Dodaj do ulubionych

Moja mama 😪

    • bei Re: Moja mama 😪 13.12.23, 19:44
      Przez mądrą głowę wszystkie myśli przelatują, posegreguj i układaj gdzieś w tyle głowy, nie będą potrzebne to szybko wypchniesz i zapomnisz. Ja też w takich sytuacjach obmyślam strategie na najczarniejsze pomysły, i zazwyczaj nie przydają się. Teraz coraz lepsze narzędzia diagnostyczne, no i to nas bardzo stresuje, bo dowiadujemy się, że mamy te różności w sobie. Czasem wydaje się mi, że wszyscy ludzie są zbudowani wyłącznie z guzków, i na szczęście nic się nie dzieje. Trzymam kciuki! Pamiętaj, że jak już myślisz o najgorszych scenariuszach- to teraz te choroby są najczęściej przewlekłe. Moj tata chorował 26 lat, a brat 17. Tata pod koniec nie dbał, dożył 78 lat, a brat-gdyby nie zamknięcie szpitali i covid, to na pewno los byłby inny- bo teraz na drugą wznowę miał nowe programy leczenia. Przyjechał po pomoc po prostu zbyt późno. Moj znajomy w płucach ma złoża guzków, ma je od dwudziestu lat, pracuje, zmienił żonę, ma nowe dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka