claudel6
26.10.10, 19:12
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,8546639,Kochajac_ksiedza.html
Czy tylko mi się wydaje czy ta pani tkwi w głębokim samooszukiwaniu się i obłudzie?
jak praktykująca katoliczka moze uważać za dobrego księdza, który żyje w kłamstwie i łamie zasady swojego własnego kościoła? okłamuje przełożonych i wiernych? i jeszcze do tego siada po tej drugiej stronie konfesjonału, gdzie ocenia cudze postawy moralne, podczas gdy jego własna kwalifikuje go do utraty kapłaństwa.
Żeby było jasne - uważam, ze celibat jest szkodliwą i anachroniczna tradycją. Ale jest to wewnętrzna sprawa kościoła, ze wciąz go utrzymuje. Nikt przeciez nie zmusza do kapłaństwa. W przypadku KK oznacza ono wyrzeczenie się miłości do kobiety.
A tu taki pan, co to chciałby zjeśc ciastko i mieć ciastko. Nie mam żadnego szacunku dla takiej postawy i kompletnie nie rozumiem jej zachwytów nad nim.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,8546639,Kochajac_ksiedza.html