sjux5
07.09.04, 08:59
Chyba popsula sie jedna z tych rzeczy ale nie jestem expertem. Posiadam fiata
Punto (97). Po pewnym roznym czasie jazdy (np 20min) zapala mi sie sygn.
sondy lambda na jakies 10-15 sekund. Potem gasnie i od razu auto dostaje kopa
i jesli jechalem wolno to przyspiesza. (doladowanie jak na dobrych filmach :-
). W tym momencie jesli wciskam sprzeglo i sprawdzam obroty to sa one wysokie
i faluja miedzy 2000-2300. Ustaje to zwykle zaraz albo po paru minutach. Nie
ma reguly na to kiedy sie wlaczy, 1 dnia pare razy, drugiego wcale.
Zwykle zauwazylem ze wlacza sie czesciej jesli mialem krotki postój (silnik
jeszcze goracy)i zaczynam znow jechac. Jak uwazacie?