Gość: chris
IP: *.chem.usu.edu
20.11.03, 22:03
"Pomijając koszty, to oznacza długi okres zamętu i kłótni, na
których jasność poglądów i zgoda narodowa niczego nie zyskają,
a wynik jest niepewny. I do tego powstanie niezmiernie głupia
sytuacja, jeśli wynik referendum byłby negatywny."
Czyli Pan Profesor bylby za przeprowadzeniem referendum,
jedynie w takim przypadku, kiedy wynik bylby pewny i w dodatku
pozytywny. Jak za dawnych dobrych czasow.