03.03.18, 08:11
Muszę się wyżalić. Zawsze takie uzewnętrznienie mi pomagało.
Jestem po 40. Mąż, jedno dziecko lat 9. Teraz, kiedy dziecko już nie potrzebuje mnie tak bardzo widzę, jak bardzo bezsensowne jest moje życie. Nie mam żadnej pasji. Ale najgorsze jest to, że nie widzę, żeby istniało coś, co mi sprawia przyjemność. Nawet teraz nie mogę sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek coś takiego istniało.
Poszukuję jakiegoś hobby, jakiejś pasji.
Lubię czytać książki, ale traktowanie tego jak hobby to by była nadinterpretacja.
Nie lubię jeździć na rowerze dla samego jeżdżenia. Musze mieć cel - przemieścić się dokądś, to tak, rekreacyjnie nie, tłumy na ścieżkach rowerowych do tego nie zachęcają.
Prace manualne (quilling, scrapbooking, szydełkowanie, haftowanie, druty itp.) mnie zwyczajnie nudzą.
Chodzę na siłownię i zajęcia grupowe na siłowni, ale to z konieczności, wielkiej przyjemności z tego nie mam.
Lubię chodzić. Najbardziej po górach i w lesie. Teraz pogoda jednak raczej nie sprzyja wychodzeniu na długie wędrówki (aż taką pasjonatka nie jestem).
Nie mam zdolności artystycznych - nie śpiewam, nie mam poczucie rytmu i nie gram też na żadnym instrumencie, nie umiem malować, rysować, nie piszę wierszy. Być może mogłabym pisać, np. bloga, ale nigdy tego nie robiłam.
Puzzle są dla mnie trudne. W planszówki nie mam z kim grać. Krzyżówki lubię rozwiązywać, ale traktowanie tego jak hobby...
A i jestem gruba, więc np. konie odpadają. Wolontariat chyba też. Nie jeżdżę samochodem, przemieszczam się autobusem. Nie mam dużo pieniędzy na realizację tegoż hobby.
No i jednak, może dziecko mnie nie potrzebuje aż tak bardzo, to jednak jest małym dzieckiem i ja tego wolnego czasu nie mam aż tyle.
Przegadałam z kolegą wiele godzin na ten właśnie temat. On twierdzi, że na każdy jego argument mam kilka kontrargumentów i tak naprawdę nie chcę nic robić, tylko gnić przy kompie. A ja czuję, że się duszę, że to nie życie tylko wegetacja.
Myślę, że najbardziej mnie obrazuje wiersz Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
"Słońce stanęło w zenicie:
oglądam się na przebytą drogę:
to ma być moje życie?
Patrzeć się na to nie mogę!"

Podpowiedzcie co może robić sfrustrowana baba z średnim wieku.
Obserwuj wątek
    • domowapani Re: Pustka 03.03.18, 08:31
      Tarczyce badalas?
      Czemu jesteś gruba?
      Po co?
      Lubisz chodzić - nordic walking jest w takim razie dla Ciebie!
      Może pisać zacznij? Na początek pamiętnik?
      Piec? Gotować inne niż zwykle rzeczy?
      • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 08:37
        Mam insulinooporność. Schudnięcie mimo diety, ruchu i leków jest bardzo trudne. Powolutku waga idzie w dól, ale szału ni ma.
        • domowapani Re: Pustka 03.03.18, 09:47
          A ok. Super, że to odkryłas i wiesz jak dzialac! Trzymam kciuki. Może to poczucie beznadziejnosci to też efekt hormonów. Plus teraz jest przednowek i pełnia. Będzie lepiej.
    • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 08:33
      Mam tyle samo lat i córkę w tym samym wieku. I to jest cudowne, że już nie oczekuje ode mnie tyle co maluszek.
      Upewnij się, czy nie masz jakichś problemów z nastrojem - bo to, co piszesz, nie brzmi do końca standardowo. Może masz kryzys wieku średniego smile

      Tusza nie jest przeszkodą w wolontariacie. Bez przesady. A zimno nie jest przeszkodą w wędrówkach. Wystarczy odpowiednie ubranie (ciepłe buty i ocieplane spodnie - też spaceruję w mrozy).

      Co do pozostałych hobby - ja nie dalej niż wczoraj miałam taką refleksję, że mnie nachodzą falami i się wypalają, nie jest tak że przez całe życie mam jedno. Przerobiłam już m.in. - poza książkami, bo ta pasja nie mija smile - prace manualne, modę (boho konkretnie), rozwój osobisty (to temat powracający co trochę), religie, jogę, układanie psa (pies jest na stałe naturalnie, ale już ułożony wink ), kino, fotografię, gotować lubię (szczególnie ciekawią mnie nietypowe potrawy - np. z kwiatów, drzew smile ), wystrój wnętrz, ostatnio pasjonują mnie herbaty i wszystko, co z nimi związane. Do tego sprawiłam sobie puzzle i zaczęłam testować kolorowanki dla dorosłych smile

      Jedyne wyjście to poszukać tego, co Cię naprawdę kręci. Hobby ma być dla przyjemności, a nie z poczucia obowiązku - żeby życie prezentowało się fajnie z zewnątrz.
      • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 08:42
        Nie kręci mnie życie na pokaz, jakieś modne pasje, które mnie nie odzwierciedlają.
        Co do kryzysu wieku średniego, to pewnie tak. No i jeszcze pora roku. Nienawidzę zimy i zimna. Kocham lato, słońce i ciepełko.

        Dziękuję za podpowiedzi smile
        • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 08:44
          Pora roku jest dla mnie osobiście najgorsza. W tym roku po raz pierwszy od lat mnie nie dopadła chandra przedwiosenna - zastanawiam, się, czy to nie dzięki magnezowi i kompleksowi witamin B, które biorę wink Może sobie zaaplikuj? Ale to nie działa z dnia na dzień. Wiadomo.
          • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 08:47
            Wit . B suplementuję przy mojej IO, ale magnezu nie. Może rzeczywiście tu tez leży przyczyna mojej chandry.
        • fragile_f Re: Pustka 03.03.18, 09:20
          To tym bardziej zacznij sie uczyc włoskiego albo hiszpanskiego - będziesz miała fajny łącznik z ciepłem i słoncem, potem mozesz pojechac na wakacje do Włoch i cieszyc się tym, ze potrafisz zamowic obiad, rozumiesz co mowia tubylcy czy ze potrafisz przeczytac miejscową gazetę smile
          • bywalec.hoteli Re: Pustka 04.03.18, 01:42
            Będzie mogła powiedzieć buon giorno? Come on!
            • cauliflowerpl Re: Pustka 04.03.18, 08:21
              Ale czemu? To fajne! Ja się dlatego francuskiego uczę - Francję mam pod nosem i za każdym razem, gdy po bonżur muszę od razu zapytać "parlewu spaniol" to mnie ze wstydu skręca.
              Pisownię sobie odpuściłam, ale następnym razem wytłumaczę, że kotlet ma być porządnie usmażony, po tambylczemu. O.
              • bergamotka77 Re: Pustka 04.03.18, 11:46
                Parlez-vous espagnol? tam jest E kalafiorek.
            • butch_cassidy Re: Pustka 04.03.18, 08:42
              bywalec.hoteli napisał:

              > Będzie mogła powiedzieć buon giorno?
              Do tego akurat nie potrzeba się uczyć...

              Sama się nauczyłam włoskiego hobbystycznie (no nie na poziomie profesjonalnym, ale właśnie żeby czytać gazetę, czy się dogadać w miarę sensownie). I jest tak jak wyżej napisane - będąc na miejscu jest znacznie fajniej. Nie mówiąc już o praktycznych sprawach w rodzaju, że jak zginiesz na zadupiu, to każdego możesz spytać o drogę, a nie tylko "wyglądających na wykształconych", albo że potraktują cię w miejscach najbardziej uczęszczanych nieco serdeczniej niż przeciętnego turystę, chętniej pomogą. W Wenecji dopóki pytałam o przystanek vaporetto, żeby się przepłynąć Canale Grande, po angielsku, próbowano mnie skierować na inne linie niż najfajniejszą, ale i najbardziej obleganą jedynkę (o ile dobrze pamiętam numer), po pytaniu po włosku zaraz sobie pani "przypomniała", gdzie ta jedynka dobija... Więc tak, ma to sens i sprawia frajdę smile
    • fragile_f Re: Pustka 03.03.18, 08:37
      Zacznij się uczyć języka, serio smile jestem o parę lat młodsza i od jakiegos czasu ucze się hiszpanskiego tylko i wyłącznie dla zabawy. Efekty widac bardzo szybko, masz mega satysfakcję i kosztuje Cię to równe 0 jesli korzystasz np. z darmowych aplikacji, podcastów i YT. Moment, w którym zaczynasz samodzielnie czytac obcojezyczne ksiazki dla czterolatków jest czystą rozkoszą big_grin

      Co do rysowania, to tez kiedys wydawalo mi sie ze nie ma sensu nawet probowac, jesli nie ma sie talentu. Po kilku miesiacach korzystania z tutoriali umiem narysowac nawet nie bardzo pokraczny portret ze zdjecia. Mam wrazenie, ze sama sie troche ograniczasz. Pomysl w ten sposob: jesli dzis zaczniesz sie czegos uczyc, to za 5 lat bedziesz robic to fantastycznie. Jesli nie zaczniesz nigdy, to za 5 lat nadal bedziesz siedziec i zalowac, ze nie potrafisz rysowac/spiewac/grac na instrumencie/nie znasz jezyka etc
      • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 08:42
        Jeszcze jest coś takiego jak "malowanie intuicyjne" - w praktyce to zabawa farbami na płótnie, jak u małych dzieci, i żadnego talentu nie trzeba. Teraz zobaczyłam w necie, że nazywają to też Vedic Art i ma niezłą otoczkę wink Chrzanić otoczkę, ale samo malowanie jest fajne smile
        • fragile_f Re: Pustka 03.03.18, 09:22
          O, genialne!

          Plus: jeśli autorka lubi górskie wędrowki, to rysowanie jest idealne, bo mozna po prostu usiasc w jakims fajnym miejscu i rysować sobie w notesie listki, ptaszki czy żuczki smile
    • chocolate-cakes Re: Pustka 03.03.18, 08:40
      A czym się tak najbardziej frustrujesz?
      Myślę, że kolega może mieć trochę racji. Ale nie znam cię, może wcale tak nie jest, tylko tak wygląda z opisu. Może masz po prostu za dużo wolnego czasu? 😉
      Też nie mam talentu muzycznego czy w ogóle artystycznego, pisarskiego.
      Też lubię chodzić na spacery i czytać książki. Właśnie to lubię robić najbardziej. Tylko gorzej z czasem.

      Może co innego jest tak naprawdę źródłem twojej frustracji, nie wiem.
      • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 08:45
        Z tym wolnym czasem to trochę prawda. Im więcej rzeczy ma się do zrobienie, tym mniej czasu na myślenie o głupotach i wpędzanie się w dziwne stany umysłowe.
        Dziękuję za odpowiedzi i podpowiedzi. Postaram się skorzystać bez żadnych wymówek wink
    • cauliflowerpl Re: Pustka 03.03.18, 08:44
      Lubisz chodzi po grach i lesie.
      Lubisz gnić przy kompie.
      Piszesz, że mogłabyś pisać bloga.

      Masz aparat w telefonie? Może mogłabyś dokumentować te swoje wycieczki po górach i potem opisywać je na przykład na fanpejdżu na FB albo lepiej na Instagramie.
      Taka mikroturystyka.
      • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 08:47
        Fajny pomysł. Sama o tym pomyślałam, jak wczoraj natrafiłam na piękny widok mroźnej rzeki z mgłami, kaczkami, oszronionymi drzewami... Tylko nie miałam jak zrobić zdjęcia.
        Ekhm... jak działa Instagram, krok po kroku, dla debili? wink
        • cauliflowerpl Re: Pustka 03.03.18, 08:52
          Instagram to.... a co się będę rozpisywać, skoro już to ktoś opisał:
          www.magdabek.pl/profil-na-instagramie-krok-po-kroku/

          Ja miałam stronę na FB, turystyczną, po polsku, o mojej całkiem nieturystycznej prowincji i miałam z tego wielką frajdę bo na potrzeby postu sama musiałam szukać wiadomości a i czas to wypełniało że ho-ho. Ale polityka FB mnie zniechęciła, posty docierały do coraz mniejszej liczby osób a Fejs proponował promocję treści za kasę. Dlatego polecam Instagrama.
          • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 08:55
            Dziękuję smile
    • miss_fahrenheit Re: Pustka 03.03.18, 08:45
      Spróbuj pisać, jeśli nie bloga, to chociaż do szuflady. Piszesz całkiem do rzeczy, poprawnie i przytomnie - to wbrew pozorom nie tak częste.
    • kikki123 Re: Pustka 03.03.18, 09:16
      Może to przemijajacy kryzys. Spróbuj tak o tym myśleć - jak o pogodzie która się zmieni. Takie kryzysy mają tez i ci z pasjami, talentam itp. I rzeczywiscie zacznij pisać bloga, bo dobrze piszesz, może Cię wkręci i rozkręci. Ps offtopicowo: z tym rowerem i celem ciekawe dla mnie, bo mam inaczej - lubię właśnie samą jazdę, uczucie "opływania" przez chlodniejsze powietrze i obserwowanie świata z wysokości siodełka smile a jak dojezdzam do punktu zwrotnego to mi zawsze troche żal wink pozdrawiam, oznak wiosny zycze smile
    • zlababa35 Re: Pustka 03.03.18, 09:31
      Matko i bosko, naprawdę myślisz, że wszyscy potrzebują jakiegoś hobby, koniecznie wyszukanego, żeby być szczęśliwi?
    • turzyca Re: Pustka 03.03.18, 09:33
      Kombinując z tego co napisałaś:
      Marsze na orientację
      Geocaching (pieszy lub rowerowy)
    • turzyca Re: Pustka 03.03.18, 09:33
      Kombinując z tego co napisałaś:
      Marsze na orientację
      Geocaching (pieszy lub rowerowy)
      • grey_delphinum Re: Pustka 03.03.18, 09:41
        Geocaching jest genialny!! Naprawdę polecam.
        • rysiowa85 Re: Pustka 04.03.18, 16:29
          pierwszy raz o tym słyszę, ale z tego co przeczytałam to wydaje się swietnym pomysłem

          A dla watkodajki proponuję też redakcję Wikipedii (skoro lubi piać, chce mieć jakiś cel, lubi siedzieć przed kompem) albo jednego z tego typu serwisów. Chyba po jakimś czasie moze zostać redaktorką, wiec jeszcze dochodzi kwestia "prestiżu"
    • nenia1 Re: Pustka 03.03.18, 09:44
      milva_barring napisała:

      > Przegadałam z kolegą wiele godzin na ten właśnie temat. On twierdzi, że na każd
      > y jego argument mam kilka kontrargumentów i tak naprawdę nie chcę nic robić, ty
      > lko gnić przy kompie.

      No i pewnie tak jest. Kolega ci wymyśla różne rzeczy, które być mogła robić, a ty wszystko negujesz. Wątek też zapewne pójdzie w tym kierunku, będą padać różne propozycje, a ty i tak nic z tych propozycji nie wybierzesz. Prawda jest taka, że nikt za ciebie twojego życia nie przeżyje i go nie zmieni w magiczny sposób. Albo chcesz albo nie chcesz. To wymaga wysiłku, twojego wysiłku niestety, a nie otaczających cię ludzi. Pomijam już, że nie wszyscy muszą mieć pasję. Nie to nie masz, no trudno, pasję zazwyczaj się czuje w sobie, trudno żeby ci ktoś ją wymyślił.
    • bergamotka77 Re: Pustka 03.03.18, 13:52
      Jezu chyba nie pracujesz bo nie miałabyś tyłu rozkmin. Znajdź może pracę, która będzie twoją pasja to nie będziesz wydziwiac, że nie masz hobby. Ja mam wiele zainteresowań - gorzej z czasem wolnym. Gdybym miała dużo czasu i kasy to w pierwszej kolejności bym dużo podróżowała, pisala bloga, jeździla na narty przez pół roku, na nurkowanie windsurfa czy kite'a przez drugie, uczyła się języków i tańców latynoamerykańskich, Krav magi, chodziła na basen i do parków wodnych, odwiedzala ciekawe muzea i galerie sztuki w PL i na świecie, chodziła na warsztaty kulinarne kuchni świata, była wolontariuszka w ośrodku preadopcyjnym itd. Itp. Mam prawie 41 lat i czas głównie na pracę i rodzinę oraz podróże, ale za mało w stosunku do potrzeb wink
      • anorektycznazdzira Re: Pustka 03.03.18, 14:01
        Rany, dałaś listę, którą mogłabym skserować, jesteśmy spokrenione???
        wink
        • bergamotka77 Re: Pustka 03.03.18, 15:10
          Być może big_grin To się nazywa pokrewna dusza wink Dobrze wiedzieć, ze ktoś je podziela. Uwielbiam jeszcze chodzic do kina i teatru - chętnie jezdzilabym po świecie oglądać najlepsze sztuki w danym kraju. Dysponuję jednak tylko angielskim i francuskim wink


          anorektycznazdzira napisała:

          > Rany, dałaś listę, którą mogłabym skserować, jesteśmy spokrenione???
          > wink
          >
          >
      • 3-mamuska Re: Pustka 03.03.18, 17:20
        bergamotka77 napisała:

        > Jezu chyba nie pracujesz bo nie miałabyś tyłu rozkmin. Znajdź może pracę, któ
        > ra będzie twoją pasja to nie będziesz wydziwiac, że nie masz hobby. Ja mam w
        > iele zainteresowań - gorzej z czasem wolnym. Gdybym miała dużo czasu i kasy to
        > w pierwszej kolejności bym dużo podróżowała, pisala bloga, jeździla na narty p
        > rzez pół roku, na nurkowanie windsurfa czy kite'a przez drugie, uczyła się jęz
        > yków i tańców latynoamerykańskich, Krav magi, chodziła na basen i do parków wo
        > dnych, odwiedzala ciekawe muzea i galerie sztuki w PL i na świecie, chodziła na
        > warsztaty kulinarne kuchni świata, była wolontariuszka w ośrodku preadopcyjny
        > m itd. Itp. Mam prawie 41 lat i czas głównie na pracę i rodzinę oraz podróże, a
        > le za mało w stosunku do potrzeb wink
        >

        A przeczytałaś ze autorka nie ma kasy?
        Kazdy kto by miał i nie musiał pracować. jakies hobby by sobie jakieś i wiedział na co wyda kasę.

        Jeśli lubisz chodzić to moze spacery z psami? Z najbliższego schroniska.
        Poszperaj w neci co dzieje sie w waszej okolicy, idz nawet jesi nie do końca odczuwasz ,ze to to ,popróbuj nowych rzeczy.
        Moze czas na znalezienie hobby.
        • bergamotka77 Re: Pustka 03.03.18, 19:44
          Nie ma kasy? Bo zapewne nie pracuje tylko zajmuje czas pie...mi a dziecko już duże to nie może udawać że "się nim zajmuje".
      • asmarabis Re: Pustka 04.03.18, 09:21
        Berga ale kilka miesiecy temu nie pracowalas, czy robilas cos z tych rzeczy ze swoijej listy?

        Nie rozumiem pan w srednim wieku ktore maja takie listy i nic z nimi nie nie robia. Chcesz na krav mage chodzic to czemu sie nie zapiszesz? Pojdziesz raz na zajecia ( mnie tez akurat ciekawila ale przekonalam sie ze takie tluczenie sie to nie dla mnie) i moim zdaniem raczej cie nie wciagnie, wiec bedziesz miala odhaczone .....
        Tyle rzeczy juz w zyciu wyprobowalam ze moja "lista" jest szczatkowa
    • bei Re: Pustka 03.03.18, 13:58
      A zdjęcia? Lubisz robić?
      Kijki w rękę, aparat do plecaka, odpowiednia cebulka garderoby na siebie, krem ochronny na buzię i wyjdź z domu.
      Gdy ociepli się rower, rowery i dziecko.
    • anorektycznazdzira Re: Pustka 03.03.18, 13:59
      Ale o pracy nic nie piszesz?
      Nordic walking czy puzle nie zastąpią konkretnego zajęcia. Są dobre jako relaks po dobrze wykonanej robocie, urozmaicenie, ale sensu życia z nich nie będzie. Albo masz pracę tak centralnie do bani, że nawet o niej nie piszesz (w takim wypadku- zmienić!!!), albo jej nie masz wcale- to co się dziwisz, że sama nie wiesz co ze sobą zrobić. Też bym nie wiedziała, a mam kilka hobby i lubianych zajęć które mają dla mnie sens.
    • jak_matrioszka Re: Pustka 03.03.18, 14:10
      A gry jakies lubisz? W szachy, pokera, scrabble, brydza i wiele innych da sie grac na sieci, koszt minimalny predyspozycje fizyczne prawie zadne, mozliwosci rozwoju sa. Ba, nawet osiagniecia mozna miec, na mniejsza lub wieksza skale.
    • la_mujer75 Re: Pustka 03.03.18, 14:58
      Jezu, ja nie wiem skąd się wzięło parcie na te wszystkie pasje... Rozumiem, że super jest jak ktoś coś ciekawego robi, co mu sprawia przyjemność. Nie można żyć tylko pracą i nudnymi obowiązkami. Pasje , hobby to odskocznia od rutyny lub (jak ktoś ma szczęście) to połączenie przyjemności z zarobkiem.
      Wśród znajomych - widzę taki trend- muszę cos ekstra robić, aby inni nie pomyśleli, że jestem beznadziejnym gościem w średnim wieku! I mamy : morsów, kolesi, którzy idą na dwudniowe marsze po górach (bez spania), wspinaczki, maratony, cuda i wianki na kijku. Ona nie może jechać na wakacje, bo ona ma pasję - konie i jak ma tydzień żyć bez koni ? Jak to ? Chcecie się spotkać, ale ja mam każdy weekend od 8 rano w sobotę do 22 wieczór w niedzielę zapełniony do końca wakacji!
      Nie rozumiem tego... Ta lata na każda wystawianą sztukę, ta non stop siedzi w siłowni i trenuje, ta ma plan rozwoju i niestety- ale spotkanie na ploty jej burzy misternie zaplanowany cykl .... JPO !
      Owszem- życie jest jedno i szybko mija, zwłaszcza w kołowrotku codziennych nudnych i powtarzalnych obowiązków. Rozumiem, że należy przerwać ten Dzień Świstaka, ale widzę (wśród tych znajomych), że im wszystkim odwala. Nagle - oni mają potrzebę samorealizacji i gdzieś mają swoich bliskich. Dochodzi do tego, że ona lata na konie, a on na wakeboard, mijają się w domu, w którym siedzi samotny dzieciak. Wakacje? Tak- ale tak aby od pierwszej minuty do ostatniej minuty był plan, bo jak można marnować czas? Jak ?
      Kurczę, a ja lubię spokój, lubię być sama ze sobą, lubię położyć się z książką ( nie musi być mega ambitna i podawać w szczegółach przebieg masakry etniczej na Birmie) i poczytać. To mnie ładuje, a w ogóle nie znajduję zrozumienia u znajomych... I lubię obejrzeć sobie lekki film, broń boże, coś cięzkiego. Życie i tak nie jest łatwe, zewsząd człowieka dopadają złe wieści, więc wolę sobie obejrzeć Modern Family niż "Wołyń". O, boże jak ty marnujesz czas - słyszę!
      Nie, kurczę, nie marnuję. Mnie jest tak dobrze. O Wołyniu czytałam wiele lat temu, kiedy oni jeszcze nie mieli pojęcia, co tam się działo, na ambitne (i z reguły dołujące) filmy chodziłam wiele lat temu, przeczytałam wiele ambitnych i dobrych książek, teraz jest przyszedł czas na coś przyjemnego i lekkiego - potrzebuję tego, moje codzienne życie jest męczące i nużące. I to mi sprawia przyjemność. I z tym się czuję dobrze. I rozumiem, że ona musi iść na te konie, bo inaczej się udusi. Szkoda, że ona nie rozumie, że dla mnie przyjemnością jest leżenie i czytanie książki (mało ambitnej - bo np. czytam coś Kinga)...

      Szukaj sobie na spokojnie coś, co jest dla ciebie przyjemnością i miej wywalone, że dla innych marnujesz swoje życie. To jest twoje życie, a więc to dla ciebie musi być frajdą. I to ty musisz odnaleźć w tym poczucie sensu. Może to być hodowla roślin... albo mrówek wink
      • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 15:05
        Fajny wpis smile
      • chocolate-cakes Re: Pustka 03.03.18, 15:32
        La mujer 75
        Zgadzam się z tobą w 100% smile
      • triss_merigold6 Częściowo się zgodzę 03.03.18, 16:46
        W części dotyczącej lektur i filmów - pełna zgoda. Przy tych formach spędzania czasu wolnego, którego nie mam w nadmiarze, mam się zrelaksować, a nie zaliczać traumę czy depresję, nawet jeśli miałoby mnie to ubogacić czy wstrząsnąć. Nie cierpię na deficyty wrażeń, żeby sobie dowalać w ten sposób.
        Odnośnie do innych, pozadomowych aktywności - priorytetem są dzieci. W pierwszej kolejności dzieci mają mieć zorganizowany wypoczynek, wyjechać na ferie, urlop z nami, mają mieć możliwość porobienia czegoś fajnego w weekend etc.
        Ja mam swoje konie, ale jeżdżę w wakacje i ferie, zresztą dzieci też jeżdżą. Na nartach tak samo, syn już jeździ bardzo dobrze i sam, młodsza się uczy.
      • jolie Re: Pustka 03.03.18, 17:03
        A propos filmów i literatury - mam zupełnie inaczej. Owszem, są dni, kiedy mogę obejrzeć "Poznaj moich rodziców" czysto rozrywkową i to jest ok. Ale dystans do życia, moich problemów i nużącej codzienności łapię dzięki takim filmom jak "Wołyń" czy ciężkiej literaturze faktu. Zawsze myślę sobie wtedy - jaka ja jestem właściwie szczęśliwa, jaki los był łaskawy...
        • jolie Re: Pustka 03.03.18, 17:05
          * czysto rozrywkowO miało być, po co tam to ą, to nie wiem
        • la_mujer75 Re: Pustka 03.03.18, 19:27
          Ja nie mogę czytać nic ciężkiego ani oglądać- łapię po tym mega doła i obrazy, sceny obejrzane lub stworzone w mojej wyobraźni prześladują mnie.
          Jeszcze kiedys umiałam wymazać - np. "Malowanego ptaka" przeczytałam jako 13 latka. Nic z tego nie pamietałam, totalnie nic. Jak czytałam jako 18 latka-jakbym czytała zupełnie po raz pierwszy. Nic, ale to nic nie kojarzyłam.
          Teraz zatraciłam tę umiejętność. W ogóle na stare lata zrobiłam się zbyt empatyczna, zbyt mam pobudzoną wyobraźnię i wszystko chłonę, niczym gąbka, a potem się męczę, męcze, łapię doła za dołem.
          • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 19:38
            Też przestałam oglądać przesadne ciężary. I przemoc. Na ciężkie książki (np. o obozach, getcie itp.) się czasem decyduję, ale potem odreagowuję, czytając lekkie.
            • la_mujer75 Re: Pustka 03.03.18, 19:47
              A może ja wszystko czytałam za wcześnie? Np. w III klasie szkoły podstawowej przyczytałam kilka książek o obozach. Moi pradziadkowie zginęli (pradziadek rozstrzelany na Pawiaku, a prababcia zginęła w Oświęcimiu, jedna sióstr babci wywieziona do Ravensbruck) i ten temat mocno przewijał się w domu łącznie z literaturą.
              • bergamotka77 Re: Pustka 03.03.18, 19:59
                Taką masz po prostu wrażliwość. Ja lubię oglądać ciężkie rzeczy - thrillery horrory dramaty dokumenty . Odpoczywam przy tym. Kiedyś weszłam głęboko w tematykę żydowską i okupacyjna i jeździłam sama do Oświęcimia. Mnie to dało siłę i zamiast się rozczulac nad sobą myślałam nie raz "Oni tam dali rade a ty Ty nie dasz mając tak dobre warunki do życia ?". To dalo mi perspektywę i zawsze docenialam w jakich czasach żyję.
                • la_mujer75 Re: Pustka 03.03.18, 20:10
                  Pewno, wiele zależy od struktury psychicznej. Ja to z tych słabych sad
                  Czytałam kiedyś, że gdy matka jest w ciąży i w ogóle nie ma żadnych zmartwień, problemów, płód nie jest narażony na działanie kortyzolu, więc nie uczy się z nim walczyć. Oczywiście nadmiar kortyzolu jest równiez niewskazany dla rozwijającego się płodu.
                  Moja matka, gdy była w ciąży i ja miałam się urodzić, "9 miesięcy fruwała w chmurach"- była tak szczęsliwa (ona w ogóle ma mega radosne usposobienie). I ja jestem mało odporna na jakiekolwiek złe wieści.
                  Moi synowie - ciąża ze Starszym - sporo stresu - Starszy spokojny, zdystansowany (ale nie wiem, czy to nie wpływ ZA), Młodszy - byłam jak na siebie bardzo szczęśliwa i zgodnie z tą teorią- Młodszy jest mega wrażliwy, wszystkim się przejmuje...
                • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 20:51
                  Niezły horror to ja chętnie obejrzę. Ale z wiekiem przestałam lubić filmy sensacyjne - fabuła się sprowadza zawsze do jednego, najwyżej w różnej scenerii, a w tych nowszych historyjki okraszone są bezsensowną przemocą. Nie bawi mnie to. Wręcz nudzi i odpycha.
                  • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 20:52
                    Ale w III kl. obozy to jest hardcore. Mam córkę w trzeciej i nie wyobrażam sobie. Autentycznie.
                    • la_mujer75 Re: Pustka 03.03.18, 22:19
                      Mieliśmy bogata bibliotekę. Babcia umierała, były to lata 80' , więc matka albo w szpitalu albo polowała na podstawowe produkty, a ja siedziałam i czytałam, czytałam. I jak przeczytałam wszystki "dziecinne" książki, to leciałam dalej.
                      W III klasie przeczytałam m.in. "Przeminęło z wiatrem", "Egipcjanin Sinuhe", no i właśnie literaturę obozową.
                      W V kl. Dekamerona i Wisłocką plus "Seks nietypowy" Starowicza...
                      Uważam, że jednak rodzice powinni miec pewien wpływ na lektury dzieci !
              • cauliflowerpl Re: Pustka 04.03.18, 08:32
                Bardzo możliwe. Ja się jako młoda nastolatka zaczytywałam Grzesiukiem i jemu podobnymi. Teraz chyba nie dałabym rady "5 lat KC-tu".
                U mnie przesyt wojenny nastąpił w średniej szkole, a przesyt zła w ogóle - na studiach (za dużo horrorów). Pewnego dnia postanowiłam, że nigdy więcej. Od tamtej pory oglądam takie badziewie, że ręce opadają (ostatnio obejrzałam wszystkie części "American Pie). Plus biograficzne, pod warunkiem, że nie wojenne. Dokumentalne chętnie, pod warunkiem, że nie o przemocy. Z książkami to samo.
          • jolie Re: Pustka 04.03.18, 09:12
            W moim przypadku nie jest tak, że to, co czytam albo oglądam, spływa po mnie jak po kaczce. To są rzeczy obiektywnie potworne, ale o tyle mi to "pomaga", że przywraca mi to proporcje w postrzeganiu problemów. Właściwie mam podobnie jak Bergamotka - np. czytam o kobiecie, która miała pecha urodzić dziecko zimą w wagonie do Kazachstanu, dziecko umierało jej z głodu na rękach przez ileś dni i od razu dziękuję losowi, że moje dzieci urodziły się w innych czasach. Albo historię kobiety, która z małymi dziećmi gołymi rękami budowała lepiankę na stepie - przetrwała taki koszmar i udało jej się ocalić dzieci w tej gehennie - podziwiam takich ludzi i ich siłę (choć pewnie miała też szczęście i żelazny organizm).
          • krisdevalnor Re: Pustka 04.03.18, 23:04
            la_mujer75 napisała:

            > Ja nie mogę czytać nic ciężkiego ani oglądać- łapię po tym mega doła i obrazy,
            > sceny obejrzane lub stworzone w mojej wyobraźni prześladują mnie.

            O, właśnie. Mam zupełnie tak samo jak ty. Kiedyś czytałam Medaliony, oglądałam Listę Schindlera itp. i jakoś mogłam się po tym otrząsnąć, może nie zapomnieć ale jednak przetrawić. Od czasu jak mam dzieci nie mogę oglądać/czytać/słuchać niczego dołującego, przemocy, krzywdy ludzkiej o zwierzętach nie wspominając - tego nigdy nie dałam rady zdzierżyć. Wczoraj popłakałam się na Bambi więc ten tego...
      • krisdevalnor Re: Pustka 04.03.18, 18:24
        la_mujer75 napisała:

        > Jezu, ja nie wiem skąd się wzięło parcie na te wszystkie pasje...

        O, boże jak ty marnujesz czas - słyszę!
        > Nie, kurczę, nie marnuję. Mnie jest tak dobrze. O Wołyniu czytałam wiele lat te
        > mu, kiedy oni jeszcze nie mieli pojęcia, co tam się działo, na ambitne (i z reg
        > uły dołujące) filmy chodziłam wiele lat temu, przeczytałam wiele ambitnych i do
        > brych książek, teraz jest przyszedł czas na coś przyjemnego i lekkiego - potrze
        > buję tego, moje codzienne życie jest męczące i nużące. I to mi sprawia przyjemn
        > ość. I z tym się czuję dobrze. I rozumiem, że ona musi iść na te konie, bo inac
        > zej się udusi. Szkoda, że ona nie rozumie, że dla mnie przyjemnością jest leżen
        > ie i czytanie książki (mało ambitnej - bo np. czytam coś Kinga)...
        >

        Nic dodać nic ująć, świetne spostrzeżenia. Myślę dokładnie tak samo. A teraz przepraszam, idę sobie poczytać w spokoju "Lesia"😉
      • barbibarbi Re: Pustka 04.03.18, 22:24
        la_mujer75 napisała:

        Rozumiem, że należy przerwać ten Dzień Świstaka
        > , ale widzę (wśród tych znajomych), że im wszystkim odwala. Nagle - oni mają po
        > trzebę samorealizacji i gdzieś mają swoich bliskich. Dochodzi do tego, że ona l
        > ata na konie, a on na wakeboard, mijają się w domu, w którym siedzi samotny dzi
        > eciak. Wakacje? Tak- ale tak aby od pierwszej minuty do ostatniej minuty był pl
        > an, bo jak można marnować czas? Jak ?


        Wszystkimi kończynami się podpisuję i ja jestem identyczna. Też mnie dziwi ten pęd do pasji i zapełniania każdziutkiej wolnej minuty. To jakaś presja społeczna, moda, ciśnienie na samorealizacje, walking, snowboarding czy inny ing, najlepiej brzmiący zagranicznie, żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał, że tacy nudni i nijacy jesteśmy. A potem dokumentacja fotograficzna z pasji na FB, ach jaka jestem zarąbista i morsuję w przeręblu (aktualnie mam kilku znajomych morsów)
        A ja się przyznaję, jestem nudna i nijaka, lubię książki, lubię samotność, ciszę, leniuchowanie. Bywa że robię coś, co inni by nazwali pasją, ale się tym nie chwalę, nie zamieszczam zdjęć, nie informuję świata, nie mam takiej potrzeby. A potem mi mija i znowu czytam książki i przyglądam się innym jak się wspinają, wędrują, morsują czy nurkują.
    • solejrolia Re: Pustka 03.03.18, 15:19
      Weź sobie psa. smile

      Zapiszcie się na szkolenie.
      Jak trafisz do fajnej grupy to zobaczysz jak może być fajnie, i może z tego powstać twoje nowe hobby ( szkolenie i treningi). Jak szkolenie będzie tylko kursem
      ( np. 6 spotkan i to finito wink) to przynajmniej będziesz potrafiła zająć się swoim nowym pupilem.
      A pies to więcej ruchu, niezależnie od chęci i pogody, może to pomoże Ci przy okazji w pozbyciu się tuszy.
    • wapaha Re: Pustka 03.03.18, 15:31
      Bardzo fajnie piszesz.
      Może to jakiś kanał wyprowadzający negatywne emocje ?
    • olikol Re: Pustka 03.03.18, 15:49
      Napisałaś masę wymówek czemu nie możesz robić czegoś, co każdy może gdyby mu się chciało tyłek ruszyć smile
      (np na planszówki ciągle na fejsie ludzie się umawiają i szukają partnerów do gry, więc co z problem kiedyś się umówić? itd)

      Więc przypuszczam, że to nie problem "bo ja nie mogę/nie mam jak/nie mam gdzie/nie mam po co" tylko problem że sobie w głowie nakręciłaś , że koniecznie musisz coś robić żeby ludzie się nie dowiedzieli, że nic nie robisz i ci z tym dobrze tongue_out
      A na to się nałożył kryzys wieku średniego, że oto nic w życiu wielkiego nie osiągnęłaś i jak to to tak.
      Odpuść presję i poleż plackiem parę miesięcy z pełnym przyzwoleniem na lenistwo,i że teraz to właśnie lubisz i ci z tym fajnie i na .uj ci pasje. Zrób sobie maraton filmowy w łóżku , to też pasja.
      A jak już siedzisz na tym kompie ciągle to pooglądaj innych ludzi co oni lubią i czy widzisz w sobie cień chęci na coś podobnego, moja znajoma mając 40+ poszła na kurs krawiecki i mając tytuł doktora bawi się w szycie ciuchów, toreb. Mi się nie chce w coś takiego bawić. Mogę sobie kwiatki hodować i różne nasiona sprowadzać i eksperymentować. Inna robi sama biżuterie. To też mnie nie kręci, ale z nią mogę do kina iść. Jak cię nie kręcą długie wędrówki na mrozie to chodź na krótkie. Jak masz jaką górę niedaleko to znajdź wypożyczalnię biegówek i pojeździj rekreacyjnie a nie nie od razu z założeniem "to będzie moja życiowa pasja i sens życia".
      A jak nie masz energii startowej to idź na dyskotekę, najlepiej w jakiejś turystycznej miejscowości na pełny luz, z meżem jeśli się nadaje, a jak nie to z koleżanką. Zabaw się, poskacz, pobujaj, napij piwa, to pomaga. Zmień otoczenie.
    • livia.kalina Re: Pustka 03.03.18, 16:58
      Polecam wolontariat. Nie wiem, na co jesteś wrażliwa- opuszczone dzieci, niepełnosprawność, krzywda zwierząt, ekologia, starsi ludzie, prawa człowieka, mniejszości etc. Wybierz temat dla Ciebie ważny, poszukaj w pobliżu Stowarzyszenia (imo lepsze niż Fundacja) i nawiąż z nimi kontakt. Idź do nich, poznaj nowych ludzi, zorientuj się, w czym ewentualnie mogłabyś pomóc. Ja raz w tygodniu mam dyżur w jednym Stowarzyszeniu i daje mi to bardzo wiele, kiedy widzę, jak bardzo mogę się komuś przydać.
      • triss_merigold6 Re: Pustka 03.03.18, 18:13
        OMG, wolontariat, żeby sobie poprawić samopoczucie i porównać swoją fajową sytuację z cudzym kanałem. Cudnie.

        To naprawdę wolę się naparzać 3x w tygodniu w charakterze trenowania moich combatów, przynajmniej ma to walory użytkowe - kondycja się poprawia wyraźnie i człowiek zyskuje praktyczne umiejętności.
        • livia.kalina Re: Pustka 03.03.18, 18:43
          Bzdury. Lepiej się czuję bo realnie pomagam komuś, kto tej pomocy bardzo potzrebuje. "Naparzanie 3x tygodniu" w ramach rozrywki jest dla mnie infantylne i kojarzy mi się z kryzysem wieku średniego. Ale co kto lubi...
          • triss_merigold6 Re: Pustka 03.03.18, 20:24
            Uznałam, że potrzebuję konkretnej aktywności fizycznej, a wszelkie biegania, fitnesy czy inne jogi nudzą mnie śmiertelnie. Siłowania tym bardziej odpada, nie mam 20 lat żeby sobie coś rzeźbić i kolekcjonować lajki na instagramie.

            Tobie może i wolontariat robi lepiej, ale autorka wątku szuka interesującej formy spędzania wolnego czasu dla siebie, czegoś co by ją zainteresowało i dawało satysfakcję. Chyba że przyjmiemy z góry, że prawdziwa kobieta pełnię satysfakcji osiąga dopiero kiedy robi coś dla innych, broń Boże dla siebie.
            • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 20:58
              Cóż wg badań właśnie pomoc innym najlepiej podwyższa poziom szczęścia, i to ne tylko kobietom wink
              O proszę, kilka faktów:
              www.happify.com/hd/volunteering-infographic/
              • triss_merigold6 Re: Pustka 03.03.18, 21:03
                To takie ucieczkowe - skupię się na pomaganiu innym, żeby nie mieć czasu myśleć o sobie i swoich potrzebach. Przy okazji mam +300 do jedwabistości i mogę każdemu machać przed oczami tym wolontariatem jak sztandarem.
                Btw, powołujesz się na reklamówkę, a nie badania.
                • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 21:10
                  W miarę atrakcyjna wizualnie i dość czytelna grafika, szczególnie że nie każdy włada angielskim w takim stopniu, żeby czytać artykuły naukowe - w sieci jest sporo informacji na ten temat, poważniejsze bez problemu do znalezienia.

                  Czasem ucieczkowe może i tak, ale przynajmniej z dobrym efektem ubocznym, w przeciwieństwie do wielu innych "ucieczek". No i nie możesz takiej motywacji przypisywać każdemu, bo to by było spore nadużycie.

                  A czemu jesteś tak bardzo przeciwna tego rodzaju aktywności?
                  • triss_merigold6 Re: Pustka 03.03.18, 21:16
                    Bo nie uważam wolontariatu za remedium w wypadku szukania atrakcyjnej i pociągającej formy spędzania czasu dla siebie. A autorka właśnie czegoś takiego dla siebie szuka - pasji, hobby, zainteresowań. Ona szuka dla siebie, a Ty jej proponujesz zajmowanie się innymi.

                    Natomiast jeśli o mnie chodzi, to nie mam zasobów energii pozwalających na poświęcanie czasu, emocji, wysiłku obcym ludziom. Zwłaszcza, jeśli miałoby to być dla mnie w jakikolwiek sposób obciążające emocjonalnie tj. z kontaktem z ludzkimi dramatami, nieszczęściami, tragediami lub nawet tylko przykrym widokiem.
                    • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 22:03
                      Akurat nie ja to zaproponowałam, ale pomysł uważam za dobry. To jest po prostu opcja. Przecież nikt tu nikomu nic nie narzuca. Heloł smile
        • butch_cassidy Re: Pustka 03.03.18, 18:45
          Ło matulu, większość wolontariuszy działa z pobudek egoistycznych, niekoniecznie uświadomionych. Altruizm w czystej postaci to piękna idea, ale nie wiadomo czy w ogóle istnieje. Dopóki pomaga się potrzebującym, to dla mnie ok.
        • wapaha Re: Pustka 03.03.18, 18:48
          "trenowania moich combatów"
          big_grin
          boskie
          big_grin
        • 3-mamuska Re: Pustka 03.03.18, 19:25
          triss_merigold6 napisała:

          > OMG, wolontariat, żeby sobie poprawić samopoczucie i porównać swoją fajową sytu
          > ację z cudzym kanałem. Cudnie.


          Wiesz co myslam ze jestes mądrzejsza.
          Realna pomoc wolontariuszy jest bardzo potrzebna.
          Wyprowadzić psa odciążyć matkę chorego dziecka.
          Czy zrobic starszej osobie zakupy.
          I nic nie trzba porównywać ani poprawić samopoczucia.
          Samo uczucie pomocy podnosi nam nastrój.
          A nie to ze ktoś ma gorzej.


          > To naprawdę wolę się naparzać 3x w tygodniu w charakterze trenowania moich comb
          > atów, przynajmniej ma to walory użytkowe - kondycja się poprawia wyraźnie i czł
          > owiek zyskuje praktyczne umiejętności.

          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • olikol Re: Pustka 03.03.18, 20:02
            Nie trzeba od razu zajmować się chorymi w hospicjum by to bardzo obciążało. Można starej osobie zakupy zrobić albo zaangażować się w działania rady osiedlowej odnośnie utrzymania terenów zielonych, albo pojechać do schroniska psy wyprowadzac. Dostaje się w zamian "poczucie bycia użytecznym/potrzebnym" i zrobienia czegoś realnie dobrego.
            Nie każdy z natury jest mocno skoncentrowany na zgarnianiu dóbr pod siebie i zabezpieczaniu swoich wymiernych profitów czy zabezpieczaniu tylko swojej rodziny a traktowaniu reszty jak potencjalnych konkurentów do zasobów..
    • piernicola Re: Pustka 03.03.18, 17:08
      Jeśli marzysz o tym, żeby gnić przy kompie, ale lubisz spacerować - to może filmuj na spacerach przyrodę, załóż vloga, a potem wieczorami montuj filmiki? Dojeżdżać do przyrody możesz na rowerze, w celach odchudzających. Dziecko zabieraj ze sobą, kontakt z ogarniętymi dużymi dziećmi poprawia samopoczucie.
      Potem koniecznie daj linka na ematce, obrobimy ci tyłek, ale zwiększymy oglądalnośćwink
      • verdana Re: Pustka 03.03.18, 19:53
        To nie o to chodzi, ze nie masz pasji i jak sobie ja znajdziesz, to będzie lepiej i fajniej. Nie masz pasji, czujesz że Twoje życie jest bezsensowne - to jest przyczyna, a nie skutek. Kolega nie ma racji, kolega nie rozumie prostej rzeczy - nie ma co podsuwać Ci pomysłów na życie, bo Twoim problemem nie jest ich brak, tylko niemożność wcielenia ich w życie. Bo Cię nie bawią.
        Prawda jest taka, ze brak odczuwanie przyjemności w życiu, czy radości, nieumiejętność życia czasem dla siebie, a nie tylko wykonywania obowiązków nie jest czymś co da sie przezwyciężyć radosnym stwierdzeniem "Od jutra zmieniam swoje życie, będę radosna, energiczna i ze śpiewem na ustach pójdę w dal". Bo nie pójdziesz. Podejrzewam, ze cierpisz na anhedonię, a to sie leczy, a nie lekceważy, jako fanaberię.
        • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 22:01
          Czytam teraz o anhedonii. Całkiem prawdopodobne, że na to cierpię. Muszę jeszcze bardziej zgłębić temat i ewentualnie porozmawiać z psychologiem.
          Dziękuję za sugestię w tym kierunku.
    • kanna Re: Pustka 03.03.18, 19:48
      Pracujesz?
    • milamala Re: Pustka 03.03.18, 21:05
      Kochana sfrstrowana babo w srednim wieku, dopadla cie pulapka wspolczesnego myslenia, ze koniecznie trzeba cos robic. Zatroscz sie o siebie, wsluchaj sie w siebie i rob tylko to co rzeczywiscie lubisz, nawet jak to jest nicnierobienie. Na prawde nie kazdy musi cos robic.
      Ale mozesz tez probowac cos dla siebie znalezc: dzialkowanie, gotowanie, taniec.
      Pomysl sobie, ze w chwili smierci fakt, ze mialas jakies hobby bedzie malo warte.
      Moze spotkania z ludzmi?
    • milva_barring Re: Pustka 03.03.18, 21:56
      Dziękuję za wszystkie Wasze głosy, te motywujące i te mniej.
      Postaram się odpowiedzieć hurtem.
      Nie mam kasy, bo pracuję w budżetówce - jako nauczycielka (po 17 latach w szkole biorę na rękę 2400 - to są te mityczne worki z pieniędzmi, jakie w szkole się zarabia). To moja pasja. Kocham to co robię, ale kokosów jednak z tego nie ma. A żyć trzeba, kredyt, bieżące wydatki itp. Dziecko - zdolna trzecioklasistka, ma zajęcia dodatkowe, które jednak pochłaniają kasę. Tak zdecydowałam, że póki co inwestuję w rozwój dziecka.

      Ale Wasze propozycje dały mi do myślenia. Postanowiłam, że spróbuję, póki co sama, uczyć się języka ukraińskiego. W mojej szkole uczą się dzieciaki z Ukrainy i podoba mi się brzmienie tego języka, jak słyszę ich rozmowy. No i chciałabym całkiem sama zrozumieć o czym śpiewają dziewczyny z Dakh Daughters.
      Rozglądam się za goecachingiem. Przyznam, że dziś pierwszy raz o czymś takim usłyszałam. To może być całkiem fajne.
      Rajcują mnie klimaty EDC, survival, ale póki co moja sytuacja domowa nie pozwala na pełne zaangażowanie w to. Ale pomysłu całkiem nie zarzucam, raczej w czasie oddalam. Czytam, oglądam filmiki. Więc ten geocaching może być namiastką.
      O pisaniu bloga już kiedyś myślałam, ale jakoś pomysł zarzuciłam, bo... Właściwie chyba bez powodu.
      Czytam sporo, długo dojeżdżam autobusem, więc mam czas na czytanie. Ale właściwie nigdy tego nie traktowałam jako hobby. Raczej jak codzienną przyjemność.
      Uwielbiam też wikingów i chyba mam dość dużą wiedzę, ale te.z nie traktowałam tego jak pasji.
      Otworzyłyście mi na to oczy.
      Czasem złapie kolorowanki dziecka i coś pokoloruję. Nie relaksuje mnie to, raczej się spinam, ale może z czasem to będzie przyjemność. Zobaczę.

      Nie to było problemem, co ludzie o mnie pomyślą, raczej to, że ja sama o sobie źle myślę.
      Pewnie z nadejściem wiosny mi się to zmieni.

      Niemniej dziękuję za dzisiaj. Gdybym pisała bloga, to na pewno się pochwalę. Krytyki się nie boję, a oglądalność (jak któraś z Was mówiła) pójdzie w górę.
      • mdro Re: Pustka 04.03.18, 13:13
        Jeśli miałabyś ochotę coś konstruktywnego porobić nie ruszając się sprzed kompa, to polecam projekty Wikimedia (Wikipedia, Commons, Wikisłownik, Wikiźródła). Może coś zaskoczy wink.
      • maadzik3 Re: Pustka 05.03.18, 08:07
        no widzisz - masz pasję. Twoją pasją jest Twoja praca (bardzo potrzebna) i wprawdzie rozumiem finansową frustrację, ale jeżeli to kochasz i jesteś w tym dobra i tak jesteś wśród wybrańców losu, którym płacą za ich hobby smile A dodatkowe hobby na pewno znajdziesz!
      • bramstenga Re: Pustka 05.03.18, 08:41
        Jeśli brakuje Ci kasy, zacznij od opencachingu. To taka lokalna, polska wersja geocachingu, moim zdaniem znacznie bardziej atrakcyjna, bo bez idiotycznych ograniczeń obecnych w GC, no i kompletnie za darmoszkę. Najlepiej pojawić się na którymś spotkaniu, a potem samo pójdzie. Tylko uwaga - to wciąga!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka