji wyjaśnij czemu państwa Azji Płd.-Wschodniej mają taki wzrost
              > gospodarczy? Ropy naftowej i taniej siły roboczej nie posiadają.

              Pod wzgledem PKB na osobe daleko im do Europy, Japonii czy USA, zatem tania
              sile robocza posiadaja. Poza tym ja nie twierdze, ze bycie w UE jest konieczne,
              aby sie rozwijac. Twierdze tylko, ze w naszym przypadku UE to jedyna sensowna
              mozliwosc - samodzielne przeprowadzenie liberalnych reform mozna spokojnie
              wlozyc miedzy bajki.
              • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:42
                kimmjiki napisał:
                > > Kogo masz na myśli pisząc "Wy"?
                > Eurofobow. Nie jestem komputerem, zeby pamietac, ktory konkretnie co bredzil,
                > wiec moze mi sie czasem cos pomylic.
                A więc pro forma wszystkich swoich przeciwników wrzucasz do jednego
                wora.Nieładnie kimmijki, nieładnie. Ale czego mogę się spodziewać po komuniście?

                > > Chcesz pomówić o stałym wzroście? To może popiszemy sobie o Korei Południo
                > wej?
                > Obecny wzrost 3%. Prawie dwa razy mniej od cudownej Rosji.
                A ile wynosi w cudownych krajach UE? Chciałeś mówić o stałym wzroście. Zatem
                wyjaśnij: co jest przyczyną zaledwie 3% wzrostu gospodarczego w Korei.
                Wyczerpała się ropa naftowa?

                > > A dzięki czemu w Polsce ma być wzrost gospodarczy jeśli nie mamy ropy
                > > naftowej i droga siłę roboczą?
                > W porownaniu z wiekszoscia panstw UE tania. Poza tym nieskrepowany dostep do
                > unijnego rynku (tylko nie wyjezdzaj mi tu z EOG, chyba ze potrafisz
                udowodnic,
                > ze Bruksela by sie na to zgodzila) i fundusze strukturalne.
                A ja słyszałem (nota bene od euroentuzjasty) że mamy bardzo drogą siłę roboczą.
                I z EOG nie wyjadę. Tylko proszę mi wyjaśnić na jakiej zasadzie dostęp do
                unijnego rynku da nam wzrost gospodarczy. Ropy naftowej nie mamy, gazu
                ziemnego, zegarków, śledzi, bananów, pomarańczy, win, drogich samochodów,
                diamentów i platyny też nie mamy. Będziemy handlowali krasnalami ogrodowymi?

                > > Przy okazji wyjaśnij czemu państwa Azji Płd.-Wschodniej mają taki wzrost
                > > gospodarczy? Ropy naftowej i taniej siły roboczej nie posiadają.
                > Pod wzgledem PKB na osobe daleko im do Europy, Japonii czy USA, zatem tania
                > sile robocza posiadaja. Poza tym ja nie twierdze, ze bycie w UE jest
                konieczne,
                > aby sie rozwijac. Twierdze tylko, ze w naszym przypadku UE to jedyna sensowna
                > mozliwosc - samodzielne przeprowadzenie liberalnych reform mozna spokojnie
                > wlozyc miedzy bajki.
                Przeprowadzenie liberalnych reform dzięki UE też możemy włożyć między bajki.
                • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 01:24
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                  > A ile wynosi w cudownych krajach UE? Chciałeś mówić o stałym wzroście. Zatem
                  > wyjaśnij: co jest przyczyną zaledwie 3% wzrostu gospodarczego w Korei.

                  Nie wiem, nie jestem ekspertem od gospodarki koreanskiej.

                  > A ja słyszałem (nota bene od euroentuzjasty) że mamy bardzo drogą siłę
                  > roboczą.

                  W porownaniu z wiekszoscia krajow UE tania.

                  > Tylko proszę mi wyjaśnić na jakiej zasadzie dostęp do
                  > unijnego rynku da nam wzrost gospodarczy. Ropy naftowej nie mamy, gazu
                  > ziemnego, zegarków, śledzi, bananów, pomarańczy, win, drogich samochodów,
                  > diamentów i platyny też nie mamy. Będziemy handlowali krasnalami ogrodowymi?

                  Obecnie jakos handlujemy (75% naszego eksportu idzie do UE), wiec o to sie nie
                  martw.

                  > Przeprowadzenie liberalnych reform dzięki UE też możemy włożyć między bajki.

                  Na pewno jest to bardziej prawdopodobne w UE niz poza nia.
                  • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:42
                    kimmjiki napisał:

                    > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                    >
                    > > A ile wynosi w cudownych krajach UE? Chciałeś mówić o stałym wzroście. Zat
                    > em
                    > > wyjaśnij: co jest przyczyną zaledwie 3% wzrostu gospodarczego w Korei.
                    > Nie wiem, nie jestem ekspertem od gospodarki koreanskiej.
                    Ale jesteś ekspertem od gospodarki rosyjskiej, białoruskiej, czeskiej i
                    norweskiej. Zajmij się jeszcze Koreą Południową. I innymi państwami.

                    > > Tylko proszę mi wyjaśnić na jakiej zasadzie dostęp do
                    > > unijnego rynku da nam wzrost gospodarczy. Ropy naftowej nie mamy, gazu
                    > > ziemnego, zegarków, śledzi, bananów, pomarańczy, win, drogich samochodów,
                    > > diamentów i platyny też nie mamy. Będziemy handlowali krasnalami ogrodowym
                    > i?
                    > Obecnie jakos handlujemy (75% naszego eksportu idzie do UE), wiec o to sie
                    nie
                    > martw.
                    Jak to możliwe, że handlujemy, jeśli nie mamy ww. towarów? Podobno bez ropy i
                    bez zegarków niemożliwe jest osiągnięcie jakiegoś poziomu.

                    > > Przeprowadzenie liberalnych reform dzięki UE też możemy włożyć między bajk
                    > i.
                    >
                    > Na pewno jest to bardziej prawdopodobne w UE niz poza nia.
                    We Wspólnotach, gdzie rządzi socjaldemokracja? Nie sądzę.
                    • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 18:54
                      Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                      > Ale jesteś ekspertem od gospodarki rosyjskiej, białoruskiej, czeskiej i
                      > norweskiej.

                      Na tle Forum owszem. Choc nie jest to zbytni powod do chwaly, bo tu wystarczy
                      miec jako takie pojecie o temacie, zeby gorowac nad reszta, ktora zwykle nie
                      wie nic.

                      > Jak to możliwe, że handlujemy, jeśli nie mamy ww. towarów? Podobno bez ropy i
                      > bez zegarków niemożliwe jest osiągnięcie jakiegoś poziomu.

                      Znowu jakies rewelacje JKMa?

                      > We Wspólnotach, gdzie rządzi socjaldemokracja?

                      W szczegolnosci w Hiszpanii, Francji, Wloszech czy Austrii. Zreszta co to ma do
                      rzeczy? Wazne, kto rzadzi u nas.
                      • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:02
                        kimmjiki napisał:

                        > Na tle Forum owszem. Choc nie jest to zbytni powod do chwaly, bo tu wystarczy
                        > miec jako takie pojecie o temacie, zeby gorowac nad reszta, ktora zwykle nie
                        > wie nic.
                        Jak na razie nie zauważyłem byś górował nad kimkolwiek. Pisać tak jak Ty,
                        tzn. "bzdury" ewentualnie "konkrety" lub "jesteś głupi" też potrafię. Czy to
                        znaczy, że jestem już tak mądry jak Ty?

                        > > Jak to możliwe, że handlujemy, jeśli nie mamy ww. towarów? Podobno bez rop
                        > y i
                        > > bez zegarków niemożliwe jest osiągnięcie jakiegoś poziomu.
                        >
                        > Znowu jakies rewelacje JKMa?
                        Mylisz się. To hasła euroentuzjastów z innego forum (np: z wrocławskiego) albo
                        wypowiedziane przez członków elytarnego stowarzyszenia "Pro Europa" zajmującego
                        się m.in: propagandą prounijną.

                        > > We Wspólnotach, gdzie rządzi socjaldemokracja?
                        > W szczegolnosci w Hiszpanii, Francji, Wloszech czy Austrii. Zreszta co to ma
                        do
                        > rzeczy? Wazne, kto rzadzi u nas.
                        Samodzielnie możemy nie mieć szans i możliwości wprowadzenia pewnych reform,
                        zwłaszcza jeśli parlament wyda odpowiednie rozporządzenie czy dyrektywę.
                        Uważam, że przeprowadzenie czegokolwiek w UE (od strony prawnej) jest
                        trudniejsze niż bez UE.
                        • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:06
                          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                          > Jak na razie nie zauważyłem byś górował nad kimkolwiek.

                          Za krotko jestes na Forum.

                          > Mylisz się. To hasła euroentuzjastów z innego forum

                          Chcesz zebym zaczal Cie pytac o wykup ziemi przez Niemcow? To hasla eurofobow
                          nawet z tego Forum.

                          > Samodzielnie możemy nie mieć szans i możliwości wprowadzenia pewnych reform

                          Niby dlaczego?
                          • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:13
                            kimmjiki napisał:

                            > > Jak na razie nie zauważyłem byś górował nad kimkolwiek.
                            >
                            > Za krotko jestes na Forum.
                            Być może gdybym był dłużej zauważyłbym Twoją wyższość nad innymi. Ale nie przez
                            ten krótki okres nie zauważyłem byś górował nad kimkolwiek poza narodowymi
                            kretynami.

                            > > Mylisz się. To hasła euroentuzjastów z innego forum
                            >
                            > Chcesz zebym zaczal Cie pytac o wykup ziemi przez Niemcow? To hasla eurofobow
                            > nawet z tego Forum.
                            Eurofobów nawet z tego Forum nie lubię. Nie identyfikuję się z narodowcami
                            broniącymi polskiej tożsamości kulturalnej, broniącymi polskiej ziemi przed
                            wykupem przez obcokrajowców, przed eurofobami z Samoobrony i tak dalej.


                            > > Samodzielnie możemy nie mieć szans i możliwości wprowadzenia pewnych refor
                            > m
                            >
                            > Niby dlaczego?
                            Ze względu na panujący system prawny. Nie możemy wprowadzić reform sprzecznych
                            z istniejącym prawem wspólnotowym, zwłaszcza z takim, z którego obywatele UE
                            mogą wyciągać swoje prawa obywatelskie. Nie wyobrażam sobie zredukowania praw
                            człowieka do np: prawo do życia, wolności i własności, bo Wspólnoty upomną się
                            o prawo do informacji, prawo do demokracji, prawo do ochrony środowiska itd.
                            • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:25
                              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                              > Eurofobów nawet z tego Forum nie lubię.

                              A co mnie to obchodzi? Ty nie pytales, czy lubie entuzjastow z innych forow.

                              > Nie możemy wprowadzić reform sprzecznych z istniejącym prawem wspólnotowym

                              Przyklad tak roznych gospodarek jak Irlandia i Szwecja pokazuje, ze unijne
                              prawo w najmniejszym stopniu nie przeszkadza w wyborze modelu gospodarki.

                              > Nie wyobrażam sobie zredukowania praw człowieka do np: prawo do życia,
                              > wolności i własności, bo Wspólnoty upomną się o prawo do informacji, prawo do
                              > demokracji, prawo do ochrony środowiska itd.

                              Pomijajac fakt, ze Konwencje Praw Czlowieka juz dawno podpisalismy, pytalem o
                              kwestie gospodarcze.
                              • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:31
                                kimmjiki napisał:

                                > > Eurofobów nawet z tego Forum nie lubię.
                                > A co mnie to obchodzi? Ty nie pytales, czy lubie entuzjastow z innych forow.
                                Ja nie lubię żadnych eurofoboów, nie tylko z tego forum. Co innego
                                eurosceptycy.

                                > > Nie możemy wprowadzić reform sprzecznych z istniejącym prawem wspólnotowym
                                >
                                > Przyklad tak roznych gospodarek jak Irlandia i Szwecja pokazuje, ze unijne
                                > prawo w najmniejszym stopniu nie przeszkadza w wyborze modelu gospodarki.
                                Mylisz się. Irlandia i Szwecja mogą wprowadzać swoje modele dopóki regulacje
                                prawne gospodarki nie wkraczają w sfery regulowane przez unijne prawodawstwo
                                (tzn. wspólnotowe). I dopóki parlament nie zajmie się regulacją na szczeblu
                                wspólnotowym. Chwilowo jest to możliwe. Ale już nie możesz znieść ceł czy
                                opodatkować identycznych towarów różnymi stawkami (identycznymi np: rózne
                                gatunki jabłek).

                                > > Nie wyobrażam sobie zredukowania praw człowieka do np: prawo do życia,
                                > > wolności i własności, bo Wspólnoty upomną się o prawo do informacji, prawo
                                > do
                                > > demokracji, prawo do ochrony środowiska itd.
                                > Pomijajac fakt, ze Konwencje Praw Czlowieka juz dawno podpisalismy, pytalem o
                                > kwestie gospodarcze.
                                Dlaczego sobie nie wyobrażasz? Choćby tak jak wyżej napisałem. Nie będzie
                                możliwa rezygnacja z polityki rolnej (tzn. te dopłaty), nie będzie można
                                zrezygnować z VATu (całkowicie), akcyzy, ceł itd. Pozostaną nam jedynie
                                regulacje co do wysokości stawek podatkowych, a przy takich liberałach jak PO
                                można oczekiwać drugiej Szwecji.
                                • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:49
                                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                  > Ja nie lubię żadnych eurofoboów, nie tylko z tego forum. Co innego
                                  > eurosceptycy.

                                  Ci, o ktorych wspominales w poprzednim poscie, tak wlasnie o sobie mowia. Jak
                                  dotad udalo mi sie spotkac tylko jednego czlowieka, ktory uczciwie powiedzial,
                                  ze jest eurofobem.

                                  > Mylisz się. Irlandia i Szwecja mogą wprowadzać swoje modele dopóki regulacje
                                  > prawne gospodarki nie wkraczają w sfery regulowane przez unijne prawodawstwo

                                  Jak widac, pole manewru jest jednak tak szerokie, ze nie powinienes narzekac.

                                  > Nie będzie możliwa rezygnacja z polityki rolnej (tzn. te dopłaty), nie będzie
                                  > można zrezygnować z VATu (całkowicie), akcyzy, ceł itd. Pozostaną nam jedynie
                                  > regulacje co do wysokości stawek podatkowych

                                  "Jedynie", dobre sobie. Zreszta pozostaja takze regulacje np. socjalu. Juz te
                                  dwie kwestie daja olbrzymie mozliwosci.
                                  • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 23:49
                                    kimmjiki napisał:

                                    > Ci, o ktorych wspominales w poprzednim poscie, tak wlasnie o sobie mowia. Jak
                                    > dotad udalo mi sie spotkac tylko jednego czlowieka, ktory uczciwie
                                    powiedzial,
                                    > ze jest eurofobem.
                                    Zatem wyjaśnij mi kim jest eurofob, bo może jednak pasuję do tej definicji.
                                    Powinieneś mi to wyjaśnić na początku gdy mnie tak zacząłeś nazywać.


                                    > > Nie będzie możliwa rezygnacja z polityki rolnej (tzn. te dopłaty), nie będ
                                    > zie
                                    > > można zrezygnować z VATu (całkowicie), akcyzy, ceł itd. Pozostaną nam jedy
                                    > nie
                                    > > regulacje co do wysokości stawek podatkowych
                                    >
                                    > "Jedynie", dobre sobie. Zreszta pozostaja takze regulacje np. socjalu. Juz te
                                    > dwie kwestie daja olbrzymie mozliwosci.
                                    Akcyzy nie możemy zmniejszyć, VAT jest narzucany obowiązkowo, cła również.
                                    Możemy zmienić podatek dochodowy itd. Dla mnie jednak za mało.
                                    • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 30.05.03, 00:03
                                      Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                      > Zatem wyjaśnij mi kim jest eurofob, bo może jednak pasuję do tej definicji.

                                      eurofob - zaciekly przeciwnik integracji, chetnie porownujacy Unie do ZSRR czy
                                      (rzadziej) Trzeciej Rzeszy, obawiajacy sie utraty suwerennosci lub/i upadku
                                      gospodarki, przekonany o niecnych zamiarach Brukseli wobec Polski, jak rowniez
                                      o tym, ze glownym zadaniem tamtejszych urzednikow jest ustalanie dlugosci
                                      bananow i narzucanie krajom czlonkowskim socjalizmu/liberalizmu (w zaleznosci
                                      od pogladow eurofoba na ekonomie). Najczesciej zwolennik LPR, UPR lub Leppera.

                                      > Akcyzy nie możemy zmniejszyć, VAT jest narzucany obowiązkowo

                                      Stawke VAT mozna zmieniac.

                                      > Możemy zmienić podatek dochodowy itd. Dla mnie jednak za mało.

                                      Akcyza to trzeciorzedna kwestia, cla sa niskie, a VATu i tak raczej nie da rady
                                      obnizyc ponizej 15%. Male masz wymagania, nie ma co.
                                      • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 00:09
                                        kimmjiki napisał:


                                        > eurofob - zaciekly przeciwnik integracji, chetnie porownujacy Unie do ZSRR
                                        czy
                                        > (rzadziej) Trzeciej Rzeszy, obawiajacy sie utraty suwerennosci lub/i upadku
                                        > gospodarki, przekonany o niecnych zamiarach Brukseli wobec Polski, jak
                                        rowniez
                                        > o tym, ze glownym zadaniem tamtejszych urzednikow jest ustalanie dlugosci
                                        > bananow i narzucanie krajom czlonkowskim socjalizmu/liberalizmu (w zaleznosci
                                        > od pogladow eurofoba na ekonomie). Najczesciej zwolennik LPR, UPR lub Leppera.
                                        A to dobrze, nie jestem eurofobem. Jestem za integracją. Jestem za zniesieniem
                                        swobodą przepływu osób, kapitału, usług, towarów. Niechętnie porównuję UE do
                                        ZSRR a już na pewno nie do III Rzeszy. Utrata suwerenności...No cóż, pewne
                                        ograniczenie suwerenności będzie, stracić na pewno nie stracimy. Głównym
                                        zadaniem urzędników nie jest ustalanie długości bananów bo to w ogóle nie jest
                                        ich zajęciem. Nie jestem też zwolennikiem żadnej z tych partii.

                                        > > Akcyzy nie możemy zmniejszyć, VAT jest narzucany obowiązkowo
                                        > Stawke VAT mozna zmieniac.
                                        Ale nie możemy znieść, a to jest problem.

                                        > > Możemy zmienić podatek dochodowy itd. Dla mnie jednak za mało.
                                        >
                                        > Akcyza to trzeciorzedna kwestia, cla sa niskie, a VATu i tak raczej nie da
                                        rady
                                        > obnizyc ponizej 15%. Male masz wymagania, nie ma co.
                                        Akcyzę w ogóle bym zlikwidował, podobnie jak VAT i cła. Niechętnie akceptuję
                                        rozwiązania pośrednie. A jeśli ktoś mówi (w kwestii ceł) że plusem UE są
                                        właśnie niskie cła to jest to jednocześnie argument, że nie trzeba wchodzić do
                                        UE, żeby zmniejszyć cła. Bo widocznie to się opłaca.
                                        • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 30.05.03, 17:17
                                          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                          > A to dobrze, nie jestem eurofobem. Jestem za integracją.

                                          Z Twoich dotychczasowych wypowiedzi nie bardzo to wynika, ale skoro tak
                                          twierdzisz...

                                          > Niechętnie porównuję UE do ZSRR

                                          Ale jednak?

                                          > > Stawke VAT mozna zmieniac.
                                          > Ale nie możemy znieść, a to jest problem.

                                          Straszny. Juz bysmy zniesli VAT, a tu wredna Unia nam nie pozwoli.

                                          > Akcyzę w ogóle bym zlikwidował, podobnie jak VAT i cła.

                                          Co do cel zgoda, choc o te 2-3% nie ma co kopii kruszyc. Z akcyza podobnie, a
                                          likwidacja VATu jest praktycznie nierealna.

                                          > Niechętnie akceptuję rozwiązania pośrednie.

                                          A to duzy blad.

                                          > A jeśli ktoś mówi (w kwestii ceł) że plusem UE są
                                          > właśnie niskie cła to jest to jednocześnie argument, że nie trzeba wchodzić
                                          > do UE, żeby zmniejszyć cła. Bo widocznie to się opłaca.

                                          Zatem dlaczego przez 14 lat tego nie zrobilismy? No wlasnie. Majac do wyboru
                                          wejscie do Unii lub czekanie nie wiadomo ile na madrzejszych politykow, bez
                                          wahania wybieram pierwsza mozliwosc.
                                          • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 17:45
                                            kimmjiki napisał:

                                            > > A to dobrze, nie jestem eurofobem. Jestem za integracją.
                                            >
                                            > Z Twoich dotychczasowych wypowiedzi nie bardzo to wynika, ale skoro tak
                                            > twierdzisz...
                                            Ponieważ nie rozmawiamy o integracji z Europą tylko o akcesji do UE. Temu
                                            jestem przeciwny.
                                            > > A jeśli ktoś mówi (w kwestii ceł) że plusem UE są
                                            > > właśnie niskie cła to jest to jednocześnie argument, że nie trzeba wchodzi
                                            > ć
                                            > > do UE, żeby zmniejszyć cła. Bo widocznie to się opłaca.
                                            > Zatem dlaczego przez 14 lat tego nie zrobilismy? No wlasnie. Majac do wyboru
                                            > wejscie do Unii lub czekanie nie wiadomo ile na madrzejszych politykow, bez
                                            > wahania wybieram pierwsza mozliwosc.
                                            Może mądrzy politycy są, tylko naród głupi? Jeśli tak to wejście do UE nic nie
                                            zmieni. A obawiam się, że do Polacy (jako naród) najmądrzejsi nie są.
                                            Zaskakujące, że za 14 lat kryzysu wini się polityków, a nie wyborców. O ile
                                            wiem nie było puczu ani przewrotu. Ktoś musiał złodziei wybrać w I wyborach, II
                                            wyborach a także i teraz. Kogo za to winić. Wyłącznie polityków?
                                            • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 30.05.03, 18:04
                                              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                              > Ponieważ nie rozmawiamy o integracji z Europą tylko o akcesji do UE. Temu
                                              > jestem przeciwny.

                                              Tak wlasnie myslalem. Musze wiec doprecyzowac swoja definicje: Mowa oczywiscie
                                              o integracji w ramach UE. O ile istnieje jakas inna integracja (no, w sumie
                                              jest jeszcze WNP).

                                              > Może mądrzy politycy są, tylko naród głupi?

                                              Pewnie, sa i madrzy, ale kiedy wygraja wybory? Za sto lat? Nie mam zamiaru tyle
                                              czekac.
                                              • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 22:44
                                                kimmjiki napisał:

                                                > > Ponieważ nie rozmawiamy o integracji z Europą tylko o akcesji do UE. Temu
                                                > > jestem przeciwny.
                                                > Tak wlasnie myslalem. Musze wiec doprecyzowac swoja definicje: Mowa
                                                oczywiscie
                                                > o integracji w ramach UE. O ile istnieje jakas inna integracja (no, w sumie
                                                > jest jeszcze WNP).
                                                Integracja z Europą nie oznacza koniecznie integracji z UE. Jak kilka razy
                                                wspomniałem istnieje umowa stowarzyszeniowa, którą gorąco popieram.
                                                A odnośnie Twojej definicji...No cóż, przyjmując takie założenia jak Twoje to
                                                przyznaję, jestem eurofobem. Ale proszę, nie wrzucaj mnie do jednego wora z
                                                narodowcami krzyczącymi o upadku polskiej kultury i tak dalej.


                                                > > Może mądrzy politycy są, tylko naród głupi?
                                                >
                                                > Pewnie, sa i madrzy, ale kiedy wygraja wybory? Za sto lat? Nie mam zamiaru
                                                tyle
                                                > czekac.
                                                Sądzisz, że UE nawet przy głupich politykach zapewni nam lepszą sytuację
                                                gospodarczą? Bo ja w to wątpię.
                                                • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 31.05.03, 00:00
                                                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                                                  > Integracja z Europą nie oznacza koniecznie integracji z UE. Jak kilka razy
                                                  > wspomniałem istnieje umowa stowarzyszeniowa, którą gorąco popieram.

                                                  To nie jest integracja, tylko jej namiastka.

                                                  > A odnośnie Twojej definicji...No cóż, przyjmując takie założenia jak Twoje to
                                                  > przyznaję, jestem eurofobem. Ale proszę, nie wrzucaj mnie do jednego wora z
                                                  > narodowcami krzyczącymi o upadku polskiej kultury i tak dalej.

                                                  Nie ma sprawy, jesli i Ty nie bedziesz mnie wrzucac do jednego worka ze
                                                  wszystkimi zwolennikami UE.

                                                  > Sądzisz, że UE nawet przy głupich politykach zapewni nam lepszą sytuację
                                                  > gospodarczą?

                                                  Owszem. Przynajmniej wymusi nizsze cla czy liberalizacje w niektorych sektorach
                                                  gospodarki (energetyka, telekomunikacja, transport).
                                                  • Gość: mr_pope Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 16:08
                                                    kimmjiki napisał:

                                                    > > Integracja z Europą nie oznacza koniecznie integracji z UE. Jak kilka razy
                                                    >
                                                    > > wspomniałem istnieje umowa stowarzyszeniowa, którą gorąco popieram.
                                                    > To nie jest integracja, tylko jej namiastka.
                                                    Mylisz się, że to tylko namiastka. Umowa stowarzyszeniowa może dać Polsce nawet
                                                    99% pozycji prawnej państwa członkowskiego. To bardzo dużo.

                                                    > > A odnośnie Twojej definicji...No cóż, przyjmując takie założenia jak Twoje
                                                    > to
                                                    > > przyznaję, jestem eurofobem. Ale proszę, nie wrzucaj mnie do jednego wora
                                                    > z
                                                    > > narodowcami krzyczącymi o upadku polskiej kultury i tak dalej.
                                                    >
                                                    > Nie ma sprawy, jesli i Ty nie bedziesz mnie wrzucac do jednego worka ze
                                                    > wszystkimi zwolennikami UE.
                                                    No już nie będę, ale przyznam, że to było zabawne:-)
          • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 00:12
            kimmjiki napisał:

            > Roznica jest taka, ze my mowimy o stalym wzroscie, a nie jednorazowym
            > wyskoku. Wy natomiast podniecacie sie tymi wyskokami i dowodzicie, ze np.
            > Bialorus ma lepsza gospodarke niz UE, co jest kompletnym idiotyzmem. Tak
            > rozumujac, pewnie znalazloby sie kilkadziesiat krajow lepszych gospodarczo od
            > USA.

            chyba nie doczytales z ta bialorusia. chodzilo o to za ma wiekszy (w %) wzrost
            gospodarczy, a nie lepsza gospodarke.


            > W Rosji dzieki ropie, a co do Bangladeszu - biednym panstwom latwiej osiagac
            > wysoki wzrost np. dzieki taniej sile roboczej, ktora zacheca inwestorow do
            > przenoszenia tam fabryk.

            zatem zaliczasz polske do krajow biednych czy bogatych, majac na uwadze fakt
            przenoszenia lub lub lokalizacji fabryk w krajach biedniejszych?
            • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 01:29
              dziejas napisał:

              > chyba nie doczytales z ta bialorusia. chodzilo o to za ma wiekszy (w %)
              > wzrost gospodarczy, a nie lepsza gospodarke.

              To Ty nie doczytales. JKM wyraznie napisal "model bialoruski lepszy".

              > zatem zaliczasz polske do krajow biednych czy bogatych, majac na uwadze fakt
              > przenoszenia lub lub lokalizacji fabryk w krajach biedniejszych?

              Zalezy z kim porownujemy. Na tle Unii bez watpienia jestesmy biedni.
              • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 18:53
                model bialoruski lepszy... w swietle poziomu wzrostu pkb, a nie jak sugerujesz
                poziomu gospodarki.

                w swietle ue biedni, to fakt, nawet bardzo. ale sa kraje jeszcze biedniejsze do
                ktorych o wiele bardziej oplaca sie przenosic produkcje nie tylko ze wzgledu na
                tania sile robocza, ale rowniez, ze wzgledu no korzystniejszy system fiskalny
                oraz wieksze ulatwienia dla inwestorow.
                • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 18:58
                  dziejas napisał:

                  > model bialoruski lepszy... w swietle poziomu wzrostu pkb, a nie jak
                  > sugerujesz poziomu gospodarki.

                  Co to jest "poziom gospodarki"? Jak sadze, mowisz o poziomie PKB na osobe.
                  Jesli tak, to ja nic takiego nie sugerowalem. Stwierdzenie JKMa nie odnosilo
                  sie przeciez do poziomu, tylko "modelu", ktory wedlug niego jest tam lepszy, a
                  w dodatku jest wiecej wolnosci niz w UE.
                  • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:05
                    kimmjiki napisał:

                    > Co to jest "poziom gospodarki"? Jak sadze, mowisz o poziomie PKB na osobe.
                    > Jesli tak, to ja nic takiego nie sugerowalem. Stwierdzenie JKMa nie odnosilo
                    > sie przeciez do poziomu, tylko "modelu", ktory wedlug niego jest tam lepszy,
                    > a w dodatku jest wiecej wolnosci niz w UE.

                    wiecej wolnosci, bo mniej administracji (biurokracji). im wiecej urzednikow w
                    gospodarce tym mniej w niej wolnosci. wolny rynek powinien regulowac sie sam,
                    nie z pomoca urzednikow, to konsument powinien decydowac o tym co chce kupic,
                    czy towar lepszy i drozszy, czy o niskiej jakosci ale za to tanszy. dokonuje
                    tego wyboru na wlasne ryzyko i zgodnie z zasobnoscia swojego portfela. nie
                    decyduje za niego urzednik co jest dobre a co zle.
                    poziom gospodarki to nie tylko pkb na osobe, to rowniez technologia, sposob
                    zarzadzania firm, know-how i wiele innych czynnikow.
                    model dlatego lepszy, ze wygenerowal wyzszy poziom wzrostu a nie dlatego, ze
                    lepszy.
                    • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:10
                      dziejas napisał:

                      > wiecej wolnosci, bo mniej administracji (biurokracji).

                      I to niby wyczerpuje definicje wolnosci? No to w KRLD i na Kubie tez jest
                      pewnie wolnosc jak sie patrzy. A i w PRL (o ZSRR nie mowiac) zlota wolnosc
                      panowala...

                      > model dlatego lepszy, ze wygenerowal wyzszy poziom wzrostu a nie dlatego, ze
                      > lepszy.

                      No to model Bangladeszu czy Argentyny jest jeszcze lepszy.
                      • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:16
                        nie wiem czy nie pamietasz, czy nie chcesz pamietac, ale za czasow prl prawie o
                        wszytskim decydowala administracja partyjna (w zsrr tez). nie pamietasz tez jak
                        byla traktowana "prywatna inicjatywa", zwlaszcza ta nie zwiazana z partia.
                        zreszta po co ja to pisze, jezeli i tak zaraz mi napiszesz, ze wcale tak nie
                        bylo...
                        • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:27
                          dziejas napisał:

                          > nie wiem czy nie pamietasz, czy nie chcesz pamietac, ale za czasow prl prawie
                          > o wszytskim decydowala administracja partyjna (w zsrr tez).

                          Czyli podobnie jak teraz na Bialorusi. I pewnie wzrost 4% tez sie kiedys
                          trafil, np. za Gierka, kiedy bylismy dziesiata potega gospodarcza swiata, w co
                          niektorzy do dzis wierza.
                          • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:29
                            podobnie jak teraz w ue. coraz wiecej zalezy od urzednikow, tyle, ze teraz
                            mozna urzednikow co jakis czas zmienic.
                            • kimmjiki Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:50
                              dziejas napisał:

                              > podobnie jak teraz w ue.

                              Nie kompromituj sie.
                              • dziejas Re: Bangladesz - wzrost gospodarczy 6% 29.05.03, 19:53
                                nawzajem
    • Gość: Strzelec Numerologia stosowana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.05.03, 05:46
      bebokk napisał:

      > Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
      > Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych przykładów na szybki
      > rozwój oprócz UE. I w dodatku nie mają zbawiennego EURO i nie korzystają z
      > dotacji. Jak to możliwe?
      > biznes.onet.pl/0,724572,wiadomosci.html

      Prosze bardzo a taka Argentyna rejestruje wzrost gospodarczy +5.2 %. Wiec moze
      by tak w slady Argentyny ?
    • Gość: Strzelec Numerologia stosowana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.05.03, 05:53
      bebokk napisał:

      > Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
      > Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych przykładów na szybki
      > rozwój oprócz UE. I w dodatku nie mają zbawiennego EURO i nie korzystają z
      > dotacji. Jak to możliwe?
      > biznes.onet.pl/0,724572,wiadomosci.html

      A takie Filipiny panie to maja wzrost +5.8 % uczmy sie od nich, a nie od
      jakiejs tam EU z 0.8% wzrostu...nawet takie Stany Zjednoczone nie umywaja sie
      ze swoim +2.1%...wiec zadna tam EU, zadna NAFTA...proponuje porozumienie o
      wolnym handlu, koniecznie ze swobodnym przeplywem sily roboczej, z Filipinami.
      Juz widze te tlumy Polakow walace do Manily zarabiac filipinskie peso...


    • Gość: Strzelec Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.05.03, 05:58
      bebokk napisał:

      > Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
      > Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych przykładów na szybki
      > rozwój oprócz UE. I w dodatku nie mają zbawiennego EURO i nie korzystają z
      > dotacji. Jak to możliwe?
      > biznes.onet.pl/0,724572,wiadomosci.html

      Rece prawde mowiac opadaja. Ale co tam, mnie to tak na prawde zwisa czy Polska
      do Unii wejdzie czy nie bo od lat zyje w Kanadzie i codziennie sobie gratuluje
      tej decyzji z przed ilus tam lat. I tak po cichu zaczynam ostatnio zyczyc
      Polakom by do Unii nie weszli, najlepiej by jeszcze sami zaglosowali zeby nie
      wejsc. Skoro sa na tyle glupi by dac sie nabierac na dyrdymaly Giertychow,
      Lepperow, JKM i numerologow tego typu, to moze istotnie lepiej by do EU nie
      wchodzili...kto w Unii chcial byc i tak juz jest...
      • bebokk Nienawiść do Rosji wyżarła eurofanatykom mózg 28.05.03, 09:15
        I nawet nie zauważyli jak Putin został najlepszym przyjacielem Chiraca
        i Schroedera !
        Uciekając przed Putinem i Łukaszenką wpadną w objęcia kumpli Putina i
        Łukaszenki.

        A co do wzrostu gospodarczego, to należy uczyć się nawet od diabła jak stosować
        mądre pomysły, np. podatek liniowy
        i zarabianie dzięki tańszej sile roboczej.
    • Gość: Dr Who PODATKI, PODATKI I JESZCZE RAZ PODATKI IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.05.03, 05:58
      Rosja ze swymi podatkami przescignie juz niedlugo najbardziej rozwiniete kraje
      swiata. Jeden tax 13% robi swoje.
      Polska, Unia i reszta demoludow przepadnie w tej podatkowej studni bez dna.
    • heimer Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% 28.05.03, 09:46
      bebokk napisał:

      > Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
      > Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych
      > przykładów na szybki rozwój oprócz UE. I w dodatku nie
      > mają zbawiennego EURO i nie korzystają z dotacji. Jak to
      > możliwe?

      Bardzo proste.
      Jesli ktos ma jeden samochod i kupil nastepny 1 to ma
      rozwoj na poziomie 100%.
      Jak ktos ma 1,000,000,000 samochodow i kupil nastepnych
      100 ta ma przyrost znikomy.
      Ale kto kupil ich wiecej?
      • Gość: kai Re: brawo dla heimera IP: 213.76.135.* 28.05.03, 11:50
        heimer napisał:

        > bebokk napisał:
        >
        > > Jak można bez UE mieć taki wzrost PKB?
        > > Przecież wokół słyszy się, że nie ma alternatywnych
        > > przykładów na szybki rozwój oprócz UE. I w dodatku nie
        > > mają zbawiennego EURO i nie korzystają z dotacji. Jak to
        > > możliwe?
        >
        > Bardzo proste.
        > Jesli ktos ma jeden samochod i kupil nastepny 1 to ma
        > rozwoj na poziomie 100%.
        > Jak ktos ma 1,000,000,000 samochodow i kupil nastepnych
        > 100 ta ma przyrost znikomy.
        > Ale kto kupil ich wiecej?


        I to jest chyba najprostsze i najbardziej obrazowe wyjaśnienie dlaczego kraje
        bogatsze mają wolniejsze tempo wzrostu.
        • Gość: mr_pope Re: brawo dla heimera IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:20
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > I to jest chyba najprostsze i najbardziej obrazowe wyjaśnienie dlaczego kraje
          > bogatsze mają wolniejsze tempo wzrostu.

          Zatem geniuszu wyjaśnij mi następujące zjawisko.
          W 1993 roku USA miały wzrost gospodarczy 2,6%, Niemcy -1,4%. Dlaczego, skoro
          USA podobno mają silniejszą gospodarkę?
          W tym samym roku Korea Południowa miała wzrost 4,7% a Etiopia -7,5%. Dlaczego,
          jeśli znów Korea jest gospodarczo silniejsza niż Etiopia? Wyjaśnij geniuszu.
          • Gość: lord cox Re: brawo dla heimera IP: 146.145.235.* 28.05.03, 22:34
            Heimer przedstawil pewna zasade czy skrot myslowy. I na temat.
            Ty chcesz od razu, analizy ekonomicznej poszzeolnych gospodarek swiata.
            • Gość: mr_pope Re: brawo dla heimera IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 23:06
              Gość portalu: lord cox napisał(a):

              > Heimer przedstawil pewna zasade czy skrot myslowy. I na temat.
              > Ty chcesz od razu, analizy ekonomicznej poszzeolnych gospodarek swiata.
              Bo Heimer przedstawił błędną zasadę. Wzrost gospodarczy nie bierze się z
              przejadania kasy tylko z oszczędności.
              Konsumpcja daje kopa określonemu sektorowi gospodarki i pokrewnym. Jeśli "ale
              kto kupił więcej" kupi 100 samochodów niewątpliwie przyczyni się do rozwoju
              przemysłu samochodowego, da też zarobić koncernom naftowym, być może w sferze
              usług serwisantom. Tymczasem osłabi to pozycję przemysłu spożywczego,
              odzieżowego, usług bankowych i tak dalej, bo zwyczajnie nie będzie tam kapitału.

              A więc jeśli jakieś państwo ma wzrost gospodarczy to bierze się z inwestycji a
              nie kupowania samochodów. Więc proszę mi nie mówić, że duże państwa mają
              obowiązkowo niższy przyrost ze względu na zbyt duże bogactwo.
              pozdrawiam
              • Gość: lord cox Re: brawo dla heimera IP: *.medwln01.nj.comcast.net 29.05.03, 02:04
                Nie powiesz mie ze nie liczy sie pulap od ktorego sie startuje. To jak w
                balonie, na poczatku dmucha sie niezle, potem to trzeba sie niezle wysilic
                zeby choc troche zapelnic. Ekonomista nie jestem, ale tak to na moj zdrowy
                rozsodek wyglada. \
                Pozdrawiam rowniez.
                • Gość: mr_pope Re: brawo dla heimera IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:23
                  Gość portalu: lord cox napisał(a):

                  > Nie powiesz mie ze nie liczy sie pulap od ktorego sie startuje. To jak w
                  > balonie, na poczatku dmucha sie niezle, potem to trzeba sie niezle wysilic
                  > zeby choc troche zapelnic. Ekonomista nie jestem, ale tak to na moj zdrowy
                  > rozsodek wyglada. \
                  > Pozdrawiam rowniez.
                  Wzrost gospodarczy bierze się z inwestycji. Mniejszy wzrost gospodarczy=mniej
                  inwestycji. I tyle.
                  Żadnego "ale kto kupił więcej" bo nie konsumpcja przyczynia się do rozwoju.
                  A co do pułapu, nie zaprzeczam.
                  Pozdrawiam
      • Gość: mr_pope Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:17
        heimer napisał:

        > Bardzo proste.
        > Jesli ktos ma jeden samochod i kupil nastepny 1 to ma
        > rozwoj na poziomie 100%.
        > Jak ktos ma 1,000,000,000 samochodow i kupil nastepnych
        > 100 ta ma przyrost znikomy.
        > Ale kto kupil ich wiecej?
        A jeśli ktoś ma 1 samochód i kupi jeden, to ma wzrost 100%. A jeśli ktoś ma
        1 000 000 samochodów i sprzeda kilka to ma rozwój ujemny. Ale kto wciąż posiada
        więcej?
        Zaraz udowodnisz, że ujemny wzrost gospodarczy jest ok jeśli chodzi o bogate
        państwa.

    • tomek9991 Rosja to dla wielu Azja, syf, niedźwiedzie, itp. 28.05.03, 11:28
      Ciekawe, że rzekomo bardzo kulturalni zwolennicy Unii w 90 przypadkach na 100
      wyrażają się o Rosji i Rosjanach
      jak o prymitywnych barbarzyńcach-alkoholikach z nożami w zębach,
      żyjących w ziemiankach i głupszych od białych niedźwiedzi.

      Typowy dla polskich "yntylyktualistów" żałosny kompleks niższosci wobec Zachodu
      połączony z pogardą wobec Wschodu
      jest zwykła głupotą !
      • Gość: Stauffenberg Re: rusoentuzjazm IP: *.tpi.pl 28.05.03, 12:10
        Dla endekoidów typowe jest za to myślenie "nawet z Koreą Północną,a zwłaszcza z
        Rosją, byle nie z Zachodem". BTW: opiniotwórcze pismo rosyjskie "Kommiersant"
        twierdzi, że "do 40% rosyjskiego PKB powstaje w szarej strefie". I co wy na to
        rusoentuzjaści?
        • Gość: ¥ Re: rusoentuzjazm IP: 213.199.199.* 28.05.03, 12:35
          Gość portalu: Stauffenberg napisał(a):

          > Dla endekoidów typowe jest za to myślenie "nawet z Koreą Północną,a zwłaszcza
          > z Rosją, byle nie z Zachodem".

          Nie wiem za bardzo o kim mowisz bo takich jak to wyraziles endekoidow na tym
          forum raczej nie spotykam ale niech ci bedzie ze masz racje.
          Prosze tylko abys nie transmitowal swoich wlasnych wyobrazen o ludziach na
          ludzi ktorych tak naprawde nie znasz.
          Wiekszosc z nas tzw. eurofobow (chybiona nazwa) tak naprawde jest za wspolpraca
          gospodarcza z kazdym z kim to sie bedzie naszym przedsiebiorcom oplacac a jesli
          chodzi o UE to uwazamy, niebezzasadnie, ze wszelkie kozysci z niej wynikajace
          mozna osiagac bez wstepowania do niej np. poprzez stowazyszenie w EOG czy uklad
          z Schengen. Skoro zas samo wejscie nie gwarantuje nam tych 2 mozliwosci a tylko
          same plagi (skladke, biurokracje) to po co wchodzic.

          BTW: opiniotwórcze pismo rosyjskie "Kommiersant"
          > twierdzi, że "do 40% rosyjskiego PKB powstaje w szarej strefie". I co wy na
          > to rusoentuzjaści?

          Entuzjasta Rosji tez nie jestem ale jesli chcsz to ci odpowiem o czym to
          swiadczy.
          Jakas znaczaca czesc rosyjskich przedsiebiorcow uciekla przed panstwem, z
          powodow ktorych co prawda nie znam ale podejrzewam ze chodzi o to ze taniej dac
          characz mafi niz lapowke urzednikowi.
          Na pocieszenie dodam ze w Polsce gdyby nie nasza szara strefa to juz od dawna
          bylibysmy "pod kreska".

        • tomek9991 Stauffenberg prawdziwy nie żyje 28.05.03, 22:51
          Tak samo nie żyje endecja.
          A ja w przeciwieństwie do ciebie myślę i widzę, że Unia pcha się na rynek
          rosyjski, podobnie jak USA.
          Pcha się, bo można zarobić.
          Unia juz wywaliła polskie firmy z rynku rosyjskiego w rolnictwei, bo dotuje
          eksport.
          Ale rusofobia powoduje, że Polska się nie pcha i chce wprowadzić wizy za 50
          euro.
          Proponuję 500 euro. Żaden ruski nie przyjedzie, a wszystkie firmy handlujące ze
          Wschodem splajtują.
          Bezrobocie na ścianie wschodniej wzrośnie o połowę.

          No, ale to przecież Azjaci, dzicz, hordy itp.
      • Gość: Leszek Re: Rosja to dla wielu Azja, syf, niedźwiedzie, i IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.03, 12:11
        Cos musi byc w Rosjanach.Jest ich paru w Niemczech,a ich mafia tak znana i
        taka przestepczosc,mordy w Mileu,prostytutki,kradzieze aut itd.Rosjanie kontroluja tranzytowe drogi polskie do Rosji i zatrzymuja wszystkich jadacych do Rosji,czy to Lada na probnych numerach,czy inne.I musisz placic.Mnie tez kiedys zatrzymali,bo mialem Lade do jednego Ukrainca w Polsce,ale jak pokazalem niemiecki paszport (oczywiscie przez szybe,bo auto mialem zamkniete)to odskoczyli jak sparzeni.A sledzili mnie na calej trasie od Olszyny po Opole i tam na wielkim parkingu mnie zlapali.Dwa wielkie dryblasy.Mialem takze w ten dzien polskich
        policjantow i powiedzialem im o tym,wysmiali mnie...To jest Rosja!
      • Gość: mr_pope Re: Rosja to dla wielu Azja, syf, niedźwiedzie, i IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 13:22
        Mnie zastanawia jak to jest, że komunistyczna brać (i postkomunistyczna) która
        latami uważała ZSRR za jedyne cywilizowane miejsce i kazała kochać czerwonych
        braci teraz nas przed nimi straszy uważając ich za barbarzyńców.
        • Gość: kai Re: wzrost 4,6%? IP: 213.76.135.* 28.05.03, 13:30
          Wszystko wskazuje na to, że ten wzrost był napędzany wysoką ceną ropy naftowej
          w 2002. Po wojnie w Iraku ceny poleciały w dół (i mają lecieć nadal), a na
          Kremlu zaczyna się zastanawianie jak dopiąc tegoroczny budżet. O ile ropa
          bedzie nadal tanieć tegoroczne tempo wzrstu w Rosji nie przekroczy 2%.

          Dziękuję za taki przykład wzrostu gospodarczego.

          P.S. Tajwan w ubiegłym roku zanotował wzrost -0,9%. To a propos tych
          zachwalających dalekowschodnią drogę do dobrobytu.
          • Gość: mr_pope Re: wzrost 4,6%? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 23:57
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Wszystko wskazuje na to, że ten wzrost był napędzany wysoką ceną ropy
            naftowej
            > w 2002. Po wojnie w Iraku ceny poleciały w dół (i mają lecieć nadal), a na
            > Kremlu zaczyna się zastanawianie jak dopiąc tegoroczny budżet. O ile ropa
            > bedzie nadal tanieć tegoroczne tempo wzrstu w Rosji nie przekroczy 2%.
            >
            > Dziękuję za taki przykład wzrostu gospodarczego.
            Wzrost gospodarczy bierze się z inwestycji, nie z konsumpcji. Zapamiętaj to
            sobie raz na zawsze.
    • bebokk OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE 28.05.03, 21:18
      Jako źródło ogólnodostępne i powszechnie szanowane mam rocznik
      "The Economist"
      Ponieważ komsomolec kimmjiki, kai itp.
      będą od razu pierniczyć, że tamto-śramto, to polemiki z nimi nie będzie.
      Nie ma zamiaru bowiem polemizować z kimś, kto zaprzecza faktom.
      A oto fakty :
      Średni roczny wzrost PKB 1990-1999
      USA 3,3%
      UNIA 1,8% ( jeszcze raz 1,8% )
      AUSTRALIA 4,1%
      CHILE ( FRIEDMANN ) 7,2%
      HONGKONG 3,9%
      JAPONIA 1,3%
      KANADA 2,7%
      KOREA PŁD. 5,7%
      NORWEGIA 3,8%
      NOWA ZELANDIA 3,1%
      SINGAPUR 8%

      Pominąłem kraje, które startowały z niskiego pułapu ( np. Chiny ),
      żeby pokazać debilizm argumentów heimera, że wysoki wzrost gospodarczy
      jest niemozliwy w zamożnych krajach.
      Jak widać jest możliwy, bo wszystkie powyższe państwa były w 1990 roku zamożne
      i dalej się rozwijały.
      Na końcu wlokła się Unia Europejska.

      No, ale eurofanatycy zaraz napiszą, że ślimaczenie Unii jest dowodem na
      wyższość UE nad pozostałymi ( zupełnie to samo co z dowodami na wyższosć ZSRR
      nad USA ) !

      Wyjatkiem jest Japonia, ale to inna bajka !
      • Gość: Heniek Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.03, 21:46
        USA 3,3% rocznie oznacza,ze ludzie zyja tam 100% lepiej niz przed 10 laty.Jest na odwrot.Realnie zyja gorzej niz wtedy,tzn.za ta sama prace maga sobie mniej kupic niz wtedy.
        • Gość: Strzelec Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: 5.3.* / 10.1.69.* 28.05.03, 21:55
          Gość portalu: Heniek napisał(a):

          > USA 3,3% rocznie oznacza,ze ludzie zyja tam 100% lepiej niz przed 10
          laty.Jest
          > na odwrot.Realnie zyja gorzej niz wtedy,tzn.za ta sama prace maga sobie mniej
          k
          > upic niz wtedy.

          Nie bardzo rozumiem Twoj wywod. Skad wziales te 100 % ?
          • Gość: Jasiek Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.03, 10:53
            Wlasciwie trzeba policzyc realny wzrost dochodu i iflacje.W USA wzrost dochodu i inflacja spowodowaly,ze w ciagu parunastu lat ..nic sie nie zmienilo.
            www.gpec.org/InfoCenter/Topics/Economy/USInflation.html
      • kimmjiki Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE 29.05.03, 01:34
        bebokk napisał:

        > Pominąłem kraje, które startowały z niskiego pułapu ( np. Chiny ),
        > żeby pokazać debilizm argumentów heimera, że wysoki wzrost gospodarczy
        > jest niemozliwy w zamożnych krajach.
        > Jak widać jest możliwy, bo wszystkie powyższe państwa były w 1990 roku zamożne
        > i dalej się rozwijały.

        Sposrod wymienionych tylko USA, Japonia i Norwegia byly zamozniejsze od Unii.

        > Wyjatkiem jest Japonia, ale to inna bajka !

        Mam nadzieje, ze ja opowiesz, bo jestem niezmiernie ciekawy, dlaczego Unia jest
        zdychajacym zadupiem gorszym od Bialorusi i bliskim upadku, a o Japonii nikt
        zlego slowa nie powie.
        • Gość: Jas Japonia-produkcja -1,2% spadek w kwietniu IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.03, 10:14
        • Gość: mr_pope Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:28
          kimmjiki napisał:

          > bebokk napisał:
          >
          > > Pominąłem kraje, które startowały z niskiego pułapu ( np. Chiny ),
          > > żeby pokazać debilizm argumentów heimera, że wysoki wzrost gospodarczy
          > > jest niemozliwy w zamożnych krajach.
          > > Jak widać jest możliwy, bo wszystkie powyższe państwa były w 1990 roku zam
          > ożne
          > > i dalej się rozwijały.
          > Sposrod wymienionych tylko USA, Japonia i Norwegia byly zamozniejsze od Unii.
          Nie wiem wprawdzie na czym polega zamożność UE w 1990 roku. Wyjaśnisz kimmijki?


          > > Wyjatkiem jest Japonia, ale to inna bajka !
          > Mam nadzieje, ze ja opowiesz, bo jestem niezmiernie ciekawy, dlaczego Unia
          jest
          > zdychajacym zadupiem gorszym od Bialorusi i bliskim upadku, a o Japonii nikt
          > zlego slowa nie powie.
          Japonię rozwala korporacjonizm, zbyt duży udział produkcji przemysłowej w PKB i
          zbyt mocny jen.
          • Gość: end A co synku o Korei Poludniowej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:32
            Przeciez to wasz czesty przyklad. A to ze sie stoczyla w ostatniej dekadzie,
            to co?
            A to ze miala i lata na duzym minusie, to co?
            Oj wy prymitywy giertycha((:
          • Gość: end I prymitywie rydzyka, zmien swojego nicka! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:34
            Wszyscy wiemy ze nie szanujecie JPII, ale ty chamie przeginasz!!!!!!!!!!!!
            • Gość: mr_pope Re: I prymitywie rydzyka, zmien swojego nicka! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:39
              Starasz się mnie obrazić, ale to nic z tego. Widzę jak merdasz ogonem na mój
              widok.
              • Gość: end sorry, ale na twoj widok nawet pies nie merda((: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:41
                • Gość: mr_pope Re: sorry, ale na twoj widok nawet pies nie merda IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:45
                  Ja mówię o tobie, nie o psie. Nie wypieraj się. Kłaki ci z ogona lecą.
                  • Gość: end Oj, ty maly prymitywku wszechpolski!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:47
                    Twoj giertych jest politycznym trupem((:
                    • Gość: mr_pope Re: Oj, ty maly prymitywku wszechpolski!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:50
                      End, end, end...Jesteś doskonałym argumentem przeciwko małżeństwu między
                      rodzeństwem.
                      • Gość: end Jeszcze cos? Bo smierdzisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:52
                        tym nowym faszyzmem giertychowsko-rydzykowym((:
                        • Gość: mr_pope Re: Jeszcze cos? Bo smierdzisz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 18:56
                          Chciałbym cię poobrażać trochę, ale prawda jest taka, że mnie nie zrozumiesz.
                          • Gość: end Fakt, prymitywow nie rozumie((: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 18:57
                            Bez odbioru, chore dziecko wszechpolskie, szkoda czasu na takie smrody((:
                            • Gość: mr_pope Re: Fakt, prymitywow nie rozumie((: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:03
                              Jestem odrobinkę zajęty. Mogę Cię zignorować trochę później?
          • kimmjiki Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE 29.05.03, 19:03
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

            > Nie wiem wprawdzie na czym polega zamożność UE w 1990 roku.

            Mowie o sredniej dla krajow UE.

            > Japonię rozwala korporacjonizm, zbyt duży udział produkcji przemysłowej w PKB
            > i zbyt mocny jen.

            Troche krotka ta odpowiedz, ale moze byc. A teraz drugie pytanie: Kiedy Japonia
            sie zawali? Skoro UE ma upasc za kilka/kilkanascie lat (choc rozne prognozy tu
            slyszalem, nawet i za rok), to kiedy padnie Japonia, ktora oprocz wolniejszego
            rozwoju ma jeszcze klopoty z poteznym zadluzeniem i deflacja?
            • Gość: mr_pope Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:15
              kimmjiki napisał:

              > > Nie wiem wprawdzie na czym polega zamożność UE w 1990 roku.
              > Mowie o sredniej dla krajow UE.
              Nabijam się z tego, że w 1990 roku nie było UE.


              > > Japonię rozwala korporacjonizm, zbyt duży udział produkcji przemysłowej w
              > PKB
              > > i zbyt mocny jen.
              >
              > Troche krotka ta odpowiedz, ale moze byc. A teraz drugie pytanie: Kiedy
              Japonia
              >
              > sie zawali? Skoro UE ma upasc za kilka/kilkanascie lat (choc rozne prognozy
              tu
              > slyszalem, nawet i za rok), to kiedy padnie Japonia, ktora oprocz
              wolniejszego
              > rozwoju ma jeszcze klopoty z poteznym zadluzeniem i deflacja?
              Nie jestem ekspertem w gospodarce japońskiej. Jedyną przyczyną dla której
              podaję przykłady Japonii, Tajwanu czy innych państw tego regionu jest to, żeby
              pokazać, że bez UE też można się rozwinąć. I tyle.
              • kimmjiki Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE 29.05.03, 19:29
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Nabijam się z tego, że w 1990 roku nie było UE.

                Zatem nie ma sensu obarczanie jej odpowiedzialnoscia za wzrost w tym okresie.

                > Nie jestem ekspertem w gospodarce japońskiej.

                Przyczyny jej slabosci jednak potrafiles wskazac. Dlaczego nie potrafisz (nie
                chcesz?) odpowiedziec na drugie pytanie?
                • Gość: mr_pope Re: OBIEKTYWNE ZESTAWIENIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:33
                  kimmjiki napisał:


                  > Przyczyny jej slabosci jednak potrafiles wskazac. Dlaczego nie potrafisz (nie
                  > chcesz?) odpowiedziec na drugie pytanie?
                  Nie chcę bo nie potrafię. Mogę napisać tak: jeśli nic się nie zmieni, to
                  sytuacja może być ciężka. Już ok?
                  • kimmjiki W porzadku (n/t) 29.05.03, 19:50
                    • Gość: end Prosze tylko zauwazyc, ze nasz kundelek giertycha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 19:57
                      mr_pope nadaje z dwoch serwerow.
                      Kim on juz tu nie byl na tym forum i Majeczka i innymi kobietami i Mariuszem.
                      To jest szczegolnhy przypadek bardzo pasujacy do opisu Giertych Jugend((:
                      • Gość: mr_pope end:)))))))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 23:50
                        Wiem już gdzie Cię widziałem. Wisiałeś na ogonie na drzewie w moim ogródku
                      • Gość: mr_pope Re: Prosze tylko zauwazyc, ze nasz kundelek giert IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 23:54
                        Niezły jestem, co? W cztery godziny z Warszawy do Wrocławia w obie strony.
                        Jeszcze zdążyłem na forum zajrzeć. Ucz się end, ucz.
    • Gość: Mateo Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% IP: 195.116.234.* 30.05.03, 08:52
      To jeden wielki mit. Wzrost gospodarczy Rosji jest zbudowany tylko na jednej
      podstawie: eksporcie surowców, zwłaszcza ropy. Wysokie ceny na rynkach
      międzynarodowych "ciągną" wzrost gospodarczy. Rosja ma i będzie miała
      gospodarkę ekstensywną.
    • sothis666 czlowieku... 30.05.03, 17:52
      jak murzynowi zamiast krowy dasz traktor to będzie wzrost produktywnosci o
      2000%. czy to znaczy murzyn jest 200 razy lepszy od unii? rosja jest murzynem z
      krową - bylejaka zmiana na lepsze podniesie automatycznie -i bardzo- procenty.
      szkoda ze tego nie łapiesz...
      • Gość: mr_pope Re: czlowieku... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 22:49
        sothis666 napisał:

        > jak murzynowi zamiast krowy dasz traktor to będzie wzrost produktywnosci o
        > 2000%. czy to znaczy murzyn jest 200 razy lepszy od unii? rosja jest murzynem
        z
        >
        > krową - bylejaka zmiana na lepsze podniesie automatycznie -i bardzo-
        procenty.
        > szkoda ze tego nie łapiesz...
        Ale teraz napisałeś taką głupotę, że aż się nad Tobą zacząłem zastanawiać.
        Wzrost produktywności po zamianie krowy na traktor? Człowieku...Rozumiem, że
        wzrośnie produkcja mleka, wołowiny?
        Dla mnie jesteś dowodem, że małżeństwa kazirodcze powinny pozostać zakazane.
        • sothis666 Re: czlowieku... 01.06.03, 23:05
          > Ale teraz napisałeś taką głupotę, że aż się nad Tobą zacząłem zastanawiać.
          > Wzrost produktywności po zamianie krowy na traktor? Człowieku...Rozumiem, że
          > wzrośnie produkcja mleka, wołowiny?
          > Dla mnie jesteś dowodem, że małżeństwa kazirodcze powinny pozostać zakazane.

          Zgadzam się w zupełności. prowadzą do degeneracji - pojawiaja sie ludzie
          biorący wszystko dosłownie, a w szczególności procenty...
    • Gość: gargulec Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% IP: *.chello.pl 30.05.03, 17:52
      Trzeba mieć ropę naftową, której ceny poszły w ostatnich latach w górę.
      Poczekaj z tym wzrostem na uwolnienie irackich złóż, przy okazji zobaczysz
      czemu Rosja była przeciwko wojnie. A jeżeli chodzi o podatek liniowy... Zgoda,
      tyle, że w Rosji ściągalność podatku jest na tak niskim poziomie, że trudno
      mówić o tym, że 13% jest stymulatorm czegokolwiek. Wogóle te opowieści
      niektórych o liczbach wzrostu gospodarczego tego czy innego państwa, bez
      większej znajomości realiów tego kraju przypominają mi trochę mantrę Gomółki o
      powojennym wzroście produkcji samochodów i telewizorów...
      • Gość: mr_pope Re: Rosja - wzrost gospodarczy 4,6%, UE - 1% IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 22:51
        Gość portalu: gargulec napisał(a):

        > Trzeba mieć ropę naftową, której ceny poszły w ostatnich latach w górę.
        > Poczekaj z tym wzrostem na uwolnienie irackich złóż, przy okazji zobaczysz
        > czemu Rosja była przeciwko wojnie. A jeżeli chodzi o podatek liniowy...
        Zgoda,
        > tyle, że w Rosji ściągalność podatku jest na tak niskim poziomie, że trudno
        > mówić o tym, że 13% jest stymulatorm czegokolwiek. Wogóle te opowieści
        > niektórych o liczbach wzrostu gospodarczego tego czy innego państwa, bez
        > większej znajomości realiów tego kraju przypominają mi trochę mantrę Gomółki
        o
        > powojennym wzroście produkcji samochodów i telewizorów...
        Jeśli zakładasz, że wzrost gospodarczy bierze się z konsumpcji, to błądzisz.
        Nie trzeba mieć ropy naftowej tylko na tyle bezpieczny rynek by opłacało się
        inwestorom przywozić kasę. I tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka