Dodaj do ulubionych

najwspanialsze przeżycie

IP: *.* 01.03.03, 21:51
Moje dzieciątko było wyczekane, wytęsknione. Kiedy wreszcie zaszliśmy w ciążę od razu wiedziałam, że chcę mojemu Bąblowi dać co najlepsze, że chcę karmić piersią. I wtedy się zaczęło, ponieważ jestem osobą baaaardzo szczupłą wiele osób (czytaj: doświadczone kobiety z pokolenia wcześniejszego) przekonywało mnie, że z moim małym biustem nie mam szans na naturalne karmienie, że "...czym ty wykarmisz to dziecko...", a moje przekonywanie że rozmiar biustu nie ma wpływu na karmienie piersią nie odnosiło żadnego efektu - panie i tak wiedziały swoje. Kiedy urodziłam Joasię i oddano mi ją wreszcie po wszelkich zabiegach, położna zarządziła: "no to teraz karmimy" i wszystko jakoś tak naturalnie samo sie świetnie ułożyło. Mała była prawidłowo przystawiona do piersi, chociaż robiłyśmy to pierwszy raz, dobrze ssała i ja nie czułam żadnego bólu. Jedynym problemem był nawał mleczny 3 doby, jednak trafiłam na cudowną położną, która po skończeniu zmiany przez 2 godziny masowała moje piersi. Potem już było wszystko cudownie, Mała wspaniale jadła, miałam dużo pokarmu, piersi nigdy nie bolały, brodawki nie pękały. Po miesiącu doszłyśmy do takiej wprawy, że karmiłam w każdej pozycji i w każdym miejscu, zawsze wtedy kiedy mój mały Bąbel miał na to ochotę. Te chwile będą jednymi z najwspanialszych w moim życiu, te łapki na moich piersiach, ten marszczący sie nosek, to były nasze chwile: jej i moje. Napisałam ten list dla tych wszystkich przyszłych mam, które boją się jak to będzie. Ja zaufałam sobie, instynktowi i cały czas mocno wierzyłam że damy radę. Te chwile są niezapomniane.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnieszka.Z Re: najwspanialsze przeżycie IP: *.* 03.03.03, 21:20
      ja też mam mały biust i dzięki bogu córkę karmiłam 8 mies. a synka juz idzie 14 i na brak pokarmu nie nażekam wręcz odwrotnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka