Dodaj do ulubionych

problem ze ssaniem

04.09.10, 12:21
Witam
Mam problem z karmieniem piersią. Syn urodził się ze sporą niedowagą i obnizonym napięciem
mięśniowym, spędził po urodzeniu półtora tygodnia w inkubatorze, był karmiony sondą, potem
strzykawką i butelką. Dla uspokojenia miał podawany przez położne smoczek.
Ja ściągałam pokarm laktatorem i od chwili pojawienia się pierwszych kropel (byłam po cesarce) Mały
dostawał moje mleko. Na sztuczne mleko podawane wczesniej reagował krwawieniami żołądka.
Po wyjęciu z inkubatora spędziliśmy jeszcze tydzeń w szpitalu. Do każdego karmienia dostawiałm go do
piersi. Łapał płytko, raczej sobie oblizywał i smakował, jeśli zassał, to na kilka sekund, potem się
prężył, płakał, odpychał pierś i nie chciał ssać. Próbowałam go tak przetrzymywać do 30 minut, ale w
efekcie dziecko nie jadło wcale a ja - przyznaję - pękałam psychicznie.
W szpitalu korzystałam z pomocy położnych, wypróbowałyśmy wszelkie pozycje karmienia, niestety
bez efektu.
Takie próby przystawiania trwaly przez 3 tygodnie. Po każdym nieudanym ssaniu dostawał butelkę ze
ściągniętym moim mlekiem. Potem się poddałam i tak zostało do dziś.
Proszę o informacje - czy jest jeszcze szansa na przestawienie go na pierś? Ewentualnie, jeśli się to nie
powiedzie, jak długo można (udaje się) karmić mlekiem ściąganym.
Pokarm ściągam regularnie co około 3h, mleka jest coraz więcej i na potrzeby synka wystarcza.
Dziecko ładnie przybiera.

Obserwuj wątek
    • vangie Re: problem ze ssaniem 04.09.10, 12:40
      jesli chodzi o karmienie odciaganym, to pewnie TU dziewczyny beda kopalnia wiedzy
      a jesli chcesz wrocic do piersi, to mysle, ze sie da, tylko potrzeba bedzie troche uporu, zeby nauczyc malucha, ze nic w zyciu nie przychodzi za darmo i zeby sie najesc trzeba troche popracowac
      jesli ma sie nauczyc prawidlowej techniki ssania, to wszelkie smoczki i butelki by musial zniknac i dokarmianie powinno byc tylko bezsmoczkowe
      jest tu sporo doswiadczonych dziewczyn, wiec pewnie jeszcze dostaniesz przydatne rady :)
      • joalma Re: problem ze ssaniem 04.09.10, 21:12
        można postarać się nauczyć dziecko prawidłowego ssania piersi przez karmienie go po palcu, można też wypróbować "System wspomagający SNS" medeli. musisz tyko wiedziec, że im starsze dziecko tym to trudniejsze. często jest to niemożliwe bo prawidłowe ssanie wymaga od dziecka bardzo dużo wysiłku, a butelka nie ;)

        jeśli masz czas i cierpliwość to próbuj. pomyśl tylko jak długo chcesz dziecko karmić piersią, czy niebawem wracasz do pracy - bo wtedy i tak pewnie dziecko będzie na butli. a tak to od razu bedzie na butli z Twoim pokarmem i po kłopocie.

        co do odciagania: jesli będziesz odciągać regularnie to możesz w ten sposób karmić ja długo chcesz ;) a maleństwo będzie mieć od Ciebie pokarm bez wysiłku ;) są dziewczyny które tak karmią 10 miesięcy i dłużej, ja na razie tylko 2, ale takie karmienie ma duże plusy: ściągam kiedy mam czas i mały śpi, widzę ile zjadł i nie martwię się o przyrosty ;) zapraszam na forum o którym pisała Vangie
    • basiak36 Re: problem ze ssaniem 04.09.10, 21:20
      Oczywiscie jest szansa, jak najbardziej. Wazne jest tez czy dziecko w ogole chce
      ssac piers. No i odstawienie butelek i smoczkow, karmienie np z pomoca SNS i
      stopniowe redukowanie dokarmiania z czasem.
      Zobacz tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,70995773,71001226,Re_Powrot_do_karmienia_piersia_czy_jest_mozliwy.html
    • mruwa9 Re: problem ze ssaniem 04.09.10, 21:21
      W pewbnym sensie mialam podobne doswiadczenia z jednym z dzieci , choc nie tak dramatyczne
      (obylo sie bez inkubatora i duzej neidowagi, ale dziecko bylo zbyt sllabe, zeby efektywnie ssac
      piers i stymulowac laktacje). JJa robilam tak: o smoczkach i butelkach w ogole nie bylo mowy. W
      przerwach miedzy karmieniami odciagalam pokarm, marne krople, ale zawsze, wiec na pcozatku
      konieczne bylo dokarmianie mieszanka. I przed kazdym karmieniem piersia (budzilam dziecko co 2
      godziny, samo bylo zbyt slabe i wpadalo w hipoglikemie, zamiast obudzic sie z glodu) najpierw do
      buzi trafiala strzykawka z 20ml mojego pokarmu lub mieszanki, lub zmieszane jedno z drugim
      (stopniowo ilosc mieszanki malala na rzecz mojego pokarmu), potem piers do oporu. Wiedzialam, ze
      dziecko nie gloduje, a jednoczesnie mialo szanse nauczyc sie ssac. Gdy juz widzialam, ze rozkrecilo
      sie ze ssaniem, a waga ruszyla w gore, stopniowo likwidowalam dokarmianie (co drugie karmienie
      nie podawalam strzykawki z meiszanka/pokarmem), potem likwidacja kolejnych porcji, az zostalysmy
      na samej piersi i tak sie karmilysmy przez kolejne 2 lata :-)
      SNS moze tez bylby u Was dobrym wyjsciem? Dziecko otrzyma wystarczajaca ilosc pokarmu
      (bezsmoczkowo), kojarzac jednoczesnie jedzenie ze ssaniem piersi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka