Dodaj do ulubionych

Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do tego

    • srubokretka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 15:12
      Te kobiety poprostu nie wiedza jak te sytuacje spieniezyc. Proste. Jakby byly w Usa to juz mialyby $ na koncie.
      • figa_z_makiem99 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 15:23
        To wcale nie jest takie proste, bo nie wszyscy zrobią wszystko dla pieniędzy. Kobiety mogły sobie na tych pieniądzach zbudować udane życie w Polsce. Może mają ambicje i fajną pracę w której są szanowane, może zdobyły wykształcenie, mają własne firmy, udane dzieci i fajnych mężów. Rozwaliłabyś to wszystko, żeby wylądować na Pudelku, opowiadać o sprawach intymnych przed całym światem? I potem uciekłabyś na koniec świata, żeby zalewać pestkę i sypiać z młodymi tubylcami? Zostawiłabyś ludzi z którymi jesteś związana?
        • milva24 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 16:35
          Zgadzam się z Tobą w zupełności.
        • srubokretka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 20:20
          Jak powiedziec, ze PL to zascianek, nie mowiac, ze to zascianek.

          >To wcale nie jest takie proste,

          To po cholere tyle prawnikow PL produkuje rocznie?
          • fogito Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:42
            Żeby rozwody przeprowadzać i podziały majątku 🤓
    • maarlenkaa Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 15:24
      Szorujesz po dnie, może jakiś smar? Lubrykant?
    • llllllolllllipop [...] 19.08.26, 16:24
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 16:29
        Idź już w końcu spier*dalaj ze swoimi obrzygliwymi rojeniami.
    • asia_i_p1 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 16:29
      Jeżeli we własnym poście nie znajdujesz odpowiedzi na swoje własnej pytanie, to jesteś mniej bystry niż myślałam.

      W skrócie: ofiara dobrze wie, ilu Rikich chodzi na świecie, jak to skomentują, i wie, że ma więcej do stracenia niż do zyskania.
      • milva24 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 16:35

        > W skrócie: ofiara dobrze wie, ilu Rikich chodzi na świecie, jak to skomentują,
        > i wie, że ma więcej do stracenia niż do zyskania.
        >
        Dobrze podsumowane.
    • figa_z_makiem99 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 16:36
      W przedwojennej Polsce prostytucja miała się bardzo dobrze i była hierarchia wśród prostytutek. Kapeluszowe (elita siedząca w drogich restauracjach), chustkowe (stojące pod latarniami) i mamazele (nędza i margines). Nieślubne dzieci żyły na ulicach i nikogo nie obchodziły. Wszystko zależy od perspektywy.
    • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 19:32
      Cwane ścierwo paniczowi z dobrego domu? Się podłożyło? Czy Ci się w ramach utraty reztek przyzwoitości w dodatku epoki pomylilÿ?
      • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 21:06
        Nie wiesz co to znaczy podłożyć się bogatemu (tutaj: młodemu, bogatemu z domu) chłopu? No to smuteczek.
        • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 21:50
          Dlaczego miałabym nie wiedzieć? Nie pisałeś jednak o chlopie, tylko przeciwnie, o paniczu, co wzbudzilomoją pewną wesołość (mamy XXI wiek, szlachty nie ma od stu lat).
          A język, jakim się posługujesz, oraz to, jak widzisz winę kobiety w tym, że została wykorzystana seksualnie, świadczy tylko o tobie.
          • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 22:00
            No ale czy to pierwszy raz?
            Najwidoczniej kobiety powinny być karane za przyjemność mężczyzn i to jest słuszne i dobre.
          • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 23:04
            @ angazetka

            Posługiwanie się rozbudowanym językiem, z rozmaitymi smaczkami w rodzaju archaizmów , neologizmów, zapożyczeń, metafor i porównań świadczy o człowieku. A jeśli inny człowiek takiego stylu wypowiedzi nie rozumie ,.postponuje go oraz wpada w wesołość zupełnie nie tam, gdzie powinien, to też o nim świadczy. I podpowiem - świadczy zdecydowanie nie najlepiej.
            • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 23:12
              Rysiu, skarbie, mówisz do doskonale wykształconej kobiety, która całe życie zawodowe pracuje ze słowem. Nie próbuj podskakiwać z rozbudowanym językiem i archaizmami.
              Tak, ten "panicz" był celowy - bo jak jakieś "ścierwo" śmiało go zbrukać oczekiwaniem, że chlopię poniosie konsekwencje swych czynów. Słowa mowią za ciebie.
              • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 23:19
                "Doskonale wykształcona kobieta całe życie zawodowe pracująca ze słowem" na tym forum prezentuje się... jakby to powiedzieć? ... no powiedzmy od strony zadnicy 😀

                Ale czekam na dalsze erupcje wysublimowanego intelektu. Najczęściej jednozdaniowe.

                Tak, to jest TEN poziom. Stanisław Jerzy Lec niech się schowa. Angazetka rulez ! <rotfl>
                • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 23:23
                  Powiedziałam: nie podskakuj. Błaznisz się.
            • jakis.login Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 07:09
              riki_i napisał:


              > Posługiwanie się rozbudowanym językiem, z rozmaitymi smaczkami w rodzaju archai
              > zmów , neologizmów, zapożyczeń, metafor i porównań świadczy o człowieku.

              Trudno się nie zgodzić, ale obawiam się, że zupełnie inaczej świadczy, niż roi ci się w tej pustawej główce. Otóż, kapciuszku uwiędły, posługiwanie się ciągle tym samym rejestrem językowym, pozostającym poza stylem, nazwijmy to, codziennym, jest smutnym dowodem umysłowej stagnacji. Zaprawdę, powiadam ci, niczym się twój monotonny wokabularzyk nie różni od zasobów językowych korpowyrobnika z lat 90., który też uważał, że im więcej fancy słów wtrąci w codzienne wypowiedzi, tym bardziej będzie cool i jazzy, czy jak to się tam wtedy mawiało.
              • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:02
                Hahahaha, no niektóre panie tutaj , dają do pieca wręcz kabaretowo. "Ten sam rejestr językowy, pozostający poza stylem codziennym, który jest smutnym dowodem umysłowej stagnacji" i "monotonny wokabularzyk nie różnicy się od zasobów językowych korpowyrobnika z lat 90

                😀

                Babo! Ja rozumiem, że chcesz dowalić, a i przy okazji na drugim planie udowodnić forumowym koleżankom swą własną zayebistość, ale litości! Usiłujesz postponować kogoś, kto pisze dużo, barwnie, treściwie, z zachowanym ciągiem logicznym i strukturą wypowiedzi; kogoś, kto ma coś do powiedzenia, kto tworzy jasne, czytelne i logiczne linie argumentacji, a do tego posługuje się wyrazistym stylem, pełnym smakowitych odniesień, dykteryjek, porównań etc. I to wszystko na forum, gdzie dominują tłuki intelektualne (przykładów oszczędzę) lub osoby o tak błyskotliwej inteligencji, że wypowiadają się jednozdaniowo i przeważająco w takim celu , aby komuś dowalić.

                Imo więcej komentarza nie trzeba, możesz teraz to obzdurzyć dziesięcioma pustymi postami, mam to gdzieś.

                Dla mnie najważniejsza jest archiwizacja forum, każda moja wypowiedź tutaj , gdzieś tam zostaje zapisana w "pamięci wieczystej" (copyright autorzy sf Boruń & Trepka), a o ile Agora nie zbankrutuje (nic na to na razie nie wskazuje) ten rejestr nie zostanie zdeletowany i w przyszłości A.I. wyciągnie z niego co trzeba. Osoby , które miały tutaj coś do powiedzenia, jak choćby niegdyś Triss, którą przegoniłyście z forum, doczekają się pewnych merytorycznych esencji, pewnego ekstraktu, który coś wnosi. Najbardziej zdolne trolle, typu Elizabeth.natakami w różnych wcieleniach , też - jako barwny kontent rozrywkowy. Ale większość pań rozpartych z łokciami na poduszkach, z misją dogryzania bliźnim, które mają do powiedzenia jedynie teksty typu "ty masz nasrane", no to jest szlam, który nic nie wnosi i zostanie odcedzony jak woda z ugotowanych ziemniaków.

                Całuski!
                • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:17
                  Czy ta logiczna linia argumentacji to dowodzenie, że jeśli w miejscu X pracują dobrowolnie prostytutki to w tym samym miejscu na pewno nie ma ofiar handlu ludźmi i nikt nie gwałci dzieci? To chyba szkoła myślenia przejęta od tych zapitych kolegów policjantów.
                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:20
                    A gdzie ja coś takiego napisałem? Wątek spuchł, rozumiem, że zrobił się już mało czytelny, ale był nie o tym. Dorabiasz pupie uszy na melodię własnych imaginacji.
                    • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:32
                      Na przykład tu: "
                      Jeśli narracja w mediach jest taka, że działa tam się krzywda i przestępstwa, to po prostu wypadałoby zeznać to do protokołu. A przy okazji otrzymać z USA sowite odszkodowanie. Ale jakoś nie idzie to w tę stronę, tylko buzia w ciup i ciszej nad tą trumną....". - Po pierwsze, nie narracja w mediach tylko konkretne dokumenty, które są opublikowane i można sobie poczytać. O słynnym mailu "did you tortutre her" nie słyszałeś? O wykorzystywanych dzieciach też nie? To, że 18-letnia Polka pojechała dobrowolnie zarobić jakoś unieważnia ich krzywdę?

                      Dalszy brak logiki - twierdzisz, że kobiety to wyrachowane qrwy, które udają ofiary, a jednocześnie nie możesz pojąć, dlaczego panie, które latały dobrowolnie nie udają ofiar i nie kłamią, żeby uzyskać odszkodowanie. A powinieneś doceniać ich postawę i uczciwość.
                      • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:40
                        Mieszasz bez sensu. Nie chce mi się tego rozplątywać, bo nie lubię takich jałowych postów. Ja napisałem konkretnie i ściśle, o dorosłych paniach ,którym żadna krzywda się nie działa, które dobrowolnie i w pełnej świadomości latały do Epsteina na wyspę w celach merkantylnych, a teraz, na fali medialnego wzmożenia, mają szansę w prosty sposób na tym jeszcze po latach zarobić (fundusz odszkodowawczy).

                        I zmęczyłem się już pisząc powyższe zdanie, bo nie lubię tłumaczyć oczywistości. Przyszłaś na forumowe przyjęcie związane z tym wątkiem mocno spóźniona, zaczęłaś czytać całość jak zwykle po łebkach i dorabiasz pupie uszy.
                        • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:45
                          Akurat poczytałam dość dokładnie. Czyli całym problemem jest to, że panie są uczciwymi osobami, a nie wyrachowanymi qrwami i nie zamierzają kłamać o rzekomej krzywdzie, żeby wyciągnąć hajs. I wizja cwanych bab się Rikiemu posypała.

                          • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:03
                            Może rozszerz swoją wiedzę przez A.I. i zapytaj algorytmy o fundusz odszkodowawczy dla ofiar Epsteina, pozostałe odszkodowania (od banków etc.) i o to ile pań dotąd z tego skorzystało. Podpowiadam, niemało. Procedura jest zanonimizowana, wypłaty wysokie. W USA tych "cwanych bab" jest sporo, kasa łatwa do wyciągnięcia. Myśl Rikiego oscylowała wokół tego, że zaściankowe panie 'byłe dziffki from Poland ' tak bardzo boją się tego "co ludzie powiedzom" , że puszczają bokiem miliony dolarów. A i tak pismacy mogą w nieoczekiwanej chwili wyciągnąć ich personalia z milionów (tak, milionów) dokumentów zarchiwizowanych w aktach sprawy Epsteina.

                            I nie męcz mnie powtarzaniem po raz wtóry tego, co już zostało wcześniej dokładnie wyjaśnione.
                            • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:21
                              Nie umiesz sobie nawet wyobrazić, że są ludzie po prostu uczciwi, którzy nie udają ofiary przestępstwa jeśli nią nie są? I nie potrafisz zrozumieć, że zgłaszają się kobiety, które rzeczywiście były ofiarami?
                              • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:39
                                Nie chrzań i nie przekładaj samej siebie, która uprawia seks wyłącznie z powodu chuci , na cały żeński gatunek. Który , jako żywo, bywa wyjątkowo interesowny.
                                • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:55
                                  Najwyraźniej można posiadać waginę i być osobą uczciwą, która jak uprawia seks dobrowolnie to nie oskarża o gwałt nawet jak miałaby dostać kasę
                                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:35
                                    gru.is.back napisał(a):

                                    > Najwyraźniej można posiadać waginę i być osobą uczciwą, która jak uprawia seks
                                    > dobrowolnie to nie oskarża o gwałt nawet jak miałaby dostać kasę

                                    Te panie zdaniem Rikiego:
                                    - wymazały nawet przed samą sobą tamte czasy z pamięci
                                    - mają swoje grzędy , mężów (którzy raczej nie wiedzą wszystkiego) oraz dzieci
                                    - mają zatem swoją małą stabilizację i drżą na myśl o tym, że mogłyby ją stracić
                                    - do tego podejrzewam, że większość z nich nie wie, o jakich kwotach można tu mówić

                                    Oblech Riki, znając dość dobrze profil charakterologiczny takich pań, bezczelnie sugeruje, że jeśli wiedza iż chodzi o parę milionów dolarów jednak zejdzie pod owe strzechy, to przyrodzony zew qrestwa może się szybko na nowo obudzić. Pomimo ich aktualnego wieku. A wtedy... hoooj z mężem, hoooj z dziećmi, bierę kasę i wylatuję na curfa mać do Pernambuko. Nowy o wiele lepszy chłop sam się znajdzie, a jak go zakręcę, to i dziecko (dzieci) tam ściągnę - vide przykład z reala pani Ordowska.

                                    Możecie teraz zbiorowo załamać ręce nad obrzydliwym tokiem rozumowania starego oblecha, nad odczłowieczaniem przez niego części kobiet, i tak dalej, i tak dalej... Voila! Do boju!
                                    • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:38
                                      Ale po co załamywać ręce? To jest Twoja wizja świata. Można co najwyżej współczuć, tak jak pani z Brzeskiej która uważa że każdy chłop pije i bije a dobry to taki który nie przepija wszystkiego i nie bije bez powodu.
                                      • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:55
                                        To nie jest moja wizja świata. To jest środowisko tych pań. Jeśli osoba z mentalem Grru tam wejdzie, to po 3 minutach ucieknie z krzykiem.* Zostają te o profilu, jaki opisuję.

                                        * Pisałem kilka razy o fenomenie, jaki widziałem jeden jedyny raz przez całą moją karierę uniwersytecką. Dziewczyna doceniona na forum ogólnopolskim, w mega wąskim i specjalistycznym ogólnopolskim konkursie. Pokonała tysiące osób i dostała się do ścisłego finału. Oprócz gigantycznego intelektu i potężnej wiedzy, była także zjawiskowo ładna i dorabiała jako modelka. Została.... niepracującą kurą domową przy mężu programiście. Z własnego wyboru, motywowanego między innymi tym, co zobaczyła podczas pracy modelki. Wyoutowała się z wielkiego świata , do bezpiecznego domku na prowincji, do swego azylu , do dwójki dzieci i małego przytulnego światka. Byłem tym zszokowany i do dzisiaj jestem zszokowany. Niepowetowana strata dla ludzkości. Ale tak wybrała i nie dało się tej decyzji zmienić. Tak współczesny świat traci talenty.
                                        • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:00
                                          Tobie się wydaje że się wychowałam w klasztorze 🙄 Znam różne kobiety w tym takie które miały jakieś epizody płatnego seksu i są bardzo różne. Między wykonaniem zlecenia na seks a składaniem fałszywych zeznań o gwałcie jest przepaść. Moja mentalność absolutnie uznaje pierwsze i odrzuca drugie
                                          • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:32
                                            gru.is.back napisał(a):

                                            > Tobie się wydaje że się wychowałam w klasztorze 🙄 Znam różne kobiety w tym tak
                                            > ie które miały jakieś epizody płatnego seksu i są bardzo różne. Między wykonani
                                            > em zlecenia na seks a składaniem fałszywych zeznań o gwałcie jest przepaść. Moj
                                            > a mentalność absolutnie uznaje pierwsze i odrzuca drugie

                                            Jedno z ostatnich spotkań z "moją" bulimiczką opisywałem. Miałem jej załatwić pewną ważną sprawę. Była już w poważnym związku z kimś innym. Sprawa była bardzo trudna do załatwienia. Nikt inny poza mną by się jej ani nie podjął, ani nie miał stosownych możliwości. Pani rozkosznie lightowo potraktowała to mailem na zasadzie "Rysiu, idź i zrób". Wkurzyłem się bardzo i zażądałem, aby przynajmniej zaprosiła mnie na kolację (bez podtekstów). Przyszedłem. Po pewnym czasie i paru drinkach pani wzięła się za mój rozporek i poszukiwanie sterczącego członka, drąc się przy tym wniebogłosy "to jest gwałt, zaraz zawołam policję!". Oczywiście, wytrzeźwiałem w 3 sekundy i natychmiast wyszedłem. I teraz Grrruu, coś ci powiem. To jest właśnie TAKA mentalność. Pań pewnego prowadzenia się. Załatwić sobie coś, najlepiej pupą, jednocześnie mieć na kogoś mocarnego haka, w razie potrzeby przyszantażować, napuścić policję albo faceta troglodytę (z takim się zadawała). A przede wszystkim jak się uda , to wyrwać od "jelenia" czy też "prezesa grubego Rycha z Gdyni" (a może być i Epstein) duży hajs. Takie kobiety nie potrafią kochać. Aha, bo zapomniałem... no i jeszcze fajnie przy tym wszystkim zaliczyć przyjemność, bo pier...lić się ze mną to ona akurat bardzo lubiła (czyniła mi potem z tego wyrzut, bo jej to przeszkadzało w kolejnych czysto interesownych relacjach, znaczy, samo wspomnienie jej przeszkadzało, sny i inne takie, cytuję dosłownie swobodny strumień świadomości, zresztą ogólnie lubiła się pier...ić , ofc suchych szwagrów miałem wielu).
                                            • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:41
                                              To jest mentalność pewnego typu kobiet które dziwnym trafem preferujesz. Jednocześnie nieustająco wyśmiewając kobiety o mentalności zgoła odmiennej.
                                              Natomiast sam fakt tego, że ktoś wykonał kiedyś jakąś usługę seksualną nie oznacza takiej mentalności
                                              • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:00
                                                Uwierz mi na słowo, te "luksusowe" zazwyczaj mają taką właśnie mentalność.

                                                Moją, jak miała 16-18, poważne panie agentki modowe zaczepiały na ulicy i razem z rodzicami zapraszały na spotkania. Miała gotowy kontrakt na stole, bardzo lukratywny. Potem dostała propozycję programu telewizyjnego (dno absolutne, głupota totalna, nadawany był na satelicie ze studia z ościennego kraju), którego istota polegała na tym, że panie prowadzące (pojedynczo, bo one się zmieniały) były w skąpym stroju kąpielowym. Można się śmiać, ale z tych które wzięły tę robotę wyrosły potem rasowe celebrytki, m.in. żona jednego wziętego piłkarza itp. "Moja" wszystko odrzuciła, no bo miała inny pomysł na życie, to jest łowienie bogatych panów (ofc jako partnerów, nie wprost za kasę). Rikuś akurat wtedy opływał w forsę. Ja naprawdę mogę dużo powiedzieć o paniach, które w pełni świadomie i z własnej woli wchodziły w klimaty "epsteinowskie". Ja po prostu doskonale znam ten mental. To że świat kobiet, wszystkich kobiet en block , nie opiera się na takich ustawieniach fabrycznych, tego nie musisz mi tłumaczyć. Ale światek "modelek" (wanna be modelek, pseudo modelek etc.) akurat jak najbardziej tak. I dlatego śmieszy mnie pryncypialność iwoni w, która pisze, ale jak to, to one miałyby oszukiwać? Ano tak to! Tak, miałyby oszukiwać i te , co kasę już wydębiły , w większości oszukiwały i kłamały przed prokuratorem i sądem aż miło. One mają to w DNA.
                                                • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:05
                                                  Dlaczego odnoszę wrażenie, że ten wątek jest o twojej żonie?
                                                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:15
                                                    Hahaha, no akurat pudło. Chciałabyś...
                                                • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:19
                                                  Tyłeczek żadna z pań z tego polskiego wątku nie jest modelką ani celebrytką
                                            • partytura2026 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:51
                                              I Ty człowiek obyty, wykształcony i uważający się za inteligenta nie jesteś w stanie oddzielić choroby (z opisu kobieta jest głęboko zaburzona, co nie tyle świadczy o jej charakterze, co o tym, co spowodowało owe zaburzenia, które zapewne alkohol podbija) od mentalności?

                                              Słabo.
                                              • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:09
                                                Jak on ma być obyty, gdy od dekad obraca się w tym samym środowisku zachlanych kuni, dla których baba to wcielone zło, ale żonę zdradzić z qrewką to nie problem? Zatrzymał się mentalnie we wczesnych latach 90. i oburza się, że świat się zmienił.
                                        • partytura2026 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:06
                                          Bo widzisz Riki, jak się w młodości pozna taki światek, jak z Twoich opowieści (i moich doświadczeń), to mając w głowie jakieś wartości i ideały, szybko się z tego świata chce ewakuować.

                                          W moim przypadku, życie potoczyło się / toczy tak, że chcąc nie chcąc, po latach zaczęłam mieć znowu coraz więcej styczności z tego rodzaju środowiskiem i to nie jest dla mnie. Ja z tego uciekam. Brzydzi mnie i gardzę takim ciśnieniem na dążenie do tego, żeby się w tych kręgach obracać. Na szczęście mąż ma dość zbliżony pogląd w tym temacie do mojego.
                                          Imponują mi ludzie, którym nie odwala od nadmiaru możliwości (sporo takich, ale do tego trzeba porządnych fundamentów).

                                    • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:41
                                      Ale co tu załamywać? Wiemy, że tak byś zrobił.
                                    • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:42
                                      Naprawdę sądzisz, że ktoś tu nad tobą jeszcze ręce załamuje? Dla ciebie już nie ma lekarstwa.

                                      Leć już do tej Tajlandii, znajdź sobie ładną i względnie niedrogą albo dwie - może nawet ci się uda trafić na nieprzechodzone - i będzie spokój.
                                    • partytura2026 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:09
                                      To nie jest zawód Riki, to charakter. I szczerze mówiąc, poznałam w życiu więcej męskich kuref, niż wśród kobiet.
                                • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 10:04
                                  Zastanawiałeś się skąd u ciebie taka fascynacja prostytutkami?
                              • iwoniaw Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 10:52
                                gru.is.back napisał(a):

                                > Nie umiesz sobie nawet wyobrazić, że są ludzie po prostu uczciwi, którzy nie ud
                                > ają ofiary przestępstwa jeśli nią nie są? I nie potrafisz zrozumieć, że zgłasza
                                > ją się kobiety, które rzeczywiście były ofiarami?

                                No to jest po prostu szokujace, że można się oburzać, iż ktoś nie chciałby zgarnąć nienależnej kasy skladajac falszywe zeznania.

                                Poziomu umyslowego goscia, ktory z faktu, że ktoś nie oskarża falszywie przestepcy, wywodzi wniosek, że ten przestepca jest niewinny i nie krzywdził innych osób, nawet nie chce mi się komentować, bo wszystko tu już zostalo powiedziane 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                                • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 11:01
                                  W dodatku mocny w gębie, bo jakoś sam nie poleciał z oskarżeniami o molestowanie w stosunku do pani nazywanej carycą telewizji, a i kasa by była i fejm.
                                  • iwoniaw Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 11:08
                                    gru.is.back napisał(a):

                                    > W dodatku mocny w gębie, bo jakoś sam nie poleciał z oskarżeniami o molestowani
                                    > e w stosunku do pani nazywanej carycą telewizji, a i kasa by była i fejm.

                                    Widocznie nie ma wystarczających możliwosci intelektualnych, taki powód podał jako jedyną opcję w przypadku pań, które nie chcą się procesować o odszkodowania. No słaby na umyśle, co zrobić 🤷‍♀️
                                    • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:48
                                      Po pierwsze, to była pomniejsza caryca, nie ta główna. Ale bardzo ważna. Kilka pań przy carycy miało wtedy możliwości wpuszczania tego i owego na antenę w prime time.

                                      Po drugie, jak miałem niby się procesować, skoro do żadnego gwałtu nie doszło? Uciekłem i tyle ( tracąc przy okazji wszelkie widoki na ewentualną karierę, to wąziutki rynek był, bardzo ciasny i malutki, a paniom z tego układu się nie odmawiało - były wszechmocne). Ponadto pani udawała pijaną, a świadkowie zmyli się w 5 sekund. Wszystko było dobrze przemyślane, a dam głowę, że podobne jazdy z "młodymi zdolnymi" odbywały się tam wielokrotnie. Również w wydaniu homoseksualnym (lobby waginosceptyków było w tym czasie przepotężne).
                                      • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:51
                                        A teraz pomyśl i odnieś to do wątku, który założyłeś.
                                • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 11:37
                                  iwoniaw napisała:

                                  > Poziomu umyslowego goscia, ktory z faktu, że ktoś nie oskarża falszywie przeste
                                  > pcy, wywodzi wniosek, że ten przestepca jest niewinny i nie krzywdził innych os
                                  > ób

                                  Nie zrozumiałaś.

                                  Jemu chodzi o to, że polskie kobiety są zakłamane i wolą odpuścić pieniądze z odszkodowania niż przyznać się do prostytucji. Bo skoro amerykańskie prostytutki były krzywdzone i sąd przyznał im odszkodowanie to znaczy, że część polskich prostytutek również była zgwałcona i odszkodowanie też im się należy.

                                  Tyle, że riki nie wziął poprawki na to, że polski system sądowniczy różni się od amerykańskiego. Polskim kobietom nie chce się latami chodzić po sądach, rozpamiętywać stare dzieje, bo być może kiedyś dostaną jakieś pieniądze. Albo i nie. Szkoda czasu, szkoda nerwów, wcale im się nie dziwię.
                                  • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 11:40
                                    Ale przecież tam nie chodzi o prostytutki, których mnóstwo się przewinęło i po żadne odszkodowania nie idą. Chodzi o kobiety, które zostały zgwałcone i o gwałcenie dzieci. Jedno drugiego nie wyklucza czego Riki zdaje się nie pojmuje
                                    • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:09
                                      Ty jak Lepper, uważasz, że prostytutki nie da się zgwałcić?
                                      • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:19
                                        Ustala się na początku, za co jej się płaci. Chyba proste, co nie?
                                        • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:24
                                          riki_i napisał:

                                          > Ustala się na początku, za co jej się płaci. Chyba proste, co nie?

                                          No tak, ty masz doświadczenie z prostytutkami i planujesz mieć go więcej na emeryturze w Tajlandii, to wiesz.
                                    • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:17
                                      Przestań z tymi dziećmi! Gros aktywności Epsteina to był harem w stylu Sulejmana Wspaniałego. Tyle, że nałożnice nie pochodziły z łupów wojennych i branek, tylko z szerokiego zaciągu pseudo świata mody. I w dużej mierze zaciągu dobrowolnego, co DOBITNIE POTWIERDZA aktualna akcja polskiej policji. Przeczytaj może powoli tytuł tego wątku, skoro zwoje mózgowe ci nie kontaktuję. Q... mać, będzie mi tu z dziećmi wyjeżdżać! Tak, była też Virginia Giuffre, były też jazdy z nastolatkami... ale spójrz na przerób tego faceta, na skalę jego działalności...
                                      • bananananas Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:23
                                        riki_i napisał:

                                        Przeczytaj może powoli tytuł tego wątku, skoro zwoje mózgowe ci nie kontaktuję.

                                        Napisz jaka była teza, z którą wątek założyłeś. Zawsze jakaś jest, coś się chce podkreślić w wypowiedzi, jakiś się ma i sugeruje adresatom wniosek wynikający z opisanego faktu.
                                        • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:30
                                          Droga bananananas, teza wątku jest prosta jak budowa cepa. Panie z Polski zbiorowo odmawiają zeznań , zaprzeczając tym samym jakoby spotkała je jakakolwiek krzywda.

                                          Dlaczego to robią, to już jest teza nr 2. Wyłuszczyłem mój pogląd, nie każdy musi się z nim zgadzać.
                                          • llllllolllllipop Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:48
                                            Nie czują się bezpiecznie, to odmawiają.
                                            Krzywda się stała, a to, że nie zeznają - być może chronią swoje życie i są zastraszone.
                                            • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:49
                                              Chronią swoje życie? Epstein zza grobu zleca mordy byłych pań do towarzystwa w Polsce? No mocne, mocne...
                                          • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:39
                                            Może dlatego że żadna krzywda je nie spotkała i były dorosłe?
                                      • llllllolllllipop Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:51
                                        Epstein był powiązany także z siecią eugeników.
                                        A ofiary niby mogą składać zeznania, brać udział w oricesacfale wciąż jest wyraźna presja, by jednak odstąpiły.
                                        • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:52
                                          A czy są tej historii także ludzie jaszczury? Dla kolegi pytam...
                                          • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:55
                                            Nie, koledzy ze Stanforda.
                                      • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:26
                                        Kompletnie mnie nie obchodzi w jakiej skali obracał dorosłe kobiety które robiły to dobrowolnej. Obchodzi mnie, że w mailach są zdjęcia trzech facetów stojących nad nastolatka z zakrwawiona pochwą. Obchodzi mnie ta impreza z dwulatkami. Prostytucja mnie ani nie obchodzi ani nie szokuje. I nie dziwi mnie w przeciwieństwie do Ciebie że prostytutki nei udają ofiar
                                    • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:22
                                      Co Ty wygadujesz.... Jakieś dowody na te gwałty? Słowo przeciwko czemu? Epstein nie żyje , Maxwell milczy jak grób, nawet tej kobiety ze zdjęcia z księciem Andrzejem (leżacej na podłodze) zdaje się, że nie zidentyfikowali. 150 zgwałconych kobiet dostało odszkodowania? Aha.
                                      • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:41
                                        Człowieku, gwałt czy molestowanie seksualne to jest przeważnie słowo przeciwko słowu. Jak sądzisz, kto na tym korzysta?...
                                        • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:21
                                          pursuedbyabear napisała:

                                          > Człowieku, gwałt czy molestowanie seksualne to jest przeważnie słowo przeciwko
                                          > słowu. Jak sądzisz, kto na tym korzysta?...

                                          W USA? Wszelkie panie od "#MeToo", odszkodowania idą w miliony.

                                          Absolutnie nie wierzę, że te 150 pań, które dostały odszkodowania, wszystkie niezbicie udowodniły jakieś straszne rzeczy.

                                          Poza tym mam wiedzę z działania amerykańskich sądów odnośnie praw autorskich , tam też dzieją się dziwne rzeczy, generalnie moje zdanie na temat funkcjonowania tych instytucji jest bardzo negatywne. Jest też kwestia wyspecjalizowanych kancelarii prawnych i haraczy jakie one biorą, wiele z tych pań zapewne oddało im większość uzyskanych pieniędzy. Temat rzeka.
                                          • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:29
                                            Przecież ci ludzie prowadzili otwartą korespondencję, przesyłali maile, dokumenty, zdjęcia, filmy. Tych dowodów było sporo i to sami jest przygotowali
                                            • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:41
                                              gru.is.back napisał(a):

                                              > Przecież ci ludzie prowadzili otwartą korespondencję, przesyłali maile, dokumen
                                              > ty, zdjęcia, filmy. Tych dowodów było sporo i to sami jest przygotowali

                                              Można podpisać szczegółowo kontrakt grubości książki telefonicznej na temat erotycznego spotkania figo fago, wraz z omówieniem wszystkiego co tam będzie grane, a potem i tak wyjść poza scenariusz i na przykład wsadzić komuś jakiś wielki obrzydliwy fant w pupę, albo obryzgać go płynnym ekskrementem koloru brązowego. Na to ostatnie jest słowo przeciwko słowo, a tutaj tylko jedno słowo - bo Epstein nie żyje, a wielu jego gości, którzy dopuszczali się owych czynów, trudni do zidentyfikowania i do namierzenia. Bądź również nie żyją.
                                              • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:43
                                                Owszem, można też po wszystkim wysłać organizatorowi spotkania maila i pochwalić się tym co się zrobiło i to jest właśnie dowód. Goście są łatwi do namierzenia i często namierzeni tylko da międzynarodową sieć zboczencow ma mocne plecy i są kryci
                                          • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:32
                                            A wiesz, jak wiele kobiet NIGDY nie zgłasza gwałtów ani przypadków molestowania?
                                            I dlatego różne duupki chodzą sobie bezkarnie. Zatem tak, tak naprawdę ciągle najbardziej korzystają mężczyźni, bo większość poyebów nigdy nie poniesie kary - ani finansowej, ani pozbawienia wolności. A ty jeszcze chcesz współczucia dla nich? Już pędzę utulać.
                                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:27
                                    lauren6 napisała:

                                    > Tyle, że riki nie wziął poprawki na to, że polski system sądowniczy różni się o
                                    > d amerykańskiego. Polskim kobietom nie chce się latami chodzić po sądach, rozpa
                                    > miętywać stare dzieje, bo być może kiedyś dostaną jakieś pieniądze. Albo i nie.
                                    > Szkoda czasu, szkoda nerwów, wcale im się nie dziwię.

                                    Riki wziął poprawkę. Te zeznania strona polska może ZA DARMO przekazać przetłumaczone stronie amerykańskiej, co wydatnie skróciłoby i ułatwiło wypłatę odszkodowania. Wypłatę odszkodowania z USA, a nie z Polski. Z funduszu na rzecz ofiar Epsteina, który już wypłacił już grubo ponad 100 mln dolarów.

                                    To naprawdę nie jest fizyka kwantowa. Ale te polskie panie wolą siedzieć cichutko w kąciku, zapewne -zdaniem Rikiego- okłamywać mężów/partnerów/ojców swoich dzieci, odnośnie własnej przeszłości i puszczać bokiem szansę na otrzymanie jakichś 1-3 mln dolarów (tyle się należy przy standardowej "epstein story")
                                    • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:34
                                      riki_i napisał:

                                      > Riki wziął poprawkę. Te zeznania strona polska może ZA DARMO przekazać przetłum
                                      > aczone stronie amerykańskiej, co wydatnie skróciłoby i ułatwiło wypłatę odszkod
                                      > owania. Wypłatę odszkodowania z USA, a nie z Polski. Z funduszu na rzecz ofiar
                                      > Epsteina, który już wypłacił już grubo ponad 100 mln dolarów.
                                      >
                                      www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-odszkodowania-dla-ofiar-epsteina-tyle-zgodzili-sie-zaplacic-,nId,8067216
                                      "Część ofiar otrzymała już świadczenia z funduszu utworzonego po samobójczej śmierci Epsteina w 2019 roku. Choć w ramach programu wypłacono wcześniej ponad 50 mln dolarów w ramach 150 roszczeń, to na początku 2021 roku proces wstrzymano z powodu braku płynności finansowej masy spadkowej. "
                                      • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:39
                                        Lauren6, "moje" maszynki A.I. podają trzy razy taką kwotę i nie informują o wstrzymaniu wypłat. Poza tym płatności idą nie tylko z tego funduszu, tam jeszcze pociągnięto do grubej odpowiedzialności względem ofiar pewien bank (dlaczego akurat bank, co on ma do tego, wybacz, ale już nie zgłębiałem - ważne , że płaci i to z tego źródła pochodziło największe dotąd wypłacone odszkodowanie, o którym wspomniałem).
                                • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:00
                                  Nie no, umrę ze śmiechu! Iwoniaw oczekuje honoru , uczciwości i prawdomówności od pań, które dobrowolnie latały na wyspę Epsteina! I jeszcze dworuje sobie z "poziomu umysłowego gościa" , który ekhem.... no powiedzmy, że dobrze zna z autopsji format kobiet tego typu. Ręczę ci swoją głową, że nie ma większych konfabulantek, oszustek i po prostu nieuczciwych mend nad pracownice seksualne , oczywiście te z wyższej półki (o biednych kobietach w różnych częściach świata, które robią to dla fizycznego przeżycia kolejnego dnia, aby mieć na jedzenie, w ogóle tutaj nie mówimy).
                                  • iwoniaw Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:09
                                    riki_i napisał:

                                    > Nie no, umrę ze śmiechu! Iwoniaw oczekuje honoru , uczciwości i prawdomówności
                                    > od pań, które dobrowolnie latały na wyspę Epsteina!

                                    Coś ci sie pomylilo, ja od tych pan niczego nie oczekuję, to ciebie szokuje, że mogą one z dowolnego powodu nie chcieć skladać falszywych zeznań. Wszak otwartym tekstem osobiście napisaleś, że bez wzgledu na fakty powinny podać się za pokrzywdzone i wyrwac miliony odszkodowania. Nie mieści ci się w główce, że te panie mogą
                                    1. Miec faktycznie więcej honoru i uczciwości oraz byc bardzIej prawdomówne niz ty i osoby z twojego otoczenia kiedykolwiek
                                    2. Uważać swoje obecne życie i swięty spokój za warte wiecej niż findyliardy milionów $$$



                                    I jeszcze dworuje sobie z "
                                    > poziomu umysłowego gościa" , który ekhem.... no powiedzmy, że dobrze zna z auto
                                    > psji format kobiet tego typu. Ręczę ci swoją głową, że nie ma większych konfabu
                                    > lantek, oszustek i po prostu nieuczciwych mend nad pracownice seksualne , oczyw
                                    > iście te z wyższej półki (o biednych kobietach w różnych częściach świata, któr
                                    > e robią to dla fizycznego przeżycia kolejnego dnia, aby mieć na jedzenie, w ogó
                                    > le tutaj nie mówimy).

                                    Ja sobie nie dworuję, ja po prostu uważam twoj poziom za dramatycznie niski, nie jestes w stanie wyobrazic sobie niczego, czego ciasnemu rozumkowi owe panie nie zaprezentowaly doslownie i łopatologicznym tlumaczeniem i co w najmniejszym stopniu wykracza poza granice twojego malutkiego patograjdołka 🤷‍♀️ W sumie po tekscie o tym, jak to oczywistym jest, ze kazdy czlowiek plci dowolnej majac okazje zgarnąć miliony i zakonczyc małżeństwo praz uciec na drugi koniec swiata zrobiłby to bez wahania, to nawet trochę ci współczuję...
                                    • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:20
                                      Riki nie ma złudzeń, żonę trzyma przy nim kasa i chęć posiadania giermka, dlatego do takiego szału go doprowadza jak ktoś pisze o normalnych relacjach i uczuciach i musi to wyszydzić.
                                      • iwoniaw Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 14:27
                                        gru.is.back napisał(a):

                                        > Riki nie ma złudzeń, żonę trzyma przy nim kasa i chęć posiadania giermka, dlate
                                        > go do takiego szału go doprowadza jak ktoś pisze o normalnych relacjach i uczuc
                                        > iach i musi to wyszydzić.


                                        Tak, dawno to zauważyłam - jesli nie wyszydza, to neguje sam fakt zaistnienia dowolnej sytuacji, jaka nie pasuje do jego ciaśniutkich horyzontów. Generalnie jego zdaniem wszystkie ematki zmyślają, bo to niemożliwe mieć inaczej niż powszechne w jego grajdolku, czy woleć coś innego niż wolą on, jego kolega pijaczyna i znajoma prostytutka 🤷‍♀️
                                      • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:11
                                        > Riki nie ma złudzeń, żonę trzyma przy nim kasa i chęć posiadania giermka

                                        Ale rikuś nie ma już wielkich pieniędzy. To raczej on tkwi u jej boku, bo w razie rozwodu puściłaby go z torbami. Dom by trzeba było sprzedać, by podzielić się kasą, a kto po normalnej cenie kupi chałupę z lampkami led w wannie? Pójdzie to po kosztach, w cenie domu do totalnego remontu. I potem dziel to na pół. Żona jeszcze się odkuje, ale stary pierdziel ma dwie lewe ręce do pracy i w wieku 50 lat przeszedł na mentalną emeryturę. On jest z nią dla kasy, ale jej jest wygodnie mieć męża pantoflarza.
                                        • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:19
                                          Riki kupił chałupę za grosze, stratny by nie był. Żona się nie odkuje bo zdaje się całe życie jest holowana. I obsługa do dziecka też ważna, pani wydaje polecenia wraz ze swoją mamusią, a Riki w podskokach biegnie realizować
                                        • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:21
                                          To, że musiałbym się podzielić (akurat nie domem), nie zmienia faktu, że nadal 'coś tam, coś tam', by pozostało. Natomiast abstrahując zupełnie od tego, że nie zamierzam się z żoną rozwodzić, będąc panem w moim wieku nie należy zbytnio mieć złudzeń odnośnie charakteru ewentualnych przyszłych relacji. Skoro tak wszystko z forum pamiętasz, to chyba zapamiętałaś także (anty) przykład mojego ojca, dzieciątko w bardzo późnym wieku, panią dwie dekady młodszą, i tak dalej, i tak dalej. Rysio mimo że wedle niektórych tutejszych pań na to nie wygląda, jednakowoż pewne IQ i zdolność uczenia się na przykładach posiada.
                                          • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:25
                                            No i tak się na tych przykładach uczysz, że dorabiałeś żonie rogi z podfruwajką, która chciała kasę na zabiegi estetyczne, a starość zamierzysz spędzić otoczony tajskimi córami Koryntu.
                                            • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 15:30
                                              "Zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże. Jedna jest tylko Maryja” by o. Tadeusz Rydzyk, grudzień 2020 r. 29. urodziny Radia Maryja.

                                              smile
                                              • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 17:59
                                                No wiadomo, jak facet biega na qrwy, to spoko. A potem może z lubością bliską orgazmu te qrwy i ściyerwa potępiać.
                                          • lauren6 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 17:55
                                            Mało to singielek 40+, które mają już odchowane własne dzieci i nie chcą już kolejnych?

                                            Zasłaniasz się ojcem, a prawda jest taka, że jesteś starym kapciem, któremu nie chce się zawalczyć o lepsze życie. Wolisz żyć jako nieszczęśliwy pantofel niż wprowadzić jakieś zmiany.
                                            • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 18:46
                                              Wystarczy mi, że mój ojciec "nie był starym kapciem". Dziękuję, postoję.
                • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:43
                  Rysiu, jako redaktorka cięłabym twoją logoreę równo z trawą. Jesteś Bernardem Żeromskim tego forum, a nie mistrzem stylu i ciętej riposty.
                  • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 08:58
                    big_grin
                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:05
                    Redaktorko zajmij się swym uwiądem sił twórczych, jaki arcyboleśnie prezentujesz na tym forum.
                    • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:05
                      To było do angazetki, a nie do Grruu.
                    • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:17
                      To nie ja się skarżę na uwiąd.
                • jakis.login Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 09:49
                  riki_i napisał:


                  > Babo! Ja rozumiem, że chcesz dowalić, a i przy okazji na drugim planie udowodn
                  > ić forumowym koleżankom swą własną zayebistość

                  Nie mam tu żadnych koleżanek smile

                  > kogoś, kto pisze dużo, barwnie, treściwie, z zachowanym ciągiem logicznym i
                  > strukturą wypowiedzi; kogoś, kto ma coś do powiedzenia, kto tworzy jasne, czyt
                  > elne i logiczne linie argumentacji, a do tego posługuje się wyrazistym stylem,
                  > pełnym smakowitych odniesień, dykteryjek, porównań etc.

                  Jesteś przezabawny jak wujcio z wesela, który szesnasty raz w ciągu pół godziny opowiada ten sam żarcik i wodzi wzrokiem, sprawdzając, czy aby na pewno wszyscy zdrowo się uśmiali. Otóż na ogół nikt.


                  > Dla mnie najważniejsza jest archiwizacja forum, każda moja wypowiedź tutaj , gd
                  > zieś tam zostaje zapisana w "pamięci wieczystej" (copyright autorzy sf Boruń &
                  > Trepka), a o ile Agora nie zbankrutuje (nic na to na razie nie wskazuje) ten re
                  > jestr nie zostanie zdeletowany i w przyszłości A.I. wyciągnie z niego co trzeba
                  > . Osoby , które miały tutaj coś do powiedzenia, jak choćby niegdyś Triss, którą
                  > przegoniłyście z forum, doczekają się pewnych merytorycznych esencji, pewnego
                  > ekstraktu, który coś wnosi.

                  Poczekaj, ty po pierwsze uważasz, że całe forum jest archiwizowane, a po drugie, że tworzone przez ciebie treści są warte uwagi dla generatywnej AI? Dobry Jezu, anaszpanie.
                  • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:09
                    jakis.login napisała:

                    > Poczekaj, ty po pierwsze uważasz, że całe forum jest archiwizowane, a po drugie
                    > , że tworzone przez ciebie treści są warte uwagi dla generatywnej AI? Dobry Jez
                    > u, anaszpanie.

                    Głupota nie boli, to wiem, ale ja mam akurat znajomych na Stanfordzie, którzy zajmują się modelami językowymi i wyobraź sobie, że forum.gazeta.pl jest bezcenne dla ćwiczenia algorytmów. Żywi ludzi, żywy język, żywe interakcje ludzi z krwi i kości, sto razy lepsze niż archiwum cyfrowe artykułów z gazet. Ale pańcia srańcia wie lepiej. Miłego dnia!
                    • jakis.login Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:28
                      riki_i napisał:


                      > Głupota nie boli, to wiem, ale ja mam akurat znajomych na Stanfordzie, którzy z
                      > ajmują się modelami językowymi i wyobraź sobie, że forum.gazeta.pl jest bezcenn
                      > e dla ćwiczenia algorytmów.

                      Proszę państwa, oto argument merytoryczny w postaci Ciotki z Ameryki. Jak już będziesz zmyślał kolejnych znajomych, to zadbaj o to, aby odróżniali "ćwiczenie algorytmów" od danych treningowych.

                      Żywi ludzi, żywy język, żywe interakcje ludzi z krw
                      > i i kości, sto razy lepsze niż archiwum cyfrowe artykułów z gazet.

                      Niezupełnie, ciapuszku. Modele językowe przede wszystkim karmi się danymi prawidłowymi, jakościowymi i różnorodnymi, a nie syfem bywalca i rikiego smile
                      • riki_i [...] 20.08.26, 12:34
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:42
                          Zaraz ci żyłka pęknie, bo oto grupa bab nie klęka przed twą mądrością z magla.
                          • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:51
                            Ważne że przed Tobą klękają. Posąg stoi całodobowo i wydaje krótkie komunikaty. Wierne fanki w ekstazie. smile
                            • angazetka Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:53
                              Ja nie mam urojeń wielkościowych. Ani uwiądu.
                        • jakis.login Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 12:58
                          riki_i napisał:

                          > Jeszcze tego brakowało, żebym jakiejś pańci srańci ukrytej pod 50 nickami

                          Czy te 49 nicków jest teraz z nami w pokoju?


                          > Jednym z ważnych problemów w rozwoju modeli językowych jest to, aby konstruował
                          > y one zdania jak człowiek

                          Tak. Tylko ten "człowiek" w tym kontekście to również bełkoczący taniusza, osoby używające strasznych kalek językowych oraz mieszające języki emigrantki. Za takie dane nie płacimy smile
                          • riki_i Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 20.08.26, 13:05
                            Tak, tutaj masz rację. I właśnie jest też poważne zadanie, aby odciąć z tych danych "bełkoczącego taniuszę, osoby używające strasznych kalek językowych oraz mieszające języki emigrantki". No, robi się. Nie od razu Kraków zbudowano. Ale sama baza mimo tego jest i tak bardzo cenna.
                • pursuedbyabear Re: Epstein- 20.08.26, 10:08
                  riki_i napisał:

                  > Usiłujesz postpono
                  > wać kogoś, kto pisze dużo, barwnie, treściwie, z zachowanym ciągiem logicznym i
                  > strukturą wypowiedzi; kogoś, kto ma coś do powiedzenia, kto tworzy jasne, czyt
                  > elne i logiczne linie argumentacji, a do tego posługuje się wyrazistym stylem,
                  > pełnym smakowitych odniesień, dykteryjek, porównań etc. I to wszystko na forum,
                  > gdzie dominują tłuki intelektualne (przykładów oszczędzę) lub osoby o tak błys
                  > kotliwej inteligencji, że wypowiadają się jednozdaniowo i przeważająco w takim
                  > celu , aby komuś dowalić.

                  > Dla mnie najważniejsza jest archiwizacja forum, każda moja wypowiedź tutaj , gd
                  > zieś tam zostaje zapisana w "pamięci wieczystej" (copyright autorzy sf Boruń &
                  > Trepka), a o ile Agora nie zbankrutuje (nic na to na razie nie wskazuje) ten re
                  > jestr nie zostanie zdeletowany i w przyszłości A.I. wyciągnie z niego co trzeba
                  > . Osoby , które miały tutaj coś do powiedzenia, jak choćby niegdyś Triss, którą
                  > przegoniłyście z forum, doczekają się pewnych merytorycznych esencji, pewnego
                  > ekstraktu, który coś wnosi.

                  Buhahaha. Hqha.
                  Nie masz ty aby zbyt dużego mniemania o wartości swoich opowiastek i bluzgów?
                  Miejże chłopie litość, bo się zakrztusiłam śniadaniem.
                  • angazetka Re: Epstein- 20.08.26, 12:53
                    Nie no, to było wspaniałe.
    • pursuedbyabear Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wa 19.08.26, 21:09
      Oho, już się zaczyna gadka o ścierwach, szybko poszło.

      No przykro mi, że nikt za bardzo nie chce rozczulać się nad facetami, którzy nie wiedzą co robią, płacąc za seks z małolatami. Zdaje się, że też należysz do tego grona zresztą. Ojej...
    • semihora Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 21:26
      A tobie trzeba zawsze tłumaczyć jak dziecku...
    • gru.is.back Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 19.08.26, 21:30
      Jedyna rzecz, jaka tu jest skandaliczna to robienie politycznego cyrku i angażowanie ludzi, którzy mają na głowie multum naprawdę poważnych spraw w pytanie pań o ich życie seksualne. Biorąc pod uwagę, że wszystkie panie były pełnoletnie to jest istotnie ich prywatna sprawa, z kim uprawiały seks i na jakich warunkach i na pewno nie jest to sprawa, w jaką powinna angażować się policja, a już szczególnie policja na takim szczeblu.
      Natomiast to, że multum pań zarobiło na sponsroingu i są z tego faktu zadowolone, nie zmienia faktu, że działy się tam rzeczy absolutnie wstrząsające. Poczytaj trochę tych dokumentów, szczególnie polecam te o imprezach z udziałem kilkunastu dzieci w wieku do lat dwóch to może dojdziesz to wniosku, że jednak problem jest.
    • cudko1 Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 20.08.26, 08:53
      bozzzsze co za debil uncertain🤦‍♀️
    • princesswhitewolf Re: Epstein-"może byłam-może nie byłam-nic wam do 21.08.26, 08:56
      >No i jak największe we wszechświecie feministki z forum emama to skomentują?

      Przeciez nawet cwierc inteligent rozumie ze na wyspie Epsteina bywaly i profesjonalne prostytutki jak i wykorzystywane jak i dzieci. Co tak trudno zrozumiec? Rozrysować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka