Dodaj do ulubionych

Problem (medyczny) z mężem

12.06.24, 22:12
Czy któraś ematka też ma męża, który nawet przy niepokojących objawach, robi wszystko, byleby tylko nie iść do lekarza? Mąż, jak stwierdził, ma uraz po tym jak przez dlugi czas szpital byl jego drugim domem (dźgnięcie nożem w brzuch, więc dlugo dochodził do siebie), i ma lekarzy i badań i szpitali po kokardę. A widzę, ze coś złego się dzieje, ślepa bym musiała być, żeby nie zauważyć, że ma dni, ze jest slabo. Namawiam na wykonanie na początek choćby najbardziej podstawowych badań, ale natrafiam na ścianę. Lekki szantaż emocjonalny (niestety), ze jednak mamy małe dziecko i o tym dziecku chociaż mógłby pomyśleć, też nie trafia. Jak namówić na lekarza, badania? Da się przekonać kogoś, kto się za wszelką cene "broni" przed czyms takim (cały czas tylko słyszę, ze mu pewnie przejdzie 🤦‍♀️)?
Obserwuj wątek
    • budyniowatowe Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 22:16
      Umów agenta ubezpieczeniowego i ubezpiecz go na życie.
      • bazia_morska Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 22:36
        A potem zepchnij z klifu.
      • judytta1 Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 22:39
        Raczej szukam sposobów na przemówienie mu do rozumu. O ile w ogóle takie coś jest możliwe. Zawsze wydawało mi się, ze jak ktoś się zetknął w jakiejkolwiek sprawie ze stanem zagrażającym życiu, to jednak później bardziej dba o siebie, jak coś się dzieje, a nie olewa ciepłym sikiem z góry na dół. A tu niestety...
        • bazia_morska Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 06:59
          Raczej za wiele rozumu on nie ma, jest dorosły, niech ponosi konsekwencje. Moze jak zaczniesz mowic o zabezpieczeniu dziecka po jego śmierci to pomysli o lekarzu.
      • riki_i Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 23:53
        budyniowatowe napisała:

        > Umów agenta ubezpieczeniowego i ubezpiecz go na życie.

        Przecież na istotne kwoty też go nie ubezpieczą bez badań.
    • sanyie5 Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 22:37
      Cięzka sprawa. Moj ex tez byl antymedyczny i fakt ze rzadko chorował, ale raz go dopadlo mocniej i dluzej, i w koncu wpadla jego ciotka, z ktorą mial dobry kontakt i powiedziala "zbieraj sie, idziemy do lekarza". I poszedł.

      A gdyby najpierw jakas wizyta domowa? A potem glupio byloby mu nie wykonac dalszych badan?
      • judytta1 Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 23:23
        Mój jest wyjątkowo oporny. Dobra, nikt nie lubi chodzić po lekarzach, ale na logike, jak cos się dzieje to lepiej iść wcześniej niż później.
        • judytta1 Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 23:25
          Ale, jak widać, nie zawsze to jest logiczne i oczywiste
        • sylwiastka Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:50
          On podchodzi do tego emocjonalnie, nie logicznie. Ma uraz z przeszlosci, a twraz reaguje bardzo lekowo i unikowo. Logika nic nie zdzialasz. Najlepiej byloby go namowic na wizyte u terapeuty. Albo sama sproboj go otworzyc na ten temat.
          Chyba trzeba bedzie jak z kazdym, kto sie czegos bardzo boi. Powoli, malymi krokami i za reke. Zapisz na badania, pojdz z nim itp.
    • cegehana Re: Problem (medyczny) z mężem 12.06.24, 22:46
      Jest sporo takich osób. Uważam, że niestety niewiele możesz zrobić, skoro dotąd Twój wpływ nie działał widocznie jesteś niedostatecznym autorytetem, przynajmniej w tym temacie. Może będzie lepiej jak tę rozmowę przeprowadzi ktoś inny (przyjaciel, ojciec itd.).
    • ayelen40 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 07:09
      Moja mama twierdzi, że za dużo widziała, by się leczyć. Fakt, że opiekowała się umierającymi rodzicami i rodzeństwem. Ale najgorsze jest to, że ma istną cancerofobię i cały czas w związku z tym jęczy. Nic nie zrobisz.
    • eriu Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 07:46
      Zacznij się przygotowywać bardzo pod publiczkę na jego śmierć. Może to w końcu do niego dotrze.
      • m_incubo Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:29
        Dlaczego pod publiczkę? Niech się przygotowuje naprawdę.
      • palacinka2020 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:48
        Serio uwazasz ze takie wysmiewanie, sarkazm, mowienie glupot "pod publiczke" sprawi ze ktos cie poslucha? Chcialabys, by ciebie tak traktowano?
        Gdyby do mnie ktos tak mowil to bym sie jeszcze bardziej zamknela w sobie.
    • barattolina Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:09
      U mnie zadziałała metoda nagrody.
      Poszliśmy w sobotę na śniadanie do fajnej knajpki i PRZED zrobiliśmy badania krwi. Ja też dałam sobie pobrać krew. W efekcie czego, jak przyszły wyniki to już było prościej - powiedziałam mu: sroko już mas te wyniki to skonsultuj je z lekarzem rodzinnym, mogę Cie umówić. I tak się stało, umówiłam, poszedł i lekarz wytłumaczył.

      Co dalej będzie ? Zobaczymy.
      • kk345 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:48
        Jak z pięciolatkiem... Tak z ciekawości: zlecenie na te badania też załatwiłaś za niego?
        • mikams75 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 12:34
          i jeszcze dla siebie musiala...
      • 35wcieniu Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:55
        Gdzie w tej opowieści jest nagroda?
        Śniadanie?
        • barattolina Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 09:17
          Tak, właśnie śniadanie.
          • 35wcieniu Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 10:07
            No jak zadziałało to spoko, ale szczerze mówiąc nijak tego nie widzę.
            "Jak dasz sobie pobrać krew to coś zjemy" czy jak?
            Coś mi się wydaje ze sam doszedł do tego ze warto to zrobic ale glupio mu bylo powiedziec więc się "zgodził" na zachętę śniadaniową. big_grin
            • mikams75 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 12:35
              tez tak mysle, male dziecko da sie przekupic czyms niecodziennym ale doroslego faceta?
    • kira_03 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:16
      A metoda stawiania przed faktem dokonanym? Oraz: jak pójdziesz teraz, masz szansę szybko zamknąć temat. Z pół roku może nie być tak łatwo.
    • furiatka_wariatka Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:16
      Nie przekonasz, taka prawda
    • palacinka2020 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:46
      Jestem jak twoj maz. Nie chodze po lekarzach, nie robie zadnych regularnych badan, unikam jak ognia. Nawet bedac w ciazy prosilam o rozsadne minimum badan. Mam tak- podobnie jak twoj maz- po pobytach w polskim szpitalu (a bylam niestety kilka razy).

      Co mnie pomaga to latwosc procesu wizyty (zapisy online, poczekalnia z fotelami i kawa, istnienie recepcji), krotki czas oczekiwania na badania i diagnoze.

      Co ciekawe w przypadku dzieci nie mam takich problemow. Prowadzam je na badania, zapisuje, szczepie, czekam, wyszukuje wolne terminy u specjalistow na NFZ jesli trzeba i jezdze na te wizyty w srodku dnia.
    • 35wcieniu Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 08:58
      Nic nie zrobisz. Moja mama tak ma i nie ma takiej siły żeby zmusić.
      Prosiłam, tłumaczyłam, nie. Oczywiście wkur*ia człowieka niemiłosiernie że w razie choroby będzie musiał słuchać zawodzeń jak to okrutny pech ją spotkał, a nie dajcie bogowie może i się nią zajmować, ale beton jest betonem, nie przemówisz do rozsądku.
    • soczystagruszka Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 09:35
      Nic nie zrobisz, nic nie wskórasz - jesli nie chce to nie pójdzie. Mogę sypać opowieściami o pacjentkach płci obojga, którzy unikali lekarzy/badań profilaktycznych czy jakichkolwiek medycznych kontaktów i jakie były tego skutki.
      Prawda jest taka- mąż jest dorosły, nie ubezwłasnowolniony i ma prawo sam o sobie decydować.
    • mikams75 Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 09:41
      Tak, choc jak juz mial wrazenie, ze konal, to mu sie udalo dotrzec do lekarza. Najwyrazniej twoj jeszcze nie dotrwal do takiego stanu.
      Byl czas, ze sie przejmowalam bardzo, teraz juz coraz mniej. Nie wyobrazam sobie podchodow ze sniadaniem, robienie na pokaz sobie badan niby przy okazji itp. jak z trzylatkiem. Dorosly facet powinien wziac za siebie odpowiedzialnosc. Moge wesprzec, ale juz mi przeszlo myslenie za niego.
    • igge Re: Problem (medyczny) z mężem 13.06.24, 22:34
      Teść mój taki był. Teściowa ciągle nad nim pracowała w tym temacie ale eh..
    • eagle.eagle Re: Problem (medyczny) z mężem 14.06.24, 04:37
      Wykup mu badania i zapisz na konkretną godzinę w laboratorium.
      Niechęć do leczenia najczęściej powodują właśnie kolejki do lekarza rodzinnego, proszenie się o badania, później w laboratorium kolejka itp itd.
    • salatka_z_cynamonem Re: Problem (medyczny) z mężem 14.06.24, 06:19
      To, że pójdzie do lekarza nie oznacza, że go lekarz wyleczy. Miliony ludzi chodzą po lekarzach, wciąż są chorzy i czują się tak samo źle.
      • ayelen40 Re: Problem (medyczny) z mężem 14.06.24, 06:44
        Czyli zlikwidować służbę zdrowia i rozdać ludziom płyn Lugola!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka