MAM JUŻ TEGO DOŚĆ!POMOCY!

22.12.04, 16:01
Nie wiem już co mam robić. Moój synke skończył miesiąc. Karmię go piersią-
ostatnio przez poranione brodawki odciągałam i karmiłam butelką ( kilka dni)
teraz sssie przez nakłdaki aventu. Ssie ładnie- wiem bo łykajak smok, ssie
cycka 30 miut i wypluwa. po godzinie dwóch- ryk!!RYK!!!! Czyjest głodny? Czy
mam mu dać smoka? Czego on tak ryczy??? Dodam, że z butelki zjadał nawet do
110 ml. Nie wiem co z nim jest. Może jestem niedośwaidczona - i on po prostu
chce ciągle jesć- ale ja nie chcę go przekarmić, bo czasem jak mu tak daję na
żądanie to ma kolkę i znów ryk!!!Mam jego płacz ciągle w uchu czy płącze czy
śpi- to mam wrażenie że go słyszę... Brodawki poranione, wory pod oczami, nie
wiem o co chodzi mojemu synkowi- czy takie karmienie co 1,5 - 2 godziny- jest
normalne????????????
Napiszcie
    • halkione Re: MAM JUŻ TEGO DOŚĆ!POMOCY! 22.12.04, 22:04
      gdy moja córcia miała miesiąc to ja nawet nie miałam co marzyć o 1,5 godz.
      przerwach. jak udało mi sie ją czyms zająć i miałam pół godzinna przerwę to była
      zadowolona- ona ciągle ssała. myślę, że 1,5-2 godz.przerwy to całkiem niezły
      wynik. a jeśli chodzi o ten płacz to powodów może być wiele: 1- jest głodny, 2-
      potrzebuje piersi (choćby przytulić się), 3- ma kolkę (jeśli pręży się przy
      piersi), 4- udziela mu się Twoje poddenerwowanie, 5- ma mokrą pieluchę, 6- nudzi
      się, 7- i wiele innych powodów. Rozumiem cie, że płacz dziecka jest trudny do
      zniesienia dla matki. Moja zuzia też dużo płakała i czasem traciłam cierpliwość,
      ale wiem, że ona tym płaczem coś chciała mi powiedzieć, więc na ile miałam sił i
      potrafiłam, to starałam się jej słuchać, aż w końcu nauczyłam się tego języka i
      potrafię juz rozeznać czego w danym momencie potrzebuje. Cierliowości i
      powodzenia. Pozdrawiam. Małgosia.
      • ainer1 do Sonii 30.12.04, 00:33
        Soniu!

        ja tez mialam problem z przykladaniem malego do piersi - zle lapal brodawke,.
        dlugo ssal pozniej. Pozniej kupilam nakladki (aventu) i zaczal ladniej ssac
        mniej kzryczec pzry jedzeniu i... nie zrybieral na wadze plus kolki.
        Tak jak pislay tu kolezanki - ssal tylko -PRZEZ NAKLADKE- mleko pierwszej fazy
        czyli bgatsze w cukry powodujace popzrez fermentacje kolke a ubozsze w tluszcze
        czyli malokaloryczne wiec ssal wiecej ale mniej wydajnie.
        Technike karmienia mialam zas idealna.
        Odstawilam wiec nakladki, gdy pzrykladalam malego nie ranil mi brodawek,
        pzrestal tak plakac i zaczal pzrybierac na wadze.

        Zycze powodzenia i wytrwalosci!
        Renia
    • megina Re: MAM JUŻ TEGO DOŚĆ!POMOCY! 22.12.04, 22:13
      sonia 15 musisz przetrzymac , moj synek ma 2 miesiace tez mialam poranione
      brodawki , uzywam nakladek, przerwy poltoragodzinne sa normalne, moj tez takie
      ma a dzis naprzyklad ssal caly dzien , syf w domu nic nieprzygotowane na swieta
      bo karmie i karmie ale tak musi byc , jak jest glodny to go przystawiaj wtedy
      niebedzie placzu a jak ma kolki to dawaj mu kropelki infakol niech mu sie
      ladnue odbije
      powodzenia i niezalamuj sie , wesolych swiat
      • moniaweg Re: MAM JUŻ TEGO DOŚĆ!POMOCY! 23.12.04, 14:05
        1.5 godz to naprawdę niezła przerwa. Moja 7 tygodniowa córeczka jadła do
        niedawna co 1 godzinę, od tygodnia je co 1.5 -2 godz, ale nadal zdarza się Jej
        godzinna przerwa. Ponieważ w ciągu tych 7 tygodni przybrała na wadze już 2 kg
        lekarz poradził mi żebym Ją dokarmiała 1 butlą w nocy (szybko rośnie i moje
        mleczko może Jej nie wystarczać)- robię tak od dwóch nocy - efekt: przespała
        dziś aż! 3 godziny i jest mniej niespokojna (przy piersi zwłaszcza wieczorem
        była nerwowa, rzeczywiście sprawiała wrażenie nienajedzonej). Oczywiście resztę
        nocy i w dzień karmię piersią.
        A to,ż e płacze to normalne, moje maleństwo lubi być noszone w pionie, bujane,
        nie lubi leżeć sama. jak tego nie ma też płacze. Może Twoje dzieciątko
        potrzebuje bliskości?
        Życzę powodzenia i dużo siły! Z tygodnia na tydzień będzie lepiej.
        Pozdrawiam WESOŁYCH ŚWIĄT!
    • mkonkol Re: MAM JUŻ TEGO DOŚĆ!POMOCY! 28.12.04, 10:32
      Mieliśmy bardzo podobny problem. W szpitalu i w szkole rodzenia mówili i
      polecali nam karmienie na żadanie. W ten właśnie sposób mała nabawiła się
      poważnych problemów z brzuszkiem a ja wykończyłam swoje brodawki! W piątej
      dobie po porodzie i po piątym dniu wycia non stop pojechaliśmy do pediatry. Od
      razu zalecono nam karmienie co 3 godziny a jak mała nie wytrzymuje to dopajanie
      przegotowaną wodą (żywiec, nałęczowianka) i podawanie smoczka ponieważ ma
      wielką potrzebę ssania. Pierwsze 2,3 dni były ciężkie. Rozwiazywaliśmy problemy
      brzuszkowe, których się nabawiła. Wodę podaliśmy jej raz! Bez problemu
      poradziła sobie z jedzeniem co 3 godziny. Smoczusia nauczyła się ssać w ciągu
      tygodnia. Nie wiem jak skończyłaby się ta historia gdyby nie rozsądne podejście
      do jedzenia! Nie dość, ża malutka miała problemy z brzuszkiem nie mogła się
      załatwić to ja ją z góry ładowałam jedzeniem. Błędne koło! Dzisiaj Amelka ma 2
      miesiące, karmimy ją już co 4 godziny o tych samych porach. W nocy je tylko
      raz. Ładnie przybiera na wadze i nie ma problemów z brzucholkiem! No czasami
      pracuje całym ciałem na bączka ;) Ogólnie ona szczęśliwsza i ja również! A i
      dodam jeszcze, że tak załatwiłam sobie brodawki, że karmie już tylko butelką,
      odciąganym mlekiem.
      pozdrawiam
      • basiak6 Poprawa techniki ssania 28.12.04, 22:20
        Monkol, ja sie nie dziwie ze karmisz tylko butelka, jesli takich rad ci
        udzielono.. Dziecko ssalo non stop bo najprawdopodobniej nie lapalo piersi
        poprawnie przez co nie najadalo sie wystarczajaco, zdolalo tylko wypic mleczko
        pierwszej fazy i stad bole brzuszka. Rady ktorych ci udzielono na ten problem z
        karmieniem na pewno nie pomogly. Mialam identyczna sytuacje. Dziecko jadlo bez
        przerwy, bole brzuszka, wedlug poloznej lapal piers prawidlowo!. Piersi obolale
        i poszarpane.
        W koncu poszlam po rozum do glowy i poszlam do poradni laktacyjnej. Siedzialam
        tam 3 godziny i trenowalam z doradca karmienie. Poprawa ssania o pare milimetrow
        zmienila wszystko, oczywiscie polozna nie miala racji. Bol minal od razu,
        dziecko zaczelo sobie robic samo dluzsze przerwy, lepiej ssalo, najadalo sie,
        bole brzuszka minely.
        Sama teraz robie kurs na doradce laktacyjnego i szkoda ze tyle mam w podobnej
        sytuacji nie otrzymuje wlasciwej pomocy...
        • mkonkol Re: Poprawa techniki ssania 29.12.04, 23:22
          Nie do końca jest tak jak myślisz ;) Ja również odwiedziłam poradnię
          laktacyjną. Zaprosiłam nawet doradcę laktacyjnego do domu. Karmię butelką
          dopiero 3 tydzień. Zdecydowałam się na to dopiero wtedy kiedy okazało się, że
          moja mała "nie lubi jeść z piersi". A najadać się najadała, i to za bardzo ;(
          Stąd właśnie te bóle brzuszka i problemy ze zrobieniem kupki. Ale... nie jest
          źle ;) Radzimy sobie z mleczkiem odciąganym ;) A może trafiłam na złych
          doradców??? Nie mam pojęcia. A zalecenie jedzenia co 3 godziny i ewentualne
          dopajanie wodą zaproponowała nam doświadczona pani pediatra. Uwierz mi gdyby
          nie to do tej pory borykałabym się z problemami brzuszkowymi, bo było bardzo
          źle ;( Na ale każdy ma prawo do własnego podejścia do karmienia.

          Pozdrawiam!
          • basiak6 Re: Poprawa techniki ssania 30.12.04, 00:15
            Hej:)
            Cos mi sie zdaje ze z doradca bylo cos nie tak... mialam identyczny problem, bo
            dziecko pilo non stop mleko pierwszej fazy, nie docieralo do tlustszego mleka, a
            to niestety powoduje wlasnie bole brzuszka. Roznica po poprawie techniki ssania
            byla niesamowita.
            Co do wody, osobiscie bym nie dawala, w tym wieku dziecko potrzebuje energii z
            mleka, a woda niestety tylko zapelnia brzuszek.
            Wiem o co ci chodzi, sama pamietam jak moje dziecko jadlo non stop,plakalo i
            bolal je brzuszek. Potem tez okazalo sie ze nie toleruje nabialu i to potegowalo
            problem, bo ssal i jadl rowniez dlatego ze po prostu bolal go brzuszek i robilo
            sie zamkniete kolo:((((
            • mkonkol Re: Poprawa techniki ssania 30.12.04, 09:58
              Może i faktycznie doradcy byli do bani ;) A z tą wodą to jest tak: pozwoliłyśmy
              sobie na dopajanie za względu na to iż moja mała w piątej dobie po porodzie
              zamiast dopiero odzyskiwać wagę utraconą po porodzie, ważyła już kilkaset gram
              więcej! Dlatego też bylismy pewni że przejada się i stąd bóle brzucholka. Gdyby
              nie docierała do pokarmu treściwego raczej nie uzyskałaby takiego wyniki
              wagowego??? No chyba, że się mylę. Ty tu jesteś prawie specjalistka ;) A miała
              ono pomóc nam w wyregulowaniu godzin karmienia. Na szczęście dostała tylko raz,
              później ssanie między karmieniem ćwiczyła na smoczku ;) I okazało się, że wcale
              nie jest ciągle głodna ;))) Próbowałam ją ostatnio przestawić na jedzenie co 4
              godziny ale jest trochę zbyt wczesnie. Powróciłyśmy zatem do 3 godzin. A moja
              mała urodziła się z wagą 3550 a teraz... 4930 (tydzień temu) - nie ma jeszcze 2
              miesięcy. Chyba całkiem niezły wynik, prawda? ;)
              Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja