judytta1
12.06.24, 22:12
Czy któraś ematka też ma męża, który nawet przy niepokojących objawach, robi wszystko, byleby tylko nie iść do lekarza? Mąż, jak stwierdził, ma uraz po tym jak przez dlugi czas szpital byl jego drugim domem (dźgnięcie nożem w brzuch, więc dlugo dochodził do siebie), i ma lekarzy i badań i szpitali po kokardę. A widzę, ze coś złego się dzieje, ślepa bym musiała być, żeby nie zauważyć, że ma dni, ze jest slabo. Namawiam na wykonanie na początek choćby najbardziej podstawowych badań, ale natrafiam na ścianę. Lekki szantaż emocjonalny (niestety), ze jednak mamy małe dziecko i o tym dziecku chociaż mógłby pomyśleć, też nie trafia. Jak namówić na lekarza, badania? Da się przekonać kogoś, kto się za wszelką cene "broni" przed czyms takim (cały czas tylko słyszę, ze mu pewnie przejdzie 🤦♀️)?