da.ria
25.09.07, 17:51
Witam. Jestem żoną pracoholika. Probuje od dluzszego juz czasu
wywalczyc czas dla corki. Maz uwaza ze nie ma za bardzo co z nia
robic, bo ona woli kolezanki, ksiazke, komputer. Jest 11-letnia
jedynaczka, bardzo samodzielna, ma wiele pasji, ktore akurat tate
nie interesuja.
Napisalam to wszystko w duzym skrocie. Widze ze mu dojrzewanie
naszej corki przecieka przez palce, powinnam miec to w nosie, bo to
on obudzi sie pewnego dnia (albo i nie), ale nie potrafie. Nie chce
zeby corcia miala taki obraz rodziny, ojca.....
Kazdy pomysl, rada, beda mile widziane....