ruiza 23.05.06, 13:25 czy ziarna: słonecznik, dynia, sezam w diecie matki karmiącej mogą uczulać dziecko albo nie powinny być jedzone z jakiegoś innego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aanastazja Re: uczulenie 23.05.06, 13:51 pod tym adresem www.lmm.pl/porady/karmienie/matka.html znalazłam takie informacje: "Ogólne zalecenie mogłoby więc być takie: jeśli kobieta przed ciążą i porodem odżywiała się zgodnie z zasadami zdrowego żywienia, to po urodzeniu dziecka nie musi niczego w swojej diecie zmieniać. Jeśli zaś jej wcześniejsza dieta odbiegała od tych zasad, to karmienie piersią stwarza niezwykle dogodną sytuację, by poprawić zwyczaje żywieniowe panujące dotąd w rodzinie, dlatego, że karmieniu towarzyszy silniejsza motywacja do zdrowego życia. Taka zmiana wymaga pewnego wysiłku, ponieważ zwyczajów zdrowego żywienia na ogół nie wynosimy z domu, a wiedza na ten temat wciąż nie jest jeszcze powszechna. Jeśliby stworzyć procentowe zestawienie zalecanych proporcji spożywanych produktów, to powstanie coś na kształt piramidy, której podstawę będą stanowiły zboża (w tym różne rodzaje kasz) i ziemniaki (są one w naszym klimacie głównym źródłem witaminy C - pod warunkiem, że są odpowiednio przygotowywane), dalej owoce, warzywa (w tym kapustne i strączkowe), ziarna (pieczywo z ziarnami, orzechy, migdały, słonecznik, dynia, orzeszki ziemne itp.), nabiał (mleko, sery, jogurty) - wymienione produkty powinniśmy jeść codziennie. Natomiast kilka razy w tygodniu powinniśmy jeść ryby, drób, jaja i słodycze (choć są oczywiście ludzie, którzy w ogóle rezygnują z cukru). Czerwone mięso należy jeść nie częściej niż kilka razy w miesiącu, albo nieco częściej, lecz w małych ilościach. Karmiąca matka, stosując te ogólne zasady, powinna obserwować reakcje organizmu dziecka i właściwie one są jedynym wskaźnikiem, co powinna jeść, a czego unikać. Formułowanie obowiązujących dla matek karmiących list pokarmów, które są dozwolone lub niedozwolone, jest już przeżytkiem, ponieważ w ten sposób stawiamy dodatkową przeszkodę, która może kobietę po prostu zniechęcić do karmienia. Wystarczy więc obserwować, czy u dziecka nie występuje jakaś nietolerancja pokarmowa: czy nie ma ono kolek, biegunki, zaparcia, czy nie przejawia nietypowego niepokoju, czy na skórze nie pojawiają się wypryski. Jeżeli matka zauważa tego rodzaju objawy, to powinna dokładniej przyjrzeć się temu, co je, i w miarę możliwości zasięgnąć porady specjalisty od karmienia". Odpowiedz Link Zgłoś