Dodaj do ulubionych

Pani Moniko-Płacze przy jedzeniu!

07.03.05, 18:21
Witam!Mój synek ma 9tyg i od wczoraj obserwuję u niego niepokojące zachowanie
podczas karmienia.Ssie cyca przez ok 10min i po tym wypluwa go i zaczyna
mocno plakac i wierzgać nóżkami.Żeby go uspokoić wk.ładam mu znowu cyca,on
znowu troche possie i wypluwa i płacze w niebogłosy.Jak sie uspokoi to sam
szuka cyca i znowu ta sama historia-ssie i płacze. :-((( Pomyślałam,że to
może ruchy jelit,ale żeby tak mocno.Na początku myślałąm w ogóle że chodzi o
brak pokarmu,że mam za mało ale sprawdzałam i jest ok,zmieniam mu nawet pierś
podczas karmienia bo myślałam że może denerwuje się że leci zbyt słabo,ale to
też nie to,bo jak zamieniłam pierś to dużo z niej ciekło tak ż emiał pełno
mleczka w buzi i dalek płakał-ewidentnie tak jakby cos go bolało.Jak tak
płakał to mój mąż zrobił mu masaż brzuszka-rozcierał mocno jego brzuszek i to
jakby przyniosło mu ulge.Czy to faktycznie ruchy jelit,czy może kolka (ale
kolka chyba wystepuje po jedzeniu a nie w trakcie???)? Jak mogę pomóc
synkowi??
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko-Płacze przy jedzeniu! 09.03.05, 18:12
      Niepokój w czasie ssania wynika chyba z nadmiaru połkniętego powietrza. Z tego
      co Pani napisał wynika, że mleka jest dużo, a wręcz za dużo, a w takiej
      sytuacji zwykle za szybko wypływa, w skutek czego dziecko łyka za dużo
      powietrza. Mam nadzieję, ze poprawę przyniesie zmiana pozycji na taką, w której
      maluch będzie wysysał mleko ”pod górkę”. Można to osiągnąć kładąc się do
      karmienia na plecach (głowa i ramiona oczywiście wsparte na poduszkach), a
      dziecko na sobie na brzuszku, albo siadając w fotelu bujanym i mocno się
      odchylając razem z dzieckiem.
      Może też młodego człowieka dopadła problem typowy dla trzy- czteromiesięcznych
      niemowląt, który polega na tym, ze dziecko dostrzegło wreszcie bardzo
      interesujący, otaczający je świat i nie jest w stanie skupić się na jedzeniu.
      To można albo spróbować przetrwać, albo karmić w zaciemnionym pokoju, a
      właściwie w jego najbardziej nieciekawym (brak obrazków itp.) kąciku.
      Pocieszające jest to, ze za jakiś czas (niestety nie wiem jaki, ale raczej
      tygodnie niż dni) sytuacja powinna się poprawić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka