Wątek ku pokrzepieniu serc

Co macie w sobie fajnego, co cenią inni, albo co wy same w sobie lubicie i uważacie za atut? Można się chwalić do woli.
Zacznę pierwsza: potrafię, tak jak napisał Mariusz Szczygieł o sobie w ostatnim DF, zagadać do każdej obcej osoby jakby była znajomą od lat, łatwo nawiązuję kontakty z nowymi ludźmi. Czuję się swobodnie konwersując nawet z przypadkowymi osobami - ekspedientką w sklepie, sprzątaczką w pracy, celebrytą czy prezydentem, kimkolwiek i to dowolnej nacji. Wiem, że wszyscy jesteśmy równi, jesteśmy takimi samymi ludźmi i nie mam poczucia obciachu czy braku tematu z nowo poznanymi osobami. Może to kwestia mojego zawodu, ale raczej osobowości, zgodnie z którą wybrałam zawód.
Mój młodszy synek jest identyczny. Po 5 min. na placu zabaw jest zaznajomiony ze wszystkimi dziećmi, umówiony na kolejne spotkanie. Jestem też pogodna z natury, co sprawia ze dają mi mniej lat niż mam. Ostatnio w szpitalu 25-letnia pacjentka z sali myślała, że jestem w jej wieku. Powiedziała mi, że jestem megapozytywną osobą

A co wy w sobie lubicie, co macie wyjątkowego?