duze sutki a karmienie

02.05.04, 20:28
czy ktoras z Was miala ten problem? urodzilam tydzien temu i niestety nie
moge karmic piersia. moja Malenka nie jest w stanie uchwycic moich duzych
(naprawde sporych) sutkow. ponoc gdybysmy przystawili ja do piersi zaraz po
porodzie potrafilaby ssac piers, niestety porod mialam z komplikacjami i nie
moglismy tego zrobic.
teraz sciagam pokarm i karmie butelka, ale zajmuje mi to strasznie duzo czasu
i wykancza bardzo. czy mialyscie moze taki problem? czy mozecie mi pomoc?
dodam, ze kapturki na sutki nie wypalily.

dziekuje
Netka
    • driadea Re: duze sutki a karmienie 02.05.04, 20:41
      Ale jak to duże sutki? Większe niż smoczek, którym karmisz?!
      • netka73 Re: duze sutki a karmienie 03.05.04, 14:35
        tak, wieksze - trudno uwierzyc? ;-)
        Mala pije bardzo powoli i niechetnie nawet ze smoczka, a mojego sutka, nie
        mowiac o otoczce, nie jest w stanie objac (oprocze tego, ze sa ogromne, nie sa
        tez zbyt wypukle). Nie chce w zaden sposob otwierac szeroko buzi, a jesli nawet
        uda jej sie troche chwycic to nie ssie piersi zbyt mocno. wszystko to za malo,
        by lecialo mleko. Po kilku minutach starania jestesmy obie wykonczone a ona
        cala w placzu i roztrzesiona.

        Radzilam sie juz pielegniarki, kilku poloznych i specjalisty od laktacji i nikt
        nie potrafil mi pomoc. Pomyslalam,ze moze ktoras z Was jednak sobie z tym
        poradzila?
        • basiak6 Re: duze sutki a karmienie 03.05.04, 15:36
          Zobacz tutaj (po ang)
          www.lalecheleague.org/llleaderweb/LV/LVMayJun89p35.html
          www.plus-size-pregnancy.org/NursingWhenWellEndowedFAQ.html
          Doradzaja pozycje spod ramienia.
          Zobacz tez tutaj, babka ma raczej duze sutki, widzialam zdjecia gdzie kobiety
          mialy o wiele wieksze.
          www.breastfeeding.com/helpme/helpme_images_latchon.html
          • kasiaczekroza Re: duze sutki a karmienie 03.05.04, 16:43
            Przerabiałam to samo, po porodzie moje piersi sprzed ciąży z 80b zamieniły się
            w 85 F!!!antek nie mógł wogóle się przyssać, w dodatku wszędzie w gazecie w
            necie rady o karmieniu rozpoczynały się od tekstu "zadbaj aby dziecko uchwyciło
            cały sutek"ciekawe jakim to cudem miał to zrobic!Początki były trudne, ale
            terza 2, 5 miesiaca po porodzie jest ok,mału je i dobrze rośnie, nie poddawałam
            się , nie dokarmiałam, przed karmieniem odciągałam zawsze trochę pokarmu aby
            sutek był mniej twardy, oraz żeby mleko nie płyneło w rekorodowym tempie, mały
            chwytał ile mógł, miałam pogryzione brodawki oraz zapalenie piersi, ale warto
            było, teraz ilośc pokarmu sie unormowała, mały łapie pierś dobrze, oczywiście
            tyle ile może i to wystarcza, bo mleko płynie dobrze.
            Pozdrawiam
            • driadea do kasiaczekroza 03.05.04, 23:18
              autorka posta mówi o sutkach czyli brodawkach, a nie o piersiach! wielki biust
              akurat nie jest problemem w karmieniu, ogromne brodawki - tak.
              pozdrawiam i życzę satysfakcji z macierzyństwa:)
              Aga
    • linusial Re: duze sutki a karmienie 03.05.04, 21:43
      ja tez mam ten sam problem, mialam cesarskie ciecie , synek byl malutki tylko
      2480g i mimo pomocy poloznych nie udalo mu sie uchwycic poprawnie piersi tak by
      sie najesc, kapturki tez nie pomogly a w czasie prob z nimi maly lykal ogromne
      ilosci powietrza i mial kolki. dzisiaj konczy rowno 3 miesiace a ja caly czas
      karmie go pokarmem sciagnietym do butelki, moze to marne pocieszenie bo jak sie
      chce karmic piersia i widzi te slodkie maluszki przytulone do maminej piersi to
      robi sie bardzo przykro, ale przynajmniej ma moje mleczko, pieknie przybiera na
      wadze, na pewno sie najada i widze ile zjada, a ja juz przyzwyczailam sie do
      tej monotonnej czynnosci sciagania mleka, co jakis czas podejmuje heroiczne
      proby przystawienia go do piersi liczac na to ze ma juz wieksza buzke i wiecej
      sily i moze sobie z nimi poradzi ale konczy sie to wielkim rykiem synka i moim
      i podaniem butelki a po wypiciu jej nagradza mnie pieknym usmiechem. wiec
      sciagaj mleko i karm go butelka ale co jakis czas probuj przystawiac do
      piersi , mi sie nie udalo ale moze tobie sie uda , powodzenia
      • netka73 Re: duze sutki a karmienie 04.05.04, 08:28
        dziewczyny, dziekuje za odpowiedzi.
        Kasiaczek - moje wielkie gratulacje! wiem, ile musialo kosztowac cie to
        wszystko wysilku. Naprawde super, ze ci sie udalo.

        Linusial - mnie chyba ostatecznie czeka to samo. tez ciagle nie poddaje sie i
        probuje przystawiac, ale widze, ze to jest raczej bez szans. A jak sobie
        radzisz noca? tez sciagasz i karmisz czy tez olewasz sciaganie nocne? jaki to
        ma wplyw na ilosc Twego mleczka?
        i jak sobie radzisz z dluzszymi wyjsciami?
        ja poki co mam wrazenie, ze oprocz sciagania i karmienia nic wiecej nie robie :(

        pozdrawiam
        Netka
        • driadea Re: duze sutki a karmienie 04.05.04, 09:11
          wiesz, tak sobie jeszcze pomyślałam, że skoro musisz odciągać na każde
          karmienie, a na to wygląda, czynność ta nie będzie dla Ciebie aż tak monotonna,
          jeśli zaopatrzysz się w laktator elektryczny (podczas ściągania mleczka możesz
          np. poczytać). To nienajtańsza sprawa, ale pompować codziennie kilka godzin to
          musi być męczarnia! No, chyba że już taki masz...
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
          Aga
    • linusial Re: duze sutki a karmienie 04.05.04, 13:56
      czesc Netko, wlasnie jedna reka karmie z butli bartusia a druga pisze, czesto
      tez sciagam mleko jedna reka adruga klikam, niestety ja mam tylko reczny
      laktator aventu bo myslalam ze uda mi sie karmic piersia normalnie, jesli cie
      stac to laktator elektryczny to naprawde fajna sprawa i tak jak radza
      dziewczyny spraw go sobie ale jesli nie to nie martw sie ja juz zupelnie
      przyzwyczailam sie do sciagania. rozumiem to uczucie ze tylko karmisz i
      sciagasz bo tez tak sie czulam a teraz nawet nie wiem kiedy ono zniknelo?!
      wprawdzie dalej jest to dosyc uciazliwe i rzadko kiedy udaje mi sie zrobic cos
      w domu oprocz sciagania, karmienia i pielegnacji szkrabka ale naprawde da sie
      przyzwyczaic, choc mialam tez kryzysy gdy myslalam ze zanim malutki skonczy
      roczek ( bo do tego czasu chcialabym go karmic jesli mleka wystarczy) to
      zwariuje przy tym odciaganiu ale dzieki wsparciu meza, ktory pociesza mnie ze
      najwazniejsze ze malutki ma moje mleko, jakos przetrwalam i teraz jest zupelnie
      ok. chyba zemalutki ma ciezki dzien i duzo ulewa to wtedy chce byc caly czas na
      raczkach i jak jestem sama to mam duzy problem ze sciaganiem ale wtedy po
      prostu sobie odpuszczam sciaganie i robie to jak maly przysnie. jak ide na
      spacer to po prostu wychodzi dluzsza przerwa w sciaganiu 4-5 godzin ale wtedy
      jest wiecej mleka do sciagniecia. do tej pory sciagalam co 3 godz w dzien a w
      nocy ok 22 potem ok 2 i o 5rano bo tak synek sie budzil, ale od ok 2 tygodni
      przesypia cala noc wiec sciagam o 22 i o5 rano,bo nie chce mi sie wstawac w
      nocy skoro dzidzia spi. najwiecej mleka mam rano ok 200 ml z obu piersi,
      pozniej sciagam ok 120-140 a wieczorem ok 100, bo wtedy mleka jest najmniej.
      ostatnio pofolgowalam sobie ze sciaganiem i nie dosc ze nie sciagam w nocy to
      jeszcze w dzien mialam przerwy po prawie 5-6 godzin i nie wyszlo mi to na dobre
      bo zaczelam miec mniej mleka wiec od kilku dni staram sie sciagac regularnie co
      2 -2,5 godz i mleka jest troche wiecej choc jak jeszcze sciagalam w nocy to
      ogolem mialam wiecej mleka ale na razie jakos starcza to co jest. wlasnie sie
      zastanawiam czy jak bede szla do parku to jednak nie wezme laktatora i gdzies
      dyskretnie sie z nim nie zaszyje? musze to rozwazyc jesli ilosc mleka bedzie
      malala. ale Ty jeszcze probuj karmic piersia bo Twoja dzidzia jest jeszcze
      malenka a z kazdym dniem bedzie miala coraz wiecej sily i kto wie moze za dwa
      tyg uda jej sie chwycic tak jak trzeba piers? powodzenia, napisz prosze jeszcze
      jak Wam sie uklada wspolpraca z dzidzia, cycusiem lub laktatorem pozdrowienia
      • netka73 Re: duze sutki a karmienie 04.05.04, 22:50
        hej Linusial,
        ale jestes dzielna! i chcesz tak wytrwac rok? naprawde podziwiam. ja chce tak
        pokarmic tylko przez okres urlopu macierzynskiego, pozniej chyba nie dam rady.
        dziekuje ze odpisalas i to tak wyczerpujaco. Mam nadzieje, ze ja tez do tego
        sie przyzwyczaje.

        trzymaj sie cieplutko
        Netka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja