Dodaj do ulubionych

kiepski pracownik

24.05.12, 13:35
Pracuję od kilku lat. Przez te kilka lat kilka razy zmieniałam pracę. Raz z własnej woli, innym razem nie. Dwie ostatnie prace sprawiały mi przyjemność. Lubiłam swoje obowiązki oraz ludzi, z którymi pracowałam. W obydwu jednak nie przedłużono mi umowy. W tej 1 zaszłam w ciążę nie mając umowy na czas nieokreślony. Przedłużyli mi zatem umowę do dnia porodu i pa. Nie wiem co było powodem, nikt mi nie wyjaśnił - przy nie przedłużaniu umowy wyjaśniać wszak nie muszą. W kolejnej pracy uzasadniono decyzję problemami finansowymi firmy. Znowu więc poszukuję roboty i zastanawiam się, czy to przypadek, że ponownie jestem w tej sytuacji, czy może problem tkwi we mnie. Uważam nieskromnie, że radziłam sobie w każdej pracy ale może coś z charakterem moim nie tak... I teraz pytanie do Was - czym się charakteryzuje kiepski pracownik / co Was wkurza we współpracownikach? Jakim ludziom w Waszych firmach nie przedłużano umowy? Może znajdę odpowiedź na dręczące mnie pytanie w Waszych sugestiach.
Obserwuj wątek
    • antyideal Re: kiepski pracownik 24.05.12, 13:41
      Uzywasz antyperspirantów ? wink
    • dziennik-niecodziennik Re: kiepski pracownik 24.05.12, 13:49
      wszystko zalezy od rodzaju pracy. u mnie na przykład trzeba miec (pomijając wiedzę zawodową ofkors) dobry kontakt z ludzmi, cierpliwosc, takt, podzielnosc uwagi i dobrą pamięc. no i umiarkowana dyspozycyjnosc, tak na trzy dni weekendowe w miesiącu. cała reszta mnie osobiscie nie interesuje, chyba ze wspólpracownicy przyjdą na skargę.
    • lipsmacker Re: kiepski pracownik 24.05.12, 13:52
      Nie przedluzylabym umowy pracownikowi ktory:
      - od pierwszych chwil usiluje sie ze mna spoufalac. Teraz mam takiego dorywczego ktory np. zwraca sie do mnie bardzo nieformalnie, jestem w kraju anglojezycznym wiec jasne ze wszyscy sa po imieniu ale on od pierwszych dni zaczal stosowac dosc typowy skrot mojego imiona ktory raczej zarezerwowany jest dla przyjaciol. Maile tez pisze razaco skrotowe, wtraca w rozmowe intymne szczegoly ze swojego zycia. Irytuje mnie to.
      - regularnie stoi przed drzwiami za 2min 15sta gdy oficjalnie konczy prace o 15stej. Oczekuje pewnego zaangazowania ktore jestem gotowa odpowiednio wynagrodzic, natomiast praca z jednym okiem na zegarze sygnalizuje brak takiego zaangazowania.
      - obgaduje wspolpracownikow albo tez usiluje ich wciagnac w intrygi. Taka osoba jest zawsze problemem dla pracodawcy i nalezy sie jej pozbyc jak najszybciej.
      - jest nieuczciwa, wynosi z firmy rozne rzeczy. W mojej branzy to jest duzy, duzy problem bo wiele rzeczy pracownika kusi.
      Jak mi sie przypomnie wiecej to dodam, narazie tyle mi na mysl przyszlo.
    • chipsi Re: kiepski pracownik 24.05.12, 13:54
      Kiepski pracownik nie ma w domu bidetu wink
      A tak poważnie to z punktu widzenia pracownika, który przetrwał wszystkich zwolnionych w firmie widzę takie typy osobowości które zostały przez mojego szefa zwolnione:
      - pyskował szefowi i podważał jego decyzje
      - mruk i wielbiciel teorii spiskowych
      - leń
      - zawsze wiedział lepiej niż szef
      - zbytnio się spoufalał
      - przechwalał się umiejętnościami nie umiejąc nic
      - wszystko ok ale pracował krócej niż inni więc padło na niego.

      W poprzedniej firmie podobnie jak Ty, pracowałam tylko do urodzenia dziecka i papa.
      • whitney85 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:21
        Siłą rzeczy pracuję najkrócej. W ostatniej firmie np. tylko ja miałam umowę na czas nieokreślony. Wydaje mi się, że pod inne kategorie nie podpadam.
        Wyżej padło, że źle widziane jest wychodzenie o czasie. Ja też staram się wychodzić o czasie ale tak też robili inni zatem chyba też nie to...
        • melancho_lia Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:25
          Jak wyrabiasz się ze swoimi zadaniami to czemu masz nie wychodzić o czasie?
          Bo inni siedzą? Nigdy nie kumałam filozofii siedzenia bez sensu i wyrabiania dupogodzin tylko dlatego że szef/inni siedzą. Co innego jak jest robota.
          • rupiowa Re: kiepski pracownik 24.05.12, 15:16
            Myślę, że tu bardziej chodzi o to, że jeśli pracujesz do 15 to o 15 wyłączasz komputer, bierzesz torebkę i wychodzisz a wyżej mowa raczej o tych którzy o 14.45 już mają wyłączony komputer a o 14.58 stoją z torbą na ramieniu i ręką na klamce.
            • mnb0 Re: kiepski pracownik 25.05.12, 08:20
              W pracy w regulaminie zawsze mialam punkt, ze 15 minut przed koncem pracy nalezy zamknac i uporzadkowac stanowisko pracy. Niby dlaczego ma to robic po godzinach?
    • sadosia75 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:04
      Irytuje mnie osoba która pracuje na pół gębka. Oby jak najszybciej skończyć pracę, nie ważne jak oby skończyć. Przydzielone zadanie można zrobić byle jak, nie zastanawiając się nad ewentualnymi konsekwencjami no bo to nie on straci kasę a pracodawca.
      Ostatnio była dziewczyna,która jak lew walczyła o stanowisko. No cóż tego tez nie lubię. Praca w zespole nie może polegać na podgryzaniu gardeł potencjalnym rywalom.
      Kradzieże. To zdarza się coraz częściej niestety. No bo długopis firmowy albo ryza papieru coż to było dla pracodawcy? przecież i tak musi zamówić a w domu się przyda.
      Spiskowanie, intrygi, ploteczki. Przechadzanie się po całym biurze bo może akurat ktoś pije kawkę i będzie można sobie pogaworzyć.
      Brak odpowiedzialności i zrzucanie obowiązków na innych.
      Kłamstwa ( te wychodzą szybciej niż pracownik sądzi ) i już chyba tu wymieniane spoufalanie się z pracodawcą. Wtajemniczanie go w swoje życie prywatne,pogaduszki do poduszki...
      • mlesio_z_cysia Re: kiepski pracownik 25.05.12, 08:55
        sadosia75 napisała:

        > Irytuje mnie osoba która pracuje na pół gębka.

        Pomyliłaś gębek z gwizdkiem...
    • bella_roza Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:08
      kiepski pracownik:
      - jest głupi, po prostu nieinteligentny;
      - nie chce mu się zapamiętać/zapisać instrukcji i za każdym razem pyta o to samo, marnując czas współpracownika;
      - ma w nosie terminy, nie czuje odpowiedzialności za powierzoną pracę, o fakcie że się nie wyrobi w terminie informuje jak już termin minął

      takie mam doświadczenia z kiepskimi współpracownikami
    • melancho_lia Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:13
      osoba ignorująca polecenia zwierzchników (nie koniecznie samego szefostwa ale np. kierownika danego projektu)
      osoba, która robi coś nie będąc pewna jak być powinno i nie konsultuje z nikim swoich działań
      osoba konfliktowa, uważająca się za alfę i omegę w każdej dziedzinie
      osoba nieuważna, robiąca rzeczy po łebkach
      osoba, która notorycznie się spóźnia/wychodzi wczesniej bo....
    • d.o.s.i.a Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:31
      Dla mnie kiepski pracownik to:
      - osoba, ktorej nie chce sie samemu pomyslec, tylko od razu o wszystko pyta, wszystko trzeba jej wylozyc na kawe i lawe, dokladnie wytlumaczyc i powiedziec czego sie oczekuje punkcik w punkcik. Sama nie wyjdzie z inicjatywa, czy chocby milimetr poza to o co zostala poproszona, a na delikatna sugestie, ze cos nie jest tak jak powinno i moze trzeba by jeszcze to i to zrobic, albo sprobowac innego podejscia, zawsze ma gotowa odpowiedz "tego nie bylo w specyfikacji/w mejlu/w rozmowie".
      - osoba, ktora przylatuje z kazda pie... i informuje o kazdym, najmniejszym postepie i czeka na dalsze wskazowki, albo rozwodzi sie nad tym jak to czegos sie "nie da" i czeka az dam gotowe rozwiazanie. Ja tam lubie prace na zasadzie "nie wiesz jak zrobic? Najpierw SAM pomysl, poszukaj, stan na glowie, a do mnie przyjdz jak juz bedziesz mial trzy genialne pomysly jak to zrobic efektywnie. W przeciwnym razie nie zawracaj mi glowy". Niestety takich ludzi jest jak na lekarstwo.
      - osoba zbyt spoufalajaca sie
      - osoba wiecznie nabzdyczona, dla ktorej wszystko jest tragedia i wszystko ciezka orka na ugorze i dlaczego ona musi tu byc!!!
      - osoba, ktora brak obycia i niska wartosc maskuje nabzdyczeniem i burkliwoscia.
      - osoba bez inicjatywy
    • martishia7 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 14:55
      Co do tej pierwszej sytuacji, to nie bierz jej sobie aż tak bardzo do serca - na 99% nie przedłużono z Tobą umowy wyłącznie ze względu na ciążę.
    • lipsmacker Re: kiepski pracownik 24.05.12, 15:05
      Wychodzic z pracy o czasie - tak. Niestety dla mnie pracuje osoba ktora jesli zdarzy jej sie przyjechac rano wczesniej to dopisuje sobie te np. 10min do nadgodzin. Natomiast gdy jest punktualnie to pierwsze 15min rozklada swoje rzeczy, robi sobie kawe, wypala fajke, itd, itp. 10min przed czasem zakonczenia opuszcza stanowisko zeby zebrac swoje rzeczy, isc do toalety, umyc swoj kubek. Ba, czasem nawet pol godz przed czasem zaczyna w ten sposob 'krazyc'. W ten sposob zawsze trace ja, ona nigdy. Jakbym policzyla ile trace na miesiac to wyszlaby niezla sumka. Dlatego nie jestem z tej osoby zadowolona i jak bede musiala kogos zredukowac to pojdzie na pierwszy odstrzal.
      • whitney85 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 15:15
        Nie raz i nie dwa byłam za wcześnie w pracy, przeważnie od 30 minut do godziny (nie jestem nadgorliwa - po prostu czasem utkwiłam w korku gigancie a czasem magicznie o tej samej pory śmigałam raz dwa) i w życiu nie pomyślałam, że to też mogą być nadgodziny.
        Ogólnie myślę sobie, że straciłam tę pracę z przyczyn ode mnie niezależnych ale po takim wydarzeniu samoocena spada a konsekwencją tego jest poszukiwanie winy w sobie.
      • dziennik-niecodziennik Re: kiepski pracownik 24.05.12, 15:18
        o tak, tez taką mialam. pracując od 8 do szesnastej potrafila przyjsc o 7.30 i miec wrazenie że w takim razie o 15.30 moze wyjsc big_grin ale pojęła w koncu ze tak to nie dziala...
        • ryza_malpa1 Re: kiepski pracownik 25.05.12, 10:37
          A u mnie to tak właśnie działa smile
          • dziennik-niecodziennik Re: kiepski pracownik 25.05.12, 11:03
            wiesz, zalezy od specyfiki pracy. jesli mozesz przyjsc przed "czasem" i pracowac efektywnie to OK. ale jak nasze miejsce pracy otwiera sie o 8 i dopiero od tej pory pracownicy moga wykonywac pracę, to po kiego czorta mają przychodzic wczesniej, skoro wczesniej mogą sobie co najwyzej zrobic kawę, włożyc fartuch i czekac na otwarcie? za siedzenie i picie kawy poza godzinami pracy mam płacic nadgodziny albo skracac realny czas pracy? no bez przesady.
      • d.o.s.i.a Re: kiepski pracownik 24.05.12, 18:28
        U nas w pracy krazy anegdota o sytuacji, ktora wydarzyla sie jakies 10 lat temu. Otoz pewna osoba - jako jedyna w dziale - dostala dosc duzy bonus roczny z uzasadnieniem, ze to za jej oddanie i dyspozycyjnosc i ogrom pracy, bo pewnien bardzo trudny i skomplikowany raport robila, z poswieceniem zycia osobistego, przez caly weekend od rana do nocy. Nameczyla sie biedaczka bo rzecz byla bardzo wazna i bonus sie nalezal.
        W odpowiedzi na to moj szef obecny zrobil ten sam raport w trzy godziny, w godzinach pracy, i zazadal takiego samego bonusa wink

        To pisze z dedykacja dla wszystkich , ktorzy uwazaja, ze ilosc spedzanego w biurze jest tozsama z efektywnoscia wink
        • solejrolia Re: kiepski pracownik 24.05.12, 18:52
          Dosiu, twój szef miał szybszy komputer i kalkulator który sam liczył tongue_out
          a przede wszystkim miał gotowy raport, na którym mógł się wzorować, a w kazdym razie wiedział co ma być w nim.
          łatwo iść za kimś, kto już przetarł szlak smile
    • kaamilka Re: kiepski pracownik 24.05.12, 15:13
      ze swojego podwórka
      1. osoba która po raz 3 pyta o to samo. 2 razy mogę zrozumieć, po trzecim razie wychodzę ze skóry
      2. nie wie i robi po swojemu, robi źle
      to są dwie cechy które mnie dobijają. doskonale wiem z czego wynika ta druga - bo jak kotś widzi, że mnie krew zalewa to woli nie pytać, ale czy ja naprawdę zbyt wiele wymagam, żeby po pierwszym razie zapamiętać schemat, a skoro nie pamięta i pyta po raz drugi, to niech do jasnej anielki sobie zapisze
      i jeszcze jedno mi się przypomniało - nauka przez obserwację, ja tak się uczę i zawsze szukam osoby podobnej do mnie, żebym broń boże nie musiała za dużo tłumaczyć jak krowie na rowie. w mojej pracy po prostu jest potrzebny talent
      • mysia-mysia Re: kiepski pracownik 24.05.12, 17:48
        to akurat nie jest zły pracownik tylko pracownik niedoświadczony, trzeba było sobie przyjąć kogoś kto robił to samo przez ostatnie dziesięć lat to by nie było tego problemu

        A Jak takiemu nie przedłużycie umowy to zawsze jest szansa że przy następnej rekrutacji traficie na kogoś kto będzie pytał tylko dwa razy- można i tak zamiast kogos gruntownie przeszkolić smile
      • mnb0 Re: kiepski pracownik 25.05.12, 08:56
        Nie chcialabym pracowac w zespole z taka wredota jak ty. Wynika z tego, ze kiepski pracownik, to nowy pracownik. Pyta - zle, nie pyta - tez zle. A ty juz z mlekiem matki wyssalas swoja wiedze czy tez sie kiedys uczylas i zadawalas pytania?

        Irytuja mnie takie jednostki, ktore "wiedza, ale nie powiedza", no bo skoro ona musiala sama do wszystkiego dojsc i nikt jej nie pomagal, to czemu ma pomagac temu nowemu? I potem toczy sie taka fala...

        A wystarczy troche zyczliwosci. Takie wredoty natomiast psuja atmosfere w zespole bo zamiast wspolpracy jest podgryzanie sie nawzajem - nie moge komus zaszkodzic, to chociaz mu nie pomoge, po co ma miec za latwo? Dzizas, skad sie tacy ludzie biora?!

        Mialam w pracy taka wazniare, co to nikomu nie odpowie wprost na pytanie, bo bala sie ze jak sie podzieli swoja wiedza, to juz - o zgrozo - nie bedzie niezastapiona ekspertka. Wszyscy jakos obyli sie bez niej, a przy zwolnieniach pierwsza poleciala.
    • kol.3 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 18:09
      Z moją znajomą nie przedłużono umowy zawartej na czas określony. Okazało się, że znajoma od razu po przyjściu do pracy zaczęła podważać decyzje kierownika, krytykować zwyczaje, kontrolować, co kto robi. Nie przestrzegała dress codu, paznokcie miała zaniedbane. Po pół roku firma rozstała się z nia twierdząc że była znakomita, ale sytuacja finansowa firmy i kryzys na rynku pracy nie pozwalają na przedłuzenie umowy itp.
    • joanna29 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 18:25
      A ja do ww listy dodam jeszcze nerwowość pracownika. Jest tak zestresowany, ze przenosi to na otoczenie. Powodem mogą być tez pewne nawyki rozpraszajace otoczenie np chodzenie po biurze w czasie rozmowy tel, bujanie się na krzrsle czy jezdzenie krzeslem po biurze, bo się niechce wstać, głośne parskanie śmiechem na wszystko czy przepraszanie ze się żyje. Wiem, ze to są z jednej strony drobiazgi, ale jak otorzeniu to utrudnia prace to jest to już poważna sprawa.
    • niebieski_lisek Re: kiepski pracownik 24.05.12, 19:03
      Moim zdaniem nie powinnaś tak bardzo brać do siebie tym, że nie przedłużali ci umów. Jeśli nie jesteś leserem albo osobą która nie zna się na tym, co robi to prawdopodobnie nie ma w tym twojej winy. U mnie zwolniono takie osoby, o których wcześniej powiedziałabym że są nie do ruszenia. Inna sprawa, że kierownicy czasami nie potrafią powiedzieć że coś im nie odpowiada w pracy/zachowaniu pracownika. Ów nieszczęsny pracownik nieświadomy tego że robi coś nie tak powtarza swoje błędy, a szef zaciska zęby patrząc na to, aż dochodzi do momentu gdzie dłużej na to patrzeć nie może i zwalnia człowieka chociaż może gdyby powiedział wcześniej co jest nie tak tamten miałby szansę to skorygować.
    • solejrolia Re: kiepski pracownik 24.05.12, 19:34
      wiem, że tu elita, wszystkie emamy są na stanowiskach menadżerskich, a przynajmniej pracują przy projektachwink a ja mam pracowników fizycznych, nie mają kontaktu z szeroko pojętym klientem, bo tym zajmuję się ja, i jeden z pracowników poleciał ostatnio, bo notorycznie przychodził na kacu = słaby fizycznie. nie mam cierpliwości wyszukiwać mu lżejszych robót, gdy tymczasem mój mąż i ja mam za pracownika brać się za cięższe prace, bo zlecenie musi być zrobione na czas. po iluś tam ostrzeżeniach poleciał. tyle.
      i nie piszcie, że alkohol w pracy/po pracy i potem kac to taka rzadkość, są branże gdzie to nadal jest problem.
      tak samo, jak sa branże, że trudno o pracownika, który...uwaga...chce zatrudnić się legalnie! jest ogrom ludzi, którzy wolą pracować na czarno (jak będą zarejestrowani to stracą zasiłki i dodatki, komornik im wlezie, alimenty etc) uwierzcie to problem.


      z kolei jak pracowałam na etacie, to straciłam pracę, ponieważ nie wyrabiałam planu, to wersja oficjalna- nikt nie wyrabiał, ale tak uzasadniono nieprzedłużenie umowy. a prawda jest taka, że w firmie strasznie siadła atmosfera i pracownicy buntowali się na niesprawiedliwy system rozliczania. firma, jak klient nie zapłacił na czas, nie traciła, bo w końcu zapłacił i nie było sprawy, natomiast pracownik nie dostawał za takiego klienta grosza. i ja poleciałam dla przykładu, żeby inni przestali się buntować.
      w innej pracy nie przedłużono mi umowy ponieważ ... byłam zbyt absorbująca i mało samodzielna. na umowie próbnej, w pierwszym miesiącu pracybig_grin byłam w ciężkim szoku, ponieważ miałam doświadczenie i przyprowadziłam z sobą "moich klientów" a ani tak mi zrobili.
      po tym pożegnałam się z tą branżą. miałam dość. widać nie nadawałam się i nic tam po mnie.
    • anorektycznazdzira Re: kiepski pracownik 24.05.12, 19:41
      Prawdę mówiąc nie widzę nic niezwykłego w sytuacjach, o których piszesz, tzn. nie trzeba być kiepskim pracownikiem, żeby stracić pracę w takich okolicznościach. Pracownik na płatnych urlopach to dla firmy duży koszt i musialby być nie tylko dobry, ale wprost niezastąpiony, zeby się opłacało przedłużyć mu umowę i czekac aż wróci po porodzie, zamist za te pieniądze wziąć inne, który w tym czasie przyjdzie do pracy. Co do drugiej sytuacji, to mamy kryzys, firmy nerwowo reagują, mogło się zdarzyć.
      W końcu to tylko dwa razy!
      A co robią kiepscy pracownicy nie zauważając, że to kiepskie?
      No cóż:
      - wprowadzają kiepską atmosferę w zespole np gwiazdorząc lub będąc pesymistami i marudami, ale zdanie o sobi mają świetne
      - tak na prawdę nie umieją tej roboty i robią ją źle, nawet o tym nie wiedząc, marnują czas innych i środki materialne
      - spóźniają się, ciągle im coś wypada i zerują na wyrozumiałości szefa, piją dużo kaw i siadują na necie
      - nie chcą przyjąć stylu pracy zespołu i firmy, robią po swojemu i w nosi emają beznadziejną komunikację i współpracę z resztą
      - mają uciążliwe przyzwyczajenia lub nałogi
      - myślą, że są sumienni, ale nie są, zapominają o obiecanych raportach, zestawieniach,
      zadaniach, albo robią je na półgwizdka i wydaje im się, że jak w ogóle zrobili to już świetnie.

      Prawdę mówiąc o wszystkich powyższych mozna z pracownikiem porozmawiać, i ja bym tak zrobiła, zamiast zwalniać udając, że to nie dlatego, ale są różni szefowie.
      Nie piszę celowo o oczywistych przegięciach, naruszeniach regulaminu, bezpieczeństwa, prawa, etc, które zwykle kończą się dobrze zauważalna naganą...
    • a.va Re: kiepski pracownik 24.05.12, 19:48
      Zwykle pierwsi do odstrzału (oczywiście po leniach i złodziejach) są ludzie bardzo niesamodzielni, którzy nie potrafią podjąć żadnej decyzji, nie wychodzą z żadną inicjatywą, tysiąc razy pytają o to samo i nie umieją niczego skończyć na czas.
    • ida771 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 20:12
      ja nie lubie kiedy pracownik
      -miga się od niektórych czynności które w sposób oczywisty są jego obowiązkiem "chwaląc " się (bo nie wiem jak to nazwac) że on tego dawno nie robił więc nie umie (i wszyscy inni powinni to robic za niego?)
      - obraża się o wszystko
      - pyskuje po chamsku
      - obrabia tyłki innym pracownikom, zwłaszcza tym z drugiej zmiany.
      - nie szanuje ludzi
      - jest niedouczony i nie chce się uczyc
      - wznieca sytuacje konfliktowe
      - terroryzuje otoczenie swoimi fanaberiami
      - zachowuje sie tak że wszyscy wiemy który to dzien cyklu miesiączkowegosmile albo wiemy czy byl seks wczoraj czy nie bylo od 3 tygodni.
      - brakuje mu ogłady, kultury osobistej
      -jęczy ze jest praca do zrobienia.
      -cały czas jęczysmile
      -bez przerwy opowiada o swoich dzieciusiach oraz o sobie jakie to wysokie kompetencje wychowawcze masmile
      -spóźnia się, zaczyna pracę od kawy, oraz od jęczenia że trzeba się zabrac do pracy i na tym mu schodzi jakies 40 minut.



    • whitney85 Re: kiepski pracownik 24.05.12, 20:30
      Dzięki za odpowiedzi. Wydaje mi się, że poza zaczynaniem dnia od kawy i wychodzeniem o czasie, nie zawiniłam. Jestem raczej otwarta i wesoła a także dość bezpośrednia. Może zatem ktoś uznał, że gwiazdorzę i się spoufalam ale wiadomo, każde zachowanie przez różne osoby może być inaczej odebrane. Ciekawe ile teraz szuka się pracy... Wkrótce się przekonam.
      • melancho_lia Re: kiepski pracownik 25.05.12, 08:55
        U mnie w pracy wszyscy zaczynają dzień od kawy. Nie wiedziałam, że to takie przewinienie jest tongue_out
        • upartamama Re: kiepski pracownik 25.05.12, 11:26
          pomiędzy zrobieniem sobie kawy i piciem jej podczas wykonywania pracy a zrobieniem sobie kawy i wypiciem sobie jej celebrując te chwile jest różnica. I to zasadnicza.
      • amonette Re: kiepski pracownik 25.05.12, 11:13
        Nie rób sobie psychoanalizy tylko szukaj pracy wink

        Ja osobiście nie lubię:
        - lizusów i podp..dalaczy
        - osób które zapytane o konkretną rzecz powiedzą ci wszystko co wiedzą pomijając udzielenie odpowiedzi
        - malkontentów i wiecznych pesymistów
        - ludzi koniecznie chcących się wykazać czyimś kosztem
        - ludzi nie potrafiących się przyznać do błędu czy niekompetencji, co wychodzi na ZBYT krótko przed terminem i daje wszystkim w d...
        - o leniach, skrajnie niezorganizowanych, niesamodzielnych panikarzach czy innych życiowych nieszczęściach nie wspominam, bo już byli.
    • w-za-duzym-swiecie Re: kiepski pracownik 25.05.12, 12:31
      Dobry pracownik to taki, który jest zaangażowany i dobrze wykonuje swoją pracę. Zły- leniwy, niekompetentny, popełniający błędy, pracujący na odwal.
      Miałam kiedyś w pracy chłopaka, przez którego olewactwo musiałam pracować ponad i tak na maksa obciążające obowiązki (ratować sytuacje po jego wpadkach). Był to człowiek skoncentrowany na sobie, angażujący w innych w swoje problemy - a nie dopełniający na czas obowiązków służbowych. Nieustająco podkreślał, że ma za dużo pracy. Po jego odejściu jego obowiązki spadły na mnie. Ich wykonywanie zajmowało mi... 4 godziny tygodniowo!
      Dodam, że ten człowiek był przekonany do końca, że haruje jak wół...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka