Dodaj do ulubionych

Świece zapłonowe - wymiana

19.04.05, 12:30
W jaki sposób mogę sobie sam wymienić świece? Jaki jest tok postępowania?
Obserwuj wątek
    • marcin.klonowski Re: Świece zapłonowe - wymiana 19.04.05, 14:12
      Kupić nowe, odpowiednie, zaopatrzyc się w klucz do świec (odpowiedni) i
      wymienić. Czasmi, gdy auto ma indywidualne cewki zapłonowe może się okjazać, że
      trzeba je zdemontować, ale zazyczaj nie ma problemu
      • robertek Re: Świece zapłonowe - wymiana 19.04.05, 14:26
        No dobra, to wie nawet dziecko w przedszkolu. Ale z jaką siłą dokręcać świece?
        • macwall Re: Świece zapłonowe - wymiana 19.04.05, 18:59
          Dam sobie reke uciac ze nie bedziesz tego robic przy pomocy klucza
          dynamometrycznego wiec przyjmij zasade ze dokrecac nalezy z wyczuciem zeby nie
          zerwac gwintu w glowicy (przewaznie zrobionej z miekkiego aluminium). Dokrec
          mocno ale bez przesady. Tak zebys mogl zrobic jeszcze z pol obrotu. Jezeli masz
          klucz dynamometryczny i wiesz jak go uzyc to zajrzyj do ksiazki
          serwisowej/instrukcji obslugi.
        • takietam1 Re: Świece zapłonowe - wymiana 19.04.05, 19:13
          swiece wkreca sie reka. a potem kluczem ale na samym koncu - jak juz jest
          wkrecona do konca. jak swieca nie idzie reka, to znaczy, ze cos jest nie tak.

          a czemu nie chcesz jechac z tym do mechanika?
          • robertek Re: Świece zapłonowe - wymiana 20.04.05, 09:11
            > a czemu nie chcesz jechac z tym do mechanika?

            Dlatego, że chciałbym sam nauczyć się wykonywać prostsze naprawy/regulacje w
            moim bolidzie.
        • marcin.klonowski Re: Świece zapłonowe - wymiana 20.04.05, 10:18
          A jak siłę opisac przez internet? Przecież albo ma się wyczucie, albo nie.
          Można oczywiście uzyć klucza dynamometrycznego, ale on sporo kosztuje (dobry od
          500 zł w górę). Trzeba na wyczucie
          • robertek Re: Świece zapłonowe - wymiana 20.04.05, 11:44
            Cóż, w tym sęk, że mam dostęp do takiego klucza. Poza tym dotarłem już do
            informacji o tym, w jaki sposób dokręcać świece.
            Dzięki za nic.
            Pzdr
            • bambus_us Re: Świece zapłonowe - wymiana 20.04.05, 21:17
              Musisz ustawic szczeline w swiecach ,zeby wszystkie mialy jednakowa i
              odpowiednia dla twojego auta .
              • natanaelm Re: Świece zapłonowe - wymiana 01.05.05, 00:09
                bambus_us napisał:

                > Musisz ustawic szczeline w swiecach ,zeby wszystkie mialy jednakowa i
                > odpowiednia dla twojego auta .
                to chyba jak kupisz z nieodpowiednia szczelina, zazwyczaj sie juz kupuje z
                ustawiona, vide ostatnie cyferki w symbolu NGK;->
            • etom Re: Świece zapłonowe - wymiana 22.04.05, 06:42
              robertek napisał:

              > Dzięki za nic.

              modelowa uprzejmosc!!!
              • robertek Re: Świece zapłonowe - wymiana 22.04.05, 08:36
                A jak mam podziękować za poradę "Kupić nowe, odpowiednie, zaopatrzyc się w klucz
                do świec (odpowiedni) i wymienić" ? Przecież to postępowanie jest logiczne, a
                ekspert forumowy potraktował mnie jak głąba, który do świec dobiera się przez
                tłumik. To tak, jakbym poszedł chory do lekarza a on by powiedział: "kup sobie
                odpowiednie lekarstwa i się odpowiednio wylecz". Dziękuję za taką poradę.
                • marlowe1 Re: Świece zapłonowe - wymiana 22.04.05, 21:13
                  a jakiej odpowiedzi oczekiwałeś?! dokładnej procedury z techniką odpowiedniego
                  uchwytu kulcza włącznie?!nie przesadzaj, otrzymałeś odpowiedź odpowiednią do
                  pytania...co może być trudnego w wymianie świeć, zastanów się!
                  • robertek Re: Świece zapłonowe - wymiana 25.04.05, 07:30
                    < Z uszczelnieniem stożkowym: do oporu + 1/8 obrotu, z płaskim (te mają taki
                    < pierścień uszczelniający) - do oporu + 1/4 obrotu.

                    albo

                    < Chyba trzeba zwrócić większą uwagę na odkręcanie świec, żeby jakiś syf nie
                    < wpadł do cylindrów. Najlepiej kupić świece w takim miejscu, gdzie mogą je od
                    < razu zamontować bez dodatkowych kosztów. Chodzi o to, żeby po poluzowaniu
                    < mogli przedmuchać kanały swieć sprężonym powietrzem, tak żeby usunąć
                    < zanieczyszczenia.

                    Takich opdpowiedzi oczekiwałem a nie "odręcić stare i wkręcić nowe". Koniec tematu.
                    • macwall Re: Świece zapłonowe - wymiana 26.04.05, 20:36
                      Warto tez przy wymianie stac na lekko rozstawionych nogach. To zdecydowanie
                      poprawia rownowage przy zapieraniu sie przy dokrecaniu. I trzeba uwazac na
                      kregoslup bo potrafi bolec jak sie za dlugo czlowiek nachyla.
                      • natanaelm Re: Świece zapłonowe - wymiana 01.05.05, 00:23
                        macwall napisał:

                        > Warto tez przy wymianie stac na lekko rozstawionych nogach. To zdecydowanie
                        > poprawia rownowage przy zapieraniu sie przy dokrecaniu. I trzeba uwazac na
                        > kregoslup bo potrafi bolec jak sie za dlugo czlowiek nachyla.
                        ROTFL ;-D
    • minet Re: Świece zapłonowe - wymiana 21.04.05, 06:02
      Jest zasada ze nowe swiece z uszczelnieniem tradycyjnym czyli podkładka jako
      uszczelka po dokreceniu reką do konca dokręcasz jeszcze kluczem o kąt 90 stopni.
      • wladek.bacz Re: Świece zapłonowe - wymiana 21.04.05, 19:25
        Witam. Należy chyba dodać, że wymianę świec należy dokonywać na zimnym silniku.
      • mobile5 Re: Świece zapłonowe - wymiana 22.04.05, 23:25
        minet napisała:

        > Jest zasada ze nowe swiece z uszczelnieniem tradycyjnym czyli podkładka jako
        > uszczelka po dokreceniu reką do konca dokręcasz jeszcze kluczem o kąt 90
        stopni
        > .

        Jedyn chop w Szczigłowicach, to mioł tako siłe w rencach, że jak sie złapoł za
        gowa, to se jo urwoł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka