kadewu1
23.02.08, 23:14
Witajcie,
postanowilam taka prywatę dzis przeprowadzic, a mianowicie napisać o
tym,ze 2 lata temu przyszedl na swiat (wychodzac brzuchem :-) moj
Jasio. Znaczy to tez,iz nasze karmienie trwa dwa lata. Bylo mi
bardzo ciezko momentami, bolaly mnie piersi - ok. 3 miesiecy, a
doradcy laktacyjni mowili, ze to niemożliwe, ze wszystko jest
cudnie; maly zle przybieral, wyszla mu alergia na mleko krowie,
ktore jadlam; dieta, dokarmianie przez dwa miesiace i...
ostatecznie czuje, ze odnieslismy SUKCES. Karmienie uratowalo nas
podczas 2 pobytow w szpitalu, pomaga wyzdrowiec po zapaleniu
oskrzeli, no i pomaga ukoic smutki. Od kilku miesiecy moje dziecko
posluguje sie zwrotem MAMO,MLEkO DAC, a ja czuje, ze z wielka pomoca
tego Forum i Pani Moniki robie cos bardzo dobrego dla mojego
dziecka. Pozwole mu zdecydowac, ile jeszcze karmienia przed nami,
wierze w jego instynkt.
Sciskam wszystkie mamy, ktore nieraz dreczone sa watpliwosciami,
musza znosic niestosowne uwagi rodziny i lekarzy. Zycze wytrwalosci,
ale tez zycze, abyscie nie postepowaly wbrew sobie.
Kasia mama Jasia(matka Dwulatka!)