beauty_agadir
09.08.16, 13:39
W okolicy jestem jedyną pracująca kobieta.W sąsiednich rodzinach to facet tyra na dom,laski nie pracują lub robią wszystko,żeby nie pracować, mimo że posiadają fach wiec nie jest to kwestia braku ofert.Obiad nie zawsze ugotowany albo dla meza juz nie starcza, często to facet sprząta dom,one niby zajmują się dziećmi ale dzieci duże (od 5-10 lat) to ile można się zajmować?Często to tata odwozi rano przed praca do szkoły. W lecie najchętniej non stop na urlop bo przecież jest piękna pogoda to życia szkoda na prace. Wiec to nie są osoby,które przykładają się do obrobienia domu i pracy w domu.Ja nie rozumiem - co można robić cały dzień? Kurde ja nie wyobrażam sobie nie dorzucić się do budżetu domowego,pracuje dla samorealizacji i poczucia bycia niezależną. Oni wszyscy nie są jakoś bogaci,pewnie każdy grosz więcej by się przydał ale biedni tez nie. Znacie takich ludzi?