Dodaj do ulubionych

Nietolerancja laktozy

21.11.10, 18:37
Karmię piersią swoją prawie 3 tygodniową córeczkę, ale niestety wszystko wskazuje na to, że córeczka cierpi na nietolerancję laktozy. Rozumiem, że w tej sytuacji będę musiała odstawić ją od piersi, więc jakie mleko podaje się w takich przypadkach?
Obserwuj wątek
    • titerlitury Re: Nietolerancja laktozy 21.11.10, 19:15
      Sojowe. Ale skad ta pewnosc, ze to nietolerancja laktozy? Jakie sa objawy?
    • basiak36 Re: Nietolerancja laktozy 21.11.10, 19:26
      Gdyby dziecko mialo takowa nietolerancje, od urodzenia byloby chore i tracilo na wadze. Czy cos takiego ma miejsce?
      Jakie sa objawy?

      Podawanie sojowego to dosc kontrowersyjna sprawa, nie slyszalam zeby noworodkom takowe zapisywano. Sa specjalne mieszanki dla dzieci np z galaktozemia, ale to bardzo rzadkie schodzenie i dziecko nie ma szans na funkcjonowanie juz po paru dniach po przyjsciu na swiat, jesli nie zostanie odstawione od piersi. Wiec u 3 tygodniowego dziecka raczej trudno byloby o cos takiego.
      • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 13:32
        Już drugi raz basiak36 podaje nie do końca prawdziwą informację na temat nietolerancji laktozy. Opisywanan przez nią nietolerancja jest bardzo rzadka i faktycznie dziecko nie przybierałoby na wadze, ale nikt nie wypuściłby tak chorego malucha ze szpitala.
        Nietolerancji laktozy jest parę rodzai, prosze wpisać sobie chociażby w google i poszukać.
        Mój syn ma nietolerancję, która nie ustępuje, a zawsze pięknie przybierał, pomimo biegunek, wzdęć i wiecznego płaczu.
        Już wielokrotnie pisałam na forum o preparacie colief
        www.colief.com
        zawierającym enzym laktazy, odpowiedzialny za rozkład laktozy, dostępnym np. w angielskich aptekach, czy chociażby na ebayu. My stosujemy te krople do dnia dzisiejszego, synek wciąz karmiony jest piersią.
        Nie uważam się za eksperta w dziedzinie karmienia piersią, ale o nietolerancji laktozy przeczytałam już chyba wszystko, co możliwe.
        U nas ani ściąganie mleka I fazy, ani zastępowanie kilku karmień (zalecenie pediatry) nutramigenem nie pomogło. Miałam alternatywę - albo odstawić, albo zastosować wspomniane krople. Wybrałam drugą opcję.

        Proponuję telefon do Pani Moniki, napewno udzieli fachowych wyjaśnień.
        Pozdrawiam
        • basiak36 Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 20:19
          > Nietolerancji laktozy jest parę rodzai, prosze wpisać sobie chociażby w google
          > i poszukać.
          > Mój syn ma nietolerancję, która nie ustępuje, a zawsze pięknie przybierał, pomi
          > mo biegunek, wzdęć i wiecznego płaczu.
          > Już wielokrotnie pisałam na forum o preparacie colief
          > www.colief.com

          Ten preparat zadnym cudem nie jest i np w przypadku takiej nietolerancji jaka mialo moje dziecko, nie pomogl. Oczywiscie nie oznaczalo to zadnego odstawiania od piersi.
          Niektorym pewnie pomoze, nie przecze.Mieszkam w UK od dawna i uzywa tego preparatu kazda matka jaka znalam, bo oczywiscie wszystkie diagnozuja sobie dzieci ze maja nietolerancje laktozy (nie wiedzac zbyt dobrze co to do konca znaczy),. Podczas gdy najlepiej zaczac od prostych rzeczy typu technika ssania, itp.

          Prosze sobie tez poszukac i poczytac, szczegolnie to co pisala pani Monika na ten temat. Oraz dostepne publikacje w tym temacie, bo Colief to naprawde nie jest jakis zloty srodek:)

          > Nie uważam się za eksperta w dziedzinie karmienia piersią, ale o nietolerancji
          > laktozy przeczytałam już chyba wszystko, co możliwe.
          To koniecznie poprosze o zrodla, przydadza sie. Bo mimo ze duzo w tym temacie czytalam, nigdy bym nie napisala ze wyczerpalam limit:)
          • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 21:32
            Preparat nie jest żadnym cudem, zgadzam się z Panią. Zawiera w sobie enzym laktazy, który w przypadku nietolerancji laktozy jest wydzielany w niewystarczającej ilości przez organizm.
            Nie wiem natomiast, jak do takiego stanu rzeczy (czyli niewystarczającej podaży przez organizm enzymu laktazy) ma się przystawianie do piersi.
            Ludzie są różni, bardziej lub mniej odpowiedzialni. Matki również. Ja swojego syna sama nie diagnozowałam i chyba żadna rozsądna kobieta tego nie zrobi.
            Z Panią Moniką ten temat również też mam przerobiony.



            https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
            • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 23:56
              > Nie wiem natomiast, jak do takiego stanu rzeczy (czyli niewystarczającej podaży
              > przez organizm enzymu laktazy) ma się przystawianie do piersi.

              A to akurat da sie dosc prosto wytlumaczyc: objawy nietolerancji laktozy czesto sa niejednoznaczne - wzdecia, sklonnosci do biegunek, niepokoj - i watpiaca matka przypisuje je akurat nietolerancji laktozy, mimo ze tak naprawde powodowane sa np. lykaniem powietrza podczas karmienia. Co do leczenia przy braku pewnej diagnozy to no coz... ilosc zbednych antybiotykoterapii mowi w tej sprawie wielkim glosem.
              • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 23.11.10, 10:14
                Napisałam:
                "Nie wiem natomiast, jak do takiego stanu rzeczy (czyli niewystarczającej podaży
                przez organizm enzymu laktazy) ma się przystawianie do piersi."
                Proszę zwrócić uwagę na tekst w nawiasie.
        • basiak36 Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 20:40
          Pare bardzo przystepnych tekstow, moga sie komus przydac, mi sie kiedys przydaly:)
          www.breastfeeding.asn.au/bfinfo/lactose.html
          Pare zebranych zrodel na kellymom www.kellymom.com/babyconcerns/lactose-intolerance.html, sa tam te podstawowe.
          I tutaj dosc dobrze opisane co zrobic zanim siegniemy po preparaty typu Colief:
          www.drjacknewman.com/help/Colic%20in%20the%20Breastfed%20Baby.asp
          • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 21:08
            W takim razie nie powinna Pani pisać kobiecie proszącej o radę, że jej dziecko nie ma nietolerancji laktozy, jeżeli prawidłowo przybiera na wadze. Jest to nieprawda.
            Nie zamierzam spierać się na tym forum, nie temu ono służy, a poza tym nie nie mam checi tracić znikomej ilości wolnego czasu na negatywne emocje.
            Mój syn ma nietolerancje laktozy i jemu te krople pomogły.
            Ja, w przeciwieństwie do Pani, mieszkam w Polsce i zanim do tych kropli dotarłam, odwiedziłam całą rzeszę specjalistów, którzy służyli mi dwiema złotymi radami:
            1.karmić, nic dziecku nie jest
            2.odstawić w trybie natychmiastowym.
            Pierwszą butelkę kropli kupowałam w akompaniamencie wyjącego (bo to już nie był płacz), wijącego się synka i po paru dniach ich stosowania objawy zaczęły ustępować.
            • basiak36 Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 23:27
              1.maaika napisała:

              > W takim razie nie powinna Pani pisać kobiecie proszącej o radę, że jej dziecko
              > nie ma nietolerancji laktozy, jeżeli prawidłowo przybiera na wadze. Jest to nie
              > prawda.

              A byc moze Pani nie powinna polecac Colief jako lekarstwa na kazdy problem ktory ktos nazywa 'nietolerancja laktozy'? . Bez znajomosc sytuacji. Moze byc jedna z metod, jesli juz wyczerpano inne.
              Ja zadalam dwa pytania i nie napisalam ze dziecko nie ma nietolerancji laktozy. Pisalam ze prawdziwa (wrodzona) nietolerancja laktozy jest bardzo rzadka. Co nie znaczy ze nie istnieje. Zadalam pytania o objawy. Bo czesto okazuje sie ze np dziecko ma problem ze ssaniem, najada sie za duzo mleka pierwszej fazy, albo przez niewlasciwa technike ssania polyka za duzo powietrza, albo reaguje na cos co mama je.
              I tutaj wlasnie jest problem ze wielu interpretuje pewne objawy jako 'nietolerancje' podczas gdy np czesto chodzi o nadmiar spozywanej przez dziecko laktozy, czy lykanego powietrza i pomagaja pewne zmiany w zarzadzaniu karmieniem piersia.
              Zreszta na pewno o tym Pani wie skoro przeczytala Pani tak wiele o tym. Ja nadal bardzo prosze o zrodla bo chetnie uzupelnie swoja internetowa biblioteke. Nie chodzi o spieranie sie tylko o szerzenie wiedzy.
              • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 23.11.10, 10:34
                Ja polecam preparat colief na konkretną przypadłość, czyli nietolerancję laktozy.
                Pani napisała:
                "Gdyby dziecko mialo takowa nietolerancje, od urodzenia byloby chore i tracilo na wadze. Czy cos takiego ma miejsce? "
                a nie:
                "Pisalam ze prawdziwa (wrodzona) nietolerancja laktozy jest bardzo rzadka. Co n
                ie znaczy ze nie istnieje."
                Gdyby od razu udzieliłaby Pani takiej odpowiedzi, nasza dyskusja w ogóle by nie zaistniała.

                Może tutaj warto podesłać założycielce tematu link (w języku polskim):
                www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=31092&_tc=92108D0877E44D5F91B03FD58FB0BBA3
                Myslę, że to taki elementarz w temacie.

                Jak pisałam wcześniej, nie czuję się osobą w pełni kompetentną w udzielaniu rad na temat karmienia piersią. Od tego są specjaliści (niestety, też nie rzadko nie grzeszący kompetencją), czy też inne mamy z dużym doświadczeniem. Ja karmię pierwsze dziecko odponad roku i NIESTETY w naszym przypadku miały miejsce różne problemy, wśród których nietolerancja laktozy bezapelacyjnie wiedzie prym.
                Ponieważ mieszkam na pięknych, zielonych, spokojnych Mazurach, które pomimo niewątpliwych walorów posiadają też wielką wadę - są prowincją - przeszłam piekło w dociekaniu, co dolega mojemu dziecku. Ale kiedy okazało się, ze przyczyną jest nietolerancja laktozy obiecałam sobie, że zawsze pomogę innym mamom z tym problemem.
                I jest to moją pobudką w pisaniu postów w w/w temacie.

                Załączę Pani kilka linków do stron, powiedziłabym, że takich ABC nietolerancji laktozy.
                Dodam jeszcze, że nocami (kiedy synkowi udawało się pospć parę godzin) szukałam odpowiedzi w internecie, zaś w dzień wykonywałam niezliczone telefony do lekarzy, jak również odwiedzałam gabinety lekarskie.

                pml.strefa.pl/ePUBLI/152/14.pdf
                www.miechowicka.pl/ciekawe/alerg_dzieci.pdf
                www.czytelniamedyczna.pl/684,kolka-jelitowa-niemowlat.html
                www.food-info.net/pl/intol/lact.htm
    • aajjaa Re: Nietolerancja laktozy 21.11.10, 20:43
      Doswiadczen nie mam, ale ostatnio przypadkiem przeczytalam, ze jesli jest nietolerancja laktozy, to mozna podawac laktaze (enzym ja trawiacy) - jest w kroplach dla niemowlat - Delicol. I dalej karmic piersia.
    • mrowka75 Re: Nietolerancja laktozy 22.11.10, 22:42
      na nietolerancję latozy jest delicol - dzięki Bogu, firmy farmacutyczne oprócz mieszanek mlecznych wymyślili również enzym laktazy w kropelkach.
      Nie musisz odstawiać od piersi, nawet duża nietolerancja laktozy zależy od dojrzałości układu pokarmowego i z czasem dolegliwości przeminą.
      • yrenka84 Re: Nietolerancja laktozy 23.11.10, 09:15
        Zastanawia mnie dlaczego ten temat rodzi tyle emocji i niepotrzebnych pytań? Chciałam konkretnej odpowiedzi co zrobić dalej i tym co tak zrobili dziękuję, natomiast tym co pytają skąd moje domysły powiem tylko tyle-moja starsza córka jest alergikiem i trochę z tym tematem mam już do czynienia... A dietę eliminacyjną już dawno wprowadziłam, żeby nie szkodzić małej.
        • turzyca Re: Nietolerancja laktozy 23.11.10, 13:21
          Bo nietolerancji laktozy nietolerancji laktozy nierowna. W przypadku lekkiej nietolerancji czesto wystarczy tylko sciagnac nieco mleka na poczatku karmienia, bo ono ma wysoka zawartosc laktozy, a z reszta organizm sobie radzi. W przypadku ciezkiej nietolerancji trzeba sobie radzic inaczej. Ale podawanie lekow lub odstawianie od piersi bez rzeczywistego powodu moze przyniesc powazne szkody. Stad pytanie o diagnoze lekarska, bo same objawy sa tak mocno niespecyficzne, ze moga oznaczac nietolerancje laktozy, ale moga tez zwykla niedojrzalosc ukladu pokarmowego. Albo problemy wynikajace z nieidealnego przystawiania. Te dopytywania maja wiec na celu tylko dobro Twojego dziecka.


          A z moich doswiadczen wynika, ze walka z nietolerancja przebiega zupelnie inaczej niz walka z alergia i przenoszenie doswiadczen z jednego pola walki na drugie komplikuje czasem zycie.
          • yrenka84 stanęło na tym, że 24.11.10, 09:57
            lekarka po zrobieniu usg i obserwacji kazała podawać Delicol, więc będę mogła wciąż karmić piersią :)
            Dziękuję :)
            • 1.maaika Re: stanęło na tym, że 24.11.10, 19:49
              Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że niepożądane objawy ustaną, a za nie długi czas lek już nie będzie potrzebny.
              Pozdrawiam serdecznie, dużo zdrówka i uśmiechu dla Mamy i Córki :)
        • mrowka75 Re: Nietolerancja laktozy 24.11.10, 13:15
          To znaczy nie rozumiem, chcesz odstawić od piersi? BO jeśli chcesz, to pytanie o mm, odpowiednie dla tego przypadku trzeba postawić raczej na innym forum. To forum raczej pomoże Ci rozwiązać problem bez koniecznosći odstawienia od piersi. No i czym innym jest alergia na białko mleka, czy inne alergeny (reakcja histaminowa), a czym innym nietolerancja laktozy, która wynika najczęściej z niedoboru laktazy.
    • luliluli Re: Nietolerancja laktozy 24.11.10, 10:01
      Yrenko, a ja chciałam Ci tylko serdecznie pogratulować córci:)
      luliluli z forum lipcowych mam
      • yrenka84 luliluli 24.11.10, 10:20
        Cześć kochana!
        Nie musiałaś się przedstawiać skąd jesteś bo przecież dobrze Cię pamiętam!
        Ucałuj synka od cioci :*
        • luliluli Re: luliluli 24.11.10, 10:24
          ucałuję:) i Ty ucałuj swoje maleństwo!
          A gdybyś chciała zajrzeć na forum, możesz bez kłopotu się dopisać;) wiesz - można odkupić większe ciuszki, pogadać o wakacjach i takie tam;) miło Cię widzieć
    • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 06.12.10, 10:41
      Witam po dłuższej przerwie,
      dzisiaj zamówiłam kropelki. Gdybyś jeszcze ich potrzebowała, daj znać, zdzwonimy się.
      Pozdrawiam
      • domisar Re: Nietolerancja laktozy 14.12.10, 19:24
        1maaika napisz proszę szczegółowo jak u Twojego dzieciątka objawiła się nietolerancja laktozy... mi być może przyjdzie się borykać z tym problemem. pisze "byc moze", bo jeszcze diagnoza nie jest znana. Ale moja 4 miesięczna córeczka ma od 3 tygodni wodniste kupki ze sluzem i krwią;-( pediatra leczył nas na biegunkę - wirusówke - która u niemowląt ponoc trwa do 3 tygodni. czas upłyną i zero poprawy. umówiłam sie do gastroenterologa, bo podejrzewam własnie nietolerancję, alergię, skazę białkową albo... już sama nie wiem. Karmię dziecko wyłącznie piersią. Do tej pory było wszystko dobrze, aż nagle pojawiły sie te wodniste kupki ;((( za namową znajomych kupiłam nutramigen - by wypróbowac, czy sie poprawi. Przezyliśmy koszmar, mała nie chciała pic, potwornie płakała. pękłam i dałam jej pierś. Nie chce jej podawac tego ohydnego mleka - poradz, jak karmic nadal piersią, gdyby okazało się, ze malutka ma jednak nietolerancję laktozy?
        • 1.maaika Re: Nietolerancja laktozy 14.12.10, 20:40
          Napiszę, jak to było u nas.
          Mały wył praktycznie od początku, a dokładniej od 3 dnia od pojawienia się na świecie. Już w szpitalu położne i pielęgniarki orzekły, że ten typ tak ma. I tyle. W domu nie było lepiej. W ciągu dni ciągle płakał, nie uspokajało go noszenie, przytulanie, spanie z mamą. Jedyne, co skutkowało, to energiczne bujanie góra-dół, od którego z mężem rąk nie czuliśmy. W miedzyczasie dostał przepukliny pępkowej.
          Kupy to była tragedia: wieczna biegunka, kleks za kleksem, odparzenie, aż zrobiła się nadżerka, żadne kremy, maści, wietrzenie nie skutkowały. Dodatkowo doszedł płacz po każdej kupie, bo bardzo musiała go ta pupcia piec.
          Pojechaliśmy więc do lekarza. Diagnoza: dziecko przyrasta, więc jest wszystko ok. Płacze trochę mocno, ale to nie zostało skomentowane. Na kupy dostaliśmy taki proszek zatwardzacz, który nie działał (nie pamiętam nazwy, już dawno go wyrzuciłam). A ogólnie, to według pana doktora to te kupy to normalne były :/
          Zaczęły się telefony po lekarzach pediatrach, alerologach, innych mamach, szukanie w necie, ż w końcu dotarłam do pani doktor alergolog homeopatki, która z wywiadu zdiagnozowała nietolerancję laktozy.
          Acha, jeszcze noce. Mały po dniu ryku najzwyczajniej nie wytrzymywał i parę godzin przesypiał. A co się działo przy wieczornym karmieniu... Wicie, prężenie, wycie wręcz, mąż go co chwila brał ode mnie i próbował odbijać, koszmar. No, ale w końcu zasypiał.
          Nad ranem, zanim się obudził, zaczynał skrzeczeć przez sen. Jak taka mała wrona.
          No a potem znowu był płacz.
          Wiecznie był wzdęty, ciągle robił bąki - te kleksowe.

          Tak to mniej więcej wyglądało u nas.
          Nie pomagało odciąganie mleka I fazy, nutramigen zadziałał bardzo zatwardzająco (zielone kupy), a ja myślałam, że oszaleję.
          I wtedy dowiedziałam się o tych kroplach. Ściągnęłam je od dziewczyny, która sprzedawałą je na allegro, jakoś tak mi się szczęśliwie udało. I naprawdę, już 3 dnia mały był nie do poznania. Po prostu inne dziecko. Spokojny, jadł, zasypiał, odpoczywał.

          Do dzisiaj jest na piersi, co jakiś czas próbuję mu ograniczać krople, ale wtedy zaczyna boleć go brzuszek. Teraz mam troche mniejszy problem, ponieważ jestem w ciąży i mleka produkuje mi się zdecydowanie mniej. Mały przestał korzystać z piersi w dzień, no-może raz, do drzemki. W nocy ssie parę razy, daję mu krople co 2 karmienie.

          Mam nadzieję, że w miarę wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje pytanie.

          Pozdrawiam Was serdecznie, piszcie, gdybyście czegoś potrzebowały :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka