olcia71
06.03.14, 12:46
Moje dziecko (5 miesięcy) od dłuższego już czasu (2, 3 miesiące)ma wysypkę. Swędzącą, drapie się, wyglada jakby ją ptak podziobał ;o). Takie placki czerwone, "ogniska" wypełnione krostkami czerwonymi różnego rozmiaru, skóra w tych miejscach jest szorstka, łuszczy się, okresowo jest zapalona. Na kościach policzkowych, na głowie (długo zmagaliśmy sie z ciemieniuchą), pod brodą na dekolcie, czasem pojawiaja się takie plamy w okolicy brodawek i wysypuje ją "kaszka" na klatce piersiowej. Próbowałam różnych rzeczy, zmiana proszków, długie płukanie, dieta.. No właśnie. Pediatra obstawia oczywiście alergię na białko (w mojej rodzinie były przypadki) I teraz tak: czy jest jakieś badanie, które mogę zrobić tak małemu dziecku, żeby mieć pewność?
Od ponad tygodnia nie jem krowiego białka. Podobno błąd, ze zastąpiłam je kozim. Na razie nie widzę żadnych efektów, ale podobno też za krótko.
Moje pytanie (oprócz tego o badaniach) - jak powinna wyglądać moja dieta, zeby mieć pewność, że to białko ją uczula? Wyeliminować wszystkie białka? Z kurzym włącznie? Odczekać 3 tygodnie i potem ewentualnie strzelać dalej? Co z sojowym?
Widzę pustkę, bo do tej pory nabiał to mój motyw przewodni, trudno mi sie bez tego obejść. Ale.. poświęcę się ;o) Tylko jak to robić żeby to miało ręce i nogi?