Dodaj do ulubionych

Kolejny myśliwy sadysta zabił psa

06.02.15, 10:36
www.tvn24.pl/mysliwy-zastrzelil-psa,512482,s.html
Oczywiście kary za to nie poniesie bo w tym kraju praktycznie prawa zwierząt dla sądu nie istnieją. Szczerze mam jednak nadzieję że zginie zagryziony przez jakiegoś psa albo dzikie zwierze na polowaniu, które pomyli go z kolacją.
Ci ludzie powinni dla własnego dobra przechodzić regularne testy psychologiczne bo któregoś dnia trafi na psa kogoś mniej zrównoważonego np. jak ja i go na miejscu po prostu zabije
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 10:42
      U nas na gminie była taka sytuacja, że myśliwy zastrzelił psa lokalnemu bardzo dobrze wszystkim znanemu rolnikowi. który zajmuje się charakterystyczną działalnością więc nie będę pisać.
      Facet był akurat z psem w lesie obok swojego gospodarstwa, dorwał myśliwego i dał mu po ryju. Rolnik dostał wyrok w zawiasach za pobicie, myśliwy nic. Cała wioska kibicowała rolnikowi wink
    • aandzia43 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 10:52
      Pies był na ścieżce, po której chodzą ludzie, nie na łowisku. Echhh, ja też boję się chodzić po łąkach, gdzie ci debile bawią się w łowców. Kolejny dowód na to, że przynajmniej część myśliwych strzela nie zwracając uwagi na wymogi bezpieczeństwa.
    • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 10:57
      ja tylko nie rozumiem po kiego czorta puszczac psy luzem w lesie, jak wiadomo że nie wolno?...
      nie bronie mysliwego, ale zachowanie właściciela tez jest nieodpowiedzialne.
    • triss_merigold6 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:00
      Zaraz, zaraz. Psów w lesie nie wolno puszczać luzem, tak?
      • aandzia43 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:06
        Nie powinna puszczać psa luzem w lesie.
      • default Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:15
        Owszem, nie wolno, jest to wykroczenie, za które zgodnie z kw należy się kara :
        Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. Kara grzywny jest wymierzana w granicach od 20 złotych do 5 tysięcy złotych.

        Nigdzie nie ma mowy o karze śmierci dla psa za takie wykroczenie.
        • triss_merigold6 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:29
          W lesie w okolicach łowieckich są myśliwi. Myśliwi strzelają. Czasem głupio, czasem celnie i do właściwych obiektów, ale strzelają. Znienacka.
          Nie jestem fanką mysliwych, nie znam nikogo kto poluje i nie chcę rozważać czy polowanie ma sens czy nie ma sensu. Patrz wyżej.

          Pytanie za 100 punktów: co ma we łbie dziumdzia, która w takich miejscach puszcza psa luzem?
          • default Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:47
            triss_merigold6 napisała:

            > W lesie w okolicach łowieckich są myśliwi. co ma we łbie dziumdzia, która w takich miejscach puszcza psa luzem?

            Tu się zgodzę, że za wiele nie ma i przez swoją bezmyślność ryzykuje życiem psa. Ale to żadne uprawiedliwienie dla myśliwego strzelającego do psa w momencie gdy nic się nie dzieje - ani pies nikogo nie goni, ani nawet żadnej zwierzyny nie widać.
            • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:55
              Ale to żadne uprawiedliwienie dla myśliwego strzelającego do psa w momencie gdy nic się nie dzieje - ani pies nikogo nie goni, ani nawet żadnej zwierzyny nie widać.

              Ale nikt nie usprawiedliwia myśliwego, tylko właścicielka psa też nie jest bez winy.
              • default Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:11
                czar_bajry napisała:
                > Ale nikt nie usprawiedliwia myśliwego

                No chyba że tak... Uff (oddycha z ulgą)
        • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:40
          zawsze istnieje opcja odstrzelenia psa stwarzającego zagrożenie. ocenia owego stwarzania zagrożenia jest chwilowa, tzn specyficzna dla danej chwili. jesli mysliwy widzi z ambony stadko saren i biegnącego psa (bez własciciela) to ma prawo sadzić ze pies chce dorwac sarny. wiec strzela.
          • landora Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:05
            Bo pies robi mu konkurencję?
            Hipokryzja na maksa.
            Nie pochwalam puszczania psa luzem w lesie, ale myśliwych organicznie nie znoszę.
            • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:12
              > Bo pies robi mu konkurencję?

              pokrętne rozumowanie. Twojego autorstwa, nie mojego.
    • kamykwskarpecie Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:06
      Abstrahując od zabicia psa. Manipulujesz używając dętych sformułowań:

      - sadysta - myśliwy odstrzelił psa, nie znęcał się nad nim

      - z kolacją go nic nie pomyli, wilki są płochliwe, o ile występują tam o w ogóle

      - dlaczego pani wypuściła psa luzem do lasu?
      • aandzia43 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:10
        Pewnie, że nie sadysta, tylko kretyn. Niebezpieczny kretyn, który strzela nie w tym kierunku, gdzie spodziewać się można dzikiej zwierzyny, tylko tam, gdzie się.cokolwiek rusza. Przypadków zastrzelenia lub postrzelenia człowieka, bo się ruszał w.krzakach też trochę było.
        • kamykwskarpecie Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:12
          Jw. to już inna historia, skomentowałam manipulację autorki wątku.
          • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:40
            Niczym nie manipuluję zastrzelił psa z zimną krwią - sadysta
            • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:42
              Sadyzm − rodzaj zaburzenia seksualnego (parafilii), w którym jednostka odczuwa podniecenie seksualne w wyniku zadawaniu partnerowi fizycznego i psychicznego bólu oraz upokarzania go (...) Potocznie terminu sadyzm używa się nieprawidłowo także ogólnie na określenie okrucieństwa zadawanego człowiekowi, bez kontekstu seksualnego.

              jaki tam sadysta.
              • jolunia01 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 14:36
                dziennik-niecodziennik napisała:
                (...)
                > jaki tam sadysta.

                No, może dostaje orgazmu za każdym razem jak coś ustrzeli.
            • aandzia43 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:45

              > Niczym nie manipuluję zastrzelił psa z zimną krwią - sadysta

              Manipulujesz, nie wiemy, czy nie zastrzelił go, bo pomylił z sarną czy innym leśnym stworem. Ślepawych, starych dziadów ze strzelbami też się trochę włóczy po lasach. Albo po prostu strzelał tam, gdzie się coś rusza - tacy też się trafiają.

              --
              "Uwazam rozniez, ze to wlasnie zadaniem zony bedzie uswiadomienie swojego mezczyzny, wazne, zeby to bylo dosc wczesnie, tj. w trakcie nocy poslubnej, ze zona nie ma psikawki" big_grin by nanuk24
              • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:49
                No chwileczkę jak niedowidzi to jakim cudem ma pozwolenie na broń? Dobrze wiedział co robi bo uciekł
                • aandzia43 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:56
                  Pozwolenie na broń mógł dostać kilkadziesiąt lat temu big_grin
                • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:00
                  Dobrze wied
                  > ział co robi bo uciekł

                  Niekoniecznie, mógł być w szoku....
              • pomidorpomidorowy Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 16:38
                nie gadaj glupot ...te lajzy tylko czekaja aby ustrzelic jakiegos psa bo dla nich to szkodnik
                • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 07.02.15, 19:11
                  wiesz to z autopsji?
            • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:58
              wioskowy_glupek napisała:

              > Niczym nie manipuluję zastrzelił psa z zimną krwią - sadysta
              >

              A skod to wiesz? Może serce mu się krajało i płakał rzewnymi łzami....
              • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:54
                Na pewno
    • woman_in_love kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 11:15
      www.januszkowalskikazimierz.pl/moje-awantury/psy-rozszarpaly-sarne.html

      Kiedy w końcu skończy się terror kundlofilek? Leczcie się u psychiatry ze swojej chorej miłości dla psa, a nie zaśmiecajcie forum. Las nie jest dla psa. Przywrócić odstrzał psów wałęsających się po lasach i łąkach. Chcesz iść sadystko ze swoim kundlem do lasu? Prowadź go na smyczy i w kagańcu. Albo niech ginie, zanim sam zabije.
      • lauren6 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 11:26
        10/10
      • wioskowy_glupek Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 11:47
        No to mam nadzieję tępy trollu że nigdy ci dzieciak nie wyleci na ulicę bo według twojej bezmózgiej logiki kierowca powinien dodać gazu i przejechać. Lecz się świrusko z nienawiści do psów.
      • landora Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:06
        Psy rozszarpały sarnę. Ile saren zabijają myśliwi?
        • dziennik-niecodziennik Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:08
          to troche tak jakbys porównywała eutanazję (odstrzał) do smierci w męczarniach (rozszarpanie przez psy).
          pomysl sobie co bys sama wolała. sarna tez by pewnie tak wolała.
          tak, wiem, zdarzają sie zwyrodnialcy tacy jak ci od łosia - ale to jednak niechlubne wyjątki.
        • woman_in_love to że myśliwi zabijają, nie znaczy od razu że twój 06.02.15, 12:11
          kundel może biega po lesie i też to robić. Biorąc pod uwagę, że co chwilę w PL jakiś pies zagryza dziką zwierzynę - i nie co miesiąc czy co pół roku, ale codziennie, to ja nie mam już pewności kto zabija więcej.
        • lauren6 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:21
          Gdyby odstrzeliwali np. wystarczająco dzików to dziś być może nie mielibyśmy strajku rolników.
          Mysliwi też są potrzebni, czego krotkowzroczne wielbicielki kundli i sarenek raczej nie zrozumieją.
          • mama303 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:30
            lauren6 napisała:

            > Mysliwi też są potrzebni, czego krotkowzroczne wielbicielki kundli i sarenek ra
            > czej nie zrozumieją.

            Myśliwi nie sa do niczego potrzebni. Dziwcie sie psom, w których sie zew natury odzywa a głupkom ze strzelbami sie nie dziwicie.
            • dziennik-niecodziennik Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:32
              no to kuźwa pieskom sie odzywa zew natury czy jednak są kompletnie nieszkodliwe?
              sie zdecyduj na jakąs wersję.
              • mama303 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:38
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > no to kuźwa pieskom sie odzywa zew natury czy jednak są kompletnie nieszkodliwe
                > ?
                > sie zdecyduj na jakąs wersję.
                a gdzieś pisałam że kompletnie nieszkodliwe? to jest zwierze, nie kieruje sie dobrym serduszkiem
                • dziennik-niecodziennik Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 14:02
                  no to Z JAKIEJ PAKI w imię wylatania się ma łazić bez smyczy??
                  • mama303 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 17:53
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > no to Z JAKIEJ PAKI w imię wylatania się ma łazić bez smyczy??

                    normalny pies nie biegnie sobie bez celu żeby jogging uprawiac tylko lubi powęszyć. Jak byś nie wiedziała pies kieruje sie głównym zmysłem czyli węchem. Mozna tez mu cos porzucać żeby przynosił ale do tego tez warto odpiąc smycz.
            • edelstein Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:37
              Jestem za odstrzeliwaniem psow latajacych W Lesie luzem.Las to nie miejsce na zewy natury kundli.
              • mama303 Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:51
                edelstein napisała:

                > Las to nie miejsce na z
                > ewy natury kundli.

                tylko dla mysliwych
              • wioskowy_glupek Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:56
                Tak a dzieci na ulicy wybiegające za piłką należy rozjechać. Wiem ze to dla ciebie trudne ale myśl czasem
              • pomidorpomidorowy Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 16:40
                jestem za odstrzalem ludziw lesie.las to miejsce dla zwierzyny i panów puszczy czyt. mysliwych
      • default Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 12:58
        Wypadki rozszarpania saren czy zajęcy przez psy raczej nie dotyczą psów-mieszczuchów, które raz w tygodniu weekendowo spacerują z pańcią po lesie... Bo na ogół są to pieski tłustawe , mało wybiegane, ze słabą kondycją, a dogonić sarnę (o zającu nie wspominając) to wcale nie jest proste zadanie.
        Poza tym całkiem sporo psów (zwłaszcza ras małych czy ozdobnych) owego osławionego instynktu łowieckiego nie posiada - przynajmniej nie w takim stopniu, by im się chciało dymać przez krzaki za sarną.
        Sarnimi zabójcami są w większości psy wiejskie czy podmiejskie, takie, które wałęsają się samodzielnie, bez dozoru właściciela.
        • ichi51e Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 14:23
          Ale pies bez smyczy biegnacy po lesie nie ma transparentu "jestem z miasta" uncertain
          • default Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 14:50
            Nikt mi nie wmówi, że myśliwy strzelający do pojedynczego, niedużego, zadbanego, dobrze odkarmionego psa, który sobie po prostu spaceruje po lesie, rzeczywiście jest głęboko i szczerze przekonany, że pies ten zagraża zwierzynie i kieruje nim wyłącznie szlachetna troska o dobro tejże. Tym bardziej, że w doniesieniach o takich przypadkach zawsze mamy relację właściciela psa, który albo widzi sytuację na własne oczy, albo co najmniej słyszy - czyli jest w pobliżu. I gdyby owym myśliwym nie kierowała wyłącznie chęć "postrzelania sobie", to logicznie rzecz biorąc powinien najpierw rozejrzeć się za właścicielem, a zobaczywszy go odpowiednio upomnieć i nakazać uwiązać psa.
            Ale nie - lepiej od razu pif-paf i kto mi co zrobi.
            Chociaż też niekoniecznie - zapadają jednak wyroki skazujące... choć raczej w zawieszeniu.
            • dziennik-niecodziennik Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 15:22
              > Tym bardziej, że w doniesieniach o takich przypadkach zawsze mamy relację właściciela psa, który albo widzi sy
              > tuację na własne oczy, albo co najmniej słyszy - czyli jest w pobliżu.

              no wiesz, strzał to raczej słychac dość daleko. równie dobrze wlaściciel mógł byc ze 200m od psa i za krzakami.
      • mag1_k Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 16:28
        ze zdjęć wynika, że to były wilczury. Nie sądzisz chyba, że taki labrador czy golden jest w stanie zagryźćsarnę?
        Są pewne rasy niebezpieczne, które należy trzymać na smyczy, ale nie przesadzajmy, że wszystkie.
        Sama zostałam pogryziona przez wilczura kuzynów, bardzo sie boję tego typu ras, ale mam świadomość, że taki kanapowiec zdrowy psychicznie nic nie zrobi złego.
        • woman_in_love zaraz ci znajdę przykład kanapowca 06.02.15, 16:37
          pieswlesie.blogspot.ie/2009/08/to-by-malutki-piesek.html

          "Sarna zdechła około 20 minut po zrobieniu zdjęcia. Właścicielem psa była 20 letnia dziewczyna - była w szoku, nie wiedziała co zrobić - myślała może, że piesek (20 cm wysokości !) chce się tylko z sarną pobawić... Sarna ma bardzo delikatną skórę. Pies prawdopodobnie zahaczył ją kłem, sarna się szarpnęła i wystarczyło..."

          To nie był nawet labrador lub golden. To był zwykły i mały, 20cm kundel.
          • fragile_f Re: zaraz ci znajdę przykład kanapowca 06.02.15, 19:15
            Autor bloga musi byc naprawde naiwny, jesli uwaza, ze ktos kupi te bzdury...

            Pies o wysokosci 20 cm to np. Chihuahua. Pozostale rasy typu Maltanczyk czy Pekinczyk sa juz troche wieksze. Juz widze jak cos mniejszego o polowe od kota dogania sarne i wypruwa z niej flaki.

            Gdyby sarny byly tak cholernie delikatnie, ze od zahaczenia zabkiem psa wielkosci wyrosnietej swinki morskiej, to wszystkie krzaki i wystajace korzenie w lesie bylyby upstrzone sarnimi jelitami. No chyba ze sarny lewituja w bance z pola silowego, wtedy zwracam honor.
            • aandzia43 Re: zaraz ci znajdę przykład kanapowca 06.02.15, 20:07
              Buhaha! big_grin Między polankami mogą się przemieszczać w bańce z pola siłowego, ale jak radzą sobie z kopulacją i walkami godowymi między rogatymi samcami? Takie akcje to nie mizianie piórkiem za uszkiem tongue_out
              • fragile_f Re: zaraz ci znajdę przykład kanapowca 06.02.15, 21:47
                Przeciez wszyscy wiedza, ze sarny na czas walk godowych i kopulacji zamieniaja swoja delikatniusia jak pergamin skorke (bedaca efektem milionow lat ewolucji i przystosowania do zycia w lesie, w ktorym - o dziwo - nie ma NIC grozniejszego od kła ratlerka) w pancerna skore do seksu. I wtedy ani poroze ani kopytka ani chaszcze nie sa im grozne. Po zakonczeniu okresu godowego przebieraja sie z powrotem w pergamin porosniety jedwabistym wlosiem, ot cale wyjasnienie.
        • dziennik-niecodziennik Re: kolejne psy mordercy rozszarpały sarnę 06.02.15, 16:38
          > Są pewne rasy niebezpieczne, które należy trzymać na smyczy, ale nie przesadzaj
          > my, że wszystkie.

          a ktore to są te niebezpieczne?

          > Sama zostałam pogryziona przez wilczura kuzynów, bardzo sie boję tego typu ras,
          > ale mam świadomość, że taki kanapowiec zdrowy psychicznie nic nie zrobi złego.

          jedynym psem ktory w calym moim zyciu mnie pogryzł byl jamnik. takie gówienko nie? szczęki małe, ząbki słabe, jaką toto krzywdę zrobi? a łydkę mi ładnie poszarpał.
    • lauren6 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:25
      A ludzie to zadych praw nie maja, skoro moga zostac na spacerze w lesie zagryzieni przez puszczonego luzem kundla?
      Przeprasza, teraz jest moda na spuszczanie psoepsów w miescie, żeby rzucały się na matki spacerujace z niemowlakiem.

      Biedne pieski nie maja w Polsce żadnych praw, bahaha. Psiarzom chyba poprzewracalo sie w 4 literach. Zacznijcie sprzatac po zwierzakach i ich pilnowac, placic podatki za siersciucha w miescie to pogadamy i o przystosowaniu prawa do tego na zachodzie.

      Dac takim palec to beda chcieli odgrysc reke. Dosłownie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:38
        > A ludzie to zadych praw nie maja, skoro moga zostac na spacerze w lesie zagryzi
        > eni przez puszczonego luzem kundla?

        w sumie lepiej byłoby zapytac czy zwierzyna leśna nie ma żadnych praw i musi sie koniecznie stresowac obecnościa psów w lesie?...
        • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:42
          To trochę co innego w lasach są też dzikie zwierzęta które na nią polują więc raczej stres nieunikniony
          • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:47
            Pies w lesie powinien być na smyczy...
            Co nie znaczy ,że można było go zastrzelić.
          • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:48
            ale ten naturalny stres jest "wyliczony" organicznie z biologicznej świadomości obecności drapiezników w lesie. w polskich lasach takich drapiezników jest jak na lekarstwo - wilków i niedzwiedzi mało i głównie regionalnie, pojedynczy lis doroslej sarnie niespecjalnie zagrozi, innych praktycznie brak. sarny są biologicznie przyzwyczajone do tego ze mają względny spokój - i kazde wtargnięcie na ich teren psa jest dla nich niezwykle stresujące.
            dlaczego uwazasz ze dobro jednego zwierzecia jest wazniejsze niż drugiego? dlaczego dobro sarny jest mniej wazne niż dobro psa?
            • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:51
              Wcale nie uważam i nie puszczam psa luzem po lasach gdzie może być zwierzyna. Tylko zauważam że one i tak się stresują smile
              • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:55
                jak pisałam - stresują sie bardzo umiarkowanie. WIEDZĄ że są względnie bezpieczne.
                nie puszczasz psa - super, tak trzymac. jakby inni tez nie puszczali to by nie było problemów.
                pamietaj tylko że zwierzyna moze byc WSZĘDZIE. nie tylko stricte w lesie - także na przyleśnych łąkach, nieużytkach i pastwiskach. tam tez nei powinnaś go spuszczac.
                • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:22
                  dziennik-niecodziennik napisała:


                  > pamietaj tylko że zwierzyna moze byc WSZĘDZIE. nie tylko stricte w lesie - takż
                  > e na przyleśnych łąkach, nieużytkach i pastwiskach. tam tez nei powinnaś go spu
                  > szczac.
                  ale pies to jest tez zwierze, tez chce i ma prawo sobie pobiegać smile poza tym nie wszedzie jest zakaz prawny spuszczania psa ze smyczy.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:30
                    > ale pies to jest tez zwierze, tez chce i ma prawo sobie pobiegać smile

                    jest to zwierze przystosowane do bytowania w warunkach okołoludzkich, w srodowisku naturalnym nie ma swojego miejsca. pies zdziczały nie jest zjawiskiem naturalnym.
                    a ze chce pobiegac - bierz psa na smycz i z nim biegaj. nie ma ze Ty idziesz ścieżka a pies buszuje po krzakach. sie chce miec psa, sie trzeba poswiecac.

                    > poza tym nie wszedzie jest zakaz prawny spuszczania psa ze smyczy.

                    ale wszedzie obowiazuje rozsądek i zdrowe myslenie. jak masz las i przy nim łąkę to jest oczywiste że na tej łące pasą sie sarny. jak masz kartoflisko przy lesie to masz prawie pewne ze na tym polu przynajmniej okresowo żerują dziki. jak masz wielka połać nieużytku w kompletnie bezludnej okolicy - bankowo masz tam zające, moze lisy, sarny tez sie pasą. generalnie - wszedzie tam gdzie nie ma ludzi nalezy zakładac obecnosc dzikich zwierzat. i wypuszczanie tam psa jest świnstwem po prostu.
                    • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:46
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > jest to zwierze przystosowane do bytowania w warunkach okołoludzkich, w srodowi
                      > sku naturalnym nie ma swojego miejsca. pies zdziczały nie jest zjawiskiem natur
                      > alnym.

                      Totez wraca do warunków okołoludzkich po spacerze, razem z człowiekim.

                      > a ze chce pobiegac - bierz psa na smycz i z nim biegaj.

                      mój pies woli sam a ja nie lubie biegać.
                      >nie ma ze Ty idziesz śc
                      > ieżka a pies buszuje po krzakach. sie chce miec psa, sie trzeba poswiecac.

                      Własnie tak jest, nie sobie buszuje do woli.

                      > ale wszedzie obowiazuje rozsądek i zdrowe myslenie. jak masz las i przy nim łąk
                      > ę to jest oczywiste że na tej łące pasą sie sarny.

                      Z naszej łąki przy osiedlu sarny sie wyniosły bo droge wybudowali, psy kompletnie im już nie zagrażają, to człowiek je wyparł z ekosystemu, tak że pies - zwierzę około domowe może tu teraz biegac do woli. Jeszcze czasem dziki przyją ale i one się wkrótce wyniosą sad
                      • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 14:07
                        no to nie zdziw sie jak Ci go tez keidys odstrzelą.
                        sama narażasz psa na śmierć. ale oczywiscie jak do tego dojdzie - czego nie życzę - winny bedzie kto inny.
                        i to jest własnie bezmyslność.
                        • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 17:57
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          > no to nie zdziw sie jak Ci go tez keidys odstrzelą.

                          wiesz debile to i do psa na smyczy moga strzelać i do człowieka. Strach wychodzic z domu tongue_out
                  • mondovi Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:37
                    "ale pies to jest tez zwierze, tez chce i ma prawo sobie pobiegać smile poza tym nie wszedzie jest zakaz prawny spuszczania psa ze smyczy."

                    Zawsze dziwi mnie bezmyślność ludzi spuszczających psy w lesie. I nie chodzi tu tylko o myśliwych. Moja sąsiadka spuściła swojego tollera (bo przecież dobrze ułożony itp.) - wrócił do niej poraniony - zaliczył bliskie spotkanie z dzikiem.
                    • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:48
                      mondovi napisała:

                      > Zawsze dziwi mnie bezmyślność ludzi spuszczających psy w lesie.

                      mowa była o łące.
                      • mondovi Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:51
                        To uogólnię - spuszczających psy w siedliskach dzikich zwierząt.
                        • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 17:59
                          mondovi napisała:

                          > To uogólnię - spuszczających psy w siedliskach dzikich zwierząt.

                          np. siedliskach dzikich kretów na łące.
                          • antyk-acap Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 18:49
                            Na łąkach rodzą się sarny. Mają taki zwyczaj że zostawiają je tam same i przychodzą tylko nakarmić. Takie ciele zagryzie nawet ratlerek.
          • lauren6 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:23
            Kundel spuszczony ze smyczy nie jest naturalnym elementem ekosystemu.
            • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:26
              lauren6 napisała:

              > Kundel spuszczony ze smyczy nie jest naturalnym elementem ekosystemu.
              a rasowy wink
              • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:32
                tym bardziej wink
                • majenkir Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 14:12
                  A myliwy juz jest elementem tego ekosystemu?
                  • lauren6 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 16:47
                    Akurat odstrzal zwierzat jest regulowany prawnie. Zagryzanie zwierzat leśnych przez porzucone kundle nie jest.
                    • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 18:02
                      lauren6 napisała:

                      > Akurat odstrzal zwierzat jest regulowany prawnie. Zagryzanie zwierzat leśnych p
                      > rzez porzucone kundle nie jest.
                      no wiec włąsnie to sa przeważnie psy porzucone i wałęsajace sie w grupach.
                  • antyk-acap Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 18:52
                    Jest. Zastępuje drapieżniki takie jak wilki i rysie. Nie da się ich przywrócić na terenie całego kraju. Chyba że w Polsce zostawisz jedno miasto a resztę zalesisz.
                    • fragile_f Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 19:17
                      Od kiedy wilki i rysie polowaly na najlepsze okazy? Bo z tego co zauwazylam mysliwi najbardziej cenia sobie zdrowe i dorodne sarenki, bo tylko te mozna skutecznie opchnac.
                      • antyk-acap Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 19:29
                        Od zawsze. Drapieżniki nie przestrzegają żadnych okresów łowieckich.
                      • alexa0000 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 19:58
                        Opchnąć? Co masz na myśli?
      • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:45
        To jakiś rodzaj psychozy z tą modą na kundle rzucające się na niemowlaki ? Może da się to leczyć?
        Ps. rasowy może czy tylko kundel ci przeszkadza?
        • czar_bajry Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:05
          To nie psychoza tylko proza życia....
    • kota_marcowa Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 11:57
      A baba powinna dostać mandat za puszczanie psa w lesie luzem. Myśliwy zobaczył psa samopas w lesie, to strzelił, jak by psa na smyczy prowadziła, to by żył.
      Tamten labrador też "przyjacielsko" skakał myśliwemu na samochód, a właściciela nie było.
      • mama303 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:25
        kota_marcowa napisała:

        > A baba powinna dostać mandat za puszczanie psa w lesie luzem. Myśliwy zobaczył
        > psa samopas w lesie, to strzelił, jak by psa na smyczy prowadziła, to by żył.

        ona powinna dostac mandat, owszem ale jemu strzelac do psa nie wolno.
      • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:26
        Tak i tam skakaniem stwarzał zagrożenie wiec zamiast odjechać zastrzelił - brawo
        • kota_marcowa Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:33
          Nie twierdzę, że dobrze zrobił, ale oba psy mogą podziękować swoim pańciom za bezmyślność.
    • wioskowy_glupek Re: ja z kolei mam nadzieję ty tępy trollu 06.02.15, 12:25
      Pudło trolle nie puszczam psa w lesie
    • edelstein Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 12:33
      Pies "bawil sie kilkadziesiat metrow dalej","Nieco sie oddalil","podbiegla do niego".O ile zaklad,ze wlazl na lowisko:-ap
    • atena12345 wiecie co? 06.02.15, 12:35
      abstrahując od głupoty myśliwego...
      Szlag jasny mnie trafia, jak idę na spacer po lesie z dziećmi i naszym olbrzymim psem rasy cavalier (na smyczy) i co rusz dobiega do nas psisko, by obwąchać lub powarczeć. Oczywiście pańciu czy pańcia spacerują gdzieś w pobliżu. Zwykle na wołanie pies nie reaguje, więc stoimy całą rodziną, pies spłaszczony przy ziemi i czekamy, aż właściciel dojdzie i zabierze bydle.
      Na prawdę czasem strach iść na spacer.
      • mondovi Re: wiecie co? 06.02.15, 12:50
        Rozumiem Cię doskonale. Przeżywam codziennie to samo, doszło do tego, że mój niegdyś do rany przyłóż przyjacielski beagle warczy na sam widok psa spuszczonego w lesie. Nie dziwię się, bo ile można znieść zaczepek innych, zwykle większych psów. I ten zrelaksowany właściciel - przeważnie ktoś z sąsiadów, bo mieszkamy na osiedlu tuż przy lesie - wołający radośnie z oddali "cześć, wy też na spacerze"...
      • kota_marcowa Re: wiecie co? 06.02.15, 12:51
        Taak, a jak coś się stanie, to powtarzane jak mantra tłumaczenie takich debili "bo to taki łagodny pies, przecież on nigdy nikogo"

        Jak mojego psa (prowadzonego na smyczy, nie prowokującego agresora, ba, nie zwracającego na niego uwagi, mój pies na uboczu bawił się tarzając w śniegu) zaatakował taki puszczony luzem bydlak, po prostu z pewnej odległości wystartował do mojego jak rakieta, zanim właściciel w ogóle zdążył zareagować. Całe szczęście, że moja chodzi w szelkach więc zdążyłam, ją wywindować na ręce, a kundlowi zasadziłam kopa, na szczęście kundel nie był bardzo duży. Jak wyleciałam z pyskiem do właściciela, czemu agresywnego psa puszcza luzem, to jego tłumaczenie mnie rozwaliło na łopatki, "bo wie pani, on przed większymi od siebie (psami) ucieka".
        • kota_marcowa Re: wiecie co? 06.02.15, 12:54
          Aha jeszcze sprecyzuje, moja sunia 2kg wagi, tamten na oko ze 20.
        • atena12345 Re: wiecie co? 06.02.15, 12:56
          moja córka przestała chodzić z psem sama, bo się boi tych doskakujących psów.
          Mam łagodnego psa, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie znałam psa bardziej wyzutego z wszelkiej agresji, ale mój pies biega luzem tylko po podwórku.
          • wioskowy_glupek Re: wiecie co? 06.02.15, 13:03
            Ale nie każdy ma podwórko a pies musi się wybiegać
            • atena12345 Re: wiecie co? 06.02.15, 13:06
              wioskowy_glupek napisała:

              > Ale nie każdy ma podwórko a pies musi się wybiegać
              >

              widocznie nie każdy powinien mieć psa.
              • wioskowy_glupek Re: wiecie co? 06.02.15, 13:41
                Oczywiście psy tylko do domów z ogrodami xD reszta niech zdycha w schronisku
                • mondovi Re: wiecie co? 06.02.15, 15:44
                  Wystarczy mieć psa na smyczy. W wielu miejscach są też wydzielone wybiegi dla psów.
                  • mama303 Re: wiecie co? 06.02.15, 18:10
                    mondovi napisała:

                    > Wystarczy mieć psa na smyczy.

                    nie wszędzie trzeba psa miec na smyczy. w lesie tak ale juz na odludnych terenach niezabudowanych nie trzeba.
            • kota_marcowa Re: wiecie co? 06.02.15, 13:51
              Nawet kosztem bezpieczeństwa innych?
            • dziennik-niecodziennik Re: wiecie co? 06.02.15, 14:04
              bierzesz psa na smycz i z nim biegasz. po parku, po łące, w ostatecznosci po terenach leśnych gdzie jest to dozwolone. podkreslam - bierzesz psa NA SMYCZ i Z NIM biegasz.
              nikt Ci go wtedy nie odstrzeli.
              • alpha.sierra Re: wiecie co? 06.02.15, 14:48
                Dam Ci na smycz retrievera, wyżła albo husky. Najpierw spróbuj pobiec tak szybko i z takimi zwrotami, jakie robi pies. Potem spróbuj przez godzinę utrzymać mniejsze, ale wciąż atrakcyjne dla psa tempo. Następnie, wciąż trzymając psa na smyczy, zrób z nim trening aportowania (bo np. retriever od tego jest, wyżeł też potrafi i powinien się szkolić).

                Jasne, że puszczanie psa na łowisko czy w mieście bez smyczy to idiotyzm. Ale rada, że jak chcesz psa, to weź smycz i z nim biegaj szczerze mnie ubawiła smile.
                • cosmetic.wipes Re: wiecie co? 06.02.15, 14:55
                  To na rowerze jedź, psu dorównasz.
                  • alpha.sierra Re: wiecie co? 06.02.15, 15:04
                    Szczególnie szybkie zwroty będą super do wykonania na rowerze big_grin. Co wizja, to zabawniejsza.

                    Tak naprawdę to wystarczy zdrowy rozsądek. Przeginka w żadną stronę nie jest dobra.

                    A pytanie bonusowe: jak mam retrievera (pies myśliwski do przytargania zestrzelonego zwierza) - to mogę go szkolić w lesie bez smyczy, czy nie? wink
                  • mama303 Re: wiecie co? 06.02.15, 18:17
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > To na rowerze jedź, psu dorównasz.
                    po łące, sniegu, lodzie albo błocie na rowerze? Taki np dziadek emeryt albo babcia emerytka smile no i nie każdemu psu takie biegi intensywne sa potrzebne. Mam małego psiaka, nie potrzebuje kilometrów biegu, pobiega, powęszy sobie i wystarczy.
                    • antyk-acap Re: wiecie co? 06.02.15, 19:00
                      Tylko co mnie to obchodzi? Ja chcę tygrysa. Podobają mi się tygrysy.
                      • mama303 Re: wiecie co? 06.02.15, 19:41
                        antyk-acap napisał:

                        > Tylko co mnie to obchodzi? Ja chcę tygrysa. Podobają mi się tygrysy.

                        przeciez to nie do Ciebie było.
                • dziennik-niecodziennik Re: wiecie co? 06.02.15, 15:08
                  ja mam rottweilera. duży, diablo silny pies, bieganie z nim to wyzwanie nie tylko wytrzymałościowe, ale tez siłowe. ale biegam z nim. jak czuje ze nie mam siły - biore smycz automatyczną i w bezpiecznych miejscach ją luzuję tak, ze ma wiecej swobody i moze polatac. ale luzem nie puszczam nigdy.
                  aportowanie itd ćwiczymy w miejscach gdzie obecnosc psa jest dopuszczalna i dozwolona. u nas jest to park, boisko na ktorym działa szkółka dla psów, dwie łąki na terenach domkow jednorodzinnych. ale jak jedziemy do lasu czy idziemy na pola za miastem - pies jest na smyczy.

                  jak mialam akite to traktowałam go tak samo - nie spuszczałam, tym bardziej ze byl zaczepny i lubił uciekac, jak wszystkie szpicowate.
                  jak sie chce to mozna. a jak nie mozna, to trudno.
                  • alpha.sierra Re: wiecie co? 06.02.15, 16:05
                    A gdzie obecnośc psa wg prawa jest dozwolona? Tak naprawdę w parku do łba by mi nie przyszło spuszczać psa ze smyczy - ze wzgledu na współspacerowiczów. Spuszczenie psa jest chyba tak naprawdę dozwolone tylko na prywatnych ogrodzonych terenach (ale dla takiego husky musiałyby to być w cholerę duże tereny - bo ten pies nawet jak ma swój teren przy domu, to i tak potrzebuje, żeby go wybiegać gdzie indziej). Dlatego piszę, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek - ja też puszczam psa na łąkach i w laskach osiedlowych gdzie kręcą sie tylko inni psiarze. Ale taka jest wśród psiarzy z mojego osiedla niepisana umowa - że na te tereny chodzimy bez smyczy i trudno, jest ryzyko że futro będzie fruwać, a na te chodzimy raczej na smyczy. Ale nie ma na to regulacji prawnych.

                    Ja też potrafię biegać z psem na smyczy (ja mam miks labradora z owczarkiem, czyli przyjazne ale silne bydle) - ale jest róznica miedzy tym, jak biegamy spięci smyczą, a jak on biega i się bawi spuszczony ze smyczy. Ale zgadzam się, że idiotów nie brakuje - takich od skaczących piesków. Też mam na nich alergię. Ale pomijając zidiocenie niektórych właścicieli psów, to dla mnie myśliwy, który strzela do psa jeżeli ten pies go nie atakuje lub nie ma uzasadnionych podejrzeń że jest bezpański, jest po prostu nienormalny. Jeżeli właściciel jest w pobliżu to ile mu zajmie dojście do psa - 2 minuty max? I ten myśliwy (szczególnie case z myśliwym w samochodzie) jest wtedy tak zagrożony, ze musi strzelać? Bez sensu.
                    • dziennik-niecodziennik Re: wiecie co? 06.02.15, 16:42
                      no ale to opisujesz calkiem inną sytuację. moim zdaniem zachowujesz się wzorcowo. jakby tak wszysc robili to by nie było problemu.
                      w parkach bywają wybiegi dla psów - duze, ogrodzone tereny, gdzie psy mogą sie wybiegac wolno i wys...ac w krzakach, i nikt nie moze miec o to do nich pretensji.
                  • mama303 Re: wiecie co? 06.02.15, 18:20
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > ja mam rottweilera.

                    to jest rasa niebezpieczna chyba, musisz go na smyczy prowadzać.
                • ichi51e Re: wiecie co? 06.02.15, 17:46
                  Ale chyba widzialas jak bralas husky co to za pies? Zbuduj sanki jak nie jestes w stanie utrzymac na smyczy
                • lily-evans01 Re: wiecie co? 07.02.15, 17:57
                  To po uj kupujesz psa, który MUSI się wybiegać w sposób przekraczający Twoje możliwości, i nie możesz mu tego wybiegania się zapewnić w sposób nieuciążliwy dla innych w przestrzeni publicznej?
                  Jorka sobie kup albo innego pudla, nie będziesz mieć problemu z wybieganiem...
                  • alpha.sierra Re: wiecie co? 08.02.15, 09:29
                    Jeżeli akurat to do mnie, bo w telefonie nie widzę, to:
                    - husky jest akurat przykładem - nie mam husky; ale jest tto pies, któremu nie wystarczy bieganie po ogródku. Wg Waszej logiki nikt nie powinien mieć husky, bo nie ma miejsc gdzie można puścić psa bez smyczy - reguluje to tylko rozsądek;
                    - ja mam retrievera (labrador, pomieszany z owczarkiem, ale sylwetka typowa dla labka), a to pies myśliwski do aportowania ustrzelonej zwierzyny, więc ja akurat mogę puszczać psa w lesie bez smyczy. Ustrzelony przez myśliwego z samochodu pies też był retrieverem. Rozumiem, że myśliwy był medium i od razu wiedział, że ustrzelony przez niego Golden był na spacerze a nie na polowaniu;
                    - nie wiem jak pudel, ale york to terrier, czyli po pierwsze: pies który musi się wybiegać i wyskakać. Po drugie - też jest to pies myśliwski, a robienie z niego psa kanapowego to robienie mu krzywdy.

                    Czy macie jeszcze jakieś uwagi? Bo jak dalej pójdziemy Waszą logiką, to okaże się, że nikt nie powinien mieć żadnego psa. Nigdzie.
              • wioskowy_glupek Re: wiecie co? 06.02.15, 15:23
                To nie jest dla psa to samo
                • dziennik-niecodziennik Re: wiecie co? 06.02.15, 15:25
                  no ba. ale albo bezpieczenstwo albo pelna swoboda.
                  dzieci tez wolą jezdzic bez fotelika, ale jednak je zapinasz...
                • lily-evans01 Re: wiecie co? 07.02.15, 17:58
                  To miej takiego, który NIE MUSI ganiać po otwartej przestrzeni w szybkim tempie przez 3 godziny, pozostali użytkownicy parków, ulic i podwórek odetchną. A ja to bym chciała mieć tygrysa, a on potrzebuje sobie zapolować, to jego naturalne instynkty... tongue_out.
            • cosmetic.wipes Re: wiecie co? 06.02.15, 14:54
              wioskowy_glupek napisała:

              > Ale nie każdy ma podwórko a pies musi się wybiegać

              Nie każdy ma stajnię, więc koń stoi na balkoniebig_grin
      • fornitta69 Re: wiecie co? 06.02.15, 15:20
        Patologiczna nienawisc do psow swiadczy chyba o jakims zaburzeniu psychicznym...
        • dziennik-niecodziennik Re: wiecie co? 06.02.15, 15:23
          a o czym świadczy patologiczna nienawisc do kotów? big_grin

          PS. wszystko co patologiczne swiadczy o jakims zaburzeniu psychiczym. z definicji smile
          • fornitta69 Re: wiecie co? 06.02.15, 15:34
            Do kotow, kanarkow, myszy takoz. Ale jej na tym forum nie zaobserwowalam jakos... z maslem maslanym masz racje smile
        • wioskowy_glupek Re: wiecie co? 06.02.15, 15:26
          Dokładnie
        • atena12345 Re: wiecie co? 06.02.15, 16:06
          fornitta69 napisał(a):

          > Patologiczna nienawisc do psow swiadczy chyba o jakims zaburzeniu psychicznym..
          > .
          a o czym świadczy patologiczny brak zrozumienia podstawowych zasad współżycia społecznego?
        • lauren6 Re: wiecie co? 06.02.15, 16:42
          Kto patologicznie nienawidzi psów? Rodzina na spacerze z ratlerkiem, która boi się innych psów doskakujacych do ich pupila? Czy właściciel wielkiego kundla, który puszczony luzem atakuje inne psy?
          • fornitta69 Re: wiecie co? 06.02.15, 21:27
            Nikt absolutnie, o "kundlofolilach" to tylko na tym forum czytam... i o tym, ze jak ktos lubi swojego psa to pewnie z nim sex uprawia-wow. albo trolle albo ludzie z uszkodzonym mozgiem. Albo trolle z uszkodzonym mozgiem
    • wioskowy_glupek Re: oczywiście, twój piesek jest grzeczny, nikogo 06.02.15, 13:46
      Tak pajacu nikogo nie ugryzł śpię z nim i nie puszczam w lesie. Kup nie sprzątam, zboczona nie jestem. Nie jestem też zaplutym z nienawiści do psów tępakiem twojego pokroju
      • cosmetic.wipes Re: oczywiście, twój piesek jest grzeczny, nikogo 06.02.15, 14:45
        > Kup nie sprząta
        > m, zboczona nie jestem.

        To bądź łaskawa sr*ć swoim psem we własnym domu.
        • wioskowy_glupek Re: oczywiście, twój piesek jest grzeczny, nikogo 06.02.15, 15:23
          Bo?
          • dziennik-niecodziennik Re: oczywiście, twój piesek jest grzeczny, nikogo 06.02.15, 15:26
            bo wiekszosc ludzi nie lubi psich kup pod swoimi oknami.
            • wioskowy_glupek Re: oczywiście, twój piesek jest grzeczny, nikogo 06.02.15, 15:30
              A ktoś ci powiedział ze mój pies robi je komuś pod oknami?
              • woman_in_love pewnie robi ci na poduszkę zboku, jak z nim 06.02.15, 16:33
                seks uprawiasz. ZGADŁAM?
                • dziennik-niecodziennik Re: pewnie robi ci na poduszkę zboku, jak z nim 06.02.15, 16:34
                  Jezu, przestan, obrzydliwa juz jestes.
                  • woman_in_love Re: pewnie robi ci na poduszkę zboku, jak z nim 06.02.15, 16:40
                    OK, no może troszkę, ale skąd ja mam wiedzieć co ona tam robi. Ciągle są doniesienia o takich zboczonych miłośniczkach psów:
                    pudelekx.pl/uprawiala-seks-z-psem-maz-to-nagrywal-12467
                    • dziennik-niecodziennik Re: pewnie robi ci na poduszkę zboku, jak z nim 06.02.15, 16:42
                      po prostu daruj sobie. to do niczego nie prowadzi, naprawde.
                    • wioskowy_glupek Re: pewnie robi ci na poduszkę zboku, jak z nim 06.02.15, 22:05
                      Widze że już na pudlu o tobie zoofilko piszą?
                      • woman_in_love a kysz 06.02.15, 22:58
                        kundlofilu stąd
    • majenkir Re: czemu ma zdychać? przerobić na karmę dla świń 06.02.15, 14:14
      Czemu dla swin? Puscic do lasu, niech sobie mysliwi postrzelaja do ruchomego celu uncertain
      • woman_in_love bo świnki też muszą coś jeść,a skoro psy mogą jeść 06.02.15, 14:16
        świnki, to odwrotnie też
    • kleo881 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 15:12
      A czemu ten pies biegal luzem? I to po terenech lowieckich jeszcze?
      • wioskowy_glupek Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 15:25
        A co to za różnica jakby to było dziecko też byś pytała? Wiadomo ze nie powinno się tak robić ale to nie powód by go zastrzelić
        • dziennik-niecodziennik Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 15:27
          ale nie ma zakazu wprowadzania dzieci luzem do lasu. zakaz wprowadzania psow luzem jest jak najbardziej.
          • pomidorpomidorowy Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 16:42
            a jak k...jest zakaz wchodzenia do lasu ze wzgl np zagrozenia pozarem...kto odstrzelic mozna...noz k....co za posr***** logika bezmózgich istot
        • woman_in_love a dziecko sarnę zagryzie ty kundlofilu zboczony? 06.02.15, 15:45

          • mama303 Re: a dziecko sarnę zagryzie ty kundlofilu zboczo 06.02.15, 18:41
            ale może hałasować ...sarnofilu zdeklarowany smile
    • mynia_pynia Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 18:51
      Po niektorych komentarzach rzygac mi sie chce. Ja chodze po lesie z moim 3 latkiem z moim sznaucerem i nigdy nie czuje sie bezpieczna ze wzgledu na ambony. Jestem narwana nie wiem czy bym nie wpier mysliwemu za psa, a za dziecko to bym zabila majac w dupie sady i ich wyroki.
      • 3-mamuska mysliwi to kretyni 06.02.15, 19:03
        I polują z czystej żądzy krwi i to sa psychole .
        Ciekawe gdyby pies był na długiej lince takie rozciąganej z daleka jej nie widać.

        Kazdy powinien ponieść karę, przywłaszczyli sobie lasy dla własnej przyjemności.
        Tylko w ryja napluć .
      • nenia1 Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 20:28
        No i całkiem sensownie myniu_pyniu, że nie czujesz się bezpieczna. Panie tu popierają myśliwych podpierając się zagryzionymi sarnami, tymczasem jakoś zapomina się o tym, że co roku w polskich lasach GINĄ LUDZIE za sprawą myśliwych. Jakoś nie przypominam sobie, żeby w lesie zginął jakiś człowiek zabity przez psa, za to przypadki śmierci lub okaleczeń przez "miłośników zwierząt" czyli myśliwych, powtarzają się rokrocznie. Myśliwi zabijają "przez pomyłkę" wilki, żubry, bieliki, ale również, drogie panie upatrujące w myśliwych bohaterów walczących ze zlymi psami, niestety również zabijają ludzi. I na razie to nie pies jest w lesie największym zagrożeniem dla człowieka, ani nawet dzik, czy niedźwiedź, największym zagrożeniem są myśliwi, którzy "nie wiadomo czy widzą, nie wiadomo czy słyszą, ale wiadomo, że strzelają".
        • tully.makker Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 22:16
          10/10
        • antyk-acap Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 06.02.15, 22:36
          To nic w porównaniu z ilością ludzi ginących na drogach.
          • mynia_pynia Re: Kolejny myśliwy sadysta zabił psa 07.02.15, 19:23
            Ale co, wolisz być tym szczęśliwcem i dostać strzała w łeb w lesie? Tak z zaskoczenia, idziesz, nawet nie usłyszysz huku, co najwyżej poczujesz ciepło w portkach jak zwieracze ci puszczą wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka