Dodaj do ulubionych

sposób na złośliwą kocicę

13.09.07, 20:52
Moja kotka nagle ni z gruszki, ni z pietruszki ubzdurała sobie, że kuweta jest be, a prysznic cacy:( Nie byłoby jeszcze tak źle, gdyby nie to, że :grubsze sprawy" również tam załatwia. Nic na tą francę nie działa, uwzięła się zołza na maxa, a zaznaczam, że kuweta jest bardzo często sprzątana....może znacie jakiś sposób oduczenia kota tych złośliwych nawyków???
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: sposób na złośliwą kocicę 13.09.07, 21:06
      najpierw sprawdź czy kotka nie jest chora. kuweta może jej się kojarzyć z bólem.
      Tutaj, na vetserwisie jest parę informacji na temat sikających (nie tam gdzie
      chcemy) kotów
      www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
      Jak wykluczysz wszystkie wymienione tam przyczyny (przede wszystkim
      zdrowie!!!!), prysznic możesz zabezpieczyć wykładając folią (koty tego nie
      lubią), spryskując olejkiem cytrusowym czy goździkowym
      Czasem się i tak zdarza, że kot po prostu woli się tam załatwiać. Ba, słyszałam
      o ludziach którzy specjalnie uczą koty załatwiać się pod prysznic wychodząc z
      założenia, że łatwiej prysznic zdezynfekować niż kuwetę. Nie mnie to oceniać....
      I jeszcze jedno - koty, psy czy inne zwierzęta nie są złośliwe. To my ludzie
      przypisujemy im te cechy. Kot chce ci coś przez to powiedzieć, a ponieważ to my
      nazywamy siebie homo sapiens, to naszym zadaniem jest rozgryźć i zrozumieć
      zwierzęta.
      • larcik Re: sposób na złośliwą kocicę 13.09.07, 21:54
        Dziękuję Ci za odpowiedź:) Kocia jest zdrowa, dopiero co byłam z nią u weterynarza. Kiedy jestem w domu Kiara( bo tak się nazywa) załatwia się z regóły w kuwecie, ale czasami, wręcz ostentacyjnie drapie w brodzik, jakby dawała znać "zobacz, zrobiłam coś dla Ciebie", bach, suprise w brodziku...Na pewno jej nie wydam, nie będę bić ani nic z takich - kocham ją i w jakiś humanitarny sposób muszę jej to wybić z główki...Boję się też, że mija druga kotka również nabierze takich nawyków...
        • hania261 Re: sposób na złośliwą kocicę 14.09.07, 09:13
          Mozesz zostawiac wode w brodziku przez jakis czas.
          • login_niedostepny Re: sposób na złośliwą kocicę 14.09.07, 13:11
            a moze zwirek jej nie odpowiada? pisalas ze masz jeszcze innego
            kota - czy maja oddzielne kuwety? jesli nie, to postaw jej oddzielna
            • larcik Re: sposób na złośliwą kocicę 17.09.07, 09:40
              Niestety moja kicia nie chce korzystać z drugiej kuwety:(, gdy jej coś nie pasuje po prostu ładuje się pod prysznic i wali kupę do brodzika...delikatnie mówiąc - denerwuje mnie to strasznie, naprawdę wiele kosztuje mnie zachowanie spokoju. Ostanie kilka dni non stop ja obserwuję, przez ten czas nie skorzystała z brodzika (na szczęście), przeczytawszy info z linku dochodzę do wniosku, że problem może mieć podłoże psychologiczne. Dwa miesiące temu zdechła nam kotka, z którą Kiara była bardzo zżyta. Natychmiast kupiłam druga kotkę, której akceptacja zajeła Kiarze 1,5 miesiąca, jednak nie chcieliśmy, by zostawała sama w domu (obydwoje pracujemy z mężem), dodam, że przez cały czas tyle samo uwagi poświęcamy obydwu kotkom, tym bardziej, że zarówno ja, jak i mąż mamy lekkiego fioła na ich punkcie:)Jednak nie wiem jakie myśli kłębią się w tej małej kociej głowce - może poczuła się zagrożona, czego objawem może być właśnie takie załatwianie się w miejscu do tego nie przeznaczonym. Przez ostatnie trzy dni poświęcaliśmy jej maximum uwagi, dodatkowo ustawiłam w brodziku odświerzacz powietrza - efektem kicia ani razu nie zostawiła mi kupy-niespodzianki. Mam nadzieję, że te incydenty już się nie powtórzą - trzymam za to kciuki! Dziękuję wszystkim za rady i pomoc:)
    • panda74 Re: sposób na złośliwą kocicę 14.09.07, 23:34
      Ciesz się, że nie leje na kanapę... :(

      Ja właśnie przeżywam horror - wysterylizowana kocica zaczęła lać na kanapę,
      smród w domu nie do wytrzymania, a ta cholernica za nic ma moje łzy... nie wiem
      co robić... byłam u weta, dostała jakieś piguły hormonalne, mam dawać Hilsa (nie
      pamiętam jak się pisze) dla kotów z problemami nerkowymi i obserwować..

      Problem w tym, ze jestem wykończona psychicznie - kanapa do wywalenia, na nową
      nie mam kasy, zresztą na nową pewnie też by zaczęła lać, w domu smród, ciężko
      kogoś zaprosić.. Nawet nie ma teraz na czym usiąść tak na dobrą sprawę.. Nalała
      nawet na łóżko dziecka. Naprawdę ciężko zaakceptować taki stan rzeczy.

      Czuję się jak w publicznym sraczu za przeproszeniem...
      Sorki, ale musiałam się wyżalić.
      • mist3 do panda74 15.09.07, 16:52
        ty też zapoznaj się z tym linkiem:
        www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
        A czy weterynarz oprócz zalecenia specjalistycznej karmy zrobił coś jeszcze?
        Przeprowadził badania moczu? Włączył jakieś leki? Jeśli nie - pomyśl o zmianie
        weterynarza, który NAJPIERW przebada kotkę, a potem każe się wykosztować na
        leczniczą karmę (jeśli będzie taka konieczność).
        Jeśli kotka okaże się być zdrowa - to na spokojnie przeanalizuj wszystkie
        przyczyny podane we wklejonym przeze mnie linku. Bo to nie jest tak, że kotka
        robi ci na złość. Ona do ciebie mówi w jedynym znanym jej języku. Ponoć ludzie
        są inteligentniejsi od kotów (przynajmniej za takich się uważają) - więc do do
        Ciebie należy rozgryźć o co chodzi.
        No i jak reagujesz na jej siusianie? Co robisz w trakcie czy po fakcie? To też
        jest ważne.
        Z działań doraźnych - kanapę można zakryć folią w czasie waszej nieobecności
        (malarską najlepiej) - koty nie lubią załatwiać się w 'szeleszczących' miejscach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka