Dodaj do ulubionych

wielki guz, liczne guzki, operacja a karmienie

02.02.09, 10:30
Dziewczyny
Pani Monika akurat na urlopie a ja dziś panikuję :-(
kilka dni temu wyczułam na piersi wielki guz
myślałam, że to od karmienia, ale nie jest bolesny tylko przeszkadza
gdy karmię na leżąco, bo mnie uwiera
a dziś byłam na usg i okazało się, że w obu piersiach mam po jednym
wielkim guzie (pani doktor wykluczyła jako powód zastój i inne
związane z karmieniem), a oprócz tego mam jeszcze po kilka mniejszych
pani doktor powiedziała, że nie wygląda to dobrze, że nie sa to
torbiele bo guzy są zbite i dała mi skierowanie na mammografię i
biopsję ale bez względu na wyniki doradziła usunięcie - przynajmniej
tych większych
jutro idę na mammografię i na biopsję

zakładając, że muszę iść do szpitala i je usuwać, to co z
karmieniem? synek ma 10,5 miesiąca, ale dość często ssie w dzień i w
nocy, usypia przy piersi
je juz oczywiście stałe pokarmy, ale raczej jako dodatek do piersi
czy przy takiej operacji można odciągac pokarm (inaczej moje piersi
nie wytrzymają)? czy potem nie ma problemu z karmieniem? czy będę
musiała synka po prostu odstawić?
miała któraś z Was podobny problem?
poradźcie albo przynajmniej pocieszcie, bo ryczeć mi się chce :-(
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 02.02.09, 10:57
      Nie będę radzić, tylko pocieszę - najpierw spokojnie zrób te badania, a potem
      uzyskaj drugą a lepiej i trzecią opinię lekarską.

      Może się okazać, że *nawet* jeśli to coś do usunięcia (co nie jest przecież
      pewne) , może można spokojnie poczekać, będziesz miała czas zredukować ilość
      karmień, poodciągać na zapas, czy w ogóle zrobić jakieś inne ruchy.

      Spróbuj na razie nie panikować i nie ryczeć, w miarę możliwości. Ściskam
      wirtualnie.

      -
      *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
      • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 02.02.09, 11:42
        dzięki Kaeira, od razu mi lepiej :-)
        • kaeira Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 02.02.09, 12:05
          Aha, pamiętaj że p. Monika będzie pod telefonem na dyżurze w tę środę (12.00-17.00)
          • goniek45 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 02.02.09, 17:29
            Witaj !
            Ja właśnie tez podczas karmienia wyczułam sobie takiego dużego guza, mam stracha
            co niemiara. Dopada mnie depresja wiem że nie powinnam się stresować ale to jest
            silniejsze a na usg idę za parę dni. Wiem że Cie nie pocieszyłam ale mam jeszcze
            nadzieje że może to być taki duży gruczoł. Napisz co Ci wyszło z badań. Trzymam
            kciuki że wszystko będzie ok
          • monika_staszewska Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 02.02.09, 23:59
            Tak, tak. Mogę spróbować pomóc w opanowaniu Bardzo Wielkiej Paniki w środę. Będę
            pod telefonem od 12.00 do 17.00. Gdyby się nie udało a Bardzo Wielką Panikę by
            trzeba było koniecznie opanowywać, bardzo proszę podać Kaeirze telefoniczne
            namiary na siebie. Postaram się w czwartek, najpóźniej w piątek oddzwonić.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
            • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 07:34
              Pani Moniko, Kaeiro - wielkie dzięki za wsparcie
              postaram się dodzwonić na dyżur w środę
              • emi.76 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 10:12
                Nie moge sie wypowiedzieć na temat karmienia podczas zabiegu
                usunięcia guzków, ponieważ mój przypadek miał miejsce po urodzeniu
                pierwszej córki, której nie karmiłam niestety piersią.
                Miałam usunięta dośc duża zmianę w piersi jak mała miała pół roku.
                Była to jak się potem okazało zmiana mastopatyczna( guz wyczuwalny
                namacalnie), którą też zdiagnozowano podczas usg i biopsji jako
                zmianę łagodną ale definitywnie do usunięcia. Radzę zasięgnąc opini
                chociaż dwóch lekarzy(chirurgów - onkologów)zaznaczając ,że karmisz
                piersią i nie masz zamiaru przestać.Podejrzewam,że po wykonaniu
                biopsji będą w stanie ocenić czy nalezy usunąc takie zmiany
                natychmiast? czy też poczekać do zakończenia karmienia.
                Dodam,że teraż karmię drugą córkę piersią i mam w drugiej piersi(tej
                nieoperowanej) zmianę łagodną i wg lekarza mam obserwować i
                przebadać sie po zakończeniu karmienia....Chce tylko
                napisać ,żebyś "spokojnie" w miare możliwości wykonała badania i
                zaufała dobremu lekarzowi, który oceni stan tych zmian.
                Pozdrawiam....
        • dita74 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 14:47
          Idz jeszcze do innego lekarza.zycze powodzenia i zdrowka
    • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 17:41
      byłam dziś na mammografii i biopsji - wyniki po 10.02 ale...
      pani doktor od biopsji stwierdziła, że biorąc pod uwagę to, co
      wyciągnęła, to jej zdaniem jest to jakiś zastój
      czekam na wyniki ale nieco odetchnęłam, bo nawet jeśli trzeba będzie
      to jakoś nacinać, to nie jest to raczej nic poważnego
      dzięki za wsparcie
      ale pani Monice pewnie głowę pozawracam ;-)
      • kaeira Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 17:48
        No to fajnie.
        Może napisz co ci pani M. powie.
        • male-nam Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 18:09
          Trzymam kciuki, Kingo, i czekam na wieści! Wierzę, że będzie dobrze.
    • orinoko130 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 03.02.09, 19:31
      Tylko niewielki procent guzków to coś poważnego, a u Ciebie na pewno wszystko
      będzie dobrze. Musi być, bo przecież tyle dziewczyn trzyma kciuki :))
      • iit2 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 16:19
        Cześć dziewczyny.
        Nie chciałam zakładać osobnego wątku, kiedy znalazłam ten. Mam prośbę.
        Ja dziś byłam u lekarza, bo od 2 dni mam straszny ból prawej piersi i wysoką
        temperaturę do 39 stopni, ten ból nasila się , kiedy karmię synka ( 14 miesięcy)
        wtedy mam uczucie, jak gdyby ktoś we mnie wbijał tysiące malutkich igiełek.
        Temperatura jest na przemian z wielkimi dreszczami, których nie mogę opanować.
        Lekarz stwierdził, że zaczyna się zapalenie tej piersi i przepisał duomox, bym
        mogła dalej karmić. Jeżeli nie pomoże , to da inny antybiotyk i wtedy będę
        musiała przestać karmić.Ja dotykając piersi czuję twarde miejsca i olbrzymi ból.
        Powiedzcie z czego takie zapalenie może się przytrafić? I czy ten duomox pomoże?
        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie.Na pewno będzie dobrze.
        Przepraszam że wcięłam się w twój wątek.
        • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 16:34
          zadzwoń do p. Moniki, chyba jeszcze powinna być pod telefonem
    • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 16:12
      dzwoniłam dziś do p. Moniki i zdaję relację (może się komuś na
      przyszłość przyda)
      p. Monika oczywiście mnie uspokoiła juz samym swoim głosem ;-)
      wnioski:
      jesli wcześniej mimo dotykania piersi (co przy karmieniu piersią
      jest przecież normą) nie zauważyłam guza i nagle odkryłam, że jest
      duży, to najprawdopodobniej nie jest to nowotwór, bo ten nie pojawia
      się nagle
      najprawdopodobniej jest to jednak jakis zastój pokarmu, ale coś musi
      wypływać, skoro mnie nie boli
      mam czekac na wyniki biopsji i mammografi a do tego czasu
      przystawiać synka w takiej pozycji, żeby język pracował od strony
      guzka, nie spać w staniku i koszulce, nie karmić w nocy leżąc na
      boku żeby nie przyciskać guzka (karmić na drugim boku a synka
      położyć na podwyższeniu, żeby mógł jeść z górnej piersi), w razie
      czego przykładac liście kapusty
      i pokazać się p. Monice gdy już odbiorę wyniki ;-)

      Pani Moniko - dziękuję!
      i Wam, Dziewczyny, za wsparcie też wielkie dzięki!
      • kaeira Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 16:28
        kinga_owca napisała:
        > p. Monika oczywiście mnie uspokoiła juz samym swoim głosem ;-)

        I o to chodziło ;-)
        • iit2 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 18:52
          Niestety nie zdążyłam już zadzwonić, bo temperatura wygrała i usnęłam.
          W między czasie zdążyłam przeczytać w internecie, że absolutnie duomox nie
          pomoże i żeby na lekarzu wymóc zinat albo ceklor, teraz nie wiem, czy faktycznie
          tak jest, a lekarz niestety dopiero będzie osiągalny w poniedziałek, do innego
          nie mam możliwości się udać. Nie wiem, czy to nie szkoda czasu na ten
          antybiotyk, a bez żadnego widzę że ani rusz.Przeczytałam też , że robi się
          posiew z mleka matki i antybiogram, wtedy wiadomo jaki antybiotyk zastosować.
          Pierś boli nadal, dreszcze , temperatura, ale dopiero wzięłam jedną dawkę, może
          jutro będzie lepiej. Byleby on zadziałał.
          • kaeira Do ii2 04.02.09, 20:52
            Hmm, nie wiem gdzie wyczytałaś że Duomox nie pomoże... ale duomox to
            amoksycylina, która często jest przepisywana karmiącym, także na zapalenie -
            wiem to z forum. Czy jest to leczenie najwłaściwsze - tego nie wiem. Bezpieczne
            jest.
            Ale wiem także (z forum i wypowiedzi p. Moniki) że posiew jest zwykle wcale ale
            to wcale niepotrzebny. Czasem także daje się pokonać zapalenie bez antybiotyku.

            Na twoim miejscu spokojnie bym wybrała ten lek, a poza tym stosowała wszelkie
            porady p. Moniki, które wklejam ponizej:

            -------------------------
            "Nie każde zapalenie wymaga leczenia antybiotykiem. A póki
            co niewątpliwie przyda się jak najczęstsze karmienie (lub odciąganie, choćby
            niewielkich ilości), można stosować okłady z lekko zgniecionych liści białej
            kapusty (pierwszy listek po karmieniu powinien być chłodny, następne o
            pokojowej temperaturze) i unikać ogrzewania piersi przed karmieniem czy
            masowania (czy to przed, w czasie czy po). Czasami niezbędna jest też zmiana
            pozycji do karmienia. No i oczywiście odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek, a
            przy bardzo wysokiej temperaturze leki przeciwgorączkowe (i przeciwzapalne)
            najchętniej z paracetamolem lub z ibuprofenem. I picie, bo gorączka powoduje
            większe zużycie wody.
            pozdrawiam monika staszewska"
            --------------------

            A co tego skąd się bierze zapalenie, znowu cytuję::

            "Mam już trzecie zapalenie piersi w ciągu miesiąca. Dlaczego tak się dzieje? Co
            mogę zrobić, żeby wreszcie mieć z tym spokój?

            Moje doświadczenie pokazuje, że przyczyn zapalenia piersi może być co najmniej
            kilka:
            - popękane brodawki - w wyniku złej pozycji przybieranej przez mamę przy
            karmieniu lub niewłaściwej techniki ssania u dziecka;
            - stosowanie nieodpowiedniego leczenia przy pierwszym zapaleniu - źle dobrany
            antybiotyk, mocne masowanie piersi;
            - nadprodukcja mleka;
            - uraz albo ucisk piersi, np. przez źle dopasowany stanik lub ugniatanie palcem
            w czasie karmienia;
            - przemęczenie, stres.

            Żeby zapobiec nawrotom zapalenia piersi, trzeba znaleźć i wyeliminować ich
            przyczynę. Jeżeli powodem są popękane brodawki, warto skontaktować się z
            fachowcami w poradni laktacyjnej, którzy pomogą poprawić technikę ssania malucha
            i wybrać najlepszą pozycję do karmienia. Jeśli dotychczas stosowane antybiotyki
            dawały właściwie tylko kilkudniową poprawę, to może teraz lepiej najpierw zrobić
            posiew z mleka i antybiogram, co pozwoli dobrać najskuteczniejszy lek.
            Przy nadprodukcji mleka pomocne może być picie naparu z szałwii i odciąganie
            odrobinki mleka bądź przystawianie na chwilkę dziecka za każdym razem, kiedy
            piersi są za bardzo napięte. Trzeba natomiast unikać odciągania dużych ilości
            mleka, bo to jeszcze bardziej pobudza laktację. "
            --------------------------

            Ale ty się na razie doszukiwaniem przyczyn nie przejmuj, bo jedno zapalenie może
            dopaść każdą.
      • monika_staszewska Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 04.02.09, 18:54
        W razie czego mogę "głos" wysłać przesyłką priorytetowa ;)
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
        ps. Żarty na bok, trochę tu Panie jednak przesadzacie, słowo daje :)
        • iit2 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 05.02.09, 13:06
          dziewczyny dzięki za rady, dziś trochę lepiej, nie mam dreszczy, a to
          najbardziej dopiekło, więc jednak chyba pomaga antybiotyk. Oby.
          Okładam kapustą i rumiankiem, ale pierś jeszcze boli, do tego rzeczywiści mam
          chyba sutek zraniony, bo on boli najbardziej przy karmieniu, ale zastosuję
          bepanthen to może pomoże.
          jeszcze raz dzięki.
    • kaeira Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 06.04.09, 09:32
      Hej, kinga_owca, tak się zastanawiałam, jak skończyła się ta historia? Jaka była końcowa diagnoza?
      • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 06.04.09, 13:27
        kaeira napisała:

        > Hej, kinga_owca, tak się zastanawiałam, jak skończyła się ta
        historia? Jaka by
        > ła końcowa diagnoza?
        >

        Kaeira, powiedziałam pani Monice przez telefon i na forum już nie
        pisałam - kajam się i proszę o wybaczenie

        okazało się, że ten duży guz to zastój pokarmu, tylko chyba jakis
        dziwny - bo pani Monika stwierdziła, że jesli mleko by nie
        odpływało, to by mnie bolało, więc musi się tam gromadzić ale chyba
        częściowo wypływać

        przestałam karmić w staniku, staram się nie uciskać niczego podczas
        karmienia, ale guzek jest cały czas - niebolesny, mniejszy niż był
        ale jest
        i w sumie się zastanawiam, co z tym robić
        może jednak wybiorę się "na widzenie" do pani Moniki

        dzięki za troskę i za pamięć :-)
        • monika_staszewska Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 06.04.09, 14:13
          Ciekawe czy jakkolwiek się zmienia po karmieniu, bo jeśli tak
          znaczy, że to tylko nieco zmieniony (w stosunku do stanu sprzed
          zablokowania) fragment gruczołu. jeśli się nie zmienia, ale jest
          nieduży może to być po prostu torbiel mleczna, z którą zresztą nie
          trzeba nic robić.
          Ale oczywiście jeśli ma Pani ochotę na "widzenie" :) zapraszam w
          najbliższą środę miedzy 9.00 a 10.30 na spotkanie dla mam do
          kancelarii przy parafii św. Zygmunta, ul Daniłowskiego 64.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • kinga_owca Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 06.04.09, 17:56
            wybieram się już od ładnych kilku tygodni i wybrać nie mogę
            ale mam nadzieję, że w tę środę wreszcie się wyrwę
            i dziękuję za zaproszenie :-)
            • evian5 Re: wielki guz, liczne guzki, operacja a karmieni 06.04.09, 18:02
              ja mam tez guzek w jednej piersi i to dosc duzy bo ok 4,5 cm. w ciazy wykryto
              malego wlokniaka w po porodzie ten maly guzek zrobil sie duzy. troche
              panikowalam bo myslalam, ze czeka mnie operacja ale mialam jeszcze raz robio ne
              usg i biopsje i okazalo sie, ze ten wlokniak jest ale nie taki duzy, a wiekszosc
              guza to zmiany laktacyjne ktorych sie nie operuje. lekarz poradzil mi dalej
              karmic, jesli nie jest to dla mnie zbyt uciazliwe (ta piers czasami boli) a po
              zakonczeniu laktacji te zmiany powinny sie cofnac, jesli nie to mam sie zglosic
              jeszcze raz na badanie. w kazdym badz razie jesli guz jest ruchomy i w zasadzie
              bezbolesny przy dotyku to najprawdopodobniej nie jest grozny i zazwyczaj nie
              wymaga natychmiastowej operacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka