adam022
12.06.05, 18:26
Witam, mój ojciec kupił 5-letnie auto używane, ze znanego autoryzowanego
salonu,przy którym był komis. Przy kupnie był rzeczoznawca, któty odradzał
kupno tego auta /okazało się powypadkowe,mimo zapewnień, że nie... /ale
ojciec już wpłacił zaliczkę /3000 zł/. Nie pozwolono mu na sprawdzenie tego
auta w innym serwisie, nie pozwolono na jazdę próbną...Jak okazało się, że
auto jest po wypadku - ojciec chciał się wycofać, ale sprzedawca już nie
chciał oddać zaliczki...Groził sądem...
Auto było pokryte nowym bitexem /podwozie/, tak, ze oprócz stwierdzenia że
jest po wypadku - rzeczoznawca nic nie mógł innego stwierdzić...Po roku
delikatnej eksploatacji /1200 km/ prawem serii auto zaczęło się
sypać...Wszystko OKI,ale auto miało przebieg...59 tys...Taki był stan
licznika i tak jest na dokumencie zakupu /faktura na osobę prywatną/, ojciec
sporo już wymienił- instalację gazową /groziła wybuchem/, wydech,
amortyzatory, krzyżaki (!), linkę sprzęgła...mogę wymieniać...
Po dokładnych oględzinach podwozia w trakcie wymiany tłumików...okazało się,
ze sa pęknięte podłużnice...Wada ukryta. Nie można jeżdzić, bo grozi
wypadkiem...
Ze stanu mechanicznego auta - do jego "stanu w dniu sprzedaży" wynika, że ma
większy przebieg,niż podano...Więc jeszcze dojdzie remont silnika :(
Jak wystąpić do sprzedającego o podanie jego stanowiska w tej sprawie? Czy ma
obowiązek zwrócić pieniądze za towar niezgodny z umową?
Rzeczoznawca opisze jego stan w dniu sprzedaży, mam też inne dowody na
oszustwo tego sprzedawcy, są wydruki stanu spalin z podpisem tej "firmy" i
numerem samochodu...
Dotarłem do informacji, ze ten sprzedawca ...naprawiał to auto po wypadku !
Co ojciec może "wywalczyć" w tej sprawie ? Auta sprzedać nie może w tym
stanie, użytkować też nie...A raty kredytu musi płacić...
Proszę o poradę.