Dodaj do ulubionych

Hartowanie brodawek

IP: *.* 05.07.02, 13:43
Witam wszystkie mamy,To moj debiut na karmieniu piersia, aczkolwiek czytuje bardzo regularnie. Jestem w siodmym miesiacu ciazy i lekarz polecil mi hartowanie brodawek. Pobudzona placzem Cleo i postami o pogryzionych brodawkach pisze wiec. Czy hartowalyscie i jak czy to pomoze czy i tak bedzie mnie bolec? Znam teorie na temat wywolania przedwczesnego porodu, ale wierze ze moj lekarz nie polecalby mi tego gdyby tak bylo. Co polecacie? Zimna woda, pocieranie recznikiem, palcami, nacieranie jakimis kremami???? Ogolnie z checia wyslucham wszystkich rad za ktore z gory dziekuje. Wasze posty poszerzaja moja wiedze codziennie dzieki. PozdrMarta z Gabą w brzusiu :bounce:
Obserwuj wątek
    • Gość: Hermiona Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 05.07.02, 18:03
      Marto! Istnieją teorie o potrzebie hartowania brodawek, ale podobno mają one tyle samo wartości co nakaz karmienia co 3 godziny z przerwą w nocy... Masując, polewajac zimną wodą itd. sprawisz, że zmyje się z brodawek ta lekko tłustawa warstewka, która je chroni przed urazami. To, co się dzieje z brodawkami na początku karmienia bardzo często wynika ze złego przystawiania do piersi (wiem cos o tym, bo pierwsze 2 miesiące chciało mi się krzyczeć przy karmieniu). Sądzę, że jakieś specjalne hartowanie brodawek nie jest potrzebne, tak samo jak mycie ich przed każdym karmieniem czy nawet przemywanie jakimiś środkami odkażającymi - przecież one są bardzo wrażliwe i delikatne, a ciągle wystawiajac je na kontakt z wodą, szorstkim ręcznikiem czy gabką można zupełnie je wysuszyć, a stąd droga do popękania czy obtarć już prosta. No, i wydaje mi się, że jeśli Twoja ciąża jest w jakiś sposób zagrożona wcześniejszym porodem, to takie hartowanie mogłoby Ci tylko zaszkodzić...Bądź dobra dla swoich brodawek - myj je delikatnie, smaruj po kąpieli czymś lekko natłuszczającym, a podziała to lepiej niż jakieś hartowanie. Poza tym... wiem, że to zależy od czyjejś wrażliwości na ból, ale... warto zacisnąć żeby i wytrzymać tych parę tygodni bólu; to się któregoś dnia kończy i jest już dobrze. Ja na początku płakałam i byłam pewna, że jeśli to ma być tak, to nie uda mi się karmić nawet pół roku, ale... jakoś to przeżyłam i bardzo się z tego cieszę.Trzymaj się, Marto!:hello: Monika
      • Gość: Schmetterling Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 05.07.02, 18:53
        A ja sie zgadzam z Monika. Hartowanie na nic sie nie zda, a mozesz sobie tylko uszkodzic brodawki, ktore sa przeciez bardzo delikatne. Ja karmie od poczatku, tzn. od 3,5 miesiaca, bo tyle ma moj Gabrielek, i nie mialam problemow z brodawkami z wyjatkiem pierwszych dni po porodzie, kiedy uczylam sie karmienia i dobrego przystawiania. Tak jak pisze Monika, to czy beda Cie bolaly brodawki, zalezy od dobrego przystawienia dzidziusia, a nie od tego, czy je zahartowalas. Tak ze zadbaj o to, zeby ktos nauczyl Cie dobrze karmic, mozesz skorzystac np. z poradni laktacyjnej. Mnie moja tesciowa tez radzila mi w ciazy hartowanie, ja tego nie robilam, chociaz wtedy nie mialam pojecia, dlaczego brodawki moga bolec, bo karmieniem zaczelam sie interesowac pod koniec ciazy, ale uznalam, ze skoro natura przeznaczyla piersi do karmienia, to na pewno sa odpowiednio do tego przygotowane i nie wymagaja specjalnych zabiegow "przygotowujacych".W sumie to hartowanie radza ludzie, ktorzy maja niewielkie pojecie o karmieniu, takie mam wrazenie.Pozdrawiam Cie serdecznie. :) Mila z 3,5-mieisecznym Gabrielkiem
    • Gość: janeczka Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 09.07.02, 20:26
      Nie! Karmiłam z powodzeniem. I zdecydowanie Ci to odradzam-wywołuje skurcze i sprawia, że brodawki są twarde,szorstkie i pękają jeszcze szybciej.
    • Gość: Iza2 Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 11.07.02, 21:36
      Widziałam posty poprzedniczek, ale ja mam inne doświadczenia. Mały co prawda był przystawiany dobrze i ssał świetnie, ale ja od 7 miesiąca ciąży codziennie podczas kąpieli w wannie masowałam sobie brodawki gąbką, potem chwileczkę (dosłownie kilka ruchów okrężnych) częścią do masażu (ale wersja delikatniejsza, bo są różne gąbki). Napewno dobre przystawienie dziecka to sprawa najważniejsza, ale mnie brodawki nie bolały ani jedną chwilę, a wiem od znajomych mam, które karmią kolejne dzieciaki, że sama wiedza na temat ssania nie zawsze wystarczy. Mnie namawiała do tego teściowa i koleżanki w pracy. Ale decyzja należy do ciebie. PozdrawiamIza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka