Dodaj do ulubionych

jazda na łańcuchach śniegowych

26.11.07, 21:10
Jak to jest z jazdą na łańcuchach śniegowych? Czy konieczne jest założenie ich
na obydwu osiach samochodu, czy wystarczy jak się je założy na osi napędowej.
Nigdy na nich jeszcze nie jeździłem, stąd może nieco naiwne pytanie:)

YetiWielkaStopa
Obserwuj wątek
    • stach.wokulski Re: jazda na łańcuchach śniegowych 27.11.07, 11:54
      W przednionapędówce wystarczy na jednej, w tylno może niekoniecznie, bo i
      skręcać i jechać by się przydało. Oprócz tego noga z gazu. Fizyki nawet łańcuch
      nie oszuka.
      • radek99990 jazda na łańcuchach-noga z gazu 27.11.07, 21:55
        To nie wymóg przezorności.Na założonych łańcuchach nie da się jechać komfortowo powyżej 60 km/h o bezpieczeństwie nie wspominając.
        Łańcuch to recepta na naprawdę trudne warunki-recepta dorażna.Zdejmuje się je ,jak tylko pojawią się warunki do normalnego kontynuawania jazdy.
    • jacek671 Re: jazda na łańcuchach śniegowych 27.11.07, 22:24
      wydaje mi sie że łańcuchy muszą być na 2 kołach bez względu czy
      napęd jest przód czy tył . Ilekroc utknałem w błocie czy na sliskim
      [np.lód]to mając wbity bieg i dodając gazu jedno z kół było
      nieruchome a drogie sie slizgało , inaczej jak na jednym bedzie
      łańcuch to owe koło bedzie po mojemu nieruchome a na slizgające sie
      bedzie przekazywany napęd .
      • polam5 Re: jazda na łańcuchach śniegowych 28.11.07, 01:29
        Na dwoch kolach koniecznie ale nie koniecznie na obu osiach - tylko na
        napedowej. Na przedniej osi (przy tylnym napedzie) tez to niewiele pomaga w
        sterowaniu - w warunkach gdzie konieczne sa lancuchy o wiel latwiej kierowac
        lekko skrecajac kierownica i dodac gazu - w sposob kontrolowany oczywiscie.
        Rowniez nalezy sie zdecydowac czy sie chce lancuchy czy tez linki. Lancuchy
        lepiej sie trzymaja ale potrzebuja wiecej miejsca pod blotnikami. Linki latwiej
        zakladac i mieszcza sie na kolach gdzie jest "ciasno". I trzeba pamietac
        lancuchy nalezy zakladac bez jakichkolwiec skercen ogniw (podonbie linki)
        poniewaz te powoduja uszkodzenia a te z kolei sa bardzo kosztowne (latajacy
        lancuch robi duzo zniszczen na nadkolach) i ze wazne sa napinacze gumowe.
        Jechac 60km/g bym rowniez nie radzil 35 - 40 to nawyzej Najlewpsza rada (jak
        sie nie ma 4x4 z oponami sniegowymi) to nie jezdzic tam gdzie wymagane sa
        lancuchy ale miec je w bagazniku kiedy potrzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka