dark13
16.07.05, 15:13
mam passata z 2001 roku tdi 130km, czesto jezdze do niemiec ,zauwazylem ze
podczas dlugotrwalej szybkiej jazdy ok.170-190km/h nagle silnik slabnie
bardzo slabo reaguje na dodanie gazu predkosc powoli spada, wtedy zjezdzam na
parking i po postoju ok 10 min wszystko wraca do normy
nadmienic wypada ze przebieg jest duzy ponad 320tys km ale nie ma zadnych
odglosow silniku ,zuzycie oleju nie wiecej niz o,6 litra na zmiane,zadnych
innych usterek
raczej wykluczam sam silnik, mysle ze to cos z osprzetu, myslalem ze moze
jakis czujnik przeplywomierz nie wiem ,na komputerze brak jakichkolwiek
bledow,w servisie boscha radza wymienic pompowtyskiwacze ale chyba chca mnie
naciagnac, bo samochod pali normalnie ,nie dymi zadnych klopotow z
rozruchem,boje sie ze to usterka z typu zanikajacych,trudna do znalezienia.Co
prawda nie przeszkadza mi ona bo nie pojawia sie czesto ale wolalbym z racji
dlugich wyjazdow nie miec klopotow w trasie a takze nie chcialbym aby
doprowadzila do wiekszych problemow
co to moze byc?