kłopot z alarmem

26.07.05, 08:58
Jakis czas temu oddałam do warsztatu samochód. Wszystko było ok,gdyby nie
fakt,że po odebraniu samochodu stwierdziłam, że mój alarm nie wyje:)tzn w
ogole nie wydaje dzwięku.Owszem, działa, ale bezgłośnie. Co z tym zrobić?
Aha, do tego warsztatu wrócić nie mogę, żeby to poprawili- autko mi się
rozkraczyło na wakacjach , a teraz już znów w domu:)
    • ciastek34 Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:30
      Witam! może nie specjalnie się popiszę ale proponowałbym sprawdzic czy do
      głośnika alarmu podłączone są kable. Może w czasie naprawy zostały odłączone
      przypadkiem lub celowo a póżniej ktoś zapomniał je podłączyć.
      • fanfagoria Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:33
        Wszystko byłoby pieknie, ale ja nie mam pojecia gdzie tego szukac:(
        • vera_76 Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:38
          najprawdopodobniej masz wyłączoną syrenę.
          • fanfagoria Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:47
            Też tak myslę, ale nie wiem, gdzie to sprawdzić, a nie chciałabym czegoś
            pokiełbasić
        • ciastek34 Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:47
          syrena znajduje się najczęściej w komorze silnika z prawej lub lewej strony
          może być zamontowana do nadkola, musisz się rozglądać za takim małym
          głośniczkiem, może pomoc jakiegoś faceta by sie przydała bo rzecz jest do
          znalezienia bardzo szybko trzeba tylko wiedzieć jak to wygląda,
          powodzenia
          • fanfagoria Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 09:59
            wyruszam na poszukiwania:)
            • karburatorek Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 10:23
              Czy przy kluczykach samochodu (oprócz pilota) masz taki mały kluczyk -
              Niewiadomo-Do-Czego? Jeżeli jest, to jest to najprawdopodobniej kluczyk do
              wyłączania syreny. Mamy wtedy dwa (prawie) pewniki: 1. syrenę można wyłączyć
              2. Pracownicy warsztatu to zrobili (bo na noc w warsztatach przeważnie ściąga
              się klemę z akumulatora (na wszelki słuczaj). Jeżeli kluczyka nie ma, to mamy
              też dwa (prawie) pewniki: 1. Pracownicy nie wyłączyli syreny-bo nie mieli czym
              2.Ściągnęli klemę, syrenka sobie wyła, aż się wywyła i padła (produkt
              przeważnie tajwański)
              Taka jest moja wersja
              • fanfagoria Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 10:40
                Mam:)kluczyk jest do alarmu i o tym mi wiadomo. Klemy faktycznie zdejmować
                musieli, bo mi się w autku wszystko zresetowało. Czyli teraz - co z tym
                kluczykiem. Baba jestem i się nie znam:)
                • karburatorek Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 11:06
                  Tak jak powyżej: musisz pod maską poszukać takiego pudełka nan nóżce,
                  najczęściej koloru czarnego, które z tyłu będzie mieć taki gumowy kapselek
                  zakrywający otworek na kluczyk. Często ten otworek ma na obwodzie dwie kropki:
                  czerwoną i zieloną. Jeżeli kluczyk wskazuje kropkę czerwoną, to syrenka jest
                  wyłączona. Kluczyk należy włożyć, obrócić w prawo(przeważnie o 90 stopni), i
                  wyjąć (na kropkę zieloną) I tyle. Syrenki z kluczykiem montuje się w miejscu
                  dostępnym, w przeciwieństwie do syrenek bez kluczyka, które ukrywa się w
                  miejscu jak najbardziej niedostępnym. Jeżeli jest tłok pod maską (mało miejsca)
                  to syrenkę się montuje tam gdzie jest to możliwe i wtedy należy jej poszukać.
                  Pzdr.
                  • fanfagoria Re: kłopot z alarmem 26.07.05, 11:09
                    dziękuję:)podziałam zobaczę, a nuż sie uda:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja