Dodaj do ulubionych

FSO - problem z apskiem klinowy...

20.12.05, 12:37
Witajcie,

Mam problem

W październiku zepsuł mi się samochód - stanłą i już nie ruszył. Na szczęście
pod domem. Odholowałam go do mechanika - okazało się, ze poszedł pasek
klinowy.

Po kilku tygodniach (ok 4 ) samochod znowy się zatrzymał (tym razem na bardzo
ruchliwej drodze) - chwile wcześniej zaczęłam palić się kontrolka akumulatora
a po jakimś czasie huk i stanła/ani drgnął.

Po odholowaniu do tego samego maechanika okazało się, że pasek klinowy.

Dzisiaj jechałam a w sumie ruszalam na swiatłach(minął od wcześniejszego
zdażenia niecały miesiąc) i coś stuknęło (ciszej niż ostatnio) i zaczęła palić
się kontrolka akumulatora.
Zjechalam na bok i zaparkowałam samocho (tym razem pomna doświadczeń nie
dopuścilam aby cakiem padł). Przypuszczam, że pasek jest naderwany... (nie
znam się na ty - zostawilam samochod w bezpiecznym miejscu i pojechalam do
pracy - jednak popołudniu musze coś z nim zrobić)

Wczoraj trochę piszczal samochog - gł. jak naciskalam gaz.

Proszę o radę i pomoc.

Dlaczego pasek pęka? 3 razy w ciągu 2 miesięcy/ po przejechaniu ok 500 km w
warunkach miejskich...

Mechanik wymienial go dwa razy na nowy ( za drugim razem stałam obok niego i
widzialm, ze jest nowy - matrki nie pamiętam).

Czy to jest wina jakości paska? Czy jest źle założony (mechanik jest z
polecenia i ponoć chwalony w okolicy)?
Czy może przyczyna lezy jeszcze w czyś innym?

Jakiej firmy najlepiej kupić pasek?

Samochod to polonez caro - rocznik 1997. Namienię tylko, że do pierwszego
zdażenia w październiku nie bylo problemu z paskiem przez wiele miesięcy
(albo nawet lat)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karburatorek Re: FSO - problem z apskiem klinowy... 21.12.05, 23:12
      Na początek uwaga dla osób mających małe pojęcie o mechanice samochodu (nie
      tylko blondynek) Niektóre kontrolki mają po to kolor czerwony, żeby
      zasygnalizować niebezpieczeństwo w dalszym użytkowaniu niesprawnego samochodu:
      zerwanie paska to nie tylko brak ładowania (to jest małe zło, grozi najwyżej
      unieruchomieniem silnika) ale jest to również brak chłodzenia (nie działa pompa
      płynu chłodzącego), a to już grozi poważnym uszkodzeniem silnika przy dalszej
      jeździe. (A skąd był ten stuk o którym piszesz?)Kontrolki żółte sygnalizują
      przeważnie zbliżanie się do krańcowego zużycia "czegoś tam" czym się będzie
      trzeba w najbliższym czasie zająć, natomiast kontrolki zielone informują o
      prawidłowej pracy. (oczywiście są wyjątki w tych kolorach, to takie uwagi
      ogólne) Wracając do tematu: wspominasz o piszczeniu przy dodawaniu gazu - jeżeli
      pasek będzie słabo naciągnięty, i będzie się ślizgał, to powstająca przy
      ślizganiu się paska temperatura spowoduje zwęglanie jego powierzchni
      współpracującej z kółkami które napędza, osłabienie jego wytrzymałości i nawet
      zerwanie. Drugim głównym powodem przedwczesnego zerwania paska jest ułożenie
      kółek z którymi współpracuje nie w jednej płaszczyźnie (jedno jest bardziej
      wysunięte do przodu lub cofnięte do tyłu). Powody mogą być różne: zazwyczaj jest
      to zerwanie lub poluzowanie śrub mocujących któreś z urządzeń: alternator, pompa
      jakaś lub coś innego. Można to ocenić stając z boku pojazdu, w płaszczyźnie
      działania paska żeby zaobserwować, czy wszystkie koła są w jednej płaszczyźnie.

      Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka