Dodaj do ulubionych

Teściowa dziwadło

27.11.20, 17:55
Teraz ja poproszę o spojrzenie z boku na rodzinną sytuację. Przyjmę zarówno zimny prysznic, jak i słowa otuchy. Moja 13 latka ma świetne kontakty ze swoimi dziadkami, a moimi rodzicami- byli obecni w jej życiu od urodzenia, aż do ukończenia przez nią 6 lat. Teraz ze względu na odległość osobiste kontakty oczywiście są rzadsze, ale bardzo aktywne na Face time- praktycznie codziennie do siebie dzwonią. Kontakty z drugim dziadkiem (ojcem męża) poprawne, ciepłe, młoda go bardzo lubi jest ok. No i teściowa...bardzo specyficzna jej celem i pasją życiową była edukacja, podróże po świecie, brydż, architektura wnętrz, polityka i przyjaciele. Dziecko (mój mąż) był traktowany jak gorący ziemniak- przerzucany pomiędzy robiącym karierę ojcem, a matką wiecznie w podróży. Ale ja nie o tym.
Babcia (nie wolno mówić na nią babcia- młoda musi zwracać się do niej po imieniu, jak i z resztą jej syn) odwiedza nas od czasu do czasu i za każdym razem ma pretensje, że młoda ma z nią słaby kontakt. Pretensje te są artykułowane w stronę mojego męża, który ma głeboko w poważaniu dobrostan swojej mamy, a skupia się na dobrym samopoczuciu dziecka. Nie będzie jej zmuszał, aby dzwoniła do babci, nie będzie jej zmuszał, aby uczestniczyła w aktywnościach, które babcia uważa za interesujące, nie będzie jej zmuszał, aby nosiła pierścionek z perłą, który babcia podarowała jej na urodziny...przykładów jest mnóstwo. Babcia sama z siebie proponuje rozrywki kompletnie nie interesujące dla wczesnej nastolatki np. nasza młoda chce iść z babcią do kina i na hamburgery, a babcia zabierze ją na spacer dookoła jeziora i do wegańskiej restauracji. Młoda chce poczytać Harrego Pottera przed snem, kończy się na czytaniu biografii prezydentów Ameryki. Młoda chce na urodziny zestaw do robienia bransoletek, a dostaje akcje Amazonu. Wyszliśmy z mężem na kolację zostawiając jej obie w domu, licząc, że nawiążą jakiś kontakt, poprosiliśmy, aby babcia dała młodej coś do jedzenia, po powrocie okazało się, że babcia upiekła buraka w piekarniku i zaserwowała go młodej na obiad polewając go octem balsamicznym, dziecko zrobiło sobie kanapkę z szynką- babcia ciężko obrażona. Ciągle jej zwraca uwagę- siedź prosto, weź talerzyk deserowy, zwiąż włosy (wtedy ja wkraczam, bo ja jestem rodzicem i nie ma potrzeby, aby ktoś mi wychowywał dziecko) Ponieważ babcia przebywa obecnie u nas z wizytą chcieliśmy urządzić takie małe święta i zrobić wcześniejszą małą wymianę prezentów. Babcia stwierdziła, że nienawidzi świąt, nigdy ich nie obchodziła i nie zamierza w tym uczestniczyć. Szczerze mówiąc babcia jest najbardziej fascynującą i oderwaną od rzeczywistości osobą jaką zdarzyło mi się w życiu spotkać Ja pozostaję w tym wszystkim neutralna jak Szwajcaria i próbuję łagodzić konflikty pomiędzy tą trójką- tłumaczę młodej, że to tylko 2 tygodnie i starsza pani nie potrafi inaczej wyrażać uczuć i taka po prostu jest. Mąż zaś stwierdził, że matka musi przełknąć konsekwencje swoich życiowych wyborów i powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszym domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głeboko w żopie i kompletnie się nimi nie przejmować. A jak Wy to widzicie drogie ematki? Jakby co dostarczę więcej szczegółów.
Obserwuj wątek
    • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:01
      magdallenac napisała:

      > Mąż zaś stwierdził, że matka mu
      > si przełknąć konsekwencje swoich życiowych wyborów i powinna być zadowolona, że
      > w ogóle jest przyjmowana w naszym domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głe
      > boko w żopie i kompletnie się nimi nie przejmować.

      twój mąż powinien to powiedzieć swojej mamie i pozwolić jej wybrać, czy będzie chciała utrzymywać z wami jakikolwiek kontakt



    • triss_merigold6 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:04
      Mąż zaś stwierdził, że matka musi przełknąć konsekwencje swoich życiowych wyborów i powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszym domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głeboko w żopie i kompletnie się nimi nie przejmować.

      Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom.

      Słuchaj męża. Aczkolwiek przy buraku bym babcię opieprzyła w szczerych żołnierskich słowach.
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:10
        jowita771 napisał:

        > Masz złotego męża, ciesz się, że nie każe dziecku się dostosowywać do babci. Ni
        > e mieszaj się, to jego matka, wie, co robi.
        >
        Ale z drugiej strony babcia jest bardzo interesującą, fascynującą osobą i gdyby się obie postarały, ta relacja pomiędzy nimi (może nie taka typowa jak normalnie między babcią i wnuczką) mogłaby być satysfakcjonująca dla obu stron.
        • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:15
          magdallenac napisała:

          > Ale z drugiej strony babcia jest bardzo interesującą, fascynującą osobą

          to jest bardzo nie fair - z jednej strony korzysta z tego, ze babcia jest fascynująca a z drugiej kazać sie jej cieszyć, że w ogóle pozwalacie jej do was przychodzić
        • koronka2012 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:00
          magdallenac napisała:
          > >
          > Ale z drugiej strony babcia jest bardzo interesującą, fascynującą osobą i gdyby
          > się obie postarały, ta relacja pomiędzy nimi (może nie taka typowa jak normaln
          > ie między babcią i wnuczką) mogłaby być satysfakcjonująca dla obu stron.

          To ze babcia jest interesująca z perspektywy dorosłego nie znaczy ze również z perspektywy nastolatki. Dla twojej córki jest freakiem.

          Problemem jest to że babcia nie słucha i narzuca swoją koncepcję świata zamiast podążać za wnuczką. Nie wypracowała dotąd relacji wiec już pewnie ich nie stworzy. Pomerdaly jej się role.
    • al_sahra Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:08
      > A jak Wy to widzicie drogie ematki?

      Mam następujące wrażenia na podstawie tego, co napisałaś: babcia widzi mi się jako interesująca kobieta, ale z Wami nie ma szans, bo Ty jej wyraźnie nie znosisz, a mąż “ma głeboko w poważaniu dobrostan swojej mamy”.

      > Ja pozostaję w tym wszystkim neutralna jak Szwajcaria

      Tia... niechęć do teściowej wylewa się z każdego zdania Twojego postu.
        • al_sahra Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:23
          magdallenac napisała:

          > Nie chciałam, aby tak to zabrzmiało- jesteśmy kompletnie różne, ale ja ją na se
          > rio lubię.

          No cóż, z Twojego postu to nie wynika. Jaki jest w ogóle jego cel? Opisujesz teściową jako narzucającą otoczeniu swoje fanaberie wariatkę, a potem niewinnie pytasz “co o tym sądzicie?” A co ma sądzić czytelnik, któremu przedstawiono jednostronne spojrzenie na sprawę? Oczywiście zgodzić się z Tobą.

          Poza tym w tym opisie można wyczuć głębsze rodzinne traumy. Facet, który w własnej matce mówi, że “powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszym domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głeboko w żopie” ma wyraźnie jakiś ciężki nieprzepracowany problem. I na tym bym się skupiła, a nie na wytykaniu babci, że podaje dziecku pieczone buraki.
          • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:26
            al_sahra napisał(a):

            > magdallenac napisała:
            “powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszy
            > m domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głeboko w żopie”

            Mąż powiedział to do mnie, kiedy zastanawiałam się w jaki sposób można im pomóc nawiązać tę relację, stwierdził też, że to nie do 13 latki powinna należeć inicjatywa, budowanie relacji i dbanie o ich rozwój.
            • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:32
              magdallenac napisała:

              > Mąż powiedział to do mnie, kiedy zastanawiałam się w jaki sposób można im pomóc
              > nawiązać tę relację, stwierdził też, że to nie do 13 latki powinna należeć ini
              > cjatywa, budowanie relacji i dbanie o ich rozwój.

              problem nie lezy na styku babcia - wnuczka, tylko na styku matka - syn i po stronie syna leży inicjatywa jego rozwiązania, bo to on ma poczucie krzywdy
              • triss_merigold6 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:35
                Ale dla owego syna/ męża to nie jest problem, nie zamierza matki zmieniać czy terapeutyzować. Jeśli ma poczucie, że matka była słaba w swojej roli, to je ma, czasu nie cofnie, sam realizuje się jako rodzic inaczej.
                • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:38
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Ale dla owego syna/ męża to nie jest problem, nie zamierza matki zmieniać czy t
                  > erapeutyzować. Jeśli ma poczucie, że matka była słaba w swojej roli, to je ma,
                  > czasu nie cofnie, sam realizuje się jako rodzic inaczej.
                  Mój mąż ma 50 lat, lubi swoją mamę i kompletnie uporał się z traumami z dzieciństwasmile Jest wkurzony, że matka zwala na niego odpowiedzialność za relacje z wnuczką i wymaga, aby on coś z tym zrobił.
                      • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:50
                        magdallenac napisała:

                        > No właśnie dlatego pytam na forum, bo ona chce, aby on córce wytłumaczył, że po
                        > winna mieć relację z babcią.

                        no właśnie

                        dlaczego twój mąż tego nie załatwi i nie powie swojej mamie, że nie będzie sie wtrącał w jej relacje z córką ii ma w nosie co jego mama o tym sądzi?
                        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:55
                          bo_ob napisała:

                          > magdallenac napisała:
                          >
                          > > No właśnie dlatego pytam na forum, bo ona chce, aby on córce wytłumaczył,
                          > że po
                          > > winna mieć relację z babcią.
                          >
                          > no właśnie
                          >
                          > dlaczego twój mąż tego nie załatwi i nie powie swojej mamie, że nie będzie sie
                          > wtrącał w jej relacje z córką ii ma w nosie co jego mama o tym sądzi?

                          No właśnie dokładnie jej to powiedział- Słuchaj to od ciebie należy inicjatywa i budowanie relacji z wnuczką. Ja bym sugerował, abyś od czasu do czasu poszła z nią do kina na głupi horror i zabrała ją do mcdonalda na frytki. Następnym razem możecie iść do opery. Babcia powiedziała, że niestety nie jest to możliwe.
                          • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:02
                            magdallenac napisała:

                            > No właśnie dokładnie jej to powiedział- Słuchaj to od ciebie należy inicjatywa
                            > i budowanie relacji z wnuczką. Ja bym sugerował, abyś od czasu do czasu poszła
                            > z nią do kina na głupi horror i zabrała ją do mcdonalda na frytki. Następnym ra
                            > zem możecie iść do opery. Babcia powiedziała, że niestety nie jest to możliwe.

                            z jednej strony babcia ma rację - jeśli dziecko przyzwyczajone jest do kinowych horrorów i mcdonalda, to ktoś taki jak babcia, która uzupełnia edukację dziecka o kulturę wyższego rzędu, każe się nie garbić i używać talerzyków to skarb

                            ja tam bym sie cieszyła, ze jest ktoś, kto uzupełnia braki edukacyjne u mojego dziecka i namawiałabym dziecko do większej współpracy z babcią

                            ale z drugiej strony - widocznie uważacie z mężem, że opera nie jest dziecku potrzebna, rozumiem to


                            • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:26
                              >Ja bym sugerował, abyś od czasu do czasu poszła
                              > z nią do kina na głupi horror i zabrała ją do mcdonalda na frytki. Następnym ra
                              > zem możecie iść do opery. Babcia powiedziała, że niestety nie jest to możliwe.

                              Ojciec chyba zapomnial, ze jest pandemia. Babcia mowiac, ze to niemozliwe ma lepsza pamiec tongue_out
                            • pade Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 11:25
                              bo_ob napisała:


                              >
                              > z jednej strony babcia ma rację - jeśli dziecko przyzwyczajone jest do kinowych
                              > horrorów i mcdonalda, to ktoś taki jak babcia, która uzupełnia edukację dzieck
                              > a o kulturę wyższego rzędu, każe się nie garbić i używać talerzyków to skarb

                              SKARB???big_grin
                              Nie, babcia, która stale dziecko upomina to koszmar.
                              >
                              > ja tam bym sie cieszyła, ze jest ktoś, kto uzupełnia braki edukacyjne u mojego
                              > dziecka i namawiałabym dziecko do większej współpracy z babcią
                              >
                              > ale z drugiej strony - widocznie uważacie z mężem, że opera nie jest dziecku po
                              > trzebna, rozumiem to
                              >
                              Tu nie chodzi o operę, a o to, że babcia jest totalnie ślepa na potrzeby innych ludzi. Głucha i ślepa. Licz się tylko to, czego ona chce.
                              Mąż ma rację.
                      • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:51
                        magdallenac napisała:


                        > pytam na forum, bo ona chce, aby on córce wytłumaczył, że po
                        > winna mieć relację z babcią.

                        No ale co TY masz do tego? Ona chce, on nie chce i na tym należy zakończyć rozważania na ten temat.
                  • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:42
                    magdallenac napisała:


                    > Mój mąż ma 50 lat, lubi swoją mamę i kompletnie uporał się z traumami z dzieciń
                    > stwasmile

                    i dlatego mówi powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszym domu ?
                  • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:45
                    magdallenac napisała:


                    >Jest wkurzony, że matka zwala na niego odpowiedzialność za relacje z wnu
                    > czką i wymaga, aby on coś z tym zrobił.

                    Bardzo słusznie, bo to do babci należy dbanie i przede wszystkim tworzenie relacji z wnuczką. nie do jej syna ani do dziecka i to SPOKOJNIE mąż powinien matce odpowiedzieć na jej zarzuty.
                • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:41
                  problem lezy na styku syn / jego matka - bo jeśłi syn mówi, że jego matka powinna sie w ogóle cieszyć, ze jest wpuszczana do jego domu, to sprawa jest poważna, i to nie matka ma z nią problem, tylko właśnie syn; relacja babcia / wnuczka to odprysk relacji syna z jego matką
      • ortolann Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 02:22
        A ja tego tak nie widzę, nie widzę tu nigdzie wylewającej się nienawiści do teściowej. Wydaje mi się, z tego opisu, że babcia jest interesującą osobą, pewnie skupia na sobie uwagę otoczenia. Ale też narzuca światu swoją wolę. No a nastolatki nie zmusisz do udawania, że babcia jest cool, skoro dla niej nie jest.
        Co tu można radzić: wyglada, że robicie wszystko rozsądnie. Z babcią najlepiej byłoby pogadać i wyjaśnić, że obecna sytuacja to konsekwencja jej wcześniejszych wyborów. No ale ona nie wygląda na osobę, która chciałaby słuchać. Twoja córka kiedyś dorośnie, dojrzeje i może spojrzy na babcię innym okiem. A myślę, że dzięki Waszej roztropności ma w ogóle możliwość babcię poznać. No i to jest też jej kapitał na przyszłość 🙂
    • mid.week Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:09
      matka musi przełknąć konsekwencje swoich życiowych wyborów i powinna być zadowolona, że w ogóle jest przyjmowana w naszym domu, a dziecko może mieć potrzeby babci głeboko w żopie i kompletnie się nimi nie przejmować.


      mam nadzieję, że dziecko faktycznie ma to w żopie i się nie przejmuje wink
      • agniesia331 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:16
        Mąż wie co robi. Latami był przerzucamy niczym gorący ziemniak i nie chce zmuszac córki, by babci która jej potrzeby ma głęboko ulegała. Teściowa ponosi konsekwencje zaniedbywania syna i wnuczki. Nawet jak ma szansę to chce wnuczkę zmuszac do rzeczy, które sama uważa za słuszne.
    • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:14
      Widzę to dobrze. Wartości babci mi się podobają i fajnie, że może je dziecku zaprezentować, a jednocześnie rodzice nie wywierają na dziecko presji, że ma się zachwycać. Może zakiełkuje po latach, a jak nie, to też da się przecież żyć smile
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:17
        Ja bym bardzo chciała, bo babcia ma mnóstwo do zaoferowania edukacyjnie i rozwojowo, ale nie potrafią znaleźć tej wspólnej ścieżki. Jako rodzic chciałabym w jakiś sposób pomóc, ale jednocześnie dobrostan córki jest dla mnie najważniejszy.
        • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:36
          Wydaje mi się, że teraz od rodziców się wymaga, by byli nadludźmi i potrafili wszystkim sterować. No nie da się. Macie fajną babcię, nawet jeśli o innym światopoglądzie i to już jest dużo, niech sieje, wyrośnie lub nie. Szansa jest. A córka już na tyle duża, że ma pełne prawo zajmować własne stanowisko. I to ją bym w tym układzie delikatnie wspierała (tak, by wzmocnić niezależność, nie pogrążyć teściową wink ), ale jednocześnie tłumacząc, że może zamiast skupiać się na brakach i nieporozumieniach, to warto próbować, testować różne style życia, a taka babcia jest tu nieoceniona, nawet jak nad wnusią nie skacze smile Albo właśnie dlatego big_grin
        • gryfna-frelka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:45
          Odnajduje sie troszeczke w opisie babci i tak sie zastanawiam, czy moglabys przedstawic jej zachowanie corce jako po prostu taki styl bycia, ktory akcentuje sie tak samo jak wiele innych? Do tego mozna nastawic corke ze jezeli babcia podaje jej na kolacje pieczonego buraka z octem basamicznym (brakuje mi tu serka koziego i rukoli, lub orzechow wloskich... wink ) czy prezentuje inne oryginalne zachowania to tez troche po to zeby dziewczynka moze poznala cos nowego, poszerzyla horyzonty itd. I wtedy warto sprobowac takiego dania, dac sie poniesc temu co babcia robi i przekonac sie samodzielnie jak to jest. Czy corka ma z babcia jakies wspolne tematy?
          • waleria_s Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:21
            Z tym burakiem- ok, jestem za poznawaniem nowych smaków, babcia pokazała inną potrawę, nie ma się czego przyczepić. Tylko ciąg dalszy, gdy dziewczynka zjadła kanapkę z szynką, bo jej burak nie podszedł, nastąpił u babci foch. To by mnie wkurzylo, bo po co narzucać dziecku, że ma jeść zgodnie z cudzym gustem, po co się obraża? Dlatego ja tej babci coś nie widzę jak niektóre forumki, że taka nieszablonowa, inteligentna. Raczej narzucająca swoje zdanie (burak, prezent) i obrażalska w dodatku.
      • alpepe Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:52
        Mam podobne zdanie. Chciałabym mieć taką babcię na podorędziu, która otwiera świat. Inna sprawa, że moja młodsza córka by wzruszyła ramionami i poszła do burger kinga coś sobie kupić, a wcześniej płakałaby na burakiem w balsamico.
    • grrruuuu Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:15
      Odnios się tylko do jednego. Nie rozumiem zwyczaju tłumaczenia dzieciom że ktoś kto ewidentnie ma je gdzieś "po prostu taki jest". Takie jak to mawiala moja babcia dorabianie dupie uszu... Dlaczego uczysz córkę, że musi akceptować wszytko bo ktoś taki po prostu jest? To niezdrowe. Nie ma żadnego powodu żeby nadskakiwala osobie z którą żadnej więzi nie ma. To dla niej obca osobą - na własne życzenie. Uprzejmość jak dla gościa oczywiście tak, ale nie musi udawać bliskości
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:21
        grrruuuu napisała:

        > Odnios się tylko do jednego. Nie rozumiem zwyczaju tłumaczenia dzieciom że ktoś
        > kto ewidentnie ma je gdzieś "po prostu taki jest".

        Dziecko wie w jaki sposób wychowywany był jej tata, a babcia nie ma jej gdzieś tylko wyraża uczucia na swój sposób- jest taka, a nie inna. Nie zbuduje z nią fortu z koca tak jak druga babcia, ale zabierze ją na przedstawienie do opery. Jest inna- jest jaka jest.
            • grrruuuu Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:53
              Miejsce na rozwój jest tam, gdzie się szanuję pomysły dziecka i proponuje swoje. Dziś Harry Potter, jutro wybiera babcia. A nie z góry skreślać wszystko co dziecko chce.Tacy wiecznie wiedzący lepiej to koszmar
            • madzioreck Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 03:12
              kosmos_pierzasty napisała:

              > A gdzie jest miejsce na rozwój, skoro doświadczona osoba, ma schować do kieszen
              > i swoje poglądy i pomysły i dostosować się na 100 proc. do niedoświadczonego dz
              > iecka?

              Z tego, co pisze autorka, babcia póki co nie dostosowuje się nawet w 1%, a oczekuje pełnego dostosowania do niej, więc nie dramatyzuj.
            • pade Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 11:30
              kosmos_pierzasty napisała:

              > A gdzie jest miejsce na rozwój, skoro doświadczona osoba, ma schować do kieszen
              > i swoje poglądy i pomysły i dostosować się na 100 proc. do niedoświadczonego dz
              > iecka?

              Od kiedy lekceważenie czyichś potrzeb to rozwój?
              Ta babcia do nikogo nie chce się dostosowywać, nie tylko do dziecka.
              • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 10:26
                pade napisała:


                >
                > Od kiedy lekceważenie czyichś potrzeb to rozwój?
                > Ta babcia do nikogo nie chce się dostosowywać, nie tylko do dziecka.
                Wszędzie jest szansa na rozwój, nawet w takiej sytuacji. Za to naginanie całego świata do dziecka z pewnością ten rozwój zaburza.
                Babcia ma wady i zalety, wg mnie jedno i drugie znaczące. Proponujesz wychowywać babcię czy odciąć wnuczkę od kontaktów? Bo zakładam, że rozmowy były i rezultatu nie przyniosły.
            • mandre_polo Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 10:07
              kosmos_pierzasty napisała:

              > A gdzie jest miejsce na rozwój, skoro doświadczona osoba, ma schować do kieszen
              > i swoje poglądy i pomysły i dostosować się na 100 proc. do niedoświadczonego dz
              > iecka?

              Jeśli babcia robi to na zimno narcystyczne to też jest dla dziecka nauka jakie są typy osobowości i co wynika z takich kontaktów. Wg mnie babcia jest upośledzona emocjonalne bo ktoś jej zrobił to samo w dzieciństwie. Nic nie wiemy z jakiej rodziny pochodzi, czy była dzieckiem chcianym, otoczonym miłością. Sfera zawodową to jedno a pochodna z dzieciństwa to baza prywatna z którą się idzie przez życie
              • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 10:23
                Wiesz, gdyby ta babcia była mamą, albo zajmowała się małym dzieckiem... Tak, wtedy widziałabym problem, ale tu? Kobieta jest, jaka jest. Dziecko umie się wybronić, co dobrze świadczy o wychowaniu, więc próby naprostowywania starszej pani, żeby odpowiednio skakała wokół dzieciątka, byłyby imo pozbawione sensu. Lepiej niech dziecko uczy się postępować z różnymi ludźmi (tak, też takimi, którzy mogą molestować - lepiej uczyć, że molestujący molestować nie powinien i nich się ogarnie, czy jak się przed takimi typami skutecznie bronić?).
                • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:29
                  Masz rację, niech się dziecko uczy jak postępować z różnymi ludźmi, między innymi z tymi próbującymi złamać jego granice. Niżej o tym napisałam. Molestowanie seksualne to jedna z form łamania granic. Każde dziecko może być jego ofiarą, ale najprędzej to, które ma wbite w głowę że dorosły (czy konkretny dorosły) jest nie do ruszenia i że może wszystko.
                  Tu nie ma co naprostowywać starszej pani czy latać wokół dzieciątka. Starsza pani jest jaka jest, a dzieciątko zdaje się mieć niezły oręż w ręku w postaci normalnego wychowania. Puścić na żywioł, dyskretnie wspierać dziecko, nie postponować też niepotrzebnie babci, kupić popcorn i czekać cierpliwie na kanapie.
              • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:21
                > Jeśli babcia robi to na zimno narcystyczne to też jest dla dziecka nauka jakie
                > są typy osobowości i co wynika z takich kontaktów. Wg mnie babcia jest upośledz
                > ona emocjonalne bo ktoś jej zrobił to samo w dzieciństwie. Nic nie wiemy z jaki
                > ej rodziny

                Masz rację, nie każdego narcyza należy gonić za wszelką cenę z dalszego otoczenia dużego już dziecka z obawy że mu zrobi krzywdę. Społeczeństwo przecież czerpie korzyści z narcyzów, tyle że trzeba trzymać ich na odpowiedni dystans emocjonalny czyli na przysłowiowe wyciągnięcie kija. Wtedy dają to co w nich cenne nie niszcząc przy okazji. Inną zaletą takiej osoby w dalszym otoczeniu dziecka jest nauka jakiej udziela najbliższe otoczenie (rodzice) odpowiednio postępując z tą osobą. Jeśli rodzice nie ulegają niedojrzałym fochom babci, nie dają sobie wejść na głowę a jednocześnie szanują babcine granice i zdrowe potrzeby, czyli traktują ją jak należy traktować każdego człowieka, to dzieciak widzi, że nie każdy dorosły w rodzinie jest tak całkiem dorosły czyli nie jest do końca bezpieczny w relacji. Ale by z takiej babci wynikła jakaś nauka dla dziecka trzeba babcię traktować tak, jak ona na to zasługuje i nie zmuszać dziecka do poddawania się jej zagrywkom.
                  • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:41
                    Sama klepiesz brednie czyli jesteś w grupie ludzi, którzy oczadzeni wizją kariery dziecka/otarcia się o "wielki świat" bagatelizuą że im naczelny słowik synów gwałci. Albo oczadzeni autorytetem księdza jazgoczą przeciwko ofiarom księdza co podniosły w końcu głowę i głos. Nawet jeśli te ofiary to ich własne dzie. Ja mam i dzieci, i mam szansę być babcią, mam nadzieję że ty nie. Dla dobra przyszłych pokoleń.
        • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:41
          Tłumacz córce, że ta babcia jest inna, co nie oznacza, że trzeba ją skreślać, skoro można od niej wiele ciekawych rzeczy się nauczyć. Są babcie ciepłe, kochające, i są takie - kolorowe ptaki. Te pierwsze dają stabilizację i poczucie bezpieczeństwa, te drugie poczucie ze wszystko co się chce można w życiu osiągnąć. Dla dziecka ważne jest jedno i drugie. Można spróbować i tego pieczonego buraka jeśli jest taka okazja, bo to nie jest złe. A przynajmniej po spróbowaniu córka powie dziękuje, jadłam, wolę kanapkę z szynką.
            • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:35
              grrruuuu napisała:

              > Tak, są faceci różni, są dżentelmeni i badboye, nie myśl że cię nie kocha, on p
              > o prostu taki jest i nie umie inaczej... Takie samo tłumaczenie

              A co złego w tłumaczeniu, że ludzie są różni? Warto wiedzieć, że tak jest, by umieć sobie dobrać osoby z którymi mamy ochotę przebywać, przyjaźnić się, kolegować. Żeby potem nie mieć złudnych nadziei, że kogoś przerobimy na swoje kopyto.
              I tak, faceci też są różni. Lepiej zatem zainteresować się dżentelmenem, zamiast na próżno tracić czas na niekochającego drania.
                • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 09:28
                  grrruuuu napisała:

                  > Drań po prostu kocha na swój sposób

                  Nie zmienisz go. Masz natomiast wpływ na to żeby samej ani nie akceptować jego zachowań, ani tym bardziej nie wiązać się z draniem bez względu na to czy i jak on cię kocha.
                • mandre_polo Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 09:56
                  grrruuuu napisała:

                  > Dlaczego niekochajacego? Drań po prostu kocha na swój sposób bo ludzie są różni
                  > big_grin

                  Drań grzeje się w swoim ciepłe, czy warto tkwić w toksycznym związku i obrywać to już twój wybór czy na to godzisz. Ta szarpanina pozostawia zmiany w psyche
            • pade Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:11
              grrruuuu napisała:

              > Tak, są faceci różni, są dżentelmeni i badboye, nie myśl że cię nie kocha, on p
              > o prostu taki jest i nie umie inaczej... Takie samo tłumaczenie

              Otóż to.
              • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 10:29
                No i?
                Facet to jednak co innego niż babcia. Niewłaściwych się spławia i koniec. W mojej opinii ta babcia nie zasługuje na spławienie, przede wszystkim dlatego, że przy takich kontaktach, jakie mają i na etapie, gdy dziecko jest z grubsza ukształtowane, ona tego dziecka nie skrzywdzi, najwyżej jej ono nie będzie lubić. To żaden dramat. Bywa.
      • po-trafie Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 23:30
        Tu sie mocno nie zgodze. Jest rozjixa pomiedzy faktami a interpretacja rzeczywistosci. „Babcia zachowuje sie po swojemu” „Babcia dokonuje swoich wyborow” - to jest opis widzianej rzeczywistosci. „Babcia ma cie w dupie” to juz interpretacja widzianych zachowan.
        Babcia moze miec wnuczke w dupie. Babcia moze miec niska inteligencje emocjonalna, empatie i umiejetnosc pracy zespolowej. Babcia moze troszczyc sie o wnuczke niezmiernie, a umiec to wyrazic li i jedynie przez probe pokazania dziecku tego, co uwaza za wartosciowe (cos jak ludzie ktorzy z troski sie o ciebie modla, zamiast z toba porozmawiac).
        De facto nawet narcyz robiacy sveny by byc w centrum twojej uwagi moglby byc opisany jako przejmujacy sue toba - a konkretnie Twoja opinia o nim.

        Po co sprzedawac dziecku (albo sobie) tak negatywna interpretacje jak “babcia ma cie w dupie? co w takim komunikacie jest lepszego od “babcia jest jaka jest, sama kochanie zdecyduj, czy ci babci podejscie pasuje, czy nie”?
    • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:19
      magdallenac:
      Wyszliśmy z mężem na kolację zostawiając jej obie w domu, licząc, że nawiążą jakiś kontakt, poprosiliśmy, aby babcia dała młodej coś do jedzenia, po powrocie okazało się, że babcia upiekła buraka w piekarniku i zaserwowała go młodej na obiad polewając go octem balsamicznym, dziecko zrobiło sobie kanapkę z szynką- babcia ciężko obrażona.

      To jest urocze, juz lubie twoja tesciowa big_grin
      Na drugi raz nauczycie sie sprecyzowac prosbe.
      W jednym masz racje - babcia jest fascynujaca i powinnas sie z tego cieszyc. Corka ma ma wzorzec oryginalnosci we wlasnej babci.
        • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:39
          Ale skąd ta informacja, od babci? Powiedziała: "Dałam wnusi buraka polanego octem?". Czy może bardziej prawdopodobne, że babcia przygotowała zapiekane buraki, chciała pokazać coś innego niż hamburger, a wnusia wyczuła tylko ocet i postanowiła tak to dowcipnie skwitować?
        • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:16
          triss_merigold6 napisała:

          > To nie jest urocze.
          > To głębokie lekceważenie dziecka.

          Mialo byc cos do jedzenia i bylo najprawdopodobniej wyrafinowane danie, a nie samotny burak na kwasno.
          Zlekcewazone dziecko z glodu nie umarlo, rączki ma, glupie nie jest, wiec znalazlo rozwiazanie.

          Ty Triss bedziesz wzorową babcią, wiadomo big_grin
        • huang_he Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:38
          To jest lekceważenie dziecia nie dlatego, że podany był ąę burak i dziecko nie zjadło (moje by pewnie zeżarły i poprosiły o więcej, za to kanapki z szynką by nie tknęły), tylko dlatego, że babcia nie przyjmuje odmowy u dziecka. A tyle się ostatnio forumowiczki naprodukowały, że nie oznacza nie. I zmuszanie dzieciaka do jedzenia jest łamaniem go. Obraza babci w innym wypadku będzie obrazą chłopaka, że córka nie chce mu zrobić loda.
          Takie babcie są wybitnie szkodliwe.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:57
          nangaparbat3 napisała:

          > jednakowoż nie pojmuję, czemu w momencie, kiedy Autorka i jej mąż wychodzicie
          > na KOLACJĘ, dziecko dostaje OBIAD - nawet jeśli to pieczony burak (pycha big_grin ).
          >
          Bo jesteśmy w Ameryce i szliśmy na dinner big_grin
    • bei Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:24
      Myślę, ze jeszcze kilka lat, córka dojrzeje i nawiążą z babcią relacje bardziej „ koleżeńskie”. Jeśli starczy Ci inwencji to staraj się łagodzić te drobne konflikty.
    • cegehana Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:25
      Niepotrzebnie wtrącasz się w nieswoją relację. Jeśli dziecku nie robi krzywdy, to nie musisz się mieszać. To dobrze, że córka ma do czynienia z różnymi typami ludzi, nawet takimi ekscentrycznymi, to też jest potrzebne. Jak sama zauważyłaś, to babcia ponosi główne konsekwencje własnego stylu i to ona się powinna o to martwić.
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:41
        eliksir_czarodziejski napisał(a):

        > Myślę że Twój mąż bardzo słusznie prawi a prawo tak nie bez powodu.
        > Po co tak usilnie pchasz dziecko w ramiona babci, która kompletnie nie interesu
        > je nią ani jej potrzebami?
        No bo, właśnie interesuje się, ale na SWÓJ sposób.
            • piesfafik Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:49
              Mam wrazenie ze gdyby to byl dziadek a nie babcia to wszyscy by byli zachwyceni jaki fajny I interesujacy. A babcia ma robic konfitury I podazac za dzieckiem. Byc moze za pare lat ta wlasnie babcia bedzie miala z wnuczka swietny kontakt.
              • grrruuuu Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:57
                A w życiu. Los mnie pokarał takim za przeproszeniem dziadkiem, który najpierw kilka lat mnie nie hccial poznać, a potem się zjawiał co jakiś czas z pomysłami z dupy i pretensjami że wnuczka bez entuzjazmu i więzi. Stąd nam alergie na taki typ. I nie o konfitury chodzi.
              • huang_he Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 22:03
                Chyba żartujesz...
                Ja mam takiego obytego teścia, który jest dziadkiem koszmarnym. Gra świetnie w szachy. Mój syn też gra świetnie w szachy. Gra ich obu kończy się zawsze histerią u syna, bo teść nigdy, przenigdy nie spuści odrobinę z tonu, zawsze musi grać na najwyższym poziomie, tak żeby siedmiolatka (!) położyć w kilku ruchach. I nie powie mu nigdy, co ten robi źle, tylko "ćwicz, ćwicz, bo nic z ciebie nei będzie". Obecnie syn jest trochę starszy i odmawia grania z dziadkiem, na co dziadek reaguje fochem.
              • eliksir_czarodziejski Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 22:08
                piesfafik napisała:

                > Mam wrazenie ze gdyby to byl dziadek a nie babcia to wszyscy by byli zachwyceni
                > jaki fajny I interesujacy. A babcia ma robic konfitury I podazac za dzieckiem.
                > Byc moze za pare lat ta wlasnie babcia bedzie miala z wnuczka swietny kontakt.
                >

                Co za bzdury.
    • nenia1 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:41
      Czyli artystka, znam trochę, faktycznie często egocentrycy. Ja bym powiedziała, że oboje macie rację i ta racja się wzajemnie uzupełnia, czasem tak rozmawiałam z córką, jak ty, ale też jak twój mąż. Bo faktycznie nie można dawać sobie wchodzić na głowę, ale chęć zmieniania ludzi i "walczenia" z nimi też często jest bezcelowa, bo niektórzy po prostu się nigdy nie zmienią, tu raczej ten przypadek. Niby babcia mądra, niby zdolna, niby ciekawa, ale równocześnie zamknięta na innych, lubiąca dyrygować innymi, pewnie jakiś rys narcyzmu, też do końca nie wiadomo jak sama była wychowana. Jednak to bliska rodzina, spotykać się będziecie, skoro ją lubisz i zasadniczo krzywdy wielkiej nie robi, to owszem, można tłumaczyć, że są ludzie dziwni, którzy pewnych rzeczy nie rozumieją i takich ludzi możemy traktować z pewną dozą wyrozumiałości, jak pewien rodzaj ułomności, zamiast z nimi stale walczyć, obrażać się i "siłować na rękę". Choć jednocześnie pilnujemy swoich granic i jeśli je usiłują przekraczać nie pozwalamy na to. Jak widać córka sobie radzi, bo nie zjadła buraka tylko zrobiła sobie kanapkę smile
      Natomiast te uwagi wobec dziecka (siedź prosto, weź talerzyk itd.) powinniście stanowczo pacyfikować.
      • krisdevalnor Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:03
        nenia1 napisała:


        > Natomiast te uwagi wobec dziecka (siedź prosto, weź talerzyk itd.) powinniście
        > stanowczo pacyfikować.
        Ale dlaczego babcia nie moze zwrocic uwagi wnuczce, ze sie garbi? Co jest w tym zlego?
        • nenia1 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:03
          Może, ale z opisu wynika, że wnuczka z babcią widuje się rzadko, relacje nie są zbyt bliskie a takie uwagi wydają się częste. Co innego uwagi zwracane z troski, co innego nieustanne poprawianie i kręcenie nosem na niewłaściwe, zdaniem babci, zachowanie. Poza tym ogólnie uważam, że babcia miała swój czas na wychowywanie dziecka i teraz jest to raczej zadanie rodziców, nie mieszajmy tu roli.
    • szmytka1 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:51
      Teściowa - inteligentna, niesztampowa kobieta, która chce pokazać dziewczynce inny świat niż tylko hamburger z Mc.
      Syn -niedopieszczony w dziecinstwie z poczuciem krzywdy, ze matka nie ugrzęzła w pieluchach i obiadkach, tylko żyła swoim życiem, a on nie był w centrum tego matczynego świata.
      Synowa - poza lubię teściową a z każdego zdania wynika zupełnie coś na odwrót. Doceń, że dzieciak ma szansę wzorować się trochę na niezależnej kobiecie o ciekawej osobowości. Dzieciakowi przedstaw to w tym świetle. Kiedyś zapewne doceni, jak już babci zbraknie uncertain
      • waleria_s Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 18:59
        Babcia jest u nich gościem, to raz. Więc nie wyobrażam sobie, że zaczyna pouczać mi dziecko zwiąż włosy, siedź prosto itd., jak jest obecna w życiu tego dziecka tylko przelotem, relacji najlepszych nie mają.
        • kosmos_pierzasty Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:05
          waleria_s napisał(a):

          zaczyna poucza
          > ć mi dziecko zwiąż włosy, siedź prosto itd.,
          To akurat może wynikać ze staromodnej kindersztuby. Jak jest incydentalne, z racji częstotliwości kontaktów, to imo wielkiej szkody nie zrobi. Raczej tłumaczyłabym, kiedy takie zasady należy zastosować, a kiedy odpuszczać. Generalnie olewanie, niezależnie od okoliczności, też nie jest dobre. Potem mamy wątki o dresach w operze...
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:02
        szmytka1 napisała:

        > Teściowa - inteligentna, niesztampowa kobieta, która chce pokazać dziewczynce i
        > nny świat niż tylko hamburger z Mc.
        >Dziewczynka zna duzo wiecej niz hamburger z McDonald’s i chyba dlatego ten hamburger jest dla niej wielka atrakcja😉
      • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:05
        szmytka1 napisała:

        > Teściowa - inteligentna, niesztampowa kobieta, która chce pokazać dziewczynce i
        > nny świat niż tylko hamburger z Mc.
        > Syn -niedopieszczony w dziecinstwie z poczuciem krzywdy, ze matka nie ugrzęzła
        > w pieluchach i obiadkach, tylko żyła swoim życiem, a on nie był w centrum tego
        > matczynego świata.
        > Synowa - poza lubię teściową a z każdego zdania wynika zupełnie coś na odwrót.
        > Doceń, że dzieciak ma szansę wzorować się trochę na niezależnej kobiecie o ciek
        > awej osobowości. Dzieciakowi przedstaw to w tym świetle. Kiedyś zapewne doceni,
        > jak już babci zbraknie uncertain

        myślę podobnie
          • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:22
            waleria_s napisał(a):

            > Myślę, że to jest mocna nadinterpretacja.

            a ja tak nie myślę

            jeśli 13-latka jest przyzwyczajona do popularnej rozrywki i śmieciowego jedzenia, to babcia, która oferuje coś, czego nie oferuje żaden inny członek rodziny a co jest wartościowe jest skarbem, bo dziecko powinno być również wychowywane - nie ma nic złego w spacerach dookoła jeziora, wizycie w wegańskiej knajpie czy w operze, a ta babcia jest pewnie jedyna bliska osobą, która to dziecku proponuje

            a na miejscu babci pewnie dałabym sobie spokój z wizytami u syna


              • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:30
                chatgris01 napisała:

                > Ale ta 13-latka NIE jest przyzwyczajona do popularnej rozrywki i śmieciowego je
                > dzenia, czytaj dokładnie wątek, zanim skrytykujesz.
                >

                chcesz powiedzieć, że babcia powinna zabrać dziecko na horror i frytki, bo dziewczynka tego nie zna?

                fakt, nie pomyślałam, ze to tak może być
                  • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:42
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Bo taką rozrywkę ma rzadko i dlatego jest dla niej atrakcyjna. A to babci zależ
                    > y rzekomo na zbudowaniu więzi czy czegoś tam, więc babcia powinna zadbać o form
                    > ę spędzenia czasu.

                    no tak, masz rację
                    a jeśli chce zbudować super więzi, powinna pozwalać dziecku na wszystko, czego zabraniają rodzice, jest w tym myśl; w końcu sama tak robię - gdyby rodzice moich wnuków wiedzieli na co im pozwalam, to by była wielka awantura wink
                  • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:49
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Bo taką rozrywkę ma rzadko i dlatego jest dla niej atrakcyjna. A to babci zależ
                    > y rzekomo na zbudowaniu więzi czy czegoś tam, więc babcia powinna zadbać o form
                    > ę spędzenia czasu.
                    Dokladnie tak to sobie wykoncypowalismy z mezem i to poddal mamie, jako pomysl na wspolne spedzenie czasu- oto odpowiedz jaka otrzymal maz, cutuje: I can’t compromise like that.
              • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:32
                chatgris01 napisała:

                > Ale ta 13-latka NIE jest przyzwyczajona do popularnej rozrywki i śmieciowego je
                > dzenia, czytaj dokładnie wątek, zanim skrytykujesz.


                Ty przeczytaj tytul "Teściowa dziwadło" zgadnij od czego zalezy
            • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:31
              Droga bo_ob, dosc agresywnie i autorytarnie wypowiadasz sie w tym watku i pozwalasz sobie na nadinterpretacje dodatkowo dopisujesz historie. Probujesz tez byc sarkastuczna. Dziecko jest bardzo zadbane, zarowno edukacyjnie jak i kulturalnie. Spacery dookola jeziora i restauracje ma na codzien wlasnie dlatego ten glupi Macdonald’s i horror w kinie, jest taka dla niej atrakcja. Bylby to swietny, pierwszy krok na rozpoczecie relacji babcia- wnuczka. Babcia wzielaby ja do Macdonald’s na co rodzice rzadko kiedy pozwalaja.
              • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:35
                magdallenac napisała:

                > Spacery dookola jeziora i restauracje ma na codzien wlasnie dlatego ten glu
                > pi Macdonald’s i horror w kinie, jest taka dla niej atrakcja.

                ok, szkoda, że nie napisałaś wcześniej iz spacery wokół jeziora i wegańskie restauracje wasza córka ma na co dzień - widocznie źle zrozumiałam

                • rexona_sport Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 09:54
                  Hehehe ja tez dziwnym trafem zrozumiałam ze to córka domaga się od babci badziewnego jedzenia i badziewnego horroru a nie ze tego nie zna oraz ze spacer, opera i jedzenie bez miensa do dla dziecka (i rodziców) dziwactwo i pokazywanie tego dziecku równa się brakowi chęci nawiązania relacji. Musisz autorki jaśniej pisać.
              • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:06
                magdallenac napisała:

                > Spacery dookola jeziora i restauracje ma na codzien wlasnie dlatego ten glu
                > pi Macdonald’s i horror w kinie, jest taka dla niej atrakcja.

                doczytałam

                Babcia sama z siebie proponuje rozrywki kompletnie nie interesujące dla wczesnej nastolatki np. nasza młoda chce iść z babcią do kina i na hamburgery, a babcia zabierze ją na spacer dookoła jeziora i do wegańskiej restauracji.

                jednak miałam rację, napisałaś, że spacer dookoła jeziora i do wegańskiej restauracji nie są interesujące dla waszej córki, trudno więc uwierzyć, że ma te atrakcje na co dzień
                • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:40
                  bo_ob napisała:


                  > jednak miałam rację, napisałaś, że spacer dookoła jeziora i do wegańskiej resta
                  > uracji nie są interesujące dla waszej córki, trudno więc uwierzyć, że ma te atr
                  > akcje na co dzień
                  Mieszkamy nad rzeczonym jeziorem, dookoła jeziora jest 15 kilometrowa ścieżka rowerowa i trasa biegowa, dziecko śmiga tam na rowerze z koleżankami codziennie. Do restauracji wegetariańskich często nie chodzimy- to prawda.
                • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 11:53
                  Ale magdallenac udaje slodkopierdzaca, ze oj tak lubie ja, ale ona nie da sie lubic, bo jest taka zla. Gdy widac, ze jej od poczatku nie lubi. Nie akceptuje jej. Tesciowa magdallenac nie jest zla. Moja tesciowa nie chce widziec wnukow, nigdy nie chciala. Nigdy. Chciala okrasc dzieci ze spadku. W zyciu nie napisala nigdy zyczen na pocztowce dla dzieci. Prezenty? Wizyty? Telefony? Zero. Widzisz roznice?Tesciowa magdallenac chce widziec wnuczke, probuje nawiazac kontakt, przynajmniej probuje. Ja bym bardzo chciala miec taka tesciowa. Magdallenac pluje na skarb, szkoda, ze nie zobaczyla jak naprawde zachowuje sie zla babcia. Ja bym za nawet takiego buraka obcalowala tesciowa z wdziecznosci.
              • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:02
                Teściowa wybrała jako miejsce zamieszkania egzotyczną i dość trudno dostępną część świata. O ile ona przyjeżdża co roku, dla nas nie jest łatwe podróżować tam częściej niż raz na 2 lata, służba zdrowia jest tam na bardzo niskim poziomie, więc wcześniej z małym dzieckiem nie podróżowaliśmy tam w ogóle.
                • lellapolella Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 22:05
                  Wiesz, my też mieszkaliśmy bardzo daleko od teściowej i, w porównaniu do nas, także można było uznać ją za dziwadłowink Do tego kompletnie nie miała melodii do małych dzieci, do większych zresztą też. I żadne z nas nie było jej fanem- podobnie jak twoja, była skupiona na sobie i zawsze wiedziała lepiej. Niemniej zbudowała więź z wnukami przez upórwink Mimo, że w bezpośrednich kontaktach nie układało im się najlepiej, zawsze pamiętała o wszystkich ich świętach, zawsze oferowała pomoc, gdy zaczynały jakiś nowy rozdział w życiu, stała się kimś, kto pocieszy, nie ocenia i na czyje wsparcie można liczyć. Dzieci są już dorosłe i same dbają o kontakt z babcią, wydaje się, że obie strony mają z tego satysfakcję. Z tym, że my nigdy nie przenosiliśmy ewentualnych niesnasek z teściową na plan rodzinny, zdarzało się mówić, że się z nią nie zgadzamy, ale zawsze trzymaliśmy się linii, że to człowiek trudny, ale dobry. I że można robić swoje, ale to nie znaczy, że ktoś życzy nam źle, tylko, że my wybieramy inną opcję.
                  U twojej dziwi mnie to, że narzeka na brak kontaktu- na miejscu męża ja bym z ciekawości spytała, czego właściwie oczekujewink
      • hanusinamama Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:50
        BO jej wcześniej nie było w zyciu dziecka. Zapewne gardzi dziecmi z pieluchach, myślała ze zjawi sie w zyciu nastolatki i będzie mogła jej świecic przykładem...po czym zaliczyła zderzenie ze ścianą. Trza było wcześniej więź budować.
<