Dodaj do ulubionych

Tracę pokarm w jednej piersi :(

09.12.09, 13:53
Witam!

Od ponad 3 miesięcy karmię córkę piersią (zasadniczo tylko piersią, chociaż raz w tygodniu dostaje ok. 120 ml mm, kiedy ja wychodzę z domu na jakieś 3 godzinki). Nie dostaje nic innego, nie jest dopajana.

Od zawsze prawa pierś była "gorsza", tzn. było w niej mniej mleka, była mniejsza, i ostatnio kiedy po dłuższej przerwie nocnej lewa robiła się napięta, to prawa w dalszym ciągu nic.

Od jakiegoś tygodnia mam problem, bo mała nie chce jeść z tej gorszej piersi - przystawiam ją najpierw do niej, ssie może ze 2 minutki, a potem w krzyk - denerwuje się i nie chce jeść. Parę dni temu jadła jakieś 5 minut, a teraz wytrzymuje coraz krócej przy prawej piersi. Kiedy przystawiam ją do lewej natychmiast się uspokaja. W nocy jest trochę lepiej, tzn. jak jest "nieprzytomna" to ssie z prawej strony trochę dłużej i nie awanturuje się głośno.

Co robić? Mam wrażenie że teraz to zamknięte koło, młoda nie chce jeść, bo mało jej leci, w związku z czym produkuje się coraz mniej mleka... aż całkiem zniknie? Próbowałam parę razy odciągnąć mleko po karmieniu, ale nawet 10 ml z jednej piersi nie poleciało... Nawet z tej "lepszej". Przyznam się że ciężko mi systematycznie odsysać pokarm, bo jestem cały dzień sama w domu, a mała jest absorbująca, mało śpi i ciągle wymaga uwagi :(

Czy da się uratować laktację w prawej piersi???
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 09.12.09, 17:44
      Zacznij traktowac te 'gorsza' jako podstawowa i najwazniejsza, zaczynaj od niej
      karmienie i trzymaj na niej mala jak najdluzej, jak sie odrywa, ponos chwile i
      znow tak samo. Te 'lepsza' traktuj jako deser. Mialam dokladnie tak samo i tylko
      ten sposob dzialal. Ta 'slabsza' piers nadrobi.
      • reninka72 Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 09.12.09, 21:52
        Albo karm jedna piersia :) U mnie tez prawa piers jest zdecydowanie "slabsza,"
        karmie nia tylko raz dziennie, raz odciagam i druga piers nadrabia zaleglosci ;)
        A moze sprobuj ta piersia karmic w nocy czy na wieczor kiedy dziecko jest spiace
        i tak bardzo nie wybrzydza?
        • pomaranczowymis Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 09.12.09, 22:45
          Chciałabym jednak karmić obydwiema piersiami... a jak zacznę oszczędzać tą gorszą, to obawiam się że pokarm szybko zniknie :(

          Przystawiam małą do tej gorszej na początku, ale ona naprawdę ma charakterek, jak jej coś nie pasuje to włącza syrenę, i to nie jest nieśmiałe narzekanie, tylko potworny ryk na cały regulator, prężenie się, no nic do niej nie dociera wtedy, tak się zapamiętuje w tej swojej rozpaczy czy proteście... Więc nie wiem czy dam radę :(

          Dzisiaj w ogóle mam cyckowy maraton, dziecię ciągle by wisiało/spało przy piersi, już mam dość...

          • basiak36 Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 09.12.09, 23:09
            > Przystawiam małą do tej gorszej na początku, ale ona naprawdę ma charakterek, j
            > ak jej coś nie pasuje to włącza syrenę, i to nie jest nieśmiałe narzekanie, tyl
            > ko potworny ryk na cały regulator, prężenie się, no nic do niej nie dociera wte
            > dy, tak się zapamiętuje w tej swojej rozpaczy czy proteście... Więc nie wiem cz
            > y dam radę :(

            Zalezy na ile chcesz. Dziecku nic nie bedzie, powscieka sie bo zanim podkreci
            laktacje w tej piersi, mleko bedzie leciec powoli, nie tak jak w tej bardziej
            'rozkreconej'. Ale w ciagu kilku dni powinno sie wyrownac. Kiedy zaczyna sie
            wsciekac, ponos chwile, i znow probuj. Jak juz widzisz ze ewidentnie ma dosc,
            daj na ta 'lepsza,, a potem znow dokladka z tej 'slabszej' (ktora slabsza nie
            jest, tylko pewnie inaczej z niej mleko leci, co nie znaczy ze jest gorsza pod
            wzgledem mozliwosci produkcyjnych:)
            • pomaranczowymis Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 11.12.09, 14:43
              Dzięki za podpowiedzi, na razie staram się męczyć dziecko tą gorszą piersią (i siebie też ;)), a wieczorem, kiedy mała już zaśnie, odciągam jeszcze te parę kropelek laktatorem. Chyba zaczęło działać, ale powolutku... potrzeba dużo cierpliwości i stalowych nerwów!
      • merci77 basiak 11.12.09, 21:02
        Moze Tobie sie dualo,jednak ja mialam identycznie i nic nie
        pomoglo,kompletnie nic,Jakbym czytala o sobie.Tylko u mnie gdy mała
        miała niecałe 1,5 mc to lewa piers niewiele produkowala,mała sie
        darla,az sie dławiła gdy porobowalam ją przystawiac i jednak dawac
        tą gorsza,laktatorem stymulacje,masaze.Wszystko na nic,Karmie odkad
        skonczyla 1,5 mc jedna piersia i git,problem tylko ze roznica
        jest,na poczatku nie moglam sie do tego przyzwyczaic,ale teraz juz
        jest lepiej.Wiec niestety ale moze udac sie pobudzic laktacje albo
        nie,na pewno nie ma 100% pewnosci,ze jednak sie uda.
        Pozdrawiam i powodzenia.
        • basiak36 Re: basiak 11.12.09, 23:53
          merci77 napisała:

          > Moze Tobie sie dualo,jednak ja mialam identycznie i nic nie
          > pomoglo,kompletnie nic,

          Mi tez tak bylo przy pierwszym dziecku:) Przy drugim musialam mocno zmienic
          nastawienie. Bo co bys zrobila jakbys obie piersi takie miala? Dziecko by sobie
          poradzilo. Problemem jest nie to ze ta gorsza jest gorsza, tylko roznica w tym
          jak z tej 'lepszej' szybciej leci. Dlatego te lepsza zawsze zostawialam na
          koniec. Nie bylo latwo na poczatku, dobrych pare miesiecy nam to zajelo.
          Laktator zbedny, masowanie tez.
        • merci77 Re: basiak 12.12.09, 13:24
          a dodam jeszcze,ze ta gorsza byla z poczatku tą najlepsza,z niej
          lecialo lepiej i wiecej,bo ta "druga teraz lepsza" byla jakby
          przytkana jeszcze,szybciej sie pompowala i nie szybko
          oprozniala.Przystawialam do obu tak jak powinno to byc.No i jakos
          tak sie porobilo,ze ta "lepsza z poczatku" stala sie tą gorsza juz
          na zawsze.Ale da sie wykarmic dziecko jedna,przekonalam sie o tym
          doskonale,mleka mam w tej jednej mnoostwo,ona robi za dwie:) I
          naprawde nie wiem co za cuda mozna bylo robic by jednak tam laktacja
          wrocila,nie wyobrazalam sobie juz tak katowac dziecko,bo juz jak
          pisalam tu kiedys w tej piersi nie bylo naprawde mleka,nawet
          mąż "probowal pociągnać z niej" by sprawdzic czy cos poleci.Zero.:)
          co zostalo wyduszone zaledwie 50 ml ktore lecialy normalnie
          zpoczatku to potem juz nic.
          No ale zycze powodzenia.
          • basiak36 Re: basiak 12.12.09, 20:23
            > co zostalo wyduszone zaledwie 50 ml ktore lecialy normalnie
            > zpoczatku to potem juz nic.

            50 ml to bardzo duzo.. srednio matki odciagaja tyle ledwo z obu piersi.
            Co do prob meza, nie jest w stanie ssac tak jak dziecko:)) Nic dziwnego ze nic
            nie uciagnal:))
            Po prostu dzieci sa bardzo sprytne i nie chca sie przemeczac jesli nie ma
            potrzeby:))
            • merci77 Re: basiak 12.12.09, 20:32
              mowisz,ze duzo?:) no w porownaniu z tym,ze ta lepsza piers byla
              nabrzamiala i ogromna jak arbuz i z niej sciagalam po 130 ml i potem
              malej dawalam dopiero by byla miekka bo takiej twardej to ciezko jej
              bylo zlapac sutek,jeszcze teraz bywa,ze jak mała przesypia nocki to
              ja czasem o 5 rano musze najpierw siegnac po laktator,by ulzyc i
              sciagam nadal butle cala z aventu a potem na spiocha małą biore,albo
              dopiero jak sie zbudzi troche pozniej,wiec sama widzisz,ze roznica
              wielka wilosci mleka,normalnie ta lepsza za dwie robi:) ale to
              prawda mozna sie przyzwyczaic do roznicy w wielkosci,a gdy nawet
              mala wyssie mleko to nie ma az takiej roznicy wiec mysle,ze gdy juz
              bedzie karmienie zakonczone to jednak mniej wiecej wyrownaja sie:)

              • basiak36 Re: basiak 12.12.09, 22:37
                merci77 napisała:

                > mowisz,ze duzo?:) no w porownaniu z tym,ze ta lepsza piers byla
                > nabrzamiala i ogromna jak arbuz i z niej sciagalam po 130 ml i

                No tyle to jest taka spora nadprodukcja:))) To sie nie dziwie ze dziecie tak
                twardo przy tej piersi tkwilo, bo mleko pewnie lecialo bez zbytniego zachodu:))
                Ja odciagalam ledwo 30-50 max, z obu piersi, takich juz pelniejszych po
                przerwie. Dodam ze o niczym to nie swiadczy, mala przybierala po 500g tygodniowo:)

                ,by ulzyc i
                > sciagam nadal butle cala z aventu a potem na spiocha małą biore,albo

                Stanowczo za duzo, pobudzasz mocno laktacje w tej piersi. Chyba ze chcesz robic
                zapasy. Odciagaj niewiele, tak zeby poczuc troche ulgi. Cala butelka to zbedne
                nakrecanie laktacji.
                ze roznica
                > wielka wilosci mleka,normalnie ta lepsza za dwie robi:)

                To nie kwestia ilosci mleka, bo wierz mi, ta druga tez by tyle wyprodukowala.
                Kwesta stopnia w jakim piers jest oprozniana, im efektywniej, czesciej tym
                szybsza produkcja mleka.

                ale to
                > prawda mozna sie przyzwyczaic do roznicy w wielkosci,a gdy nawet
                > mala wyssie mleko to nie ma az takiej roznicy wiec mysle,ze gdy juz
                > bedzie karmienie zakonczone to jednak mniej wiecej wyrownaja sie:)
                >

                Pewnie ze sie wyrownaja!
    • misanka Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 11.12.09, 15:13
      Miałam podobną sytuację. Młoda też miała i ma do tej pory
      charakterek. Nie chciała ssać jednej piersi, być może z powodu
      asymetrii, która miała. Ale czasem pomagało jak dałam jej na małą
      chwilkę tą lubianą pierś i jak zassała, to szybko podmieniałam. Albo
      czasem też pomagało karmienie z tej nielubianej w pozycji z pod
      pachy.
      Pozdrawiam. Powodzenia.
    • kinga_owca Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 11.12.09, 21:51
      możesz spróbowac też córcię "oszukać"
      ja tak robiłam z synkiem gdy był malutki - przystawiałam go tak, aby
      myslał, że to ta sama pierś - tzn. karmiłam z lewej spod pachy a z
      prawej w klasycznej albo na odwrót - po prostu go przesuwałam na
      poduszce do karmienia bez zmianiania jego pozycji, bez podnoszenia
      itp. Dziecię myślało, że ciągle jest przy tej samej piersi i nie
      protestował ;-)
      nie wiem, czy to dobrze wyjaśniłam, kładziesz dziecko na boku w
      pozycji spod pachy przy tej lepszej, jak się zassie to na chwilkę
      pierś zabierasz, przesuwasz szybko do pozycji klasycznej i dajesz
      druga pierś
      u mojego to działało
      dziewczyny jescze radziły, z tego co pamiętam z tamtych czasów,
      kłaść się z dzieckiem i karmic na leżąco też bez zmiany pozycji,
      tylko potem podkładać albo wyjmowac poduszkę, tzn karmić raz dolną a
      raz górną piersią leżąc na tym samym boku ;-)
      no i w nocy dawać tę mniej lubianą pierś
      a jak się laktacja wyrówna to córcia powinna załapać - przynajmniej
      u mnie tak było
      • verenne Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 12.12.09, 13:57
        U mnie te triki działały, dopóki dzieć nie zaczął sam sobie wybierac, z
        której piersi chce ssać ;) Teraz Młoda sama się przekłada, heh... W
        sumie nie byłoby żadnego problemu, gdyby nie to, że wyraznie widac
        róznicę w wielkości piersi, no ale z tym też da się żyć ;)
        • pomaranczowymis Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 12.12.09, 19:57
          Ja już sama nie wiem, staram się te sztuczki stosować, ale działają na krótko i mam wrażenie, że znów jest gorzej i nie leci prawie nic :( Laktator nie wyciąga nawet 10 ml... Załamuję się powoli :(

          A najgorsze jest to, że im bardziej ja (i mała) się denerwujemy, tym gorzej idzie... Jak sobie z tym radzicie? Jak się uspokoić? Bo ja nie potrafię :(
          • verenne Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 12.12.09, 20:38
            ja bym wywaliła ten laktator. Bez sensu to twoje sprawdzanie, przecież
            dziewczyny pisały, że to, ile się ściągnie laktatorem ma się nijak do
            tego, ile dziecko z piersi wyssie.
            Ogólnie polecam mniej myśleć ;)
            • kinga_owca Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 13.12.09, 19:48
              dziecko w tym wieku raczej zagłodzic się nie da, więc jesli ci
              zależy na karmieniu oboma piersiami to może córcię trochę
              przetrzymaj przy tej mniej lubianej?
              nie chce to ponoś i znów ta sama pierś
              pomęczy się trochę ale w końcu poleci, a tak to nie ma motywacji ;)

              odciąganie laktatorem nie ma sensu, a napewno w celu zobaczenia czy
              tam coś jeszcze jest
              włącz sobie w TV dobrą komedię, popijaj meliskę i karm
              • pomaranczowymis Re: Tracę pokarm w jednej piersi :( 18.12.09, 14:33
                W końcu jakoś się udało wrócić do względnej normalności (oczywiście produkcja i tak nie jest równa w obu piersiach, ale to normalne chyba). W każdym razie dajemy radę i skończyły się wrzaski przy słabszej piersi, a jak narzeka to przystawiam ją spod pachy jeszcze raz i jest zadowolona :)

                Laktator miał być trochę na pobudzenie laktacji, a trochę po to, żebym mogła zgromadzić sobie zapasy mleka w zamrażarce na czas moich wyjść z domu. Niestety wygląda na to, że nie pomógł ani na jedno, ani na drugie. Bo po pierwsze mało leciało, a po drugie córcia nie chce jeść "mrożonek". Już woli mleko modyfikowane z butli, a nie moje. Więc daję spokój :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka