Dodaj do ulubionych

Spoko, spoko...

07.03.08, 11:42
Uzywacie zwrotow typu: "spoko, luzik, kasa, na ra, w porzo" (itd) ? I czy uzywacie ich zwracajac sie do wlasnych dzieci, krotko mowiac czy uczycie tego typu wyrazen swoich dzieci? Ja nie i bardzo mi sie to nie podoba. Nie lubie rowniez kiedy dzieci zwracaja sie po imieniu do starszych osob (cioc, wujkow itp). I nie mam tu na mysli malutkich dzieci, ktore wala wszsytkim na "ty". A Wy?
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Spoko, spoko... 07.03.08, 11:45
      Nie lubię skrótów.
      Przytocze dowcip:
      pewien ksiądz chciał zawrzeć bliższy kontakt z młodzieżą,ale mu nie wychodziło.
      Poradzono mu aby zaczął mówić ich językiem. Na koniec lekcji lekcji dzieci
      powedziały "pochwalny", na co ksiądz "no to pochwa"

      Nie lubie jak dzieci mówią do dorosłych po imieniu.zatarcie proporcji, Nie lubię
      nawet jak ktos zupełnie obcy spoufala się mółiąc do mnie po imieniu,sama też
      tego nie robie.
    • loola_kr Re: Spoko, spoko... 07.03.08, 11:56
      Nie, nie używam. Nie lubię.
      Moje dziecko do wszystkich naszych przyjaciół i znajomych
      mówi "ciociu" i "wujku".
      Ale córka mojej koleżanki mówi do wszystkich po imieniu, tak chciała
      mama bo też była po imieniu ze znajomymi rodziców.
      • dlania Re: Spoko, spoko... 07.03.08, 12:17
        W odpowiedniej sytuacji i kontekście - czemu nie? Język jest dla ludzi, a nie
        ludzie dla języka. Choc w gronie rodzinnym tworzymy raczej własne neologizmy i
        skróty niz korzystamy z tych wymienionych prez Ciebie. jest smieszniej i
        rodzinniej, jak sie ma taki własny językwink
        • renkag Re: Spoko, spoko... 07.03.08, 12:27
          A ja nie lubię jak dzieci mówią do wszystkich: ciociu, wujku. Po
          imieniu też nie. Mówią ciociu i wujku do moich przyjaciłó, z
          którymi często się spotykam. Do innych moich znajomych mówią pan i
          pani. JA też tak miałam - do przyjaciół mojej mamy do dzisiaj mówię
          ciociu / wujku, do mniej zażyłych znajomych - pan / pani. NAwet
          dwie nasze nainie były "paniami" (dzieci tak wybrały) - ostatnia
          awansowała na "ciocię", ale to faktycznie pani, którą znam od
          dziecka i jest bliską przyjaciółką mojej mamy (chociaż jakby nie
          była nianią na pewno nie byłaby "ciocią")
          • phantomka Re: Spoko, spoko... 07.03.08, 13:53
            Niektorych zwrotow uzywam, typu spoko, czy kasa - w rozmowie z
            niemezem glownie. Nie odmaladzam sie tekstami typu narka, dzezi, bo
            one sa zarezerwowane dla 17 latkowsmile
            Ja do dzisiaj mimo prawie 30 na kraku nie mowie do swoich cioc po
            imieniu, chociaz niektore mnie o to wyraznie prosily - tak zostalam
            wychowana i teraz ciezko mi sie przestawic. Takze dzieci wg mnie nie
            moga zwracac sie do doroslych po imieniu, chyba ze osoba dorosla
            sobie tego wyraznie zyczy, bo ma np. 20 lat.
    • karolcia86 Re: Spoko, spoko... 08.03.08, 11:04
      Czasem używam słów typu: spoko, luzik, ale tylko w sytuacjach
      niezobowiązujących.
      I lubię jak dzieci mówią do mnie po imieniu i żałuję, że w Polsce to
      się nie przyjęło. Mamy takich znajomych, któych córka mówi do nas po
      imieniu a nasze dzieci do nich też. Do reszty mówią ciociu wujku.
      No i nie cierpię mówić do teściów mamo tato. Ale nie mam wyjścia.
      jednak o nich jak opowiadam to używam po prostu ich imion. I na
      pewno swoim synowym będę kazała mówić do siebie po imieniu. Bo ja
      dla nich żadna mama.
    • sionasble Re: Spoko, spoko... 08.03.08, 12:18
      ja jestem staroświecka konserwa - nie podoba mi się to i staram się unikać. nie
      podoba mi sie też anglosaskie tykanie.
      • gardeniaa Re: Spoko, spoko... 08.03.08, 19:41
        mam identycznie jak poprzednik
    • michasia24 Re: Spoko, spoko... 08.03.08, 20:06
      pewnie ze mowie, a dziecko bede uczyc ze to jest ciocia/pani a nie zoska
    • krwawakornelia mowienie po imieniu do starszych mi sie podoba. 08.03.08, 21:09
      na "spoko, luzik, kasa, na ra, w porzo" to chyba jestem za mloda, to
      juz w moim dziecinstwie bylo "unkul".
      Ale mowimy do dzieci taki jezykiem jakim mowimy i nie staram sie go
      ekstra filtrowac i udawac kogos kim nie jestem.
      No nie przeklinam, a przynajmniej bardzo sie staram
    • mathiola Re: Spoko, spoko... 08.03.08, 21:46
      Zwrotów owych, przytoczonych przez ciebie używam żartobliwie w
      ramach rozmowie z najbliższymi: bratem, siostrą, mężem,
      przyjaciółką, przyjacielem... Normalnie na codzień, w zwykłej
      poważnej rozmowie ich nie stosuję.
      Też nie lubię kiedy dzieci mówią do dorosłych na ty. Uczę je
      prawidłowego zwracania się do dorosłych.
      • krwawakornelia "prawidlowego" zwracania do doroslych? 08.03.08, 21:57
        • mathiola Tak, a co? 08.03.08, 23:00
          Prawidłowego, czyli: nie po imieniu do rodziców ale: mamo, tato. Nie
          po imieniu do mojego rodzeństwa i reszty rodziny, ale: ciociu,
          wujku. Nie po imieniu do moich przyjaciół/kolegów/znajomych, ale:
          pan, pani.

          A co? Coś niewyraźnie, niezrozumiale...?

          Nie toleruję, kiedy dziecko mówi do dorosłych na ty czy też po
          imieniu. W końcu skądś się wzięły te najrozmaitsze formy zwracania
          się do innych, nie?
          • krwawakornelia kazdy robi to co lubi i co uwaza za sluszne 09.03.08, 20:31
            ja sie tylko zapytalam co to dla ciebie znaczy "prawidlowe" zwracanie
            sie do doroslych.
            A jak "prawidlowo" zwracamy sie do dzieci?
            • mathiola Re: kazdy robi to co lubi i co uwaza za sluszne 10.03.08, 09:25

              > A jak "prawidlowo" zwracamy sie do dzieci?

              Moim zdaniem zazwyczaj po imieniu.... Można też oczywiście: synku,
              wnusiu... w zależności od koligacji.
      • majmajka Re: Spoko, spoko... 09.03.08, 07:25
        Zartobliwie do np.siostry czy kumpeli uzywam tych slow ( ale z umiaremwink ). Nie podoba mi sie natomiast kiedy dzieci, mniejsze czy wieksze uzywaja takich zwrotow. A juz na pewno wkurza mnie to, kiedy dorosli zwracaja sie w ten sposob do swoich dzieci. W przesadyzm nie wpadam, czego dowodem bylo ostatnio to, ze moj syn zna wyraz: "Dupa"crying. I ilekroc to powie mowi: "o, przepraszam...pupa". Z czego tez sie oczywiscie nie ciesze, ale w rozpacz nie wpadamwink.
        Mowienie do doroslych po imieniu, np. do 50-letniej cioci 13- latek zwraca sie :"Jola!"..., a wszystko dlatego, ze od zawsze tak do niej mowil. Nie lubie i nie podoba mi sie to... Jest ciocia, wujek, pan, pani... To jest jakis szacunek.
        Szacuneczekwink
    • deela Re: Spoko, spoko... 09.03.08, 20:38
      uzywam i lubie :F
      • sylwiawkk Re: Spoko, spoko... 09.03.08, 23:37
        spotkałam pare lat temu mojej mamy bliska koleżanke
        jak bylam mała mówiłam do niej ciociu
        i tak stałam naprzeciwko niej i sie zastanawiałam jak sie do niej
        zwracać po tylu latach
        no bo ani na ty ,ani pani skoro zawsze bylo ciociu, po imieniu to
        już w ogóle odpadało
        dlatego ucze moją starszą córke aby do moich kolezanek mówiła pani
        bo za 20 lat nie bedzie miała tego problemu co ja
        nie wiem jak bede rozmawiała z nastoletnia córką bo jescze duzo
        czasu do tego może troche inaczej napewno
        • lady_lizabeth Re: Spoko, spoko... 10.03.08, 00:15
          Nie mówię tak do dzieci, nie mówię tak w ogole. Tak jak nie używam zdrobnień czy
          spieszczeń, które niesamowicie mnie drażnią.
          Natomiast nie rozumiem stwarzania sztucznych granic. Rodzice powiedzili mi, ze
          jeśli chcę, mogę zwracać się do nich po imieniu. "Ciociu", "Wujku" czy "Pan",
          "Pani" nie mówiłam nigdy. Po imieniu, jeśli kogoś znałam. Jeśli nie znałam,
          widziałam przelotem, bezosobowo. Nie widzę w tym nic niestosownego, wręcz
          przeciwnie.
          Zmuszanie dziecka do mówienia "proszę pani" jest dla mnie uwłaczające dla dziecka.
          • czukczynska Re: Spoko, spoko... 10.03.08, 09:28
            Nie mówię tak w ogóle i takze nie używam zdrobnień i spieszczeń.
            • krwawakornelia wlasnie mnie tak zastanowilo 10.03.08, 20:38
              bo jak zwracamy sie do innych doroslych, to do niektorych na Ty do
              niektorych na Pan, Pani.
              Ale nie ma tu wyrazania szacunku (bo przyjaciol tez przeciez szanujemy
              a mowimy im na Ty) tylko raczej pokazanie dystansu.
    • karimea Re: Spoko, spoko... 11.03.08, 21:14
      mowienie po imieniu bardzo mi sie podoba i jest wsrod naszych
      znajomych praktykowane.
      nawet grupa przedszkolna mojego Mlodego ( jego koledzy i kolezanki )
      wojaja mi zawsze po imieniu jak sie ze mna witaja.

      mowienie 'ciocia' i 'wujek' do osob, ktorzy nie sa zadnymi ciociami
      i wujkami dziala na mnie jak plachta na byka !

      jakis 'luzik', czy 'kasa' zdarzaja sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka