migotka2604
02.04.11, 14:47
drogie mamy,
pisalam na forum w kilku watkach o swoim problemie-mianowicie niski przyrost wagi synusia w pierwszych 3 tygodniach zycia, obecnie-dzieki forum i waszym radom zrobilismy ogromne postepy-maly przybral przez ostatnie 2 tygodnie 550 g- (karmienie, karmienie i jeszcze raz karmienie oraz redukcja dostepu do smoka) co chyba bez wsparcia i wiedzy doswiadczonych mamusiek nigdy by sie nie udalo-moja wiedza podrecznikowo-poradnikowa oraz "dobre rady" nijak mialy sie do rzeczywistosci...bylam zalamana i bliska podaniu butli-a jednak sie udalo-mam nadzieje, ze teraz bedzie juz tylko lepiej...
tyle tytulem wstepu...
mam zapytanie do mam dzieci bzsmoczkowych, jak sobie radzicie z uspokojeniem dzidziusia np. w aucie podczas jazdy, na spacerze lub pod wasza chwilowa nieobecnosc,
szczerze powiem, ze smoka nie udalo mi sie calkowicie wyeliminowac tzn. w domu go nie uzywam, ale jak np. jade autem maly krzyczy-wtedy najlatwiej siegnac po dydolca-jednak zauwazylam, ze po takim spotkaniu ze smokiem zawsze jest chwilowy problem przy piersi-zle chwyta i sa zlosci-koryguje i przystawiam cierpliwie po czym wszystko wraca do normy, nie chce jednak meczyc siebie, a przede wszystkim małego i mieszac mu w glowie z tym smokiem, ale czasem poprostu wydaje mi sie, ze innej mozliwosci nie ma...a moze jest??
moze macie jakies sposoby na uspokojenie malenstwa-niestety nie zawsze mozna podac piers "od reki"-w domu jasna sprawa nie ma problemu, ale czasem tez trzeba wyjsc z czterech scian, wiec co wtedy??
pozdrawiam