reszka2
12.06.03, 21:00
Kochany moderatorze, proszę nie przenosić tego wątku na forum o jedzeniu.
Pocieszcie mnie. Moja córka, miesięcy 8 prawie zeżarła dziś pół strony gazety
(wyborczej zresztą). Jak ja dopadłam to wyciągnęłam z gębusi kilka wypluwek
pracowicie przeżutych, ale po wnikliwym śledztwie połączonym z misternym
odtworzeniem układanki z kawałków odzyskanych z wypluwek stwierdzam - trochę
brakuje. O ile pamiętam to Starszy też kiedyś jadał gazety i wszelaki papier,
który potem ujawniał się, że tak powiem – drogami naturalnymi. W ogóle moje
dzieci mają przedziwne powinowactwo do jedzenia rzeczy niejadalnych, i o ile
Madzi się nie dziwie, wszak wiek niemowlęcy ma swoje prawa, o tyle niepokoi
mnie nieco Starszy, który zażera się proszkiem do prania garściami, kiedyś
wypił nieco odświeżacza do ubikacji oraz namiętnie popija płyn do czyszczenia
szyb. Oczywiście je też normalne rzeczy, niemniej lubi sobie tak urozmaicać
dietę.
Powiedzcież mi na pocieszenie – co zjadły wasze dzieci i że im nic