23.01.05, 19:16
Hej,

mam jeszcze jeden problem,
zaczal mi sie juz nawal pokarmu i mam dylemat co robic - czy odciagac troche laktatorem (piersi sa ciezkie, cieple,i sa w nich takie mniejsze i wieksze grudki, i troche obolale-ale nie jest to jakis silny bol) tak zeby nie byly takieciezkie/twarde i dawac dziecku, czy lepiej tak to zostawic az sie samo unormuje - boje sie jak ognia zastoju!!?

Ktos mi radzil zeby po karmieniu obkladac piersi 'zmroznnymi' piluszkami tetrowymi - ma to obkurczac kanaliki, czy to dziala?!!?


pomocy!!

ola
Obserwuj wątek
    • mmgromacka Re: NAWAL??? 23.01.05, 20:19
      cześć!
      na pewno nie zostawiaj, żeby "samo się unormowało" bo nic dobrego z tego nie
      będzie! ja gdy miałam nawał przede wszystkim przystawiałam dziecko do piersi
      raz do lewej raz do prawej, a po karmieniu z piersi "nie karmiącej" odciągałam
      trochę pokarmu ręcznie, ale tylko tyle, żeby mi ulżyło. ważne jest, żeby robić
      to regularnie, ja co 2h. przed karmieniem guzki delikatnie rozmasowywałam (nie
      całe piersi). jeśli masz kłopot z nie wypływaniem pokarmu, to przed karmieniem
      lub odciąganiem dobrze robią ciepłe okłady, a gdy piersi są bardzo gorące to
      łagodząco działają zimne. podobno dobrze też jest schłodzić liście kapusty,
      potem je trochę potłuc, żeby lekko puściły sok i przkładać na piersi- ja nie
      miałam jak tego zastosować, bo nawał przeszłam w szpitalu.

      życze powodzenia i pozdrawiam Monika
      • nataliamackowiak Re: NAWAL??? 23.01.05, 20:28
        Ja mam tez tak nieraz ale przeważnie tylko w nocy, a w dzień ok.
        Ja bym nie odciagała raczej, bo wpadniesz w błędne koło...
        Przystawiaj dziecko i się unormuje.
        Natalia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka