Dodaj do ulubionych

nocne karmienie

10.09.08, 16:28
Witam bardzo proszę o pomoc bo już sobie nie mogę poradzić. Moja
córka skończyła 18 mies i nadal domaga się piersi. Nie potrafi
zasnąć inaczej jak przy cycu a w nocy budzi się po kilka a nawet
kilkanaści razy i woła cyca. Nie wiem jak ja oduczyć tego. Nie
uznaje smoka ani butelki wszystko je łyżeczką. Proszę o pomoc bo
ostatnio bardzo bolą mnie piersi i nawet dochodzi do tego że ona w
nocy ssie a ja płaczę z bólu. Jak ją odstawię to może ona będzie
spała w nocy i nie będzie jej się chciało cyca. Proszę o poradę i
pomoc. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: nocne karmienie 10.09.08, 20:47
      Nie potrafię Pani powiedzieć czy odstawienie spowoduje dłuższe nocne spanie,
      różnie bywa. Ale powiem tak, osiemnastomiesięczny Człowiek niewątpliwie nie musi
      jeść z piersi kilkanaście razy w nocy. Oczywiście to normalne, że Córcia chce
      ssać pierś do uśnięcia, bo póki co zna tylko ten sposób zasypiania. Ale to nie
      znaczy, że nie można nauczyć jej usypiania bez piersi. Nie wiem tylko czy będzie
      Pani wolała zacząć od nauki usypiania bez piersi czy od żegnania nocnych
      karmień. Tak czy tak, pierwszym krokiem może być zmiana wieczornego rytuału.
      Czyli zamiast mycia, karmienia, usypiania wprowadzić karmienie mycie i usypianie
      czy to przy słuchaniu maminego lub tatowego śpiewu czy głaskania. Oczywiście
      raczej nie spodziewam się, ze Dziewczę będzie zachwycone zmiana, ale myślę, że
      raczej bez większych problemów (znaczy kilkunastodniowych rozpaczy) zaakceptuje
      zmiany.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • algor1 Re: nocne karmienie 10.09.08, 21:06
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Już próbowałam śpiewania, głaskania
        itp. ale najczęściej kończyło się to płaczem aż się zachodziła.
        Gdzieś słyszałam o smarowaniu piersi pieprzem albo musztardą czy
        słyszała Pani o takich sposobach i czy warto to próbować? Proszę
        jeszcze o poradę co do nocnych kamień. Próbowałam już dawać kaszę
        albo wodę ale ona nie chce nic weźmie do buzi prócz cyca. Pozdrawiam
        • mika_p Re: nocne karmienie 11.09.08, 00:13
          Nie odmawiaj wprost :)
          Okazuj dobrą wolę i proponuj różne rozwiązania - przytulanie, wodę, w końcu
          pierś. Pokazuj, że jest ciemno, że tata śpi, miej problemy z dobudzeniem piersi
          na posiłek (ale niech w końcu się obudzą i dadzą to mleko, noooo).
          Na początku odbębnisz całość, ale w pewnym momencie okaże się, że wystarczy samo
          sprawdzenie, że mama jest i dziecko wróci do spania.
          Tą metodą odzwyczaiłam 15-miesięczne dziecko od nocnej piersi. W pierwszym
          pomyślnym etapie kończyło się na wodzie w małym kubeczku, potem już tylko o 2 w
          nocy był 5-minutowy wrzask, ja siedziałam obok, a po wykrzyczeniu swojej porcji
          córka naciągała kocyk, kładła się i spała dalej. Nie musiałam robić nic.
          Karmiłam półtora roku.

          A nocne pobudki praktycznie skonczyły się dopiero w okolicach 3. urodzin.
          Niekarmiona, siadała na łóżku i wołała mamę. Co, w sumie, jest i tak lepszym
          wyjsciem niż rozwiązanie jej straszego brata, który zjawiał się w łóżku
          rodziców, a rano budziliśmy się we trójkę pognieceni.
        • monika_staszewska do algor1 12.09.08, 19:53
          Jeśli mogę to dorzucę tylko słówko w sprawie pieprzu itp. Otóż, takie sztuczki
          zwykle bardziej są mamie potrzebne niż dziecku, żeby miała "podporę" w
          odmawianiu podania piersi. Tyle,z e można się na tym nieźle "przejechać"
          zważywszy na przerózne upodobania smakowe Szanownej Młodzieży. Więc osobiście
          nie polecam smarowidłowej metody.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
    • martusia_25 Re: nocne karmienie 11.09.08, 10:20
      Mój ponad roczny synek nie zaśnie bez piersi, ale tylko jeśli to ja
      go usypiam. U taty zasypia bez problemu. Ponieważ jestem w podobnej
      sytuacji, jak Ty (częste nocne pobudki i domaganie się jedzenia), to
      robimy tak, że mąż wstaje do małego i usiłuje go "namówić" na dalsze
      spanie. Dopiero jeśli to się nie uda, przynosi mi go na karmienie.
      Na 3 pobudki, dwie kończą się dalszym snem, bez jedzenia. Był taki
      moment, że całkowicie przestałam Adasia karmić w nocy (mąż mu dawał
      wodę) i mały nawet jedną noc przespał bez przebudzenia, ale potem
      przyplątał się katar, 15 pobudek w ciągu nocy, płacz i wdrożyłam
      opcję minimum zamiast opcji zero ;-) W tej chwili mały jada 1 raz w
      nocy, co uznaję za sukces po wcześniejszych kilku-kilkunastu
      sesjach. Polecam więc pomoc taty!
      • fruzik73 Re: nocne karmienie 11.09.08, 12:11
        witam, mam podobny problem.mój 6 m-ny synek budzi się nocą ok 7-8
        razy.jestem już wykończona- pracuję i mąż także.muszę dawać mu pierś
        bo butelki nie uznaje a mały possie chwilkę, potem go kładę a on za
        ok 15-30 min zaczyna "hałasować" od nowa.płacze i trzeba go
        usypiać.dodam, że rzadko zasypia przy piersi, potrafi po kąpieli,
        wieczornym karmieniu zasnąc sam , leżąc obok mnie na kanapie. potem
        przenosze go do łózeczka i śpi grzecznie do ok 11 i potem się "
        zaczyna". W ciągu dnia jest bezproblemowym dzieckiem.Czy mogę coś
        ztym zrobić, czy może taka jego uroda?
        • monika_staszewska do fruzik73 12.09.08, 19:53
          Hmmm, dzieci w wieku Pani Synka zwykle zaczynają częściej jadać w nocy, bo to
          najprostsza metoda zaspokojenie zwiększonego zapotrzebowania na tłuszcze,
          których właśnie w nocnym mleku jest więcej. Druga sprawa to brak mamy w dzień i
          potrzeba nadrobienia owej zaległości nocą. Nie wiem czy śpicie Państwo z
          Synkiem, jeśli nie jako pierwszą pomoc proponuję wspólne spanie.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka