Gość: ,
IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net
05.06.03, 19:12
W 1972 roku młoda, bo zaledwie 23-letnia Norweżka Anna Euger uchroniła
Norwegię przed niewolą UE. Jako absolwentka socjologii zaniepokoiła się
manipulacją sondażami, dowiedziała się, jakie są prawdziwe wyniki i jak były
one fałszowane i kłamliwie podawane do wiadomości publicznej mieszkańcom
Norwegii. To był dla niej szok. Przeżyła wstrząs, bo na pół roku przed
referendum aż 70 proc. Norwegów opowiadało się za przystąpieniem Norwegii do
UE. Pani Anna uznała, że stało się to z powodu manipulacji mediów, które nie
brały strony narodu, tylko miały własne interesy finansowe. Postanowiła więc
przeciwdziałać. Ponieważ była to bardzo energiczna dziewczyna, wykorzystała
swoje koleżeńskie znajomości ze szkoły. Zorganizowała we wszystkich gminach
Norwegii grupy patriotyczne, które szybko stały się zalążkami stronnictwa
Centrum - patriotycznego ugrupowania o opcji chrześcijańsko-ludowo-narodowej.
Rozpoczęto gorliwą działalność, rozwinięto wielką edukację narodową,
otwierano wszystkim oczy na prawdę o Unii Europejskiej, opracowano
odpowiednie książki, broszury, ulotki. Odbywały się liczne spotkania,
dyskusje. W wyniku tych działań liczba euroentuzjastów szybko zmniejszała
się. Gdy przyszło do referendum, liczba zwolenników stopniała z 70 proc. do
46 proc., a więc 54 proc. Norwegów odrzuciło wstąpienie do Unii Europejskiej.
W roku 1994, czyli 24 lata później, powtórzono referendum, ale i tym razem
Norwedzy odrzucili ofertę przystąpienia do Unii Europejskiej, tylko że liczba
tych, co odrzucili, była znacznie większa.
Walka była bardzo trudna. Euroentuzjaści mieli pieniądze, media, a pani Anna
miała za sobą gorące serca tych, którzy kochali swoją Ojczyznę, i bardzo
skromne środki pochodzące z tzw. wdowiego grosza. Nie chcieli dopuścić do
tego, aby ktoś obcy dyktował im, co mają robić w swoim własnym domu, co mają
robić z ich własną gospodarką, z ich własną kulturą, przez całe pokolenia
wypracowaną. Chcieli zachować swoje dziedzictwo narodowe, kulturowe,
religijne, dziedzictwo swoich ojców. Norwegowie, obudzeni przez panią Annę i
przez założony przez nią ruch patriotyczny Centrum, nie chcieli zgodzić się
na tak upokarzające warunki przystąpienia do Unii Europejskiej. "Poddajcie
się nam, oddajcie nam swój majątek, to my będziemy wam pomagać i będziemy się
wami opiekować." "Dziękuję za taką opiekę" - powiedziała. Norwegowie nie
chcieli zgodzić się na globalizację władzy, która prowadzi do totalitaryzmów,
konfliktów i do terroru. Norwegowie nie chcieli, aby o losach narodu
decydowali bezduszni biurokraci, najbogatsi ludzie świata, tzw. finansjera
światowa. Dzięki działalności ruchu patriotycznego pani Anny Euger Norwedzy w
porę ocknęli się i wybrali suwerenność już 30 lat temu. I utrzymują dobre
stosunki gospodarcze i z Unią Europejską, i z niemal wszystkimi krajami
świata, a gospodarka norweska wspaniale się rozwija. Norwegia ma wysoką stopę
życiową, wspaniałe osiągnięcia oświatowe i kulturowe, 40 proc. młodzieży
norweskiej kończy studia wyższe, a u nas dotychczas zaledwie 7 proc.
KŁAMSTWA BOGATYCH
Pani Anna, dzielna absolwentka studiów socjologicznych, miała wtedy 23 lata.
Była córką rolnika, a więc wiejską dziewczyną, zdrowo myślącą. Dzisiaj, po
tych prawie 30 latach, stała się wielkim autorytetem. Przez 3 lata była
ministrem kultury i wicepremierem rządu Królestwa Norwegii. Jest matką trojga
dzieci, działa też na rzecz obrony życia poczętego, jest szefem norweskiego
ruchu antyaborcyjnego. Ta dzielna dziewczyna odważyła się zedrzeć maskę i
pokazać narodowi prawdziwe oblicze Unii Europejskiej.