blaue777
13.04.11, 13:15
Piszę do bardziej doświadczonych mam, bo coś mnie nurtuje. Wiem, że przy KP odradza się stosowanie smoczków i butelek, bo mogą zaburzać ssanie. Od razu zaznaczę, że moje dziecko to MegaSsak i nic mu nie przeszkadza (tzn. smoczka-uspokajacza nie lubi, stosuję tylko czasem na spacerze a z butelki z tzw. aktywnym smoczkiem dostaje raz dziennie moje mleko, gdy jestem w pracy). Już jakiś czas temu chciałam ją nauczyć pić z kubka-niekapka (kupiłam taki od 4 m-ca), ale nie udało się. Tzn. jak bierze ten dzióbek do buzi to zaczyna ssać, jak zaczęłam przechylać to się krztusiła. Zastanawiam się dlaczego taki kubek ma być lepszy od butelki ze smoczkiem - przecież z niego jeszcze łatwiej leci i w ogóle nie trzeba ssać. Rozumiem, że potem łatwiej przejść na zwykły kubek, ale nie rozumiem, jak to ma pomóc w podtrzymaniu odruchu ssania? Swoją drogą jak nauczyłyście i kiedy pić maluchy z takiego lub innego kubka.