Dodaj do ulubionych

LO Dąbrowskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.15, 20:38
czy ktoś wybiera się do Liceum im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie lub uczył się w tej szkole? Myślę o klasach: A (polski, historia i wos) oraz B (włoski, angielski i polski). Interesuje mnie jaka jest atmosfera w szkole, nauczyciele
Byłabym bardzo wdzięczna z wszelkie opinie
Obserwuj wątek
    • byledo18 Re: LO Dąbrowskiego 18.11.15, 19:51
      ta szkoła doskonale przygotuje cie do doroslego zycia! nie dosc, ze nauczy, ze nigdy na nikim nie mozna polegac to jeszcze uświadomi, ze jak chcesz cos zrobic, bo jestes ambtny, masz checi to nie dosc, ze nikt ci w tym nie pomoze, to jeszcze utrudni prace. tak tak... kadra pedagogiczna to jakis zart. nauczyceile maja w glebokim poważaniu twoja osobe. dla nich jestes jedynie numerkiem w dzienniku, dzieki ktoremy liceum na wysokie miejsce w rankingu.
      moja rada: jezeli liceum to dla ciebie jedynie miejsce, w ktorym musisz byc, bo rodzice ci kaza i zależy ci jedynie na tym, by je skonczyc, to to jest miejsce dla ciebie. nikogo nie beda obchodzic twoje sukcesy pozaszkolne, ambicje, starania. zapomnij o tym, ze ktos sie tym zainteresuje lub pomoze ci polaczyc nauke z aspiracjami. mottem tej szko,y jest "miej wyjebane, a bedzie ci dane"
      pojscie do tej szkoly jest czyms, czego najbardziej zaluje. niestety za pozno juz na zmiane :'( pomijajac "zaangazowanie" pedagogow, moge stwierdzic, ze nie podoba mi sie takze fakt, ze w szkole jest zakaz malowania paznokci oraz uzakladania podziurawionych ubran. pani dyrektor zwrocila mi uwage, bo miala paznokcie pomalowane na bialo i spodnie z dziurami na kolanach... coz, jedni powiedza, ze ma racje, ale ja uwazam, ze nie ma w tym nic uwlaczajacego
      plusy: ludzie! do dabro przychdoza uczniowe na pozniomie. sa chetni do pomocy, chca cos zrobic (tylko na kazdym kroku slysza "nie, bo mi sie nie chce was pilnowac". klasa mojej kolezanki nie pojechala na wycieczke, bo wychowawca powiedzial, ze nie chce mu sie pakowac...
      fresh form film festival: wydarzenie kulturowe, ktore jest organizwane od a do z przez uczniow. mysle, ze moglby byc to festiwal na wielka skale, gdby nie opiekunka projektu (nie podam nazwiak) - nauczycielka, ktora jest najwieksza egoistka i leniem na ziemii. przyjaznie sie z dziewczyna, ktora chciala wyniesc ten festiwal (ktory jest ogolnopolski btw) na wyzyny, jej ambicja bylo, aby kazdy go poznal i chetnie wzial udzial. wszystko bylo na dobrej drodze, gdyby nie wlasnie ta nauczyelka, ktorej nie chcialo sie po poludniu pojsc z nia do firmy i podpisac umowy
      NIE IDZCIE DO TEJ SZKOLY! NICZEGO WAS NIE NAUCZY. WYNIKI MAJA TAKIE DOBRE, TYLKO DLATEGO, ZE UCZNIOWIE SA NA TYLE ZDETERMINOWANI, BY SAMI SIE CZGOS NAUCZYC, CHODZA NA KOREPETYCJE (nie ukrywam - sa 2 wyjatki w kadrze pedagigicznej, ale przy parudziesieciu nauczuelach to co to jest...)
      nienawdzie tej instutycji, tych ignorantow i egoistow. przez nich zniknal moj zapal, ambicje. teraz wole siedziec cicho i robic to, co mam robic, nie wychylac sie. ta szkola odmienila mnie calkowicie.
      a i zapomnialam o najwazniejszym! nauczyciel potrafi cie tak zgnebic, ze na lekcji, gdy zadaje pytanie, mimo ze znasz odpowiedz, to boisz sie odezwac, by znowu nie zaczal z ciebie kpic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka