Dodaj do ulubionych

Co w sobie lubicie?

09.11.14, 16:47
Wątek ku pokrzepieniu serc wink Co macie w sobie fajnego, co cenią inni, albo co wy same w sobie lubicie i uważacie za atut? Można się chwalić do woli.
Zacznę pierwsza: potrafię, tak jak napisał Mariusz Szczygieł o sobie w ostatnim DF, zagadać do każdej obcej osoby jakby była znajomą od lat, łatwo nawiązuję kontakty z nowymi ludźmi. Czuję się swobodnie konwersując nawet z przypadkowymi osobami - ekspedientką w sklepie, sprzątaczką w pracy, celebrytą czy prezydentem, kimkolwiek i to dowolnej nacji. Wiem, że wszyscy jesteśmy równi, jesteśmy takimi samymi ludźmi i nie mam poczucia obciachu czy braku tematu z nowo poznanymi osobami. Może to kwestia mojego zawodu, ale raczej osobowości, zgodnie z którą wybrałam zawód.
Mój młodszy synek jest identyczny. Po 5 min. na placu zabaw jest zaznajomiony ze wszystkimi dziećmi, umówiony na kolejne spotkanie. Jestem też pogodna z natury, co sprawia ze dają mi mniej lat niż mam. Ostatnio w szpitalu 25-letnia pacjentka z sali myślała, że jestem w jej wieku. Powiedziała mi, że jestem megapozytywną osobą smile A co wy w sobie lubicie, co macie wyjątkowego?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 16:56
      Empatię, ciekawość świata i ludzi, niezależność, umiejętność sprawnego i szybkiego podejmowania decyzji w stresie. Zdolności organizacyjne.
      • rosapulchra-0 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 17:01
        Mam podobnie, ale nie wiem, czy w sobie to lubię, szczególnie że np. moja empatia jest na pograniczu naiwności, co mnie potem kosztuje i sporo nerwów, a czasem materialne straty. Za to, gdy jestem pod murem, to mózg mi pracuje jak żyleta, dopiero po załatwieniu sprawy przychodzi stres.
        • azja001 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 17:47
          Radzę sobie nieźle w każdej, nawet najbardziej stresującej sytuacji. Miewałam takie momenty że w jednej chwili wydawało mi sie że to koniec, ściana, nie ma wyjścia a juz po chwili następuje w mojej głowie jakies przewartościowanie, poprzestawianie priorytetów i juz wiem co dalej. Jakis taki mam organizm szybko adaptujący sie do zmian.
          Poza tym lubię w sobie otwartość, tolerancje wobec innosci, empatię i koleżeńskość. Lubie też to że potrafie dobrze porozumiewać sie z moim nastoletnim dzieckiem smile
    • drinkit Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 17:49
      jestem dobrym sluchaczem, lojalnym znajomym, mam niespozyta energie sportowa i dobrze sie ze mna bawi i pije
    • zuwka Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 17:55
      nie lubię plotkować. Jak coś usłyszę zachowuję u siebie. Liczy się?
      • rosapulchra-0 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 18:05
        To ja mam podobnie i akurat to lubię u siebie.
        • zuzanna56 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 18:15
          Jestem podobno wyjątkowo cierpliwą i spokojną osobą, tak twierdzą moi uczniowie nieraz pytając czy kiedyś podniosłam na kogoś głos. Potrafię ich wysłuchać i doradzić. Staram się w każdym znaleźć coś pozytywnego.
          W pracy się trzymam ale w domu ze zmęczenia różnie bywa wink.
    • asia_i_p Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 19:25
      Lubię w sobie niejako organiczny optymizm. Mam też trochę narzuconego optymizmu, "będzie dobrze, będzie dobrze", pod którym kryją się różne lęki, ale pod tymi lękami, na samym dnie, jest przekonanie, że rzeczywiście będzie dobrze.

      Druga rzecz, z której jestem zadowolona, to łatwość zapominania. Uchodzę za osobę, która łatwo wybacza, ale to nie tak - ja nie wybaczam, tylko zapominam, zanim zdążę wybaczyć. Bardzo słabo przylegają do mnie złe wspomnienia czy doświadczenia.

      Żadna w tym moja zasługa, po prostu dar na starcie, coś na kształt wysokiego progu bólu psychicznego, tak jak niektórzy mają wysoki próg bólu fizycznego (ja niestety co do bólu fizycznego jestem tchórz i histeryk).
      • olikol Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 19:36
        to ja mam odwrotnie,
        gdy remontowałam szczękę (kilka godzin pod rząd kłucia, wiercenia, piłowania, zalewania krwią) to stomatolog stwierdził, że nie spotkał tak cierpliwej osoby na fotelu dentystycznym, bez jęków, fochów, histerii. Ból krótkotrwający przetrwam(max kilka dni),koncentruję się że on się niedługo skończy i wytrzymuję, za to długotrwały ból bez wiedzy czy w ogóle się skończy już staje się koszmarem i siadam psychicznie.


    • lilka69 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 19:45
      nie plotkuje, jestem bardzo asertywna, bardzo komunikatywna.

      a najlepsze we mnie jest to, ze umiem podziwiac innych- za wiedze, za urode. umiem kontemplowac urode innej kobiety. czuje wewnetrznie, ze mam szczescie znac ladniejszych i madrzejszych ode mnie.
      • lilka69 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 19:53
        a moge jeszcze cos? to dodam, ze mam wyczucie do ubierania sie. jesli tak mowi 90% znajomych ludzi( znajomych , ale nie przyjaciol), to musi tak byc smile
        to nie na temat, ale , musze cos dodac dla wyrownania tej okropnej zarozumialosci napisze,ze tak zajadlej w zlosci na kogos osoby nie znalyscie!
        mimo bardzo dobrej komunikatywnosci jestem malo towarzyska, lubie wlasne towarzystwo, tylko najblizszej rodziny( maz, dzieci, rodzice, rodzenstwo wylacznie). tworze powierzchowne relacje. to jest zle odbierane. mam to w nosie- zakoncze zaleta smile

      • leanne_paul_piper Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 19:54
        U mnie podobnie, nie plotkuję, nie kopię pod nikim dołków, nie działam świadomie na niczyją szkodę, nie jestem zawistna.
        Ale ... jestem średnio asertywna i komunikatywnawink. Ciągle się tego uczę.

        > a najlepsze we mnie jest to, ze umiem podziwiac innych- za wiedze, za urode. um
        > iem kontemplowac urode innej kobiety. czuje wewnetrznie, ze mam szczescie znac
        > ladniejszych i madrzejszych ode mnie.

        Ja tak samo, nie czuję się zagrożona, jeżeli jakaś kobieta jest mądrzejsza lub ładniejsza ode mnie. Uwielbiam komplementować ludzi. Uwielbiam też słuchać o bliższych i dalszych podróżach ludzi i cieszę się z nimi, że mogli tam pojechać. Zawsze też proszę o zdjęcia.
        • rosapulchra-0 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:15
          O to to to! Komplementowanie innych osób również sprawia mi ogromną przyjemność, tym bardziej że sama w ogóle nie oczekuję tego od drugiej strony.

          Jednak myślę, że cechy, które w sobie lubię, są bardziej podyktowane mojemu dobremu samopoczuciu, no może troszkę podbudowaniu własnego ego. Uważam, że altruizm jest najwyższą formą egoizmu i nieraz zdarzało mi się to wykorzystać właśnie dla siebie.
    • agaja5b Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:26
      Odwaga, pewna waleczność? Nie wiem jak to nazwać, ale polega na tym że nie cofam sie przed sytuacją trudną, przed konfliktem ale np w celu oczyszczenia sytuacji, bo niczego tak nie cierpię jak fałszywych relacji, fałszywych przyjaźni, czy fałszywych sytuacji. Nie wiem czy inni we mnie to lubią, chyba niekoniecznie, ale jak sie potem dowiaduję "czują respekt". I o to chodzi. A tak ogolnie to nie jestem i juz chyba nie będę osobą od poznania "bardzo lubianą",choć usmiecham sie i ogolnie miła jestem, ale raczej zawsze na początku znajomosci wzbudzam niechęć i jedni się do mnie przekonują po jakims czasie, a inni nigdy. I ok, byle mi w drogę nie wchodzili.
      • agaja5b Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:29
        Wg męża jestem " bez kija nie podchodź" i wogóle aspołecznawink
      • leanne_paul_piper Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:49
        A tak ogolnie to
        > nie jestem i juz chyba nie będę osobą od poznania "bardzo lubianą",choć usmiech
        > am sie i ogolnie miła jestem, ale raczej zawsze na początku znajomosci wzbudzam
        > niechęć i jedni się do mnie przekonują po jakims czasie, a inni nigdy. I ok, b
        > yle mi w drogę nie wchodzili.

        Ja świadomie tworzę dystans, bo tak szczerze to wszystkich bliskich już mam i nie wiem, po co mam poznawać jakichś nowych ludziwink. W pracy kiedy pojawiają się nowi, to dopiero po kilku-kilkunastu tygodniach przyzwyczajam się, że w ogóle są i zaczynam z nimi (niektórymi) rozmawiać. Tyle, że w sumie mnie nie zależy na opinii ludzi.
        • agaja5b Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 21:08
          No to różnica, bo ja swiadomie dystansu nie tworzę, po prostu "sam się robi". Czasem wolałabym by sie nie robił, czasem podziwiam ludzi którzy mają zdolność łatwego wchodzenia w relacje. Żeby nie było ogolnie jestem dość wygadana, lubie rozmawiać, lubię towarzystwo, lubię zrtować, śmiac się, ale jak mnie ktos nie zna to odbiera w okreslony, najczęściej negatywny sposób.
    • figrut Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:45
      Umiejętność zachowania dla siebie tego, z czego inna osoba mi się zwierzyła. Nie mam przy tym parcia na to, aby zasłyszaną rewelacją podzielić się "w tajemnicy" z innymi. Lubię w sobie jeszcze coś, za co przez innych lubiana raczej nie jestem - obiektywizm. Nie wdaję się w dyskusje oceniające na podstawie domysłów, a nie faktów.
    • eo_n Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:47
      Konsekwencję w dążeniu do celu, realistyczne podejście do życia, otwartość na świat, inteligencję, niezawodność, dyscyplinę wewnętrzną, optymizm, umiejętność cieszenia się tym, co mam...
    • klamkas Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:49
      1. Stres mnie mobilizuje do działania (w pracy, w życiu - nie wpadam w panikę, zmysły się wyostrzają, mózg wskakuje na najwyższe obroty, decyzje zapadają szybko).
      2. Lubię pracować nad sobą - nie obrażam się za krytykę, o ile jest uzasadniona i wcielam w życie program naprawczy, żeby było lepiej. Super krytykiem jest mój mąż - dzięki niemu jestem lepszym człowiekiem smile.
    • sfornarina Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 20:55
      Luz smile
      Nie irytuje mnie, ze ktos sie spoznia, ze nie odpisze na smsa, ze naniesie blota do mieszkania lub zapomni o moich urodzinach. Kazdy gosc moze u mnie wylozyc nogi na sofie, rozlac kawe czy stluc miske, a ja nawet nie mrugne - zdarza sie (nie mylic z niedbaniem o mieszkanie).

      Zreszta na kazda przykra ewentualnosc mam odpowiedz "zdarza sie" czy "kazdy moze miec gorszy dzien" i nigdy nie dobijam lezacego. Nawet jak stanie sie cos powaznego, to nie ma co rak zalamywac, tylko trzeba wspolnie obmyslac, jak z tego obronna reka wyjsc.

      Nie dostaje apopleksji na mysl, ze cos jest do konca nie zorganizowane, ze spotkanie nie jest dopiete na ostatni guzik, a jak firma szyjaca sukienki slubne zamknela mi sie na trzy tygodnie przed slubem, to uznalam to za niezly zart do opowiadania w towarzystwie; a sukienke kupilam rewelacyjna w lokalnej sieciowcesmile

      Od znajomych zawsze slysze, ze oddali by wiele, by miec tak wyluzowane podejscie do zycia jak ja. No i w gosci uwielbiaja do mnie przychodzic!
    • neffi79 Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 21:34
      co lubię? np to, że nie umiem się obrażać i nie jestem pamiętliwa w relacjach
      nie plotkuję, nie obgaduję
      jestem domatorką co szczególnie doceniają moje dzieci i mąż
      mam poczucie stylu jesli chodzi o ubranie się i aranżację wnętrz
    • kkalipso Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 22:09
      Coś by się znalazło....
      • lucadimontezemolo Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 22:20
        Nogi, coraz fajniejsze są. I zaczynam lubić moją nieśmiałość i małomówność.
        • paliwodaj Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 22:53
          lucadimontezemolo mozesz mi pozyczyc swoje nogi czasami..

          Ja jestem bardzo otwarta , szczera i sprawiedliwa. Moj "ciagle maz" okresla to wredna, ale ja jestem po prostu szczera jak nie wiem co.
          Mam tez wewnetrzna odwage, chyba nie ma dla mnie rzeczy nie mozliwych , nawet jezeli wiaza sie z ryzykiem, ale nie ryzykiem gdy chodzi o moje dzieci. Tu ma byc pewna sytuacja
          W pracy im wiekszy challenge tym lepiej, im trudniejszy przypadek tym wiecej radosci
          Nie mam problemu powiedziec kazdemu w oczy co o nim mysle, chociazby to byl Mr. President i tak uslyszy moja szczera opinie.
          Jak zalozycielka watku, znajde wspolny jezyk z nastolatkiem i staruszkiem, jestem flexible. Ale nie chce miec nic wspolnego z ludzmi ktorzy robia innych krzywde, klamia, wykorzystuja itd. Brzydze sie tym
          Obca osoba moze mi zostawic majatek zycia na miesiac i ani jeden grosik jej nie zginie. Moja psychika moglaby mnie zabic gdybym cos ukradla
    • solejrolia Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 22:55
      jestem jak bańka wstańka, po każdym upadku podnoszę się, otrzepuję, i żyję dalej. (co nas nie zabije to nas zmieni) lubię wyzwania, i lubię to w sobie, i lubię moją odwagę, i ambicje.
    • mamaemmy Re: Co w sobie lubicie? 09.11.14, 23:33
      Lubię w sobie najbardziej moje poczucie humoru i znajdywanie komizmu sytuacji w wielu chwilach.
      Piersi i tyłek-zdecydowanie moje atuty.
      Umiejętnośc w przeciagu 20 -30 minut zrobienia się z POTWORA big_grin na dziewczynę za która będą sie oglądać faceci na ulicy -tą umiejetnośc nie tylko na sobie ćwicze-ale i na znajomych-z podobnym skutkiem smile
      Gospodarnośc,oszczędność ,umiejetnośc wynajdywania okazji-potrafię malym kosztem upiekszyć mieszkanie/wyremontować oraz zrobić obiad na przykład ... Ale to akurat cecha większości ematek smile
      łatwo nawiązuje znajomości,zjednuje sobie ludzi-ale im jestem starsza tym mniej mi na tym zależy tongue_out
    • mayaalex Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 00:04
      ostatnio chyba nic.
      • mamaemmy Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 00:10
        mayaalex napisała:

        > ostatnio chyba nic.

        wczoraj napisałabym dokładnie tak samo,mialam doła,mimo,że dzień zajebisty...
        poczekaj do jutra smile
        • kropkacom Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:03
          Jak można mieć doła w zajebisty dzień? Zabolałoby cię gdybyś napisała, że dzień był do dupy?
        • mayaalex Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 14:19
          dzieki. ale to chyba po prostu znak, ze cos sie nie klei, ze czemus trzeba sie przyjrzec i cos pozmieniac. w sobie i dookola siebie.
          ale faktycznie dzis troche lepiej wink
    • awidyna Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 07:55
      W sobie cenię chyba to, że mam ogromne poczucie humoru (czego na forum niektórzy nie łapią) wink mam do siebie dystans i nie obrażam się na kogoś kto mi "dowali". W sumie to lubię to wink Nie jestem pamiętliwa (w przeciwieństwie do mojego męża, który pamięta o co pokłóciliśmy się na 4 roku studiów:/).
      Wiem, ze znajomi cenią u mnie szczerość, czasem do bólu.
    • kropkacom Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:05
      Lubię i nie lubię - kiedy coś mnie pasjonuje to oddaje się temu całkowicie.
      • kropkacom Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:07
        Byłam dobrym słuchaczem. Z czasem mi przeszło i chyba nigdy tego nie lubiłam w sobie.
        • kropkacom Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:09
          Jeszcze, nie podstawiam ludziom nogi. Prędzej się maksymalnie oddalę niż narobię komuś koło pióra.
    • gretchen184 Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:19
      -mam bardzo silne instynkty opiekuńcze-wobec obcych też.zawsze broniłam słabszych,nigdy nie uczestniczyłam w klasowym znęcaniu się nad kimś
      -zawsze można na mnie liczyć-jak coś obiecam to żeby nie wiem co dotrzymam słowa
      -jestem obowiązkowa i nie nawalam,pracę wykonuję solidnie a nie odwalam, kiedy nie mogę przyjść na umówioną wizytę to zawsze dzwonię i odwołuję
      -zawsze byłam empatyczna
      -piersi i stopy- są bardzo ładne i je lubię big_grin
    • gulcia77 Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 08:44
      Z wiekiem coraz bardziej lubię w sobie to, że jestem wiercipięta, powsinoga i mam śmigło w zadku. I jeszcze, że mam jakieś dziwne połączenie z energią kosmiczną (już na studiach przyjaciółka stwierdziła, że ja mówię "jestem zmęczona" kiedy inni już nie żyją wink ). Lubię w sobie też to, że nie potrafię się obrażać i strzelać focha - głośne chwile tak, ciche dni nigdy. Adrenalina wyzwala we mnie to, co najlepsze, nie histeryzuję, potrafię podejmować decyzje w sekundę. Z fizycznych atutów lubię swoje głęboko osadzone, dziwne, szaro-zielono-żółte oczy big_grin
    • setia Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 10:11
      Ostatnio najbardziej lubię swoje " wdupiemanie" czyli totalny dystans do wszystkiego. Za długo byłam osobą nadmiernie przeżywającą, więc bardzo sobie cenię wypracowanie tej cechy.
      Poza tym uwielbiam swoje szczupłe dłonie i wąskie nadgarstki tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Co w sobie lubicie? 10.11.14, 10:53
      Jestem wizjonerem, który wymyśla i pociąga ludzi za sobą, a na dodatek jeszcze umiem z "pociągniętymi" zrobić to, co wymyśliłam, nawet, jak nikt na początku nie pomyślał nawet, ze to możliwe. To działa w rodzinie i to działa u mnie w pracy, a akurat w pracy to moja najlepsza cecha, bo jestem naukowcem.
      Jestem świetna w syntezie: wyciąganiu wniosków i łączeniu faktów których związki są wysoce nieoczywiste.
      Jestem bardzo uparta i nie odpuszczam, nie cackam się ze sobą i ciężko pracuję, nie zrażam się niepowodzeniami i zwykle zachowuję energię i optymizm.
      Kocham moją rodzinę i ją mam mimo, że jestem zbzikowanym naukowcem z tendencją do zmieniania świata.
    • mama_duzych_dzieci jestem dobrą mamą 10.11.14, 11:02
      Postanowiłam być dobrą matką, wychować dzieci tak i mieć z nimi takie relacje jakie ja bym chciała mieć ze swoją matką ( co nigdy nie było i nie będzie mi dane)
      I chyba udało mi się, jestem fajną matką, lubię siebie za to że udało mi się. Słowa od mojej córki, cyt" Dziękuję Ci serdecznie za to, że 33 lata temu przeszłaś drogę przez mękę i mnie wydałaś na ten światsmile Bardzo Ciebie kocham!!! No i jeszcze raz dziękuję za wczorajszy dzień, byłaś naprawdę cudowna, musiałam coś zrobić dobrze w poprzednim życiu, że dostałam Ciebie za swoją Mamęsmilesmilesmile Serce mi urosło kiedy dzisiaj to przeczytałam. Moja córka ma dziisaj urodziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka