speedymika
28.10.08, 19:41
Mała ma 5,5 mca, od 3 tygodni rozszerzam dietę - ziemniaczek z marchewka,
Sinlac (skaza białkowa). Wczesniej już słabo przybierała, tzn tak powoli mi
zjeżdzała na coraz niższy centyl, teraz to już rekord chyba. Mimo tych nowych
pokarmów przybrała tylko 170 gram i waży obecnie 6570.
Mam wrażenie że najada się, karmię piersią tak co 3 godziny mniej więcej, w
nocy od urodzenia wolała spać niż jeśc, ostatnio je tylko około 5 rano i potem
około 7 rano. Ostatni posiłek przed 21-szą.
Mała jest bardzo ruchliwa, żywiołowa, mało śpi a ciągle bawi się na macie,
turla, przekręca...
Wyniki moczu oki, mam skierowanie na morfologię, i zalecenie dokarmiania
Nutramigenem, ale próbowałam dzisiaj i wzgardziła :/
Wiem że to jeszcze nie tragedia, i martwić to się można jak dziecko traci na
wadze, ale zaczynam się zastanawiać o co chodzi. Czy jest sens np. budzić ją
na nocne karmienia, albo dawać Sinlac na noc (podpbno jest bardzo kaloryczny)?