Dodaj do ulubionych

Kobiety pracujące i niepracujące

09.08.16, 13:39
W okolicy jestem jedyną pracująca kobieta.W sąsiednich rodzinach to facet tyra na dom,laski nie pracują lub robią wszystko,żeby nie pracować, mimo że posiadają fach wiec nie jest to kwestia braku ofert.Obiad nie zawsze ugotowany albo dla meza juz nie starcza, często to facet sprząta dom,one niby zajmują się dziećmi ale dzieci duże (od 5-10 lat) to ile można się zajmować?Często to tata odwozi rano przed praca do szkoły. W lecie najchętniej non stop na urlop bo przecież jest piękna pogoda to życia szkoda na prace. Wiec to nie są osoby,które przykładają się do obrobienia domu i pracy w domu.Ja nie rozumiem - co można robić cały dzień? Kurde ja nie wyobrażam sobie nie dorzucić się do budżetu domowego,pracuje dla samorealizacji i poczucia bycia niezależną. Oni wszyscy nie są jakoś bogaci,pewnie każdy grosz więcej by się przydał ale biedni tez nie. Znacie takich ludzi?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:50
      Widzę lato i stare "problemy" na forum wracają. big_grin

      To są układy w tych konkretnych rodzinach. Nikt cię nie zmusza przecież do zmiany twojego czy sponsoringu tych rodzin. Bezpośredniego, jeśli pobierają jakieś zasiłki. Z czym tak naprawdę masz problem? Bo chyba tu jest sedno problemu. Ja tam odprawiałam do szkoły młode. I prowadziłam jak trzeba było. Teraz dzieciaki poza domem i mam czas na moje hobby i odpoczynek tylko dla siebie. Jak były w klato w domu to organizowałam im czas, ale i pozwalałam na nudę. Możesz za zazdrościć lub nie. Mojemu mężowi możesz współczuć. Przykażę mu słowa twojej troski.
      • beauty_agadir Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:54
        Ale ja nie mam problemu.I nie patrze pod katem zazdroszcze/ nie zazdroszczę.Mam do tego stosunek obojętny i nie oceniam negatywnie.Po prostu jestem zdziwiona - nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam.
        • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:57
          Ojej... big_grin

          PS. Moje dzieci się do szkoły nie spóźniały. Piszę to, bo to częsty był zarzut na forum pod adresem nie pracujących zawodowo mam.
          • eve-lynn Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:02
            ale na wywiadówki i przedstawienia chodzisz? to jedyne co mi przychodzi do głowy z cyklu "jak można". teściowa nie pracowała, ale dzieciaki już od 1 klasy jeździły same autobusem do szkoły i z powrotem. na wywiadówki chodziła co 2, na przedstawienia czy inne takie ani razu.
            mój mąż ma 39 lat, jego siostra nie wiele mniej, ale jak była u nas ostatnio to tak się o tym zgadali i wyszło, że do tej pory im przykro.
            albo taki klimat - nie mieli kluczy nigdy i często wracali ze szkoły i kiblowali na klatce 2-3 godziny bo mama akurat w sklepie, u koleżanki, u krawcowej czy gdzie tam. O ile jeszcze ten sklep zrozumiem - takie czasy były, że cośtam rzucili i się leciało na łeb na szyję, o tyle zasiedzenie się u koleżanki jak dzieciaki pod drzwami czekają?
            • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:07
              Tu napotykamy kolejny problem w temacie. Angażującą się niepracująca matka w szkołę jest garkotłukiem, co nie ma co innego robić. Nieangażująca jest leniem.

              Tak, chodzę. Na szczęście szkoła nie wymaga wielu takich atrakcji, bo nie zamierzam tu na forum ogłaszać, że to lubię. Na ostatniej wywiadówce była 1/3 rodziców. W tym i ja. Mój mąż też chodzi. Tak dla jasności. I na swoje dzieci w domu czekam. I klucze też mają.
              • eve-lynn Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:13
                Ale co innego zaangażowanie w szkołę (czyli organizowanie, zbieranie, udzielanie się) a co innego zaangażowanie w dzieci (czyli obejżenie występu skoro dzieciakowi zależy i ćwiczy swój wierszyk o mamie już drugi tydzień czy nie trzymanie 7-8 latka na klatce.
                • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:18
                  No tu mam zdanie, ze nie każdemu dziecku na tym tak zależy jak by chcieli wierzyć rodzice. Chociaż sama akurat twierdzisz, ze zależało. Ok. I znowu, na szczęście w szkole nie ma apeli, a świadectwa rozdaje nauczyciel dzieciom w klasie bez rodziców. Fakt, jak dziecka obrazek był na wystawie to poszłam. Jako pewnie jedna z nielicznych rodziców mimo iż dziecko konkursu nie wygrało. Młoda nie chciała abym szła, ale cóż smile Tu chyba nie praca i praca nie powinna być problemem?
                  • eve-lynn Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:30
                    mysle ze to juz rodzic powinien wiedziec (bo w koncu kto) czy dzieciakowi zalezy czy nie
                    • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:36
                      Powinien znać, ale wiedzieć wcale nie musi wszystkiego.
        • eve-lynn Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:58
          tzn nigdy wcześniej nie słyszałaś o kimś kto z różnych powodów nie pracuje?

          ja ci powiem co można robić cały dzień: oglądać seriale, szydełkować, siedzieć na forum, piec bułeczki, czytać książkę, plotkować przez tel lub osobiście, robić zakupy, zamiatać, spać, malować paznokcie, myć okna, ćwiczyć brzuszki, prać i prasować, gotować zupę, planować skok na bank, malować obrazy, gapić się w ścianę...
      • karme-lowa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:55
        A co ciebie, autorko wątku to obchodzi??
        Żyj i daj żyć innym.
        • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:57
          Ona się z tym nigdy nie spotkała. Ci...
          • beauty_agadir Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:08
            Jezzz... spotkałam się z tym ze ludzie nie pracują zawodowo.I ok.Ale tak jak u kropki - wtedy zajmują się domem,ogarniasz, gotują.Ale widzę, że nie zawsze i niekoniecznie tak to jest ☺
            • karme-lowa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:10
              No i co z tego? Co cię to obchodzi? Robią ci jakąś krzywdę?
            • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:11
              Ale ja nie zamierzam ściemniać, ze kocham sprzątać i gotować. Mam inne hobby. Co nie znaczy, że na przykład nie gotuje. Dzięki Bogu, bo jak bym przyznała, że dzieci jedzą w ramach obiadu kanapki to by się działo big_grin Co?
              • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:17
                kropkacom, ale co wlasciwie robisz czego pracujace mamy nie robia? <mysle tak ciezko ze az marszcze czolo> bo wiesz ja i sprzatam i gotuje i do lekarza ide, i na wystepy dzieciora w przedszkolu, no konkretnie co?
                • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:27
                  Czy ja twierdzę, ze robię coś czego nie robi pracująca matka? No, pewnie część robi, a cześć nie. Kwestia kto się nie musi tłumaczyć. No kto?
                  • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:40
                    pytam z ciekawosci.
                    • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:42
                      Nie, nie wybrnęłaś. Ciekawość brzmi inaczej.
                      • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:11
                        kropkacom, naprawde zbyt enigmatycznie dla mnie mowisz. Ja nawet nie wiedzialam ze w cos niby brne. Jam ci szyra dziolcha i co mowie to masz.
                        • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:33
                          No dobrze, skoro nie rozumiesz to jeszcze raz - nie pytasz z ciekawości. Mam dwa typy. Piszesz w tym wątku, bo się nudzisz (pewnie skoro pracujesz też w pracy) lub dla sportu. Bez odbioru.
                          • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:41
                            chyba ani jedno ani drugie. Jestem osoba towarzyska. Moja praca to w w okolo 60% dzialania samotnesad A to co robie w pracy a takze wieczorami czesto wymaga przerw a "ulezenie" nazwijmy to.
                • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:35
                  princesswhitewolf napisała:
                  bo wiesz ja i sprzatam i gotuje i do lekarza ide, i na wystepy dzieciora w przedszkolu, no konkretnie co?

                  Ja pracuje i na wiele rzeczy nie mam czasu. Na wystely ani w przedszkolu ani w szkole nie chodze bo sa w czasie gdy pracuje, do lekarza gdy musze ale zmieniamy sie z mezem, dzieci juz podrosniete wiec dzielimy sie obowiazkami jak gotowanie,sprzatanie itp bo slabo z czasem.
                  • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:39
                    no i dobrze bo jak zauwazylam rodziny gdzie matka nie pracuje zazwyczaj oznaczaja ze matka przejmuje wychowanie dziecka a ojciec czuje sie zwolniony z wyjatkiem weekendow.
                    Dzieciak powinien rowniez widziec ojca jako zaangazowanego w dowozenie, odwozenie, odrabianie lekcji itd, a nie tylko widziec ojca jako "facet od zabaw"
                    • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:43
                      Mój mąż chodził na wywiadówki, do lekarza i na występy. Nigdy nie zrobiłam z niego bankomatu. Ku rozpaczy wielu pań big_grin To by było tak fajnie, zrobić z niego biednego misia i weekendowego tatę. Niestety...
                      • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 19:33
                        Mogę sie podpisac pod kropkacom smile Wiadomo, że z samej racji tego, że w godzinach pracy jest w pracy, to w zajęcia domowe czy okołoszkolne pracujący mąz i ojciec angażuje się (zazwyczaj) mniej niż niepracująca kobieta. Ale mój mąż również odwozi do szkoły jak trzeba, czy chodzi na zebrania do jednego z dzieci, kiedy dwa zebrania odbywają się w tym samym czasie. No, ale ewentualne pieczenie ciasteczek do szkoły, czy uczestnictwo w uroczystościach, które odbywają się w jego godzinach pracy, pozostawia jednak mnie, bo ja w tym celu znikąd nie muszę brać zwolnienia. W wychowanie angażuje się na tyle, na ile pozwala mu czas, wiadomo, że nie będzie dzieci aktywnie "wychowywał", gdy jest w pracy.
                        • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 09:49
                          no to macie szczescie. Obawiam sie ze jestescie jednak wyjatkami.
                          • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 10:14
                            Wątpię. Wątpię też aby weekendowi tatusiowie byli zarezerwowani tylko dla związków gdzie pani nie pracuje. Generalnie w tej części Europy (jak i zresztą w innej też) i tak większość domowych obowiązków spoczywa na (uwaga!) kobiecie. Podobnie jak pan który pracuje 12 godzin dziennie i jeszcze robi dodatkowo fuchy po ludziach. Tylko teraz nikt tego tu nie napisze.
                            • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 10:54
                              To ze wiekszosx obowiazkow domowych i z dziecmi spoczywa na kobietach czy to pracujacych czy nie to wynik okreslonej mentalnosci i tradycji a to trudno zmienic. Jednak jesli sie nawet nie probuje to jeszcze gorzej. Kobiety maja zakodowane w mentalnosci ze to na nich spoczywa dbanie o meza, dzieci i dom dlatego one po pracy gotuja,sprzataja i zajmuja sie dziecmi,dzieci takie wzorce otrzymuja i kolo sie zamyka. Inaczej jest w rodzinach w ktorych oboje pracuja i oboje plus dzieci sa zaangazowani w prace domowe. Jesli kobieta nie pracuje to tez jest wzorzec dla dzieci. Rzadko sie zdarza ze niepracujace kobiety leza i pachna bo maja na stanie sluzbe,tak jak rzadko sie zdarza ze poswiecaja sie hobby a maz po pracy gotuje,sprzata i dziecmi sie zajmuje. Zazwyczaj sprzataja,gotuja, piora, prasuja, zajmuja sie wszystkim co zwiazane z dziecmi, robia zakupy itd a taka role przyjmuja z roznych powodow,np wysokiego bezrobocia,niskiej placy,braku wyksztalcenia czy wlasnie przekonania ze zona i matka powinny dbac o dom i dzieci przynajmniej do czasu gdy dzieci ukoncza 16 lat i to jest wlasnie ic obowiazek.
                              • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:05
                                Różnie bywa. Moja teściowa z racji posiadania dużej ilości dzieci własciwie wiekszość czasu była nieaktywna zawodowo. Jej wszystkie dzieci pracują. W tym dwie córki. Synowie też nie mają dwóch lewych rąk do obowiązków domowych i wychowywania dzieci. To jest jeden z wielu przykładów, którymi służę a które pokazują, że bywa różnie. Przykro mi, że życie najczęściej jest dalekie od schematów. Nawet tych, które są udowadniane jakimiś badaniami czy statystykami.

                                Ja absolutnie nie polecam modelu jaki prezentuje obecnie moja rodzina. Tylko nie życzę sobie wmawiania mi czegoś czego nie ma. Każdy odpowiada za siebie i swoją rodzinę.
                                • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:08
                                  Zycie jest akurat pelne schematow,niestety a kilka przykladow niczego nie zmienia.
                                  • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:13
                                    Może twoje życie, bo moje jakoś nie. Mimo iż pewnie wielu by chciało pewnie abym podzieliła schemat tępej kury domowej, która tylko gotuje a jej mąż wydziela kasę na zakupy. I zdradza ją z bardziej ambitną i zrobioną koleżanką z pracy. I tak dalej. Byłoby super, prawda?
                                    • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:24
                                      Nie zauwazylas ze napisalam ogolnie a nie konkretnie o tobie? Moze twoja sytuacja w schematach sie nie miesci ale wielu niepracujacych kobiet owszem.
                                      • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:28
                                        Ja tobie próbuje napisać, ze ogólnie to nie znaczy wszystko. I chociaż tez sobie czasami lecę na prostych schemacikach to cały czas mam świadomość, ze bywa różnie. Zwłaszcza wiem to czytając to konkretne forum. A ja ze swoją sytuacją też jestem jakąś częścią tego ogółu.
                                        • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 12:32
                                          Tyle ze jakies tam pojedyncze przypadki nie maja zadnego znaczenia. Poza tym ty tez mozesz nie posac calej prawdy,nie podawac wszystkich faktow.
                                          Kobiety nie pracuja bo nie maja pracy, oferuje im 1/4 tego co mezczyznom a do tego tradycja i kod mentalny powduje ze wykonuja i tak wiekszosc prac domowych.
                                          Wiele z nich jest wiec zmuszona do przyjecia roli kobiety przy mezu,nieaktywnej zawodowo i czesc z nich robi dobra mine do zlej gry.
                                          • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 13:11
                                            Skoro ja znam takie przypadki to nie znaczy, że są to pojedyncze. Masz rację, mogę kłamać big_grin Tylko po co? Gdybym takich przypadków nie znała wolałabym siedzieć cicho niż pisać głupoty. Tak poza tematem a wracając do tego co sama piszesz, kobiety w Polsce nie mają tak źle w porównaniu do mężczyzn w tej samej Polsce. I tak, nasze wybory są podyktowane wieloma składowymi. Tylko o czym chcesz teraz dyskutować?

                                            Ja ze swojej strony napisałam już wszystko co chciałam.
                                            • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 13:27
                                              Ja tez.
            • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 20:56
              Nie, bo jak nie pracuje, to ma zadania z listy wątkodajki realizować, inaczej się nie liczy.

              Nikt Cię nie nauczył, że tak publicznie buzię otwierać ze zdziwienia na to, że ludzie żyją inaczej niż Ty, jest conajmniej ciut obciachowe?
    • miss_fahrenheit Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 13:54
      Znam wiele osób niepracujących zawodowo. Przy czym u żadnej z nich nie przebywam całymi dniami w domu, stąd nie wiem, jak wygląda ich życie i jakie są powody niepracowania. Ci, którzy po prostu nie muszą pracować, nawet jeśli nie są zamożni i układ obojgu pasuje - są przedmiotem mojej szczerej zazdrości.
    • rewelina Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:42
      Nie pracuje i bardzo sobie to cenie.
      Sprzatam w domu, mam obiadek, jestem dyspozycyjna, chodze na bazar rano, a do lekarza zawsze mam szybki termin, bo nie musze ''po pracy'' isc.

      Uwazam ,ze najgorsze sa takie osoby jak ty, ktore zmuiszja ludzi do pracy, mimo ze tak jak nie kazdy chce sie uczyc, tak nie kazdy bedzie pracował.

      Jestem podopiczną mopsu, na zasadzie, bo mi sie nalezy, biore 500, wiec dokladam sie budzetu, nie? Do tych 10.000 faceta.
      • beauty_agadir Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 14:56
        I jest to na tyle ważny i prowokujacy post ze trzeba zawrzeć go w tym wątku i jeszcze zacząć kolejny.Tak jesteś wygodna.
        • pitupitt Re: Kobiety pracujące i niepracujące 15.08.16, 22:53
          Nie wygodna tylko bezdennie głupia...
      • sumire Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:02
        No, nie dokładasz się. To raczej budżet dokłada się do ciebie.
        • rewelina Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:07
          chcialabym delikatnie zasugerowac, ze facet nie ma obowiazku utrzymywania mnie... a panstwo tak.

          sumire napisała:

          > No, nie dokładasz się. To raczej budżet dokłada się do ciebie.
          • sumire Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:13
            Ale to nie zmienia faktu, że nijak się nie dokładasz. Korzystasz z cudzych pieniędzy smile i nie z pieniędzy państwa, bo ono ich nie ma, tylko twoich sąsiadek na przykład w gruncie rzeczy. Niczego zbożnego zatem dla państwa nie robisz. Z pozdrowieniem.
            • beauty_agadir Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:15
              Sumire przecież to troll.I do tego słaby.
          • memphis90 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 16:33
            >chcialabym delikatnie zasugerowac, ze facet nie ma obowiazku utrzymywania mnie... a panstwo tak.
            Eeee, od kiedy państwo ma obowiązek utrzymywania kogokolwiek....? Jesteś upośledzona? Ubezwłasnowolniona? Nieletnia?
            • naomi19 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 10:37
              chyba upośledzona wink
          • milka_milka Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 12:09
            A dlaczego państwo ma obowiązek Cię utrzymywać?
    • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:15
      no ja nie pojmuje kobiet niepracujacych i totalnie przez lata uzaleznionych od faceta albo od panstwa. Dla mnie to wrecz nie do przeniknienia jak mozna liczyc na jakies tam ubezpieczenie i nie miec zawodu. Pomijajac kwestie ze maz moze wymienic takowa na nowszy model ( wiele kobitek bywa tu przykro zaskoczonych), to pPrzeciez nikt przecietnie zamozny nei ubezpiecza sie na miliony czy setki tysiecy nawet czasem potrzebnych na wiele lat zycia i zabezpieczenia gdy maz kopnie w kalendarz.

      Kobieta zawsze powinna miec jakas tam prace i costam na CV czy chocby jakas tam umiejetnosc stale odswiezana. Nawet jesli jest to cwierc etatu to jednak warto pracowac.

      Uzaleznienia od pieniedzy innych podatkow totalnie nie pojmuje poza okresowym szukaniem pracy, emerytura czy renta. Sorry ale dla mnie to bycie pasozytem
      • zosia_1 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:25
        nadal w społeczeństwie jest jakaś część ludzi, którzy uważają, że kobiety pracują tylko wtedy kiedy muszą i na ten przykład kiedyś moja mama powiedziała mi, ze jakbym miała dobrego męża to bym nie musiała pracować. Nie potrafi zrozumieć, że ja uwielbiam pracować.
        • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:32
          A ja nie lubie pracowac, ale musze. Nie pracowalabym tylko w sytuacji gdybym miala niezalezne dochody. Nigdy nie zdecydowalabym sie na bycie na utrzymaniu meza.
      • basiastel Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:47
        Jeśli facet utrzymuje kobietę, bo się tak umówili, to kobieta nie jest żadnym pasożytem. Najczęściej ogarnia zresztą dom i dzieci, a to sporo.
      • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 17:56
        Również tego nie pojmuję. Dziwię się też facetom - ja tam bym nie chciała być jedynym żywicielem rodziny. Tym bardziej, że zwykle nie są to domy z dochodami kilkadziesiąt tpln, jachty, riwiery, przyjęcia planowane tygodniami, tylko zwyczajne rodziny z średnim dochodem.
      • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 14:48
        no ja nie pojmuje starych pierwiastek, totalnie przez lata odkladajacych macierzynstwo. Dla mnie to wrecz nie do przeniknienia jak mozna liczyc,ze sie zajdzie bedac stara i nie miec pojecia,ze ryzyko braku potomstwa rosnie. Pomijajac kwestie ze moze sie urodzic uposledzone ( wiele kobitek bywa tu przykro zaskoczonych).
        • araceli [...] 11.08.16, 16:04
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 17:52
            Moj syn ma ojca,niepokalane poczecie pozostawiam katolikombig_grin
            • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 18:07
              edelstein napisała:
              > Moj syn ma ojca,niepokalane poczecie pozostawiam katolikombig_grin


              Mhm - pozbawionego praw rodzicielskich. Gdybyś nie spieszyła się tak do rozmnożenia to może lepiej byś wybrała.
              • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 18:31
                Dobrze sie dowiedziec z forum co ma a czego nie ma moj exbig_grin
            • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 18:33
              edelstein napisała:

              > Moj syn ma ojca,niepokalane poczecie pozostawiam katolikombig_grin

              Jak chcesz błyszczeć gwiazdo to miejże chociaż podstawową wiedzę. Niepokalanie poczęta była Maryja i jak najbardziej miała ojca.
              • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:21
                Napisalam,pozostawiam katolombig_grin
                • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:56
                  Ale co pozostawiasz katolom? Używasz terminu "niepokalane poczęcie" pisząc, że twoje dziecko ma ojca.
                  A ten termin nie ma nic wspólnego z brakiem lub posiadaniem ojca.
                  Termin "niepokalane poczęcie" wg. katolicyzmu oznacza osobę która od poczęcia była bez grzechu pierworodnego, tą osobą była Maryja. Używasz jakiegoś określenia a nie znasz jako znaczenia.
                  • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:17
                    www.gotquestions.org/Polski/niepokalane-poczecie.html tak nie ten teges do konca😂
                    • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:18
                      Już nie brnij dalej. Źle użyłaś określenia i tyle.
    • ichi51e Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:25
      A to suki! big_grinDD
      • atena12345 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 13.08.16, 08:30
        ichi51e napisała:

        > A to suki! big_grinDD
        >

        😀
    • semihora Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:29
      Robią, co chcą, ich prawo.
    • mum2004 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:30
      Widocznie taka okolica. W mojej nie znam żadnej niepracującej kobiety (pomijam rodzicielski czy bardzo rzadko wychowawczy).
    • rysiowa85 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:31
      wiesz może jakby te wszystkie kobiety poszly do pracy to dla ciebie by jej nie starczyło (moze one by byly jeszcze węższymi specjalistkami w twojej dziedzinie czy coś...).
      wiec sie ciesz i troluj dalej
      13:39 to chyba powinnam napisac do roboty a nie paplać po forach o życiu innych ludzi, które ponoć jest dla ciebie obojętne
      mnie tam nie dziwi że inni ludzie żyją inaczej
      • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 15:41
        >wiesz może jakby te wszystkie kobiety poszly do pracy to dla ciebie by jej nie starczyło (moze one by byly jeszcze węższymi specjalistkami w twojej dziedzinie czy coś...).

        niestety ekonomia tak nie dziala. Im wiecej ludzi pracuje tym wieksza moc wydawania pieniedzy ( dochod) a im wieksza podaz to im wiekszy popyt czyli miejsca pracy itd. Ekonomia skali to sie zowie.
        • rysiowa85 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 16:27
          chyba nie zrozumiałam zastosowania ekonomi skali w tym przypadku (bo to jednak nie produkcja).
          Mała miejscowość, bo jak pisze o okolicy to raczej w duzej miejscowosci nikt by jej z butam w swoje dmowe sprawy nie pozwolił whodzić i nic by nie wiedziała (czy ktos pracuje czy nie)
          zatem mała miejscowość
          Same stworza sobie te miejsca pracy oczywiscie, pozniej w zwiazku z tym ze w gosp. dom. bedzie wiecej pieniedzy beda wiecej wydawac i tworzyc nowe miejsca. tak?
          Na początku jednak na posadę autorki wątku byłoby pewnie wiecej chetnych, moze niektóre panie zgodziłyby sie za niższą stawke, moze inne panie bylyby lepsze w tym co robi. Lepiej niech sie ciesz że nikt nie dybie na jej robote i moze o 13 w południe na ematce siedzieć i dziwić się ze inni mają inaczej

          wątkodawczyniu ty powinnaś być im wdzięczna

          • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 16:41
            Chodzi o to ze dla kondycji ekonomicznej kraju jest najkorzytniej gdy jak najwiecej ludzi pracuje, kobiet tez,nawet jesli to jest tylko czesc etatu. Pracujace kobiety to kobiety zarabiajace czyli kobiety lepiej wyksztalcone i niezalezne a to korzysc takze dla dzieci, bo takie kobiety dbaja tez o wyksztalcenie i niezaleznosc swoich dzieci w tym co wazne corek. Pracujace zawodowo kobiety to tez wieksze zaangazowanie partnerow/ojcow w obiwiazki domowe a to tez dobry wzro dla dzieci zarowno corek jak i synow.
            • rysiowa85 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 17:03
              najwidoczniej sąsiadki założycielki wątku nie troszczą się o kondycje ekonomiczna kraju, albo taki motyw nie przekonuje je do podjecia pracy. Tak jak o dziwo do zwiekszenia rozrodczości nie przekonuje Polek widmo zapaści demograficznej. Nawet jakbym miała raz w tygodniu analizować strukturę wieku w Polsce i słuchać wykładu na temat naszego systemu emerytalnego to i tak nie zdecyduje sie na kolejne dziecko ku chwale/potrzebie ojczyzny.
              Sąsiadki też nie przejmują sie tym jaki wzorzec utrwala swoim pociechom, albo właśnie może taki chcą im przekazać. Nie wiem nie rozmawiałam z nimi.
              Niestety w kwesti pracowania na czesc etatu to muszę cie skierować w strone polskiej rzeczywistości. Niezwykle rzadko pojawiaja sie tego typu oferty.

              z perspektywy autorki lepiej żeby nie szły i jej konkurencji nie robiły.
              to dzieki nim moze spokojnie siedziec w pracy i dziwowac sie ze inni mają inaczej

              p.s. tak w sakli makro lepiej zeby szły do pracy, ale chyba nie o tendencjach my tu rozmawiamy. ale o autorce i jej okolicy i temu że kazda z tych pań moze miec jakis swój argument. Jak autorka chce to jej moge powymyslac jakie to powody moga miec żeby nie iśc do pracy




              • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 17:44
                rysiowa85 napisał(a):

                > najwidoczniej sąsiadki założycielki wątku nie troszczą się o kondycje ekonomicz
                > na kraju, albo taki motyw nie przekonuje je do podjecia pracy.

                Podejrzewam ze taki motyw nie przyszedl im wogole do glowy, a nie podejmuja pracy bo zwyczajnie jej nie ma, a to ze jej nie ma ma wplyw na slaba ekonomie kraju i kolo sie zamyka. To tak w wielkim uproszczeniu.

                > z perspektywy autorki lepiej żeby nie szły i jej konkurencji nie robiły.

                Konkurencja jest i bez nich ale to efekt sytuacji ekonomicznej.

                > p.s. tak w sakli makro lepiej zeby szły do pracy, ale chyba nie o tendencjach m
                > y tu rozmawiamy. ale o autorce i jej okolicy
                >
                W tym kawalku dyskusji raczej o tendecjach.
            • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 14:53
              Ale bzdury.Takie kasjerki w Pl to faktycznie kokosy zarabiaja,wylsztalcpne sa,ze hu hu i z pewnoscia mega niezalezne majac wyplate starczajaca na waciki.
    • demodee Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 17:23
      Ale żeby te kobiety poszły do pracy, to muszą mieć jakieś oferty tej pracy!
      Czy w tej Twojej okolicy na oknach sklepów, knajp i biur poprzyklejane są kartki "zatrudnimy..."?
      • bazia8 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 18:25
        Bywam w wielu miejscowościach w Polsce (dużych i malych) i tak wielu przyklejonych kartek "zatrudnię" nie widziałam od dawna. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jakość tych ofert może być niska.
      • iwoniaw Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 18:55
        Ja widuję dość często kartkę "zatrudnię" na rozmaitych witrynach. Dalsza część tego ogłoszenia brzmi "studentów lub rencistów" Może sąsiadki autorki wątku są akurat zdrowe i niestudiujące? wink
    • trzy_szczurki Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 18:48
      Siedzą w domach, ponieważ nie opłaca im się pójść do pracy za 2.000 zł na 8 godzin. Zazwyczaj są to kobiety słabiej wykształcone, lub o kierunkach po których ciężko znaleźć dobrą pracę,kobiety mieszkające na wsi. Jeśli taka kobieta z 3 dzieci ma iść do.pracy, a rzeczywiście nie ma takiej konieczności to lepiej zostać w domu, zająć się praniem, gotowaniem i sprzątaniem
      • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:09
        Nawet z super wykształceniem za 2000 się nie opłaca iść do pracy, policz, ile wyjdzie na opiekę dla 3 dzieci w tym czasie i dojazdy.
        Kobietom się w Wwie proponuje pieniążki, bo najczęściej są zdesperowane. A wymagania do tej pracy były kolosalne, choć nie dla wąskiej specjalistki, to jednak trzeba było mieć doświadczenie i umieć to i owo.
      • premeda Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 14:41
        Na wsi jak najbardziej opłaca się iść do pracy za 2tys. netto zresztą większość dziewczyn z mojej rodziny więcej nie zarabia. Taka płaca to owszem w dużym mieście jest śmieszna ale i tam dziewczyny pracujące w sklepach czy jakichś tam usługach więcej nie zarabiają. Ja wiem to ematka wąska specjalistka zarabia krocie ale większość polek zarabia tyle ile może.
    • basiastel Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 18:52
      Po co szukacie kolejnej okazji do tworzenia antagonizmu? Jeśli kobiety pracujące, bądź nie pracujące nie robią nikomu krzywdy, to ataki na siebie nawzajem są szczytem głupoty i zawiści chyba.
    • iwoniaw Najbardziej mnie rozczuliła troska o tych biednych 09.08.16, 18:59
      facetów, którzy nie dość, że oprócz pracy zawodowej muszą sprzątać w swoich chałupach, to jeszcze obiadu im co dzień żony nie gotują big_grin Swoją drogą, w garnkach im siedzisz, że masz takie dane? big_grin

      W lecie najchętniej non stop na urlop bo przecież
      > jest piękna pogoda to życia szkoda na prace


      Zdrowe podejście. Robota w domu nie zając.

      Ja nie rozumiem - co można robić ca
      > ły dzień?


      Ja nie rozumiem, jak można zadawać takie pytania. Jeszcze mi się nie zdarzyło w żadnych okolicznościach życiowych (praca, urlop, bez pracy, z dziećmi, bezdzietna, młoda, stara, sama, w towarzystwie, w domu, poza domem etc.), żebym musiała główkować "co by tu robić, nic mi nie przychodzi do głowy" big_grin
      • sasanka4321 Re: Najbardziej mnie rozczuliła troska o tych bie 09.08.16, 20:48
        > Jeszcze mi się nie zdarzyło w żadnych okolicznościach życiowych (praca, urlop, bez pracy, z dziećmi, bezdzietna, młoda, stara, sama, w towarzystwie, w domu, poza domem etc.), żebym musiała główkować "co by tu robić, nic mi nie przychodzi do głowy"<

        A powinno wink Prawidlowo byloby, gdybys sobie w takiej sytuacji myslala "to by tu robic, nic mi nie przychodzi do glowy, eh, pojde do pracy, to szef mi powie, co mam robic..."
    • zuleyka.z.talgaru Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 19:02
      Robią to co chcą smile i super. Po co pracować jak nie trzeba. Pracuje przeważnie ten kto musi/chce.
      • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:10
        Ooo, pierwszy raz w życiu się z Tobą zgadzam big_grin Świat się kończy.
    • mid.week Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 19:33
      Nie znam, ale jak najbardziej sobie wyobrażam jak można tak żyć wink
    • noemi29 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 19:35
      Co można robić cały dzień? Żyć... po prostu. Ja pracuję, ale bardzo zazdroszczę tym kobietom, które nie muszą. Lubię swoją pracę, ale jeszcze bardziej swoją rodzinę i przyjciół, a praca zabiera czas, za to daje kasę, gdyby kasa leciała mi z nieba, to bym nie pracowała. Samorozwój? Slogan, gdy spotykam się ze znajomymi, to nigdy nie rozmawiamy o pracy. Najwięcej i najciekawiej gadają te, które nie pracują, bo mają czas na wiele rzeczy.
      • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:25
        No, głównie o ciuchach, zakupach i wyprzedażach - doskonale wiedzą co i gdzie wink
        • edw-ina Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 23:32
          taaak? wiesz, odkąd najpierw zajmowałam się dzieckiem, a później przeszłam na pracę dorywczą (mój zawód na to pozwala, zaplecze również) to: zrobiłam kilkanaście internetowych kursów uniwersyteckich, takie platformy, jak edX na to pozwalają. I nie, nie były to kursy z zakresu jak upolować tanią kieckę. Nauczyłam się nowego języka, początkowo hobbystycznie a teraz już całkiem poważnie zajęłam się fotografią. I powiem tyle - żadna praca, chociaż mam fajny zawód - nie dała mi takiego kopa do rozwoju, jak to. Aha - obiad też jest często nie ugotowany, a mąż jak najbardziej udziela się w pracach domowych i opiece nad dzieckiem i to całkiem znacznie. big_grin
          • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 23:38
            Gratulacje.
            Po forum widać, że niepracujące głownie zajmują się przesiadywaniem tutaj; tylko chwalić i podziwiać wyjątki.
            • edw-ina Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 13:11
              dziękuję smile
            • kropkacom Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 10:17
              Oh, bo panie co codziennie lecą do swojej ulubionej fabryki czy prowadzą działalność tu nie piszą i nie spędzają całego dnia big_grin Dobry żart. Bardzo lubię jak ktoś tak ładnie zaklina rzeczywistość <sarkazm>
            • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 14:56
              Ciekawe co tu robia pracujacebig_grin
              • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:55
                Ja na przykład relaksuję się i staram się, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością smile Łatwiej mi zrozumieć pewne zależności, których nie mam szansy spotkać na co dzień. Plus sentyment do starych czasów wink
      • jablkowe Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 14:49
        mogę się pod tym podpisać. lubię swoją pracę, ale lubiłabym ją bardziej, gdybym mogła wykonywać ją tylko na pół etatu albo w ogóle wręcz jako freelancer wybierać oferty, jakie chciałabym realizować. 8 godzin w biurze od pon.-pt. to stanowczo dla mnie za długo. z drugiej strony nie wyobrażam sobie bycia na utrzymaniu mężczyzny, dlatego skróciłabym etat tylko mając niezależne źródło dochodów. a co można robić cały dzień? bardzo wiele, dla mnie w ogóle każda doba jest stanowczo za krótka, a kiedy ostatnio się nudziłam - nie pamiętam...
    • saszanasza Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 19:35
      Mój mąż na dom nie tyra. Ma pracę, którą lubi. Często nie ma go w domu (po podliczeniu delegacji z roku, dokładnie pół roku w roku) więc nie jest przeciążony obowiązkami domowymi, ani opieką nad dziećmi, bo to robię ja. Zestresowany też nie jest.
      Ja nie pracuję. Tak się umówiliśmy. Nie dlatego, ze on super zarabia, ale dlatego, że ustaliliśmy, że dzieci muszą mieć choć jednego rodzica do dyspozycji. Gdybym pracowała, skazane byłyby na widok matki ok. 2-3 godziny dziennie. Nie byłabym w stanie ogarnąć wywiadówek, lekarzy, przypilnować w nauce, porozmawiać, pobyć a przy okazji ugotować, posprzątać, poprać, poprasować, ups...wróć....może byłabym w stanie, tylko jakim kosztem....
      Ciekawe, ile na forum jest pracujących zawodowo, samotnych matek, organizujących sobie życie tak, że starcza im czasu na wszystko i nie korzystają z żadnej pomocy, zwłaszcza, że większość aktywnych zawodowo dzieli obowiązki z mężem, a i tak narzeka, że brakuje im czasu, albo padają na łeb. I w końcu nie wyobrażam sobie zapierdzielać za kwotę wystarczającą co najwyżej na opłacenie opiekunki do dziecka. Naprawdę, dodatkowe 1300 zł nie spowoduje, że poczuję się niezależną kobietą.
      • naomi19 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 10:46
        skoro 1300 to Twoje absolutne maksimum, jakie jsteś w stanie zarobić, to faktycznie, lepiej siedziec w domu i pobierac zasiłki. tylko co jak dzieci podrosna... co bedzie z toba?
        • saszanasza Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 15:28
          naomi19 napisała:

          > skoro 1300 to Twoje absolutne maksimum, jakie jsteś w stanie zarobić, to faktyc
          > znie, lepiej siedziec w domu i pobierac zasiłki. tylko co jak dzieci podrosna..
          > . co bedzie z toba?
          >
          1300 to nie moje maksimum, chociaż nie oszukujmy się, nie jestem specjalistką w wąskiej dziedzinie. U byłego pracodawcy właśnie tyle zarabiałam, z czego opłacałam opiekunkę dla dziecka w kwocie 900 zł i bilety 200.
          Planuję podjąć pracę zawodową, ale wtedy, kiedy uznam, że dzieciaki poradzą sobie beze mnie.
          Wiem, że będzie trudno, ale nigdy nie jest łatwo.
          Z drugiej strony, ile jest kobiet naprawdę zadowolonych ze swojej pracy czy zarobków? Na palcach u jednej ręki można takie zliczyć. Większość pracuje nie dla niezależności, samorealizacji tylko z konieczności. Takie są polskie realia niestetysad
          • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 15:54
            saszanasza napisała:

            > Z drugiej strony, ile jest kobiet naprawdę zadowolonych ze swojej pracy czy zar
            > obków?

            Pewnie tyle samo co mężczyzn.
          • naomi19 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 17:14
            Nie wiem ILE. Wiem, że ja jestem bardzo zadowolona z MOJEJ pracy, mam najlepszą na świecie. Z zarobków też. Nie wiem, co by sie musiało stać, żebym z niej zrezygnowała...
          • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 18:35
            Ja z mojej jestem zadowolona. A te, z których w pewnym momencie już nie byłam, zmieniałam. Zawsze na lepsze.
            • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 14:58
              Brawo tybig_grin
              • kropkaa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:01
                Brawo ja 😊😁
          • landora Re: Kobiety pracujące i niepracujące 13.08.16, 09:07
            Podobnie jak mężczyzni.
            Ja na przykład uwielbiam swoją pracę.
        • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 20:38
          Ale chamsko pojechałaś sad Wstyd.
          • saszanasza Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:30
            undoo napisała:

            > Ale chamsko pojechałaś sad Wstyd.

            Ja? Co takiego chamskiego napisałam?
            • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 23:08
              Nie Ty, Naomi19. Chyba widzisz, że w Twoim poście nie ma niczego niestosownego smile Ej!
              • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 23:09
                Przepraszam, teraz widzę, że się drzewko rozjechało, pisałam do Naomi i u niej kliknęłąm 'odpowiedz.' Arrrrrr, a Ty wzięłaś personalnie - wybacz, wybacz!
                • saszanasza Re: Kobiety pracujące i niepracujące 14.08.16, 23:18
                  undoo napisała:

                  > Przepraszam, teraz widzę, że się drzewko rozjechało, pisałam do Naomi i u niej
                  > kliknęłąm 'odpowiedz.' Arrrrrr, a Ty wzięłaś personalnie - wybacz, wybacz!

                  undoo, nic się nie stało, zdziwiłam się lekko, jedyniewink
    • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 20:52
      Cześć Ci i chwała!
    • zofijkamyjka Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:00
      przede wszystkim to zły wzór dla dzieci moim zdaniem
      • mum2004 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 00:01
        Zgadza się, córki niepracujących matek znacznie częściej nie pracują zawodowo niż matek zawodowo aktywnych. Były na ten temat badania.
        • iwoniaw Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 10:58
          córki niepracujących matek znacznie częściej nie pracują zawodowo n
          > iż matek zawodowo aktywnych


          Znaczy nie zorientowały się przez całe życie, w jakim kanale są ich matki i nie zauważyły, jak luksusowo miały pracujące matki koleżanek? big_grin
          • marie30 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 11:27
            Owszem,wiele z nich dostaje okreslony kod mentalny i powiela tradycje.
            Dla wiekszosci kobiet to (brak aktywnosci zawodowej) wcale nie jest korzystny.
          • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 12:30
            iwoniaw napisała:

            > córki niepracujących matek znacznie częściej nie pracują zawodowo n
            > > iż matek zawodowo aktywnych

            >
            > Znaczy nie zorientowały się przez całe życie, w jakim kanale są ich matki i nie
            > zauważyły, jak luksusowo miały pracujące matki koleżanek? big_grin

            Mniej więcej tak. Ludzie w większości funkcjonują poprzez naśladownictwo i wzorce jakimi nasiąkli. Nieliczni wyrywają się ze stereotypów, przyzwyczajeń i kalek zachowań.
            • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 17:13
              Oj, nie, ja widzę cos wręcz przeciwnego w swojej rodzinie chociażby. Nie ma za bardzo powielania wzorców, naprawdę.
    • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:02
      Może Ty moją sąsiadką jesteś? big_grin
      Nie wstaję rano, bo nie lubię. Nie wyprawiam dzieci do szkoły, bo śpię w tym czasie, co w tym złego?
      Nie sprzątam, bo mnie to nudzi. Nie zawsze chce mi się gotować.
      Całe dnie mam zajęte raczej i się nie nudzę. Ba, padam na nos ze zmęczenia, ale rodzinę mam szczęśliwą i każdy jest zadowolony.
      Mój mąż mówi, że jak będzie chciał mieć czysto w domu to zatrudni sprzątaczkę, bo to nie jest obowiązek żony. W sumie możesz mi zazdrościć. Ja Tobie współczuję - ograniczonych horyzontów i braku wyobraźni. Tak, celowo jestem niemiła, bo żesz dajcie już spokój niepracującym matkom, co one Wam? To musi być zazdrość, że kogoś stać.
      • mandziola Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 22:42
        Ciekawe jak długo będzie tak mówił.. Daj Boże że do końca życia Twojego czy Swojego - ale jednak jak zmieni obiekt zainteresowania to co?
        Widzisz to ja Tobie współczuje ograniczonych horyzontów i wyobraźni. Bazujesz na tym co masz i za pewnik uważasz, że tak będzie cały czas. Ja za miesiąc znajdę nową pracę - gdybym chciała się zwolnić lub mnie by zwolnili. A Ty co zrobisz jak zabraknie dochodów? Albo się znacznie zmniejsza bo zostaną Ci alimenty? Lub renta dla Twoich dzieci?
        P.S Ja tez nie lubię rano wstawać...
        • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 23:18
          Dziecko, a Ty myślisz, że ja w życiu nie pracowałam, albo jestem niezabezpieczona finansowo, albo nie mam ofert pracy? Rozluźnij pośladki, życie nie polega wyłącznie na zapieprzaniu na etacie.
        • undoo Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 23:19
          mandziola napisała:

          > Ciekawe jak długo będzie tak mówił.. Daj Boże że do końca życia Twojego czy Swo
          > jego - ale jednak jak zmieni obiekt zainteresowania to co?
          >
          Dlaczego mi i mojemu małżeństwu tak źle życzysz? Ja się na temat Twojego nie wypowiadam.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 09:47
            Bo Ci zazdrości...
            • landora Re: Kobiety pracujące i niepracujące 13.08.16, 09:09
              Choćby mój mąż był milionerem, to nie chciałabym siedzieć w domu. Brr
        • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 15:01
          Taaa w ciagu miesiaca,chyba przy drodzebig_grin
    • mamusia1999 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:16
      ja akurat na brak wyobraźni nie narzekam, ale rozumiem ze tobie to dokucza. można go nieco jednak wyrównać pytając te "laski" co robią cały dzień, czy się nie wstydzą swojej zależności etc.
    • moni_kaw Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:21
      Moja bliska znajoma nie pracuje zawodowo w sensie ścisłym, że tak zacytuję klasyka; i wyobraź sobie ze mąż obrotny i ona sama też i juz kilku mieszkań na wynajem się dorobili i tak sobie ta bezrobotna panca całe dnie spędza na dogladaniu owego "interesu", zaspokoilam twoją ciekawość?
      PS- jakby ktoś chciał zapytać co takiego jest do roboty przy tych kilku najmach, od razu odpowiem, że jak będziesz miała to się zorientujesz...
    • beauty_agadir Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 21:31
      Dziewczyny ale one nie mają problemów ze znalezieniem pracy.Nie są głupie.Mnie się dziwią,że chce mi się pracować.Im się nie chce.Mezowie coś narzekali,że chcieliby je wysłać do pracy.Zobaczymy.
      • lauren6 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 22:49
        Czyli problem leży w Tobie, że twoje życie obraca się tylko wokół pracy i nie masz poza tym żadnych zainteresowań. Inteligentny człowiek się nie nudzi i zorganizuje sobie wolny czas poza pracą zawodową.
      • mamusia1999 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 10:06
        to się wcale nie dziwię, że nie pracują ;P mnie by się też przekora włączyła, jakby mnie mój gdzieś chciał wysłać (wyjatek: ma kota na kolanach)
    • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 09.08.16, 23:25
      Jeden z gorszych modeli, z mojego punktu widzenia. Dla mężczyzny - bo presja jedynego żywiciela, zdrowie się posypie, firma się posypie i cała rodzina zostaje bez środków do życia. Dla kobiety - bo całkowicie uzależnia ją ekonomicznie od innych. Dla dzieci bo przekazuje im patriarchalny model, gdzie odpowiedzialność za wychowanie dziecka i dom w znacznym stopniu spada na kobietę. Dla społeczeństwa - bo osoby niepracujące nie wnoszą nic do budżetu a z niego korzystają.
      • aka10 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 21:07
        Święta racja.
      • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 15:04
        Hue hue kasjerka z 800zl na reke wnosi wiecej niz nie pracujaca,ktora wydaje 2tys.bo maz zarabia np 6.
        • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 15:53
          edelstein napisała:

          > Hue hue kasjerka z 800zl na reke wnosi wiecej niz nie pracujaca,ktora wydaje 2t
          > ys.bo maz zarabia np 6.


          Tak, do społeczeństwa wnosi więcej, bo z jej pracy korzystają inne osoby i z tych 800 zł. płaci podatki. Pani wydaje już opodatkowane pieniądze męża, na razie nie pobiera się podatków z wydawanych pieniędzy, nie mówiąc o tym, że może je wydać np. w Paryżu albo w supermarkecie, który transferuje dochody do kraju swojego pochodzenia. A kasjerka nie dość, że wytwarza usługi to płaci podatki tam gdzie zarabia.
          • iwoniaw Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 15:55
            na razie
            > nie pobiera się podatków z wydawanych pieniędzy


            Gdzie mieszkasz, że nie słyszałaś o VAT? big_grin
            • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 16:02
              To, że coś kupisz jeszcze wcale nie oznacza, że sprzedawca zapłaci Vat, to po pierwsze. Po drugie, żeby wydać pieniądze, ktoś najpierw je musi zarobić. A samo to pokazuje wyższość pracy nad niepracowaniem.
          • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 17:55
            Tylko,ze zarabiajacy wiecej maz placi wieksze podatki niz owa kasjerkabig_grin
            • aka10 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 18:12
              A na jej emeryture KTO ma pracowac?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:31
                Mąż.
                • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:54
                  zuleyka.z.talgaru napisała:
                  > Mąż.

                  Ciekawe ilu promilom niepracujących żon mężowie odprowadzają składki emerytalne/odkładają kasę na emeryturę big_grin
                  • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:22
                    Ciekawa rzecz,ze znam sporo kobiet,ktore maja wieksza emeryture po mezu niz te co cale zycie zapieprzaly.Emerytur i tak nie bedziebig_grin
                    • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:30
                      Och, kogo ty nie znasz. Cóż za szczęście, że mąż wziął i umarł, pewnie tak mu służyło zapieprzanie samemu na całą rodzinę. Ale grunt, że kasa po nim została big_grin
                      • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:38
                        larrisa napisała:
                        > Och, kogo ty nie znasz. Cóż za szczęście, że mąż wziął i umarł, pewnie tak mu s
                        > łużyło zapieprzanie samemu na całą rodzinę. Ale grunt, że kasa po nim została :
                        > D


                        Szkoda tylko, że nie została a na emeryturkę składają się inni.


                        W sumie praca to frajerstwo - lepiej siedzieć na garnuszku innych - zróbmy tak wszyscy big_grin
                      • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:46
                        Faceci zyja krocej,a wieku i tak niezlego dozyl
            • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 18:35
              A zarabiająca więcej niż ten mąż kobieta płaci jeszcze większe podatki big_grin
              • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:23
                Jak wiadomo w Polsce kobiety zarabiaja 3razy wiecej niz ich mezowiebig_grin
                • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 21:59
                  Jak wiadomo w Polsce mężowie zarabiają tyle, że dają swoim niepracującym żonom 2 tys. na waciki big_grin
                  • edelstein Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:13
                    Znam takich sporo
                    • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:21
                      No to jest argument big_grin
                      • iwoniaw Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:24
                        Taki sam jak "znam przypadki niepracujących żon, które porzucone przez męża muszą żebrać i grzebać w śmietniku" big_grin
                        • larrisa Re: Kobiety pracujące i niepracujące 11.08.16, 22:27
                          Widzisz różnicę między "znam przypadki" a "znam sporo"? big_grin
          • milka_milka Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 12:22
            Hmmm, wnoszenie do społeczeństwa miałabym w nosie, a szczególnie radość z płacenia podatków. Najgorszy wg. mnie argument za pracowaniem.
            • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 12:24
              milka_milka napisała:
              > Hmmm, wnoszenie do społeczeństwa miałabym w nosie, a szczególnie radość z płace
              > nia podatków. Najgorszy wg. mnie argument za pracowaniem.

              Oczywistym jest, że kury domowe w d..e mają podatki, z których finansowana jest ich opieka zdrowotna, szkoły ich dzieci, drogi po których jeżdżą, itd. Lepiej leżeć i pachnieć - niech płacą inni frajerzy... uncertain
              • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 12:58
                Co ty masz z tym leżeniem i pachnieniem? wink Często gęsto mąz tej niepracującej odprowadza tyle w podatkach, co ty i twój mąz razem wzięci (albo i więcej), więc jesli tylko to ma byc argumentem, to mogę się poczuć rozgrzeszona wink
                • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 13:20
                  agni71 napisała:
                  > Często gęsto mąz tej niepracującej
                  > odprowadza tyle w podatkach, co ty i twój mąz razem wzięci (albo i więcej),

                  A to kolejna wierutna bzdura.
                  • princesswhitewolf Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 13:23
                    > Często gęsto mąz tej niepracującej
                    > odprowadza tyle w podatkach, co ty i twój mąz razem wzięci (albo i więcej),

                    nie no to bajka. Zakladasz ze faceci na wysokich stanowiskach czy intratnych pozycjach wola kobiety ktorych jedyna ambicja jest ugotowac obiad czy odwiezc dziecko do szkoly.

                    Prawda jest taka ze niewielu lekarzy zeni sie z fryzjerka albo kobieta niepracujaca i niewyksztalcona.

                    podobne przyciaga podobne.
                    • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 14:05
                      A dlaczego niepracująca ma byc niewykształcona? Przeciez częste jest, że kobieta rezygnuje z pracy zawodowej po jakimś czasie, często po urodzeniu pierwszego czy kolejnego dziecka. Jak się pobierali, to pracowała.
                  • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 14:05
                    Bo ty takich nie znasz?
                    • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 14:09
                      agni71 napisała:
                      > Bo ty takich nie znasz?

                      Między 'znam' a 'często gęsto' jest ogromna przepaść. Nawet w tym wątku podany przykład to fachowiec zarabiający 4 tys. (zapewne część z tego bez rachunku a więc i podatków). Z czym więc do ludzi?
                      • agni71 Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 18:12
                        A ten wątek to przekrój społeczeństwa? No i kto będzie podawał na publicznym forum dochody swojej rodziny, żeby tobie coś udowodnić? Ja mieszkam w takim miejscu, że tu z kolei jest pewnie nadreprezentacja (w stosunku do całości kraju) osób o dochodach wysokich i bardzo wysokich.
              • pade Re: Kobiety pracujące i niepracujące 12.08.16, 22:57
                Araceli, matka trójki dzieci trochę tego vatu wpłaciła do kasy państwa, nieprawdaż? Na bank więcej niż matka jedynaka.
                • landora Re: Kobiety pracujące i niepracujące 13.08.16, 09:11
                  Na jedynaka zamożni rodzice mogą wydawać więcej, niż biedni na trójkę.
                • araceli Re: Kobiety pracujące i niepracujące 13.08.16, 09:59
                  pade napisała:
                  > Araceli, matka trójki dzieci trochę tego vatu wpłaciła do kasy państwa, niepraw
                  > daż? Na bank więcej niż matka jedynaka.

                  Ten wątek jest rekordowy pod względem bzdur. Ilość VAT-u zależy od ilości wydanych pieniędzy. Rodzina z trójką dzieci, która utrzymuje się z pensji facet rzędu 4000zł wydając wszytko płaci maks 920zł (nie mówiąc, ze cyckają przy tym z budżetu 1000-1500zł). Rodzina, z jedynakiem, gdzie mąż zarabia 4000zł a żona 2000zł wydaje max 1380zł.

                  Matematyka ludzie!
    • forumologin Re: Kobiety pracujące i niepracujące 10.08.16, 08:23
      A np ja w swojej okolicy nie znam zadnej !!! Niepracujacej kobiety. Za to znam 1 niepracujacego mezczyzne ktory wychowuje od niedawna dwojke juz dzieci.jego zona to waska specjalistkasmile wiec zyja swietnie z 1 dochodu.

      I co z tego? Nic! Daj ludziom zyc jak chca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka