Dodaj do ulubionych

problem z jedną piesią

21.09.06, 13:32
2 dni temu moja jedna pierś, która zawsze tryskała mlekiem i była olbrzymia,
bardzo oklapła.Ale najgorsze jest to że synek ją odrzuca (mało jest mleka)Nie
czuję też charaktrystycznego mrowienia kiedy mleko przypływa.Karmię już
prawie 3 miesiące wyłącznie piersiami, nie miałam stresów więc nie rozumiem
co się stało.Proszę o radę co mam robić
Obserwuj wątek
    • bombastic12 Re: problem z jedną piesią 21.09.06, 14:08
      Witam,
      mam taki sam problem. Tyle ze moj synek ma 3 tygodnie. Moja lewa piers jest
      zupełnie oklapła i mało w niej mleka. Mam troche wklęsłą brodawkę i synek nie
      bardzo ja chce ssać, a jak ssie to też wydaje mi sie ze nic nie leci.
      Pozatym odciągnąć z niej mleko tez jest nie lada wysiłkiem. Prawa pierś działa
      jak należy,a ta niestety nie. Synek przeważnie je z prawej piersi i tam na
      bieżąco mam mleko a w lewej nie. Co z tym zrobić, zostawić tak ?
      • cukiereczek4444 Re: problem z jedną piesią 22.09.06, 11:38
        witam
        ja mam ten sam problem tylko ze moj synek ma 9 miesiecy skonczone i wydaje mi
        sie ze on sie juz zegna z piersia a moze juz nawet z obiema,bo dzisiaj w nocy
        naewt sie nie obudzil na karmienie i wczoraj przez caly dzien tez nie chcial
        piersi.boje sie ze to spowodowal moj przyjazd do anglii,zmiana i maly ma dosc.
        jestem troche podlamana bo chcialam go karmic piersia chociaz do 1 urodzin a tu
        wyglaga na to ze to juz koniec... ;-( poza tym moze bardziej smakuje mu juz
        inne jedzonko... zamiast mleka modyfikowanego od 2 tygodni dostawal raz
        dziennie 2 danonki mleka modyfikowanego wogole nie chce i nie wiem co robic do
        polski wracam dopiero 10 pazdziernika.
    • monika_staszewska Re: problem z jedną piesią 22.09.06, 16:11
      Tryskanie mlekiem, "olbrzymiość" czy też pełność piersi sa związane z
      nadprodukcja. Jak w końcu laktacja się normuje (nie zawsze w takim samym czasie
      w obu piersiach) piersi stają się zupełnie mięciutkie, wiotkie, wręcz
      sflaczałe. Czasami dzieciom początkowo ten stan się nie podoba, bo nagle muszą
      się wysilić żeby się najeść - wcześniej mleko właściwie leciało samo.
      Szczęśliwie po kilku dniach szanowna młodzież akceptuje nową rzeczywistość.
      Pewnym utrudnieniem może być niepokój czy zdenerwowanie mamy, ale tu na pomoc
      można wezwać napar z melisy czy syrop Melisal. I wszystko będzie dobrez.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka