usłyszane na placu zabaw

17.09.05, 23:02
kilka dni temu usłyszałam wyliczankę jaką śpiewały dziewczynki w wieku 3-6
lat na placu zabaw. Szło tak (nie wiem jak to się pisze): o makamansi flore o
made o made riki tiki ja sprzedaje narkotyki, narkotyki są trujące i kosztują
dwa tysiące. Zdębiałam! Kto uczy dzieci takich rzeczy?
    • ciociacesia Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 12:10
      insze dzieci smile
      "któz to lezy jak placuszek pyta meły tadeuszek?
      toz to tatus nasz kochany
      przez walec drogowy rozjechany"
      "wpadla ciocia do stu dni, lezy tam od stu dni,
      uwazajcie drogie dzieci zeby sie nie napic cioci"

      no ale przynajmniej wiedza ze narkotyki sa trujace wink
      • yenna_m Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 20:21
        > "wpadla ciocia do stu dni, lezy tam od stu dni,
        > uwazajcie drogie dzieci zeby sie nie napic cioci"

        ale to fragment wierszyka dla dzieci - pamietam, że kupilam ładych parę lat
        temu (dziesięc? dwanaście?) siostrzenicy męża taką książeczkę z makabrycznymi
        wierszykami - i tam właśnie był ten wierszyk o cioci (jakoś szczególnie zapadł
        mi w pamięć - niestety autora wierszyka nie pamiętam)
    • balba_77 Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 12:10
      heh, dobre.... pewnie starsze rodzeństwo wink
    • 18_lipcowa Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 12:19
      cocosek1 napisała:

      > kilka dni temu usłyszałam wyliczankę jaką śpiewały dziewczynki w wieku 3-6
      > lat na placu zabaw. Szło tak (nie wiem jak to się pisze): o makamansi flore o
      > made o made riki tiki ja sprzedaje narkotyki, narkotyki są trujące i kosztują
      > dwa tysiące. Zdębiałam! Kto uczy dzieci takich rzeczy?



      Same się uczą. Ja też śpiewałam takie piosenki i wierszyki
      Na kanapie siedzi miś, miś jest bardzo grzeczny dziś, może państwu łapkę poda?
      Nie chce podac, smutna mina no to w mordę skur......yna.
      i takie tam kwiatki. dzieciaki się od dzieciaków uczyły. potem się zapominało.
      Nic strasznego.
    • hratli Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 12:39
      hmmm no to ja moze nie do konca w dobrym stylu dorzuce - uslyszane na podworku
      przed szkola podstawowa:

      "muminki sie ciesza, ze (np. wojtka) powiesza... muminki
      a panna migotka ma narzad jak szczotka... muminki" ;/

      zastanawialam sie wtedy, czy dzieci wiedza, co spiewaja - pewnie tak ;/
      • 18_lipcowa Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 13:04
        hratli napisała:

        > hmmm no to ja moze nie do konca w dobrym stylu dorzuce - uslyszane na
        podworku
        > przed szkola podstawowa:
        >
        > "muminki sie ciesza, ze (np. wojtka) powiesza... muminki
        > a panna migotka ma narzad jak szczotka... muminki" ;/
        >
        > zastanawialam sie wtedy, czy dzieci wiedza, co spiewaja - pewnie tak ;/

        pewnie że wiedzą....
        • yenna_m Re: usłyszane na placu zabaw 19.09.05, 21:30
          ja tam na pcozatku podstawowki bylam dosc mocno uswiadomiona przez podworko na
          okolicznosc powstania nowego zycia wink i porodu rowniez.

          wiesza, wiedza
          nawet jesli matka mysli inaczej...
    • kaaari Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 17:44
      sama spiewalam takie nieprzyzwoite piosenki a potem mi przeszlo. wydaje mi sie
      ze dzieciaki tak naprawde do konca nie wiedza co spiewaja.
    • gabrysia_s Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 20:55
      Ja też znam takie "kwiatki"

      Mam 3 latka, 3 i pół
      Sięgam fiutkiem ponad stół
      Mam fartuszek z znaczkiem hipi
      I zażywam narkotyki .

      Ja pie... to przedszkole
      Misia, lalę też pie...
      Tylko jeża nie pie...
      Bo sku... strasznie kole.

      Usłyszałam to od dziecka tak ok.7-8 lat.
    • honi_29 Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 20:59
      A ja słyszałam grzeczną piosenkę w wykonaniu 7-8 latka:"dziękuję ci tato,że
      bijesz mnie szmatą..."
      • ala67 Re: usłyszane na placu zabaw 18.09.05, 21:15
        dziękuję ci tato, że walisz mnie szmatą
        dziękuję ci mamo, że ciągle tak samo
        dziękuję ci siostro, że walisz tak ostro
        dziękuję ci bracie, że ściągasz mi gacie

        Folkolorek tego rodzaju był zawsze, jest i będziewink
    • ikaes Re: usłyszane na placu zabaw 20.09.05, 12:39
      dobrze przynajmniej, że śpiewają, że są trujące, gorzej by było, gdyby
      śpiewały, że są lekarstwem na wszystko.
      • kama_msz Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 00:17
        o masakrasmile
        ja jak bylam mala to spiewalam: "naszemu tacie ukradli gacie zlodzieje, w co sie
        nasz tata na stare lata odzieje"
        a mama nauczyla mnie wierszyka: "na podworzu jest kalurza, cos z kalurzy sie
        wynurza, hipopotam powiadacie? nie, to tata po wyplacie"smile hihihi
    • migotka2000 Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 10:53
      Pamietam taki:
      "Kaczuszko, kaczuszko,
      schowaj się pod łóżko,
      bo przyjdzie kaczorek,
      rozepnie rozporek,
      wyciagnie małego
      i zrobi ci coś złego"

      Dzieciaki lubią takie nieprzyzwoitości, ach - ten dresczyk zakazanego i
      nieznanego wink
      • zumaminka Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 11:08
        O...o...o... Myślałam,ze ja nic takiego nie pamiętam a jednak to z kaczuszką mi
        przypomniało tylko ż eu nas to się kończyło tak
        Bo przyjdzie kaczorek
        rozepnie rozporek
        i wyjmie coś takiego
        do palca podobnego
        ile zrobi kaczuszek?
        A jak mojej kuzynki syn miał jakieś 3 lata to zapodał nam takiego kwiatka
        Za stodołą
        Za Jaśkową
        Zesrał się chłop
        Kiwnął głową
        I dziwował się swej kupie
        Jaki ciężar nosił w d...
        Ja się zastanawiam cóż to za podwórkowy poeta wymyśła tą poezjęsmile
        • grzybnia Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 11:17
          Wierszyk o chłopie i jego kupie jest kapitalny! Ja to tylko pamietam o żuczku:
          Poszedł żuczek za chałupkę
          zdjął majteczki, zrobił kupkę
          Mój ty żuczku cos ty zrobił?
          Jam chałupkę przyozdobił.
          • migotka2000 Re: Żuczek 21.09.05, 15:15
            Jeszcze inna wersja żuczka:

            "Poszedł żuczek za chałupkę
            zdjął majteczki zrobił kupkę
            i przygląda się tej kupce
            jaki ciężar nosił w dupce"
            • kinga_23 Re: Żuczek 21.09.05, 15:48
              No to ja jeszcze dorzuce:
              mam trzy latka,trzy i pół
              sięgam głową ponad stół
              cnotki nie mam już od roczku bo usiadłam raz na smoczku.


              Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga,choć
              opowiem ci bajeczke bajka będzie długa.
              Była sobie raz królewna pokochała grajka,
              gdy się o tym król dowiedział kazał obciąć jajka!
    • gauni Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 15:30
      To ja dodam jeszcze jedna wyliczanke zapamietana z dziecinstwasmile

      Halo, halo: tu Londyn
      ona czarna, on blondyn
      ona biegnie, on za nia
      ona pada, on na nia
      a za dziewiec miesiecy
      pchaja wozek dzieciecy

      ... nie wiem czy to przez nia, do tej pory nam stracha jak kros za mna idziewink
      • andaba Re: usłyszane na placu zabaw 21.09.05, 15:55
        Tego o tacie w kałuży to nas ksiądz na religii nauczył.

        I pamiętam jeszcze takie:

        Czarownica córy miała
        na łańcuchu je trzymała
        Jedna córa się urwała
        i do koszar poleciała
        Nie minęły trzy kwartały
        Na świat przyszedł wojak mały
        Nie minęły cztery lata
        synek pyta gdzie jest tata
        Mój syneczku, mój ty mały
        Twoim ojcem pluton cały.
        • ikaes Re: usłyszane na placu zabaw 22.09.05, 09:59
          jak ja byłam mała popularne było coś takiego: film erotyczny produkcji
          radzieckiej:" Wania rozbiera traktor". I wszyscy łapali dwuznaczność.
      • ala67 Re: usłyszane na placu zabaw 22.09.05, 11:16
        Wersja krwawa rozszerzona:

        halo halo, tu Londyn
        ona czarna on blondyn
        na biegnie on za nią
        ona pada on na nią
        ona krzyczy: nie rób tego!
        on wyciąga metrowego
        ona krzyczy: krewka leci!
        a on mówi: będą dzieci!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja